Po sprzedaży kodiaqa musiałem coś kupić do wożenia rodzinki. Zastanawiałem się nad Q7, jednak mimo tego, że fanem marki jestem od lat, to obecna Q7 mocno mi nie leży. W przeciwieństwie do nowej X5, która jest pierwszym bmw w historii, które naprawdę mi się podobało. I tak zaczyna się historia, którą postanowiłem się podzielić, bo nadaje sie powoli do telewizji. Oczywiście żyjemy w mega trudnych czasach, gdzie na zamówione auta czeka się rok i przyjeżdża w innej konfiguracji jak zamówione, jednak nikt w praktyce nie spodziewa się takich cyrków.
Moja przygoda z BMW w kilku aktach
Jedyny plus to zniżka, którą otrzymałem przez kolegę brokera.
1. Zamówienie złożyłem pod koniec stycznia. BMW X5 30d M-pakiet, auto na sporym wypasie. Na początku nie było mowy o restrykcjach, odbiór miał być w lipcu w Szczecinie (tam udało się ogarnąć dobry rabat)
2. W maju, kiedy przyszedł mój slot produkcyjny dowiaduję się, że są restrykcje, a auto wyprodukuje się jeśli zrezygnuję z: pneumatyki, ładowarki, kamer 360, komfortów.
3. Dostaję również informację, że pneumatyka może wrócić w lipcu. Ze względu na to, że zależy mi na pneumatyce, postanowiłem poczekać.
4. Pod koniec czerwca wysyłam zapytanie do dealera, dostaję info, że pneumatyka może będzie w lipcu, ale i tak dostanę slot najwcześniej na wrzesień....bo zrezygnowałem ze swojego w maju
5. Kumpel, który ogarnął mi zniżkę nie ukrywał wku...nia całą sytuacją, poruszył chyba wszystkie możliwe kontakty i w lipcu dostałem informację, że jeśli zrezygnuję z kamer i indukcji to auto może uda się wyprodukować w sierpniu, a na podjęcie decyzji miałem pół godziny, bo dealer musiał odpowiedzieć od razu fabryce.
6. Po zaakceptowaniu rezygnacji z restrykcji w cudowny sposób znajduje się miejsce produkcyjne następnego dnia. Auto idzie do produkcji w lipcu z pneumatyką i komfortami.
7. Dostaję do podpisania aneks o rezygnacji z ładowarki i kamer. Kamery są w konfiguracji zaznaczone jako 0 zł ponieważ są częścią pakietu innowacji. Cena za pakiet, mimo że zostaje uszczuplony, nie zmienia się, krótko mówiąc auto jest uszczuplone jednak kosztuje dalej tyle samo
8. Po wielu próbach negocjacji rekompensacyjnych za wydłużony czas produkcji i konfigurację niezgodną z zamówieniem dostaję voucher na kwotę 500 zł, dodatkowo kolega usłyszał od dealera, że przy tej zniżce którą dostałem i sytuacji na rynku nie ma mowy o jakiś rekompensatach, a oni modlą się żebym nie dostał leasingu, bo w obecnej sytuacji auto sprzedają w dwie godziny za 40 koła więcej
I TERAZ WISIENKA!!!
30 września miałem o 10:30 odebrać auto. W Szczecinie. W związku z tym, że jestem z lubelszczyzny, wyjazd zaplanowałem wcześniej, łącznie z lotem z Warszawy.
29 września już wyjeżdżałem do Warszawy, gdzie od razu zaplanowałem oddanie do wypożyczalni auta, które służyło mi jako zastępcze do czasu odbioru auta. Przed 16 dostaję telefon od dealara.
Pan mnie informuje, że jutro nie mogą wydać mi auta, ponieważ samochód jest NIESPRAWNY!!!!! NOWY SAMOCHÓD, KTÓRY OD 5 DNI JEST ZAREJESTROWANY, A U DEALERA JEST OD DWÓCH TYGODNI OKAZUJE SIĘ NIESPRAWNY!!!!!
Zamurowało mnie. Pytam jak to w ogóle możliwe. Facet zaczął tłumaczyć, że po zdjęciu trybu transportowego i po wgraniu oprogramowania i zakodowaniu lamp wywaliło błędy z reflektora. Całą środę ich mechanicy nad tym pracowali, jednak nic nie zrobili, pierwszy raz widzą taki błąd, czekają na pomoc centrali. Myślałem, że faceta rozniosę, w końcu auto mają 2 tygodnie, a oni dzień wcześniej przed odbiorem dopiero go sprawdzają. Po wymianie uprzejmości, mają auto razem z handlowcem, który zaprezentuje samochód przywieźć pod dom lawetą. Oczywiście dopiero jak się uporają z usterką.
I tutaj zaczynają się kolejne schody, minął czwartek (bez kontaktu od nich), dzwonię w piątek i dostaję informację, że pracują nad tym i dadzą mi jeszcze dzisiaj znać, czy da się to ogarnąć softowo czy będzie trzeba wymienić reflektor. O 17:30 dostaję info, że część błędów udało się wykasować (chociaż nie wiem czy rozwiązywanie problemów powinno polegać na kasowaniu błędów), ale część została, pytam czy w związku z tym będą wymieniać reflektor, to pada odpowiedź, że oni nie wiedzą czy to coś da, podobnie jak centrala. Ani oni, ani centrala nie widziała takich błędów. Ma niby jakiś mechanik do nich z centrali przyjechać.
Wszystko zaczyna wydawać mi się nieprawdopodobne. Nie wiedziałem, czy przypadkiem ktoś auta nie zarysował i w międzyczasie sprzedając ściemę wymieniają np drzwi?? Wiem nieprawdopodobne, ale w salonach premium ponoć też takie rzeczy się zdarzają. Do Szczecina mam 730 km, więc pojechanie i sprawdzenie co się fizycznie dzieje jest logistycznie trudne. Wysłałem wczoraj prośbę o nagranie auta, chcieli odwlec to do poniedziałku jednak po naciskach zmobilizowali kogoś i dostałem nagranie.
Całe szczęście auto całe, na ekranie widoczny błąd "awaria lewego światła drogowego". Najgorsze, że oni nie wiedzą co z tym zrobić, a czas leci. Jutro będę się dowiadywał co zamierzają.
UPDATE
Dzisiaj dostałem informację, że jutro będzie technik z centrali i będą próbowali jeszcze softowo rozwiązać problem. Wg nich problemem jest komputer a nie reflektor (gość w rozmowie użył słowa komputer, ale pewnie chodziło o sterownik). Jeśli nie uda się softowo, będą chcieli wymienić komputer (sterownik?) co potrwa jeszcze minimum tydzień.