pulpecik

Pasjonat
  • Zawartość

    299
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Komentarze sprzedającego

  • 0
  • 0
  • 0

Reputacja

1

O pulpecik

    Informacje

    • Imię
      mirek
    • Lokalizacja
      świętokrzyskie

    Auto

    • Model
      A4 B5
    • Nadwozie
      Avant
    • Rocznik
      1997
    • Silnik
      1.8
    • Napęd
      FWD
    • Skrzynia
      Manual
    • Paliwo
      PB+LPG

    Ostatnie wizyty

    324 wyświetleń profilu
    1. pulpecik

      Nie będę ani ganił, ani chwalił takiej metody -każdy ma swoje sposoby. Tak czy inaczej po czasach wtrysków, czy po korektach da się już sensownie ustawić auto. U mnie dzisiaj żona zgłosiła... tadam, drżenie na wolnych i wypadanie zapłonu czasem podczas przyśpieszania. Mało jeżdżę A4, niezbyt je lubię więc zaskoczenie było. Pierwsze co zrobiłem to przegazówki spod maski, fakt -zachłystywał się czasem przy nagłym depnięciu. Podczas jazdy na benie ok, na gazie słabo. No to zdjąłem osłonę znad WN, atomizer i jak popsikałem wodą to się widno zrobiło :E Pioruny na drugim garze. Fajka się zesrała i biło do masy. I to konkretnie. Ponieważ mam na zapas przypadkiem to zmiana i próba na postoju i z jazdy. Falowanie niewyczuwalne w zasadzie, żadnych szarpnięć. Kiedyś na wolnym czasie zdejmę przepustnicę i rozbiorę na atomy, poczyszczę, przesmaruję napęd i zobaczymy czy się nie pogorszy :E
    2. pulpecik

      Zasadniczo to dmuchają kompresorem w kolektor podczas wiercenia, raczej problemem jest wyciągnąć je potem z oczu Pewnie, że pewniejszą metodą jest zwalenie dystrybucji i odwiert na stole ale...
    3. pulpecik

      ADRy wychodziły z kolektorami w tworzywie i ze stopu. Również w wersji z gruszką(regulacją) i bez. Piszesz, że auto masz wyregulowane na zero i jednocześnie o falowaniu i podejrzanym reduktorze. Jeżeli reduktor ma problemy powodujące aż falowanie na LPG to na nim nie wystroisz porządnie. Oczywiście nie piszę o "autokalibracji" na postoju, bo to taki wstęp jedynie do mocniejszego strojenia. Jednak na nim zazwyczaj się kończy...
    4. pulpecik

      To jedyna droga, tak jak piszesz -ma być taniej, to na początku musi być drożej. Czyli zakłada się porządne i odcina kupony. Z gó..a bata się nie ukręci. No ale w większości nieobliczalna Alaska(daje coś koło 100 koni podobno maks) i tanie Valteki plus komentarz "panie, zapier...a aż miło, po cholerę droższe?!"
    5. pulpecik

      Wybierz do czysta i patrz czy i w jakich ilościach się pojawia. Być może to tylko "odpad" po regeneracji. Może czymś paćkali, żeby lżej się składało, albo z nawyku czy konserwacyjnie?
    6. pulpecik

      Na wolnych obrotach to on wiele do trzymania nie ma. Ani termiki mu nie trzeba zbytnio, ani ciśnienia do wydajności. Nie wiem jakie masz wtryskiwacze, nie wiem jak położone czujniki(bo ich umieszczenie ma też znaczenie). Jakie długości wężyków. Ile nalatane na gazie, jaki filtr(te zwyczajowe puszeczki to się niemal nie brudzą -czyli słabo filtrują, więc może coś iść na wtryski i zależnie od ich typu mieć lub nie mieć znaczenia). Są oczywiście przypadki, gdzie reduktor już na wolnych obrotach ciska się z ciśnieniem jak głupi po forum ale to trzeba się podpiąć i wiedzieć. Do tego gaz jak wiesz więcej wymaga od instalacji WN. A tutaj jest zasada stała -"wymieniłem świece, kable i zero zmian". Bo cewka droga, a jak się wymienia to na używkę albo na zamiennik często jakości se takiej. Kiedyś weryfikację niedomagań WN przy LPG auta przeprowadzały szybciej :E Pozbawione automatyki instalacje i rozbudowane doloty np. KE-jetronica szybko robiły huki przy nieprawidłowym dopalaniu mieszanki gazowej. U brata w Pasku z ADR dopiero trzecia używana cewka dała pełnię szczęścia. W tym, że jedna gubiła zapłon na garczku przy całym zakresie. Druga właśnie powodowała "chybotliwą" pracę. Była okazja podmienić za friko na trzecią i strzał w dychę. Jest ok. Sprawdzałeś pewnie wystrojenie LPG? Stroiłeś podczas jazdy? Wtryskiwacze masz jak obstawiam jakieś sensowne, nie mówimy o zestawie alaska+waldusie? U mnie, pisałem o tym, przy zakupie auto bujało lekko obrotami po odpaleniu. Im cieplejsze tym gorzej. Najpierw zanikał gaz aż do strzelania(sekwencja!), po ok. 50km ledwo się na benzynie dało jechać. Fajki świecy "naprawiał" geniusz taśmą izolacyjną, a ta się robiła plastyczna coraz bardziej. I właśnie najpierw pogarszał się gaz. Lekkie huśtanie obrotami na wolnych to temat rzeka. Składowych sporo, a dodatkowo 95% elementów odpowiedzialnych za to jest używkami i zamiennikami. Rynek zaś części zaczyna przypominać ruletkę -co by nie robić wygrywa krupier :E
    7. Zobacz ofertę Zegary do przedlifta ADR 1.8 VDO, zwyczajny czyli bez FISa Najchętniej z dodatkowymi wskazaniami temp. oleju i napięcia ładowania. Będą białe tarcze? Ok, ale to nie priorytet, podobnie jak ringi. Nie chcę FISa za gotówkę -inne priorytety obecnie. EWENTUALNIE -jakby jednak się trafił to za komplet FIS z manetką do przedlifta(fajniej do avanta ale jak coś dostosuję) mogę dać jedno z trzech radyjek(wszystkie z DSP, czasówkami, 24 BIT B-B, USB, 3xRCA, kostki, nie uszkodzone ramki, półkieszenie i tak dalej): -Kenwood KDC Bt8044U -Kenwood KDC 7544U -Clarion DXZ778RUSB(pudło, książeczki, pilot, etui, dwie kostki -w tym ta od RCA) Proszę o PW -dostanę powiadomienie, nie ma wiele czasu na forum zaglądać. Dodający pulpecik Wysłano 17.05.2018 Kategoria Audi A4 B5
    8. pulpecik

      Zegary do przedlifta ADR 1.8

      VDO Najchętniej z dodatkowymi wskazaniami temp. oleju i napięcia ładowania. Będą białe tarcze? Ok, ale to nie priorytet, podobnie jak ringi. Nie chcę FISa. Proszę o PW -dostanę powiadomienie, nie ma wiele czasu na forum zaglądać.
    9. pulpecik

      No proszę, mamy jakiegoś omnibusa frustrata. Zamienniki od pakowaczy i chińskie podróbki równa z oryginalnymi produktami z czasów, gdy takie szczyle siedziały cicho przy rozmowie dorosłych. Wszystko jest pewnie jednakowe co? Oleje, pompy... Nowe indyjskie auta są lepsze niż 10 letnie Audi... Ciśnienie obiegowe to ciśnienie oleju w układzie smarowania -bardzo często mylone na forach z ciśnieniem sprężania, podejrzewam, że użerałem się z tym myleniem zanim tate dali ci na kurs na prawko. Ciśnienia w aucie się rozróżnia mundralo za pięć groszy. Jakbym ci napisał zmierz ciśnienie to byś pewnie pierwszy kwiczał "które? w oponach??". Nie chce mi się przekomarzać z twoimi kompleksami i manią wielkości zrodzoną z maleńkości więc ci napiszę wprost -wyjdź z internetu między ludzi ze swoim... obyciem, to cię ludzie szybko na ziemię sprowadzą. Aaaa, Leeds. No i jasne -im dalej tym odważniejszy. Bardzo chyba ci musiałem zryć czapę kiedyś tam(nawet nie wnikam kiedy), skoro nadal ci styki grają. Szczerze to cię nie kojarzę i rzadko tu bywam ale skoro ubarwiłem twoje życie i ból d*py to winszuję :E Bycie takim mściwym, małostkowym chamem to wstyd. I te podpisy "twardziela" z biciem kluczem po ryju... Lecz się chłopie, może nie jest za późno. Dla mnie jesteś tylko zbiorem pikseli na ekranie.
    10. pulpecik

      Na zaś można wszystko wymieniać. Jednak dla mnie decydujący jest pomiar ciśnienia ZEWNĘTRZNYM manometrem(a że mam dwa to dwoma dla wyeliminowania błędu pomiaru i nagłej usterki przyrządu). Jeżeli auto ma wskaźnik ciśnienia obiegowego to dubluję ten pomiar manometrem. I wówczas musisz sam ocenić -ile brakuje do skraju sensownego działania pompy. Do tego dochodzi stan panewek i tak dalej. Nawet najlepsza pompa bryzgając olejem "w powietrze" nie nabije ciśnienia. Pomiar na gorącym silniku i będzie jasne ile ciśnienie wynosi. Pompa oczywiście, że podlega zużyciu ale jeżeli daje radę to ori bije febika pośladem, nawet nie z ręki... BTW -Febi i SWAG to w zasadzie to samo, a osobiście Febi już wieki nie kupuję, bo mimo sentymentu przejechałem się na uporze więc nie pcham się pod prąd. To nie ta jakość co kilka lat temu. Ciężkie wybory -albo ryzyko od pakowaczy i branderów, albo duże koszty.
    11. pulpecik

      No nie czaisz -jak sam powiedział, część zawieszenia do wymiany i nie dlatego o tym gadał, że lubi gadać. Po prostu będzie robił -auto ma być dla niego sprawne ale się nim nie przejmuje. Dla niektórych pakowanie kasy w takie auto to jak tynkowanie budy 17 letniego psa... Zresztą nikt nie pisał, że go dojeździ na amen. Zasadniczo to o sprawność dba bardziej niż dobrze, syntetyk, porządne opony itp. A4 zawsze zresztą się sprzeda, podobnie jak każde nawet zajechane TDI... A S8 to ma akurat D2, więc wybacz ale roczniki te same, tylko klasa jakby wyższa. Lemfordera nie wezmę. Dla mnie maks do tego auta to RTS/Moog/Meyle. W sumie, gdyby nie to, że auto chodzi bez jęknięcia, pali naprawdę mało gazu to bym je opchnął. Solidne i ekonomiczne ale nudne Subiektywnie oczywiście.
    12. pulpecik

      Ponieważ mi lecą patyczki z przodu i wciąż szukam w miarę czasu i pytam dowiedziałem się od konkretnego, nieściemniającego kolegi o SKV u niego. Zrobił 16 tysięcy i jak powiedział część zawieszania już do wymiany ale... ... ogólnie je chwali. Czy raczej uważa, że nie powinien ganić. Dlaczego? Otóż mieszka na zwieńczeniu drogi "trochę kostka, trochę co upadło budowlańcom". Jeździ jak szurnięty, bo A4 B5 jest kupiony jako zamiennik Yariski do jazdy na zakupy za śmieszną jego zdaniem kasę (ok 6k) i z założenia ma być czymś a'la skuter z dachem i absolutnie nie do przejmowania się. Do przejmowania się ma piękne S8., którym jeździ dostojnie. Bardzo często OPR zbierał ode mnie za cholernie ostre hamowanie na nierównościach. Kij z jego zawiechą ale aż zęby dzwoniły. Na siedzeniach z tyłu nawet kartka papieru nie poleży, bo wszystko leci w przód Więc jego opinia to taka ciekawostka. Gdy hamujemy ze 100km/h ostro aż pompa ABS bluzga przekleństwami, auto rzuca na dołach przy tym i w koleinach to nie ma zawiechy która się obroni. Nacisk przy hamowaniu na przód jest potężny, a szarpnięcia wówczas i uderzenia to już gwóźdź do trumny. To jak kopanie w kolano stojącego na jednej nodze grubasa i to podkutym butem. Sprężyny już zmieniał przód z musu i amorki. Sumując uważa, że na takie gnojenie nie jest najgorzej. Jak mu kiedyś wspomniałem o Lemforerze czy Meyle to śmiał się serdecznie. "K...a, wziąłbym za całe Audi teraz może z 3,5 czy 4 tysie, a ty mi takie fanaberie proponujesz"
    13. pulpecik

      Pewnie ogarnięte ale spytam... A podpinałeś to autko? ABC przecież da się czytać... Ze dwa lata temu robiłem ABC z podobnymi objawami. Też czepiałem się na starcie krokowca, szczelności. Nawet TPS rozbierałem. Zamiennik czujnika temperatury dla ECU mający dziwaczną charakterystykę i walnięta jedna lambda. Po wymianie jak ręką odjął. Jak stało u mnie auto to mnie cholera chciała wziąć po odpaleniu -buczało jak dzikiem, wolne obroty to w zasadzie niemal średnie, dudniący nieco dźwięk i waliło wachą na całym podjeździe. Mała uwaga -lambdę kupił kolega NGK. I niewiele się zmieniło. Po sprawdzeniu -wisi. Kupa, podróba czy pech. Przekodowałem silnik na Chiny(mój zresztą obecnie też na lambdzie jednej chodzi z tym kodowaniem) i wyszło, że akurat druga sonda, ta NGK faktycznie bruździ. Kupił używkę kolega, założyłem i... ok, co tu dużo pisać. Krokowiec jak dobry, lecz nie ma wysterowania(napięcie na niego nie idzie. bo np. walnięta wiązka czy sterownik) to też nie zadziała i można go zmieniać do bólu. Trzeba się wkłuć we wtykę czy na żywca przy wyjętej mierzyć(co może być czasem mylące więc jednak polecam na podpięciu wkłucie). Sprawdzanie nieszczelności PLAKiem jest wykonalne ale nie zawsze miarodajne, absolutnie to nie jest wyrok. Owszem, sterownik też może być walnięty. Zimne luty chociażby.
    14. pulpecik

      U mnie się po zimie zaczyna kle kle kle. Zmienię komplet. Po sztuce to takie pudrowanie trupa -jeżeli kasa pozawala TYLKO kompletem, jeżeli mowa o używanym zawieszeniu, a nie doraźnym pechu(gdy uszkodzona przy montażu guma załatwia element w niemal nowo założonym komplecie). Części nowe, o twardszej i całej gumie działają jako punkty podparcia do dźwigni przyśpieszającej zniszczenie części starych. Tak było zawsze, kłócić się może tylko ten, co obu wersji wymiany nie przerobił(piszę to do jakiś wspomnień z dyskusji na forum). No ale ok. Mam swoje typy, coś wybiorę. Tylko jak na złość jakiś miesiąc temu spotkałem się z człowiekiem(kolega kolegi) zamawiającym właśnie przez telefon części moto w Czajna. Miejsce akcji -Polska Południowa "Sample pilotażowe". Tak to nazwali. Mają trafić do jakiejś grupy zamkniętej(??) na "dobry start weź lepsze tylko mi k...a nie zamów premium hahaha", a "...potem się już poleci po kosztach" i "...no hahaha, nie będę k...a dokładał do polskiej motoryzacji hahaha..." i "...zamów jakieś 40 sztuk, wystarczy im". Chyba się za bardzo ostentacyjnie w słuch zamieniłem, bo facio spojrzał na mnie, capnął jakieś papiery i wyszedł na zewnątrz, mimo delikatnie mówiąc rześkiego dnia :/ Na moje pytania: -kumpel "a ja wiem, nie interesowałem się, częściami handluje" -facio "no częściami ale mniejsza z tym, co wam trzeba? Już cholera nic nie trzeba, zabrałem się okazyjnie, bo niby na jakiejś budowie jest koleś co zaopatruje sklepy i "spoko, taniej załatwimy". Akurat nie wahacze ale "jakby co to też może". Z półsłówek co jak sądzę czytam po tym fragmencie rozmowy to mi się nieklawo zrobiło. Tak ogólnie mam niejasne przeczucie, że o tarcze hamulcowe chodziło ale to tylko po paczkach w kącie co leżały i po tym, że facio na kartce tarcze rysował jak gadał, wentylowane hehe. Wraca w myślach zamówienie z Chin "nie te pudełka, nie ta firma napisana". Odpowiedź "a jaka ma być? nam to wszystko jedno" Nie wiem, czy tradycyjnie w Meyle nie przyceluję. Zawiecha od nich mnie jeszcze nie zawiodła.
    15. pulpecik

      Sprawdź czy nie cieknie przed montażem -chyba nie ma bardziej oczywistego pomysłu. Za 30 jakbym kupił to woda z octem na dwie godziny powiedzmy, analiza co wypłynęło -jak bardzo mętne to kamień mógł być(wciąż niektórzy koniarze jeżdżą na kranówie) i mógł porobić wżery osłabiają konstrukcję. Wydmuc**je się/wypłukuje to "pod prąd" czyli odwrotnie to pracy w układzie ma iść nacisk. A szczelność? Kompresor z głową(nie bić za dużo ciśnienie, powiedzmy maks 2.5 bara), a nagrzewnica pod wodą dobrze "otrzepana z bąbli". Można ją dopiąć w obieg pod maską i niech pojeździ jak się da(owinąć suchymi szmatami). Można słup wody postawić dając ciśnienie -ale do 2 barów musi być 2 metry hihi. Czasem kompresor i chwila wysiłku ratowały mnie przed konkretną, acz daremną robotą przy wymianie złomu na złom...