soolek

Klubowicze
  • Zawartość

    1649
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Komentarze sprzedającego

  • 0
  • 0
  • 0

Reputacja

2

O soolek

  • Urodziny 04.01.1981

Informacje

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Imię
    Adrian
  • Lokalizacja
    WA/WWE

Auto

  • Model
    Inna
  • Nadwozie
    Kombi
  • Rocznik
    2016
  • Silnik
    1.4 TFSI
  • Kod silnika
    1B
  • Napęd
    FWD
  • Skrzynia
    Manual
  • Paliwo
    PB

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. soolek

    I sprawdź dokładnie warunki złomowania, bo przynajmniej teoretycznie musisz dopłacić firmie recyklingowej za każdy brakujący kilogram auta, więc nie wiadomo, czy ogołocenie będzie Ci się kalkulowało. I w razie pomysłu na rozłożenie auta na części i zapomnienie o nim, to niestety UFG upomina się o niezapłacone OC, więc póki auto zarejestrowane, to trzeba płacić OC.
  2. Jak już to Mix 2S ale jeszcze tego nie ma gdzie pomacać, a leżenie w dłoni też robi różnicę.
  3. Właśnie stoję przed podobnym dylematem. Aktualnie mam H... P9 i jestem mega z niego zadowolony. Przez niego strasznie przyzwyczaiłem się do tylnego czytnika linii papilarnych i to dla mnie jest właśnie największy ból P20 Pro. I brak gniazda jack. Rozsądek mówi S9, ale P20 pro jest naprawdę fajny.
  4. Sam "kierunek" nie jest wystarczający jako zachowanie szczególnej ostrożności. Kierunek można wrzucić 0,5 metra przed ,co czyni duża ilość populacji, co już wielokrotnie upadło w różnych sprawach. A wszystko zależy do tego, kogo będziesz miał za obrońcę, "Giertycha" czy innego "radcę". To robi "WIELKĄ" różnicę.
  5. I tu się mylisz ... Grubo! Masz obowiązek upewnienia się, że nikt Cię nie wyprzedza. Na każdej drodze. Niestety, nawet gdyby on wyprzedzał Cię na podwójnej ciągłej to i tak nadal na Tobie ciąży obowiązek upewnienia się, że masz wystarczająco miejsca to wykonania skrętu. Pierwszy z brzegu link jak to traktuje nasze prawo i sądy: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/960824,zasygnalizowanie-skretu-w-lewo-to-za-malo.html W najlepszym wypadku będzie współwina: Ty nie upewniłeś się czy nikt Cię nie wyprzedza, On że nie dostosował prędkości i w efekcie musiał uciekać w bok. Aczkolwiek miejsce z którego włączyłeś się do ruchu może sugerować jednak, że to Ty wymusiłeś pierwszeństwo na tym pojeździe. Policja, pomimo że czasami tak się wydaje, nie jest aż taka głupia. W tym przypadku mogli by iść na łatwiznę i stwierdzić, że kierowca Toyoty nie dostosował prędkości do warunków jazdy, w związku z tym za późno zaczął hamowanie i manewr omijania Ciebie (ratowanie się). To byłoby stosunkowo proste, bo przyjęło się, że zazwyczaj łatwiej wrobić w winę tego jadącego z tyłu. Skoro jednak uznali, że koleś jadący z tyłu, wyprzedzający na podwójnej ciągłej jest niewinny, to podejrzewam, że mieli ku temu powodu. Możliwe, że więcej dowiesz się na wizycie na komendzie, na którą powinni Cię jeszcze zaprosić przed skierowaniem sprawy do sądu.
  6. Booosze... Wina jest już ustalona przez Policję i jeżeli fanthomas nie obali argumentów Policji to jest winny. Sąd nie będzie powoływał biegłych od razu. Zapewne najpierw wpadnie wyrok zaoczny i dopiero fanthomas będzie się musiał odwołać a tu potrzebuje argumentów, których raczej nie ma, bo wg. mnie bez jakiegoś filmu albo naocznego świadka nie podważy argumentów Policji - wymusił pierwszeństwo, bo włączył się do ruchu (to jest kluczowe), nie upewniając się czy ma na to wystarczającą ilość miejsca.
  7. soolek

    Jak złapie Cię Policja i zobaczy sposób montażu albo jak Ci coś spadnie na autostradzie, to wartość boxa to będzie pikuś, przy kosztach, które Cię czekają.
  8. Na podstawie opisu i oględzin zdjęć zgadzam się z Policją. Uważam, że Sąd też się zgodzi. A kluczowym wg. mnie detalem jest miejsce parkowania, bardzo blisko miejsca w które chciałeś skręcić, a to może sugerować, że włączyłeś się do ruchu natychmiast zatrzymując, bo chciałeś skręcić, czyli wymusiłeś na kierowcy z tyłu wykonanie gwałtownego manewru jakim była ucieczka na pas przeciwległy. W tym przypadku wyprzedzanie pod prąd ma mniejsze znaczenie, dlatego że zostało wymuszone przez Ciebie, jako ucieczka, ratowanie. Szczerze mówiąc, jestem w stanie uwierzyć w ten scenariusz, bo wiele takich już widziałem, w pobliżu właśnie przedszkoli. A Policja pewnie widziała jeszcze więcej i na pewno ma w tym praktykę. Kluczowy tutaj może być czas wykonywania manewru, ile całość trwała od włączenia się do ruchu do zatrzymania i skrętu. Bez filmiku jakiegoś lub naocznego świadka raczej marne szanse na udowodnienie swojej niewinności masz. To oczywiście tylko moja opinia.
  9. Ibiza 1.5 to juz kwota jak za segment C. W B dużego wyboru nie masz, przeważają 3 cyl. Szczerze mówiąc, to jak za 3 lata i 100 tyś zamierzasz to sprzedać, to nie bardzo rozumiem problem. Szukaj najlepszego finansowania, gwarancji u wyposażenia i kupuj.
  10. soolek

    Ja coś od siebie... Na tym forum znalazłem się, bo planowałem, a potem kupiłem B5 1.9TDI. To było jakieś 14 lat temu. B5 trafiłem w naprawdę dobrym stanie, dmuchałem, pielęgnowałe, trochę zmieniałem. Ale czas leciał. Zmieniłem na E46 320dT rocznik 2002 i wtedy dopiero się w aucie zakochałem. 5 lat miłości. Złości, Wyprowadzam się i wracam. W czwartym roku użytkowania jedyną opcją jaką dopuszczałem była zmiana na E90 najchętniej 330dT. Ale ... w piątym roku użytkowania E46 dało mi tak w skórę, pod kątem odwiedzin mechaników, że już nie wytrzymałem. I nie chodzi tu o usterkowość. Chodzi o mechaników, którzy nie są w stanie zrobić raz, kompleksowo a dobrze. Wyjeżdzałem od jednego, następnego dnia jechałem do drugiego. Miałem totalnie dość. Przez 3 miesiąc dostałem w skórę na maksa. Powiedziałem dość. W tym czasie pojawiły się reklamy Tipo za 43650 PLN i byłem w stanie kupić to auto, żeby tylko mieć gwarancję. Ale 2 poduszki w standardzie mnie od tego odepchneły. Ale chcica na nowe auto została. Ostatecznie, po rozkminieniu podstawowego Ceed'a ST, Focusa 1.6, Kaszkaja 1.2T stanęło na Leonie ST FR w zadowolającym wyposażeniu (budżet razy 2 od początkowego prawie). I jestem mega HAPPY. Poza kilkoma odwiedzinami tuż pod odbiorze, gdzie poprawiałem bolączki więku dzięcięcego, bo jestem upierdliwy, to w ASO jestem raz w roku na planowany serwis. Poza tym płacę ratę. BMW nadal za mną chodzi. Jak wsiadam w auta kumpli (318dT w podstawie i 120i na wypasie) to mnie nosi. To są auta, które budzą we mnie emocje. Zazwyczaj pozytywne i BMW zawsze będzie No. 1. Ale póki co bujam się budżetową marką VAGa i jest mi z tym dobrze. Bo mi się podoba. Bo ma miejsca tyle, ile potrzebuję, ale nie budzi we mnie emocji, tyle co BMW podczas jego prowadzenia. Plany na przyszłość w zależności od dostępnego akurat budżetu: 1. New Leon 2020 ST 2. New Cupra 2020 ST 3. 320iT MPerformance. Generalnie idę w nowe. Utrata wartości, leasingi itd. Komfort posiadania nowego auta jest mega. Całe lata byłem zwolennikiem posiadania używki, ale z wiekiem mi to minęło. Płacę i resztę mam w d*pie... (powiedzmy).
  11. soolek

    Tylko indukcja. Ja mam Siemensa od 10 lat i totalnie bezproblemowo. Jaka jest różnica w kosztach indukcja vs. gaz nie mam pojęcia - u mnie nie było innej opcji jak elektryczna. Co mogę powiedzieć, to codzienne gotowanie obiadów na indukcji + piekarnik wychodzi mi około 15-20 PLN prądu miesięcznie (tak na oko). Co ważne dla mnie, to szybkość np. zagotowania wody - ostatnio chciałem sobie sam ugotować coś u Teściów na kuchence gazowej i prawie osiwiałem czekając aż się woda zagotuje. Wg. mnie zdecydowanie indukcja. Ewentualnie, polska firma Solgaz robi kuchenki gazowe bez płomienia, ale z czym to się dokładnie je to nie mam pojęcia.
  12. soolek

    Umowa okazjonalna + notariusz to normalka - zabezpiecza się właściciel, żeby w razie ewentualnych "numerów" z Twojej strony mógł Cię szybciej wyeksmitować. Ale te 10 lat to jakiś hardcore. Poczytaj dokładnie "powody", wg. których masz możliwość zrezygnować. Jak w Warszawie spotykam się głównie z rocznym najmem (studenci) - tutaj trzeba kombinować, żeby na wakacje nie zostać bez wpłat i w razie wypowiedzenia umowy przed końcem 1 roku przepada kaucja.
  13. Ale jest jakaś kara w umowie leasingu za brak AC przez dni ileś ... Jeśli nie, to nawet ostatniego dnia AC wstawiasz do ASO na montaż alarmu. Ostatniego dnia montażu zawierasz umowę na AC i odbierasz auto z ASO, czyli w pełni sprawne, w pełni poprawne "formalnie". W razie szkody, może zajść potrzeba udowodnienia ciągłości ubezpieczenia albo tego, że auto było w dobrych rękach (ASO), ale to już jest zabawa z paragarafami/kruczkami danego banku/leasingodawcy/ubezpieczyciela - musisz sprawdzić.
  14. Sprawdź wszystkie ubezpieczalnie sam, directy też. Chyyyba (nie mam 100% pewności) Warta ma limit ok. 120 tyś na "bez" alarmu i któryś z directów też, ale nie pamiętam teraz który. Zawsze możesz kupić OC, wstawić do serwisu na montaż alarmu i po montażu dokupić AC. Oczywiście bez pakietu będzie drożej ale sumarycznie pewnie taniej.
  15. soolek

    Jeżeli chcesz być mega poprawny to idziesz do Wydz. Kom. zgodnego z nowym miejscem zamieszkania i zmieniasz dowód i tablice (jeśli inne województwo). Skoro zmieniłeś zameldowanie to powinieneś wymienić też prawko, bo tam widnieje adres zameldowania. Druga możliwość, to robisz NIC, szczególnie, że za rok zamierzasz ponownie zmienić adres, więc będzie Cię czekała powyższa zmiana raz jeszcze i bez sensu ponoszone koszty. Kar żadnych nie ma za brak takich zmian. Ubezpieczyciela nie interesuje Twój adres zameldowania, tylko zamieszkania/parkowania auta w nocy/w dzień, a ten deklarujesz - nie musisz potwierdzać żadnym dokumentem. Jeżeli opuściłeś dotychczasowe miejsce na stałe, to powinieneś to zgłosić także do US i zakładu pracy - są jakieś druczki.