pulpecik

Pasjonat
  • Zawartość

    278
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0

O pulpecik

    Informacje

    • Płeć
      Mężczyzna
    • Imię
      mirek
    • Lokalizacja
      świętokrzyskie

    Auto

    • Model
      A4 B5
    • Nadwozie
      Avant
    • Rocznik
      1997
    • Silnik
      1.8
    • Napęd
      FWD
    • Skrzynia
      Manual
    • Paliwo
      PB+LPG

    Ostatnie wizyty

    171 wyświetleń profilu
    1. Osobiście zakładając do dwóch ostatnich aut odpuściłem Hany, podobno(i to dosyć powszechna opinia) jakość poszła mocno w dół i stała się nieadekwatna do ceny. Wybrałem Barracudy i nie mam zastrzeżeń. Broni ich filtr z odstojnikiem co pewnie znaczenie ma. Zwłaszcza, jeżeli zatankujemy na stacji, gdzie ktoś lał olej w zbiorniki LPG, żeby przedłużyć życie zdychającej pompy. Takie opinie usłyszałem bezpośrednio od posiadaczy stacji, a czy prawdziwe? Tak, czy siak przed jakością polskiego gazu należy się bronić, bo to pozbawiona normy paliwowej i niedopilnowana berbelucha, cierń w oku acyzy... Inna sprawa, że silnik ABC wielkich wymagań nie ma co do wtrysków.
    2. STAG to nie jest określenie całości instalacji -zestawienie może być przeróżne. Są opcje najczęstsze, bo ludzie chcą tanio i nie kumają, że aby odcinać kupony najpierw trzeba zbudować ku temu solidną podstawę. Inaczej co odetniesz to dokleisz w innym miejscu. Aby tego uniknąć wywalałem Valteki i Alaski z każdego(KAŻDEGO) auta jakie mi się przez garaż przewinęło. W pewnym momencie zostałem królem Valteka na OLX jako wystawiający niemal całe... wiaderko za grosze. Ze trzy komplety nie miały nalatane więcej niż 15k. Nie kumam tego -kupuje się pralkę, TV, czy telefon to się czyta opinie. Zakłada gaz za kilka tysi do auta za kilka tysi choćby to się żałuje stówkę -trzy na lepsze wtryski i reduktor... Pisanie, że STAG jest zły, bo reduktor puszcza, czy wtryski padają nie ma sensu. Równie dobrze można pisać, że układ hamulcowy Audi jest do bani, gdyż nie chce hamować po zalaniu płynem co stał w otwartym słoiku pod wiatą kilka lat i na tarczach Harta. Centralka STAGa zestawiona z porządnymi komponentami i przemyślaną instalacją działa bez zarzutu. Jakąkolwiek centralkę zestawić z badziewnymi wtryskami, czy źle dobranym reduktorem niskiej jakości i będzie można pisać, że X to pipa, bo po jakimś czasie wtryski....
    3. To test pomocniczy, bardziej marketingowy niż adekwatny do rzeczywistości. Nie traktuj go ostatecznie, bo czasem objawy pojawiają się sporadycznie/okresowo przy uszkodzeniach np. uszczelki, głowicy czy bloku. Długość życia uszczelki ciężko wyrokować -może założona po taniości? Może auto jeździło na ubogiej mieszance na jednej głowicy i "wzięło i podżarło", może było zagotowane, może pech, może czapka wymagała planowania, a nie zrobiono. Może blok pękł... Na stalce jaki jest olej? W odmie -ok, maź. Chociaż w moim ABC nie ma to może. Pod korkiem. Wybitnie nieczęsto spotykam u siebie, jakieś dawne historie. Ale ja dość mocno jeżdżę... Ale w zbiorniczku... to już niepokojące. Jakie było to uszkodzenie węża? Bo może się okazać, że walnęło ciśnieniem i puścił... Odpowietrzanie tego silnika, wbrew temu, że powinien niby "samo się" bywa uciążliwe, zwłaszcza jak ktoś do góry nogami termostat włożył, bo zdaje się, że można tak. W książce do A4B5 jest opisane i działa ok. Może spróbuj.
    4. Też mam Staga -dwa "Stagi". Co oznacza, że mam dwa sterownik STAGA(oba różne), a w jednym aucie wtryski Barrcuda, w innym Herculesy(też pojedyncze), reduktory -w jednym była Alaska więc do kibla od razu i włożyłem KME Silver, a w drugim już taki był. Czemu to piszę? Bo wtryskiwacze i reduktory to nie STAG, a same centralki są bardzo dobre i co ważne powszechnie znane co ułatwia ogarnięcie. Zapewne miałeś zestaw "rzeźbimy po taniości" czyli STAG+Alaska+Valteki(czerwona mgła hehe).
    5. To nie znaczy nic -mogli już skumać dawno, że w tym za***nym kraju na uczciwości dorobią się garba jedynie. A i klienci nie są wcale wszyscy tacy och i ach. Na całym świecie niewiedza kosztuje i to jest ok, jeżeli płacimy za uczciwą robotę. Żądanie starych, wymienionych części na nowe też Ci przysługuje. Kiedyś nie miałem czasu na prostą wymianę: -wymieniliście amorki? -jasne, proszę. Należy się... -poproszę stare części -na co panu? -na Caritas chcę oddać -och, coś mi się przypomniało, auto musi jeszcze wrócić na chwilę do nas, zapomniałem dać podkładki Półtorej godziny potem stare części się znalazły... Prosty trick ale -części stare są NASZE i należy zastrzec o ich niewyrzucaniu(sami sobie wywalimy), a wszelkie naprawy powinny mieć jakieś udokumentowane podłoże. Wydechu nie spawam sam, kolega to robi w zakładzie za kasę -zanim pokumplowaliśmy ujęło mnie, że bez proszenia każda wymieniona część czekała na mnie i zapraszano mnie jakbym chciał na podnośnik do weryfikacji napraw. Muszę się pochwalić, że żona moja, mimo wysokiego stanowiska i braku związków formalnie z mechaniką powoduje, że nawet moi koledzy uważają co mówić przy niej, bo np. zapach ATFu potrafi od zwykłego oleju odróżnić, wie co to elektrozawór, wał, przegub, TPS, przepustnica.... ...zarzucanie tyłem, różnice w napędach itp. itd Sporo razem dłubaliśmy zanim przyszły cięższe prace, dzieci, remonty... Raz zalała gazem auto zimą(90ka z BLOSem pod pracą). Szczęki urzędasom opadły jak spuściła nadmiar z reduktora, odpaliła i odjechała. Ciężko by ją było nabrać no ale nie każda Kobieta musi się interesować tym samym.
    6. Niech podepną przy Tobie pod kompa i pokażą czy i ewentualnie jakie błędy wyskakują. A jak nie mają kabelków za kilkadziesiąt zetów to bez jaj... Zrób sobie fotkę błędów, żeby nie zapomnieć. Może jakiś czujnik padać związany z liczeniem obrotów wału/wałka. Niby Hall czy indukcyjne wału są w zasadzie nie do zepsucia to jednak się psują i nie zawsze od razu. Do tego jest(przynajmniej) u nas jakaś cholerna plaga kun, sam nawet miałem już akcję, a koledzy z warsztatu twierdzą, że odkąd zakład mają tylu przypadków nie było. I powiedzmy nadgryziony kabel czasem nie łapie(drgania silnika itp.) ale to powinno być w błędach widać. To taki przykład. Ogólnie to czyszczenie przepustnicy jest przereklamowanym zabiegiem, musi być naprawdę w niej twardy i wredny syf, żeby się nie domykała/domykała niejednorodnie. Wiele winy ponoszą jakoś lekceważone ostatnio TPSy(czujniki położenia przepustnicy), które z racji natury pracy polegającej na "ocieractwie" z biegiem czasu się wycierają generując niejednorodność zmiany oporności = problemy z równomiernością pracy silnika, gdyż sterownik dostaje lekko "schynięte" informacje o stanie przepustnicy i do nich próbuje dobrać resztę parametrów. To też tylko przykład.
    7. Ja też. Oczywiście. Żaden gazownik tak nie wystroi starannie, bo mu się nie opłaci/nie chce/nie umie. To jazda z lapkiem, albo niuchanie korekt. Preferują mocno zgrubne ustawianie na wolnych obrotach, a to jedynie podstawa wyjściowa do dalszych prac. Niestety -rynek taki jest, że jak nie samemu to na sztukę. Chlubne wyjątki, czy przypadkowe zejścia się charakterystyk to kropla w morzu.
    8. Nic się nie stało, też się nabierałem nie raz -"dostępny", a przy próbie zamówienia co innego wskakiwało. Uroki sieci. W każdym razie dziękuję za linka na PW, mój kumpel może się zdecyduje.
    9. A kto powiedział, że czas wtrysku gazu i benzyny ma być taki sam? Chyba, że odnosisz się do mało precyzyjnej wypowiedzi Kolegi o "prawie". "Prawie" w dziale technicznym niewiele mówi. Może spóźniona dygresja ale warto przypomnieć o mnożniku. Czasy wtrysku gazu dobiera się tak, by czas wtrysku benzyny podczas jazdy na niej i "symulowany" podczas jazdy na gazie jak najmniej się różniły. Operuje się przy tym mnożnikiem(stosunkiem czasu wtrysku jednego paliwa do drugiego). Chodzi mniej więcej o to, by sterownik benzyny nie miał pojęcia, że jest "okłamywany". Ustawianie podczas jazdy "po czasach wtrysku" to całkiem porządna metoda dostrojenia LPG -tak operować długością wtrysku gazu, by(o ile to możliwe) po przeskoczeniu na to paliwo czas wtrysku benzyny pozostał bez zmian. Zakłada się, że(pomijając nachylenie) mnożnik powinien startować z okolic 1.2(czyli czas wtrysku gazu to jeden i dwie dziesiąte czasu wtrysku wachy), a kończyć na ok. 1(czyli zrównanie w końcówce obrotów i w kontekście obciążenia obu czasów). Co innego `sama mapa -powinny być możliwie identyczne. Ale na mapę to takie strojenie dobre, od którego można wyjść ku lepszemu(po czasach) i jeszcze lepszemu(po korektach). Czasem jakość mieszanki robi się jej... ilością. To znaczy, że np, przy nieszczelnym dolocie w celu utrzymania odpowiedniego jej składu w obecności zbyt dużych ilości powietrza podlewa się nadmiernie gazem. Stąd auta o małych silniczkach palące jak V8. Dotyczyło to zdecydowanie bardziej starszych typów instalacji zakładanych w starszych układach paliwowych(gaźniki, K/KE-jetronic) lecz i przy sekwencji przy pewnym splocie niedociągnięć może tak być. Spróbowałbym zmienić silnikowi kodowanie na jedno-sondowego(u mnie w 2.6 akurat wartość 040 pasuje dla CHRL hahaha), ten sterownik jest kapryśny. U mnie zaczął palić dużo, ssanie +150 rpm i +1-2 minuty się zrobiło, aromat +200%. Ze startu zrobiło się 2.0 101 koni. Ledwo się ciągnął. Wszystko w odczytach ok(tyle co się da zrobić, bo sterownik ma kaprysy), sondy niby pracują. Błąd grzałki jednak sporadyczny wyskakiwał. Przekodowałem na z 068 na 040, akurat sonda 1 na którą ustawia kodowanie jako jedyną nie zgłaszała usterki(podkreślam -oscylacja sprawdzana ok, tylko raz na ileś tam sporadyczny grzałki ale wystarczyło). Jak ręką odjął. Te ich korekty w tym sterowniku to... W każdym razie nie wnikam, kupię sondę jak mi szok minie po ostatnich wkładach w dom i wrcam na 068. Jeszcze mała uwaga -mierzenie sond zwykłym miernikiem. Bez jaj -jakby było sensowne to nie połodzono by AFRek(listewek diodowych), wskaźników, zaleceń użycia oscyloskopu. Takim miernikiem, często za kilka zetów, to sobie można proste prądy pomierzyć. Nawet nie przy komputerze, bo mierzyłem kiedyś trzema(3) prądy "pulsujące" na karcie graficznej(podkręcanie) to każdy co innego pokazywał, a zakres błędu to "spalić - nie spalić"
    10. Z premedytacją kupiłem niedawno ten sam model ale 60 cali. Kąty "nieco słabsze przy VA" .... serio widać to dopiero przy takim ukosie, że tylko idiota tak TV oglądać próbuje. To jakby "kierownica nieco za mała, gdy kieruję z fotela pasażera". Skorzystałem z sieciowych ustawień kalibracji profi i akurat pokryły się z moimi odczuciami. Ponieważ w rodzinie sporo Samsungów 3d z pilotami "smart" z których inni nie korzystają odblokowałem w menu serwisowym możliwość użycia takiego pilota i... opcje 3d, działa to bez zastrzeżenia(w sieci są opisy, banalna sprawa, można też model ten "przemianować" na inny co powoduje odblokowanie dodatkowego suwaka upłynniaczy). Mam 2 TV 3D i łącznie cztery pary okularów. Dzieciaki lubią 3D, ja też. Czasem gramy nawet z synem w coś w 3D. TV dla mnie super -prawdziwy, a nie jakieś niby 4k(na picowanych matrycach właśnie od LG co jednak czasem widać) + teoretyczny HDR(na TV z jasnością poniżej 300, a widać COKOLWIEK chyba od ok. 350-400). Z odległości z jakiej go oglądam 4k bym nie poczuł. Zalecenia szpeców do mnie nie trafiają -w/g nich żebym coś widział w salonie musiałbym mieć ...85 cali. Ciężko to kupić obecnie, 50ki szukam n 100Hz dla kumpla, zaskoczył go mój i koniecznie chce taki sam, tylko u niego 60ka by zablokowała całe okno w wąskim pokoju. Gdzie widziałeś, czy widzisz za 3k i czy w menu serwisowym masz potwierdzone 100Hz?
    11. Wciąż nic nie wiem -"instalka Lovato" to jak "mam jakiegoś Opla". Sprecyzuj, bo może w klockach użytych tkwi sedno.
    12. Nikt nie spytał jaka instalacja, a to podstawa. Jakie wtryskiwacze, jaki reduktor, jaki filtr? Ile nalatane, czy i co było robione? Bo jeżeli to Valteki z Alaską i podstawowy filtr... a jeszcze jak nie dotykane z 30 000 i założone byle jak(na wężykach różnej długości bliskiej lince holowniczej) to sobie można czujniki zmieniać do bólu. "Serwis" u gazownika to taki ogólny wyznacznik "no jedzie na gazie", a 1.5 roku nic nie mówi o używaniu instalacji, istotny jest przebieg. Swoją drogą temperatura 84-85 to nie jest "elegancko". Elegancko to jest możliwie blisko 89-90.
    13. Taki jak w tytule. Mam też KDC BT53u z pudłem i mediami ale z tamtym jestem niezdecydowany, musiałby ktoś kasą pomachać. Podobnie z JVC SH 1000. Link do 6051 poniżej, cena 350. O cenie oczywiście można porozmawiać. KLIKEN
    14. ...czyli mały wieloklin.
    15. Jest kilka marek ze średniej półki mających mały odsetek upadlaków. Owszem -duża cena może oznaczać tylko duże rozczarowanie. Najtańsze wiadomo -substytut dający złudzenia.