Jump to content
1 1
Bartecki1998

Auto kopci na biało

Recommended Posts

Posted (edited)

Witam uprzejmie forumowiczów, posiadaczy Małyszów:) 

Posiadam audi a4 b6 2.0 w LPG

Mam problem z dymieniem na biało z rury wydechowej, otóż kiedy odpalam auto i jest ono na zimnym, to wszystko wydaje się być w porządku, ale gdy postoi na wolnych obrotach z 5 minut, to zaczyna wydobywać się jakby para i z rury wycieka woda. 

Z początku myślałem, że to pogoda i wilgotność powietrza sprawia że dymi i to normalne, ale jak wracam z miasta pod dom, po czym wysiadam z auta i obserwuje dym z rury wydechowej, to przy ładnej słonecznej pogodzie widać, że dym  jest biały i czuć jakby słodki zapach (uszczelka??) 

Pojechałem z tym do mechanika, żeby zrobił mi test na obecność spalin w układzie chłodniczym, ale nie mógł go zrobić, bo stwierdził że układ jest zapowietrzony i test może być niewiarygodny. 

Według zaleceń mojego drugiego mechanika, który stwierdził, że ten dym jest za bardzo biały i jest go trochę za dużo, od tygodnia obserwuje stan płynu chłodniczego, ale jest cały czas taki sam. 

Kiedy powiedziałem mechanikowi, że płyn nie ubywa to był wielce zdziwiony i kazał mi sprawdzać również stan oleju (sprawdzam od dwóch dni i jest taki sam) 

Na prawdę jest to dziwne, że nic z płynu nie ubywa, bo na  początku dym jest jak para wodna ale później po jeździe na mieście gdy wracam jest biały i ma słodki zapach.. 

Czy ten dym, może mieć związek z tym że jest zapowietrzony układ? Dodam, że jutro jadę na odpowietrzenie i po odpowietrzeniu ma mi zrobić ten test na obecność spalin w układzie chłodzenia. 

Zauważyłem też, że obroty nie spadają tak szybko jak powinne, daje to o sobie znać kiedy zmieniam bieg z jedynki na dwójkę lub trójkę. 

Jutro po odpowietrzeniu układu i teście na obecność spalin w ukladzie chłodzenia, chce zrobić małą trasę na benzynie i zobaczyć czy problem z dymieniem i z obrotami będzie taki sam jak na LPG. 

Być pomoże ktoś miał taki sam problem i wie co to jest?? 

Screenshot_20190331-133309.png

Edited by Bartecki1998

Share this post


Link to post
Share on other sites

Udało mi się odnaleźć przyczyny:) 

Napisze jakie, może komuś się przyda w przyszłości :

1. Dymiło na biało, ponieważ źle było wyregulowane LPG

2.Obroty wolno spadały przy zmianie biegów, bo była brudna przepustnica i wystarczyło ją tylko wyczyścić:) 

Koszt to ok. 150 zł za wszystko. 

Dużo ludzi mi mówiło, że to uszczelka pod głowicą... Wrypal bym się w koszty niezłe a wystarczyło to dobrego mechanika podjechać. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam mam podobny problem auto od momentu założenia instalacji lpg szarpie przy zmianie biegów do tego gdy temperatury trochę spadły okazało się że straszne kopci na biało (naprawdę strasznie) zastanawiam się czy może to byc wina źle wyregulowanego gazu? Czy raczej wina silnika? Dodam że płynu nie ubywa jedynie pali olej ok 200 na 1000km

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla przykładu sprawdź jak kopci na benzynie. Na rozgrzanym jest tak samo jak na zimnym? Ewidentnie coś się źle spala i na pewno nie chodzi tu o olej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na benzynie prawie przestaje. Na LPG na zimnym kopci ale mniej dopiero na ciepłym zaczyna się ten cyrk.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ten dym ma jakiś zapach? Dostaw też rękę do wydechu i niech się na niej skropli. Zasadniczo możesz posmakować nawet -to nie kocie szczyny i jak muśniesz językiem to biegunki nie dostaniesz. Słodkawy -płyn. Lepki i nieprzyjemny -olej. Woda to wiadomo z grubsza, smak starawej mineralki z wydechu. 

U mnie obecnie jest tak(tradycja dla tej pory roku) -odpalam i w żadnym nie ma nic. Po chwili zaczynają parować na biało. Pojadę kawałek do rozgrzania jest coraz gorzej. Vka to wręcz dymi całym tyłem jak się za kombi kotłuje para. Jadę dalej, auto dostaje swoją porcję wrażeń i paruje coraz mniej. Po połowie dnia jazdy i wygrzaniu w zasadzie wcale. Każde z trzech(wszystkie z LPG). 

Na benie jadę może... kilometr -trzy. Tak mam czujniki ustawione. 

W nocy od lasów(mieszkam na przedmieściach) wilgoci od cholery, wydechy naciągają, skrapla się. Potem musi odparować podsycana po części przez uboczne produkty spalania(wodę). Jak się wydech wygrzeje to już na bieżąco "suszy" i jest spokój. 

Vkę na tę okoliczność obmacywałem i porównywałem ze dwie zimy temu. Moja to jeszcze nie tak bardzo paruje. Kolegi w126 560 SEC na wolnych wygląda jak Titanic na średnich. Nawet klimatycznie. Silnika nie słychać, a masa pary się za nim snuje po ziemi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, pulpecik napisał:

A ten dym ma jakiś zapach? Dostaw też rękę do wydechu i niech się na niej skropli. Zasadniczo możesz posmakować nawet -to nie kocie szczyny i jak muśniesz językiem to biegunki nie dostaniesz. Słodkawy -płyn. Lepki i nieprzyjemny -olej. Woda to wiadomo z grubsza, smak starawej mineralki z wydechu. 

U mnie obecnie jest tak(tradycja dla tej pory roku) -odpalam i w żadnym nie ma nic. Po chwili zaczynają parować na biało. Pojadę kawałek do rozgrzania jest coraz gorzej. Vka to wręcz dymi całym tyłem jak się za kombi kotłuje para. Jadę dalej, auto dostaje swoją porcję wrażeń i paruje coraz mniej. Po połowie dnia jazdy i wygrzaniu w zasadzie wcale. Każde z trzech(wszystkie z LPG). 

Na benie jadę może... kilometr -trzy. Tak mam czujniki ustawione. 

W nocy od lasów(mieszkam na przedmieściach) wilgoci od cholery, wydechy naciągają, skrapla się. Potem musi odparować podsycana po części przez uboczne produkty spalania(wodę). Jak się wydech wygrzeje to już na bieżąco "suszy" i jest spokój. 

Vkę na tę okoliczność obmacywałem i porównywałem ze dwie zimy temu. Moja to jeszcze nie tak bardzo paruje. Kolegi w126 560 SEC na wolnych wygląda jak Titanic na średnich. Nawet klimatycznie. Silnika nie słychać, a masa pary się za nim snuje po ziemi.

Ani woda ani olej, tu cytat:
Dodam że płynu nie ubywa jedynie pali olej ok 200 na 1000km

Biorąc pod uwagę, że mój palił 2 litry na tysiąc i tak nie kopcił to olej odrzucam :D

Szczerze mówiąc na pare mi to nie wygląda. Obstawiam źle wyregulowany gaz, zwłaszcza, że przy benzynie praktycznie nie kopci.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Rosomak91 napisał:

Ani woda ani olej, tu cytat:
Dodam że płynu nie ubywa jedynie pali olej ok 200 na 1000km

Nie ubywa... Chciałbym chociaż dychę za każdą pomyłkę jaką zweryfikowałem w takim twierdzeniu. A to krzywo stał, a to źle odpowietrzony, a to reduktor źle wpięty i wręcz pozornie przybywało, albo ktoś nie zwrócił uwagi, że zimny zimą i rozgrzany to większa różnica niż w odniesieniu do "zimny" latem.  Do tego częste myślenie życzeniowe "a, dwa centymetry to ma prawo"... Sprawdzić można i wypada.

7 minut temu, Rosomak91 napisał:

Szczerze mówiąc na pare mi to nie wygląda. Obstawiam źle wyregulowany gaz, zwłaszcza, że przy benzynie praktycznie nie kopci.

To co to jest -nie olej, nie para, nie płyn. Gaz? Hihi, dopiero by było jakby takie ilości waliły w wydech. Skąd ten dym od źle ustawionego gazu? 

Jeżeli chodzi o wygląd i kłębienie się tego dymu to bym powiedział, że para zmieszana z oparami glikolu. 

Powąchać, posmakować -za darmo, a często szybsze i lepsze niż jakieś elektroniczne gdybania i mierzenia pod maską.

Edited by pulpecik

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oookej, jeśli nie gaz, to dlaczego na benzynie nie kopci?

Zakładając, że poziom wody sprawdzamy na zimnym silniku poziom powinien być ciągle ten sam. Jeśli jest ten sam tzn, że jest ten sam, no nic prostszego :D . Poza tym, jeśli nawet ubywa, nie musi to oznaczać że trafia do komory spalania. Jest milion innych dróg ucieczki. Druga sprawa, w komorze spalania jest na tyle wysokie ciśnienie, że raczej pompowałoby w drugą stronę.

Ja bym nie szukał dziury w całym. Jeśli na benzynie wszystko jest OK, to i na gazie powinno być okej.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
59 minut temu, Rosomak91 napisał:

Oookej, jeśli nie gaz, to dlaczego na benzynie nie kopci?

 

 U mnie nie ma dużo pary na benzynie, bo... prawie na niej nie jeżdżę. A tutaj? Skąd mamy pewność co do warunków i sposobu weryfikacji? Może zaraz się okaże, że jednak płyn znika?

Anegdotycznie -naprawiałem przez net kolesiowi KE-jetronic. Pierwsza sprawa "sprawdź dokładnie szczelność dolotu". Po 10 minutach czytam "wszystko ok" :grin:  

A ogólnie to trzeba sprawdzić najpierw CO, by wiedzieć DLACZEGO. Gaz to nie może być, ma temperaturę wrzenia poniżej zera. Takie ilości odparowanej jego postaci oznaczałyby w sumie kran otwarty na maksa i smród aż w oczy szczypie. No i detonacja wielce prawdopodobna, bo to przy ziemi może dość długo siedzieć.

Gaz ma za to nieco inne spalanie, więcej ciepła wydziela, inny jest skład spalin po części. Pary może być nieco więcej ale to trzeba by dzień na LPG i dzień na PB, a zazwyczaj każdy dużo na LPG i symbolicznie na PB jeździ.

Vka mi paruje, r4ki też ale np. ADR to wręcz chlapie wodą z tyłu. Można się w sumie napić z rury. Kiedyś regulowałem wstępnie gaz, przepustnicę i takie tam. To po drzwiach garażu(z zewnątrz) po prostu płynęło. To z Vki oparów dużo więcej ale wody mniej w postaci cieczy. Inny wydech po prostu. 

Co może lecieć z takiego auta z tyłu? Para wodna co jest ok, opary glikolu co jest be i dym ze spalonego oleju co jest be ale nie oznacza jak przy poprzednim be od razu "ja prd!" 

Gaz może iść niedopalony(zwłaszcza przy mieszalnikach) ale nie będzie widzialny. Wystarczy zakręcić na butli zawór i otworzyć z przodu obieg LPG, zobaczyć(na otwartym terenie!) jak i w jaki sposób zejdą te resztki. W taki dzień jak dzisiaj sycząc i parując znikając od razu, na mrozie powiedzmy -25*C sycząc i skraplając się w kałużę. 

Takie ilości oparu jakby były LPG(pomijając, że dym inaczej się zachowuje) w końcu by załapały trochę płomyka w dolocie(bo bo ich początek to dolot) i maska by się otwarła być może raz na zawsze. Widziałem korek oleju w Mercedesie co się odbił w masce jak żółw w łopacie z bajek Disneya :grin:

Jeżeli auto po godzinnej czy dłuższej jeździe będzie tak dymić to można zacząć mieć obawy. Ale najpierw posmakować, ogólnie już na dłoni będzie widać jak i czy się skrapla. Pewnie wydech się wygrzeje porządnie i będzie ok. A w nocy wilgoć wlezie, dojdzie skraplanie z pracy(normalne) i od nowa zasłona z pary. 

 

Edited by pulpecik

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro tak mówisz, to niech tak będzie :D moja wiedza chemiczno-fizyczna spalania gazu jest znikoma.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
1 1

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...