Witam!
mam problem z moim silnikiem, wiem pewnie temat w czeluściach forum był już poruszany niestety muszę temat szybko ogarnąć a i jak wpisywałem w googlach zagadnienie które mnie interesuje to nie dostałem jednoznacznej odpowiedzi
Czyli tak
zaczęło się od wymiany świec na nowe wstawiłem takie z średniej półki cenowej wymieniałem bo nie równo odpalała i ciężko (tylko rano po nocce ) po wymianie świec rano wsiadam do auta i to samo długo kręci dym biały i jakoś odpaliła. Problem nierównego odpalania z rana i dymu jak był tak jest dalej. ( na ciepłym odpala od strzała elegancko). Rano odpalała ciężko rozrusznik kręcił jakby mało prądu miał, wrzuciłem nowy aku ale i to nie pomogło. Dałem do elektryka samochodowego, myślałem że coś z rozrusznikiem i tu mnie na drugi dzień zdziwił bo mówi mi, że wszystkie świece są spalone i faktycznie były nówki spalone. podobno źle dobrane. kupiłem nowe Bosh'a wymienione rozrusznik zregenerowany i w dalszym ciągu odpala z rana na zimnym źle. Znaczy jest lepiej niż poprzednio bo kręci krócej ale wciąż według mnie ma ciężko i jednak dymem zakurzy (przy temperaturze około 2stopni) . Wyczytałem i dopasowałem występujące objawy do uszkodzonego przekaźnika świec żarowych. (układ wstępnego grzania) ale jest też podobno takie coś co się nazywa sterownik czasu grzania świec? na stronach z częściami obie te części wyglądają tak samo czy to jest po prostu inna nazwa tej samej części ?. Dodam że wywalił check, błąd z grzaniem świec, natomiast wyskoczył on przed wymianą świec na te Bosh'a i jeszcze go nie skasowałem czy to może być przyczyną dalszego złego odpalania czy to raczej ten przekaźnik ?
Pozdrawiam