[ALL] Pożar mojej Niuni
0

    16 postów w tym temacie

    Się macie, :)

    Dawno mnie tu nie było, ale po ostatniej przygodzie postanowiłem podzielić się z wami co los mi dał od siebie :)

    Mianowicie, moja czarnulka uległa samozapłonowi, ale nie w komorze spalania, a prawdopodobnie przy przewodach przy rozruszniku,

    o ile rozrusznik znajduje się w naszych samochodach po prawej stronie stojąc przodem do silnika pod obudową filtra powietrza.

    Przyjechałem zrobić zakupy do TESCO we Włodawie (woj. Lubelskie), auta używałem ostatnio 2 (wilgotne) dni wcześniej. Przed podróżą po żarcie nie chciał odpalić i przy tym rozrusznik nie chciał kręcić, na woltomierzu na zegarach było OK więc wiedziałem, że to nie AKU.

    Podejrzewałem rozrusznik, za 3 razem odpalił i pojechaliśmy, ale trapiło nas co się stało.

    Po zapakowaniu zakupów wsiedliśmy i myślałem, że będzie mu łatwiej odpalić, bo się nagrzał, ale okazało się, że jest tak samo.

    Otworzyłem maskę usadziłem kumpla za kierownicą, i powiedziałem żeby spróbował odpalić, po kilku nieudanych próbach pojawił się dymek!

    Po 3 sekundach od pojawienia dymku, pojawił się ogień, wtedy zaczęła się nasza około 4-5 minutowa akcja gaśnicza, w której pociąłem sobie rękę przy łamaniu osłony od dołu zeby dostać się do miejsca pożaru. Od góry też gasiliśmy, ale od dołu było to w pewnym sensie bardziej dostępne.

    7133c47f41d04659a43fd7a079503eca.jpg

    2850a845c16a4edfa07bceed8bb271e4.jpg

    142594cf988447939d89fddeb8ec9762.jpg

    bc155c18cbf54e9ba94349b58d0d0ec1.jpg

    Filmik

    Auto będzie naprawiane z AutoCasco w PTU, już je lawetą przywiozłem, przy czym koszty za 240km wyszły 800zł z Assistance i 200zł z mojej kieszeni, laweciarz starł mi pasem zabezpieczającym lakier z jednej felgi i dostał 160zł mniej (złe zamocował).

    Teraz ciekawe jak mi to wyceni, czy zarobię na tym, a może będę się musiał odwoływać od decyzji rzeczoznawcy.

    Myślę czy mogę podciągnąć tą startą felgę pod następstwo po pożarze i uznać za szkodę. Sami wyznaczyli mi lawetę to niech teraz odpowiadają za niefachową obsługę.

    Kto z was zna zasady naprawy gotówkowej i bezgotówkowej, jakie są plusy i minusy obu. Myślałem nad naprawą gotówkową, żeby elektryk nie sugerował się ile może przyciąć robiąc po łebkach (dodatkowo zajmuję się on ubezpieczeniami) nie wiem czy to źle nie wróży...

    Pytanie następne - niby jak rzeczoznawca wywnioskuje co się uszkodziło, co wyrządziły zwarcia za przewodach... Żeby wycenić straty, trzeba wymienić uszkodzone elementy i wykonać testy, wtedy można powiedzieć, że wszystko zostało zrobione, a on chce wycenić patrząc tylko na widoczne straty. Oby się nie okazało, że pieniędzy z wyceny nie starczy na naprawienie niewidocznych usterek związanych z pożarem.

    Macie jakieś sugestie jak rozegrać sprawę z rzeczoznawcą i osobą naprawiającą.

    Jak będzie wyglądała sytuacja będę opisywał później.

    pozdrawiam

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Witaj,

    Przede wszystkim najważniejsze, że nic się nikomu nie stało, mimo, że żal Twojej "czarnulki" :/

    Ale widzę, że podejście masz raczej "ekonomicznie", więc głowa do góry :good:

    Po 1: "laweciarz" na pewno poinformuje PTU o uszczupleniu jego honorarium;

    Po 2: nie odwołujesz się od decyzji rzeczoznawcy/likwidatora i nie rozgrywasz sprawy z nim tylko z PTU :)

    Po 3: po pierwszych niesatysfakcjonujących Cię oględzinach (zewn. pojazdu), możesz pojazd rozbrajać i wnioskować o ponowne;

    Po 4: najkorzystniej wybrać na początek rozliczenie kosztorysowe, ew. kolejno serwis.

    Jeśli mowa o wyborze naprawy, to temat poruszany wielokrotnie na forum, zapraszam do lektury.

    Aha, sprawa dotyczy ryzka AC, w związku z czym zapoznaj się z OWU do Twojej umowy ubezpieczenia - chyba najważniejsze.

    Pozdrawiam

    arielka

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    ogólnie to masz przeje...ne jeśli chodzi o PTU

    ASO w którym pracuje walczy z nimi już 3 miesiąc

    sprawa trafiła już do prawnika

    a takich spraw jest więcej :confused4:

    zyczę Tobie pozytywnego rozwiązania sprawy i szybkiej naprawy auta

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Przy tak "rzadkiej" przyczynie zniszczenia samochodu jakim jest samozapłon - polecałbym wstawienie auta do ASO i niech robią na koszt Ubezpieczyciela.

    Ale jak czytam że to PTU to aż się dziwię że Ludzie w takich Towarzystwach AC wykupują. Nie ubezpieczyłbym u Nich nawet kosiarki do trawy :wink4:

    Trzymam kciuki Kolego :cool1:

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    W związku z całą sytuacją jaka wystąpiła i tym, że minął ponad tydzień od pożaru, a ja nawet nie rozmawiałem z docelowym rzeczoznawcą, ale to długa historia nieporozumień między mną, a PTU. :wallbash:

    Mianowicie jak im się nie poda przy zgłaszaniu szkody (np. bo się jeszcze nie wie) gdzie zostanie zaholowany pojazd to wpisują miejsce zamieszkania i odzywa się rzeczoznawca z tego rejonu, a w moim przypadku to odległość 19,2 km od miejsca zam. W związku z tym Pan dzwoniący (16.09) poinformował mnie, że przekaże innemu koledze, który odezwie się w najbliższych dniach - przez co jestem w plecy o kilka dni. :confused4:

    Winą za to obarczam konsultanta PTU, który winien poinformować mnie iż, aby wygenerować zlecenie musi podać jakiś adres gdzie będzie stało auto, a gdy będę znał docelowy adres warsztatu to podam telefonicznie. Adres znałem następnego dnia, choć nigdy tam nie byłem, co powodowało większą niepewność.

    Elektryk, u którego mam zamiar naprawiać auto dodatkowo zajmuje się ubezpieczeniami, nie wiem czy to dobrze czy źle, jestem na razie sceptycznie nastawiony.

    Pan elektryk zaproponował, żeby zajrzeć pod dolną plastikową osłonę silnika, której z resztą kawałek wyłamałem w akcji gaszenia.

    Nie mając czasu w tygodniu, by pojechać do warsztatu sprawdzić auto od dołu, czekając na telefon od rzeczoznawcy, zadzwoniłem do elektryka, a on mówi mi, że zajrzał od dołu i spalił się rozrusznik wiązki i jeszcze "kilka innych" rzeczy. :blink:

    Jakim prawem beze mnie sprawdzał auto, prosiłem go o kontakt gdyby miał na to czas (też bym znalazł) czy to była tylko ciekawość rodzaju i skali usterki, czy może coś jeszcze?

    Tu pytanie do specjalistki Arielki :)

    Co zrobić, jaką drogę wybrać by nie zostać wydojonym, a być dojącym :cool1:

    Moje ubezpieczenie PTU w zakresie podstawowym, bez opcji znoszenia amortyzacji, przez co pewnie suma odszkodowania będzie dla mnie kłopotliwa by naprawę wykonać solidnie.

    Jakiego "prywatnego" rzeczoznawcę powołać, może z innej firmy ubezpieczeniowej, która wypłaca wyższe stawki?

    Czy jest możliwość oddania auta do ASO Audi na naprawę bezgotówkową, po tym jak kosztorys rzeczoznawcy PTU będzie zaniżony, a warsztatu zawyżony?

    Najlepiej byłoby gdyby jakiś rzeczoznawca wycenił na normach ASO Audi, przy czym ta duża sumka byłaby pomniejszona o 50% za wiek auta.

    Prawdopodobnie w kosztorysie znajdzie się:

    - Wymiana rozrusznika,

    - Wymiana lub naprawa wiązek (jeszcze nie wiem czy tylko wiązki od rozrusznika),

    - Lakierowanie (zabezpieczanie) elementów karoserii (jeszcze nie wiem czy takowe ucierpiały),

    - Wymiana osłony dolnej silnika (czy zakwalifikują?) - gdy leżałem podczas gaszenia prawie pod autem widziałem jak delikatnie paliła się w jednym miejscu

    - Robocizna

    - inne rzeczy, które strawił ogień podczas 4-5 minut pożaru (tylko elektryk to widział)

    Arielko co o tym myślisz? A może reszta też ma sugestie.

    Pomóżcie mi się przygotować na tą nierówną walkę. :confused4:

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    szkoda likwidowana jest z dobrowolnego ubezpieczenia AC a więc:

    - powołanie innego rzeczoznawcy aby zrobił kosztorys po innych stawkach nie ma racji zastosowania - możesz się odwoływać od zakresu likwidacji szkody (jeśli czegoś nie ujmą w Ocenie Technicznej) ale nie od stawki w kosztorysie ( brak podstaw prawnych). Jedyna opcja to naprawa bezgotówkowa ale jeśli masz zastosowaną amortyzację to licz się z ewentualną dopłata za naprawę bo będą potrącenia na kosztorysie z ASO/serwisu.

    - nie otrzymasz "wartości średniej" pomiędzy wyceną T.U. a ASO - jeśli nie dokumentujesz poniesionych kosztów naprawy tzn. nie przedstawisz faktur za naprawę obowiązują stawki T.U. z wyceny. Jeśli naprawiasz pojazd w serwisie to stawki są uzależnione od specjalizacji serwisu tzn. serwis bez autoryzacji ma stawki niższe niż ASO.

    - auto możesz naprawiać bezgotówkowo zawsze - nawet po odbiorze kwoty bezspornej szkody. Jej przyjecie nie zakańcza procesu likwidacji szkody ( klauzula niedozwolona) ale sprawdź zapis w OWU swojej polisy jakie masz warunki.

    - uszkodzenie felgi zgłaszasz do Assistance z inf. do PTU. Assistance jest zewnętrznym podmiotem więc i tak PTU skieruje Cię do nich lub ewentualnie samo skieruje sprawę do rozpatrzenia w Assistance - jak złożysz reklamację z żądaniem pokrycia powstałej szkody za felgę do przyśpieszysz termin jej rozpatrzenia - sprawa nie będzie leżeć w PTU. Oczywiście możesz złozyć też pismo do PTU w którym inf. o zaistniałym uszkodzeniu aluminiowej tarczy koła i wysokością swojego roszczenia.

    Poczekaj na oględzin Rzeczoznawcy- niech pojazd zostanie rozbrojony w jego obecności do oględzin i na tej podstawie otrzymasz stosowną ocenę. Zwracaj uwagę na to co rzeczoznawca pisze w OT ( nie wiem czy PTU ma swoich rzeczoznawcy terenowych czy zewnętrznych np. z PZM ) - to co on napisze w OT jest podstawą likwidacji szkody przez PTU. OT trafia do rzeczoznawcy z PTU jeśli ocena terenowego będzie ok i wszystko ujmie jak nalezy oraz wykona dobre zdjęcia to znacznie przyśpieszy to zarówno czas likwidacji jak i poprawność wyceny zakresu szkody.

    Nie sugeruj się wyceną jaką otrzymasz bo będzie tam stawka najwyżej 60pln za 1 RBG a serwis życzą sobie od 110-160pln - taki urok wyliczenia kosztorysowego - otrzymany kosztorys traktuj jako określenie zakresu uszkodzeń pojazdu a nie kosztu jego naprawy.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    witam ponownie,

    dzisiejszy dzień przerósł moje oczekiwania...

    Po 13 dniach od daty pożaru auta, łaskawie do warsztatu przyjechał rzeczoznawca (9 dni roboczych musiało upłynąć), ale ile to trzeba było się nagadać, przez komórkę z elektrykiem, który łaskę robi, że auto wepchnie na podnośnik. Kontaktowałem się, a to raz z elektrykiem, za chwilę z rzeczoznawcą. To wyglądało jak licytacja kto da więcej... Każdemu z nich pasowała inna godzina. W konsekwencji elektryk z łaską przystał na godzinę, o której rzeczoznawca był gotowy na przyjazd (w południe).

    Rozpoczęły się oględziny, rzeczoznawca napstrykał zdjęć, starałem się mu zadawać takie pytania, które utwierdzałyby elektryka w tym, że odpowiedzialność za szkodę zostanie przyjęta na stronę PTU, ale jednoznacznej informacji nie uzyskałem. Ale skoro rzeczoznawca mówi "trzeba wymienić rozrusznik, całą wiązkę i płyny eksploatacyjne, a potem zobaczymy co będzie" to chyba jednoznaczna informacja, aby rozpocząć działania naprawcze.

    Co mnie zaczęło bardziej martwić nie widziałem chęci naprawy ze strony elektryka, prawie od samego początku.

    Jedyna miła rzecz, którą dla mnie zrobił, to przyjął samochód w niedziele godz.20 na teren warsztatu obok którego mieszka, podejrzewam, że tylko dzięki temu, że zadzwoniłem do niego, bo polecił mi go inny znajomy jemu mechanik.

    Jak się później okazało Pan elektryk po rozeznaniu się co jest do zrobienia, nie mając nawet VAGa (jak się okazało), by sprawdzić błędy wystraszył się naprawy...

    Po tym jak rzeczoznawca pojechał, rozmawiałem jeszcze z elektrykiem by ustalić szczegóły naprawy, m.in. zapytałem gdzie jest część dolnej osłony która została przeze mnie częściowo oderwana, Pan mówi, że nie było nic więcej - wyjaśniła się sprawa czemu nie założył jej z powrotem na auto przed przyjazdem rzeczoznawcy, o co go prosiłem. Ale skoro oderwał odstający środkowy kawałek i wyrzucił to niby jak miałaby się ona trzymać. To go zirytowało, że chcę najbardziej upalony kawałek osłony i powiedział, że dziękuje mi i nie naprawi tego auta i daje mi czas do następnego dnia do 17 żebym zabrał auto i naprawił gdzieś indziej...

    Po prostu nie wiedziałem co myśleć, z jednej strony mnie to trochę przybiło - kombinowanie lawety i innego tym razem doświadczonego elektryka, który nie wydyga.

    Stanąłem także przed wyborem czy robię gotówkowo czy bezgotówkowo. Jak się okazało PTU ma chyba jeden warsztat gdzie naprawiają bezgotówkowo! Tak mi powiedział rzeczoznawca (może z wariantem na używane części), więc wydaje mi się, że skoro jest jeden i nie ma wyboru to warsztat ten może być mało dokładny w naprawach, bo ściągane są tam rzesze poszkodowanych z PTU na bezgotówkowe naprawy... A jak jest dużo samochodów do zrobienia, to trzeba je szybciej zrobić, żeby więcej zarobić. Może się mylę to mnie oświećcie.

    Żeby było miło dzień przed spotkaniem z elektrykiem (i rzeczoznawcą) znalazłem taka opinię o tym delikwencie:

    http://forum.gazeta.pl/forum/w,85,112284420,112284420,uwaga_Plowiecka_99_elektryk_naciagacz.html

    Trochę mi to dało do myślenia jaki z niego fachman.

    ODRADZAM KAŻDEMU WARSZTAT pod adresem PŁOWIECKA 99 Zbigniew Przychodzki Elektromechanika

    Dzisiaj 24.09 g.12 zabieram auto i nie zamierzam płacić za niefachowość warsztatu, który zrezygnował z naprawy narażając mnie na dodatkowe koszty lawety (130zł - 21km).

    Auto przestało tam 11 dni, a teraz będzie czekało w kolejce na naprawę u innego elektryka do 30 września.

    zobaczymy co bedzie...

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Mrozial, wybacz za opóźnienie … czytam, że sprawa nabrała tzw. „rumieńców”, w związku z czym moje sugestie.

    Nie masz obowiązku naprawy w warsztacie, z którym PTU ma podpisaną umowę, ale jeśli już tam dziś trafi, jedź/zadzwoń do ASO lub innego profesjonalnego warsztatu z protokołem oględzin / OT celem wykonania kosztorysu na jego podstawie.

    Tutaj - póki co - niezależny rzeczoznawca jest zbędny, bo wnioskuję, że zależy Tobie na prawidłowej i technologicznie zgodnej naprawie, w związku z czym mój ew. kosztorys będzie nieadekwatny (szczególnie, że syt. dotyczy ryzyka AC).

    Nie bierz sprawy w kategoriach „dojenia”, ale ekonomicznie i właściwie wykonanej naprawy, elektromechanikiem nie każdy z nas jest, a gwarancja na naprawę to dość istotna sprawa.

    Wracając do kosztorysu warsztatu, to PTU ma prawo go zweryfikować, więc targuj się z warsztatem, aby stawki i ceny były optymalne.

    mario.a: owszem, jeśli w OWU są podane konkretne stawki i tabela amortyzacyjna, nie ma wyjścia, jak zgodzić się z nimi, ale często OWU w przypadku kosztorysu chcą nam ująć VAT – jest to klauzula abuzywna (niedozwolona); jeśli jednak OWU nie określają stawek za rbg, moja firma przeprowadza badania rynku w danym regionie i tym się podpieram; pierwsza kalkulacja jest zazwyczaj tzw. ofertową, w związku z czym prawie zawsze można ją po części zakwestionować i przedstawić swoje racje, oczywiście dobrze uargumentowane (np. kosztorysem niezależnego rzeczoznawcy, kalkulacją z warsztatu, itp.); każde uszkodzenie, choćby wtórne lub niezwiązane ze zgłaszaną szkodą podlega likwidacji TU, w związku z czym w zgłoszeniu szkody warto ująć ten fakt jako „uszkodzone mienie” lub „inne uszkodzenia” albo zaznaczyć w uwagach; kosztorysu nie można traktować jako zakresu uszkodzeń, o tym stanowi OT bądź protokół;

    Pozdrawiam

    arielka

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    witam ponownie,

    arielko wybaczam :) i dziękuję za podpowiedzi, są dla mnie istotne :hi:

    auto nie trafiło na naprawę bezgotówkową, a do Elektromechanika na ul. Arkuszowa 91 Adam Kołtuniak

    w związku z tym co napisałaś, zadzwoniłem do kolegi brata, który pracuje w ASO,

    powiedział, że zrobi mi rozpiskę ile, by kosztowało zrobienie tej naprawy u nich.

    Mam nadzieje, że się nie załamię jak zobaczę w poniedziałek cenę na kosztorysie z PTU, a tego nie wykluczam...

    Choć z innego punktu widzenia cena kosztorysu nie znoszącego amortyzację, nie powinna się znacznie różnić,

    no chyba, że po rozbiórce okazałoby się, że więcej rzeczy ucierpiało podczas pożaru.

    Na tę chwilę elementy, które podlegają wymianie to: osłona silnika, wiązka od rozrusznika i sam rozrusznik, który zostanie poddany baczniejszej analizie (dobrze, że docelowy elektryk zajmuje się ich regeneracją) to mam nadzieję wyjaśni źródło ognia.

    Wracając do ceny kosztorysu... Niektórym mogłoby się wydawać, że skoro auto ma powyżej 10 lat, ubezpieczenie nie pokrywa oryginalnych części to będzie dużo niższe odszkodowanie, ale przecież: ilość i cena roboczogodzin(z pominięciem ASO), płyny eksploatacyjne, nabijanie klimy powinny być pokryte w 100%. W końcu płyn hamulcowy nie ma prawie 11 lat..

    Co rozumiesz przez słowa "ceny były optymalne", możliwie najwyższe czy możliwie najlepsze(najniższe)?

    Chyba PTU nie powinno obchodzić za ile naprawie samochód, wykonuję naprawę gotówkową, więc oni stwierdzają zakres uszkodzeń, później jak ewentualnie zakres wzrośnie to przychodzi rzeczoznawca i stwierdza co jeszcze doszło do zrobienia, o co wzrosną koszty naprawy. Po naprawie w jakimś czasie trzeba zrobić badania techniczne na koszt TU i dostarczyć im.

    Ewentualnie przydałaby mi się wiedza, ile wychodzi w programie Audatex lub Eurotax prawdziwy koszt mojej naprawy(z zachowaniem zależności które mnie obowiązują) i ilość RBG , ponieważ wtedy wiedziałbym czy PTU zaniżyło kosztorys, do tego wiedza ile ceni sobie za naprawę elektromechanik, co w konsekwencji dawałoby mi jakiś obraz sprawy. (ile kosztuje taka prywatna wycena?)

    teraz sprawa będzie nabierała prędkości, będę informował na bieżąco jak zachowa się PTU.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Mógłbym Ci wkleić moją 4 miesięczną korespondencję z PTU w sprawie mojego poprzedniego samochodu (razem z wycenami ICH, i mojego rzeczoznawcy, który z resztą jest prezesem związku rzeczoznawców samochodowych), który miałbyć naprawiony z OC sprawcy (PTU)

    Po stłuczce – stwierdziłem – Wymiana: Zderzaka, Lampy prawej, nadkole 2x, błotnik prawy. Rzeczoznawca przyjechał i wycenił całość na 1.200zł brutto.

    Nie uwzględnił zderzaka mimo wyłamanych wszystkich zaczepów i lampy. Po 4 miesięcznej walce wziąłem od nich 6.000tyś cofając się w ostatni dzień spod biura nadawczego w Sądzie Rejonowym.

    Otarłem się tam od likwidatorów, przez rzeczoznawców po dyrektorów.. KNF, rzeczników i wszystkich świętych.. I zaznaczam, że szkoda była pokrywana z OC, czyli oparta na Kodeksie Cywilnym, a więc miałem prawo do żądania przywrócenia stanu poprzedniego i zastosowania części oryginalnych, bez żadnych amortyzacji i potrąceń dodatkowych..

    A sam kosztorys wyglądał jakby go narysowało dziecko z 3 klasy. Był niefachowy, nie uwzględniał 70% części i czynności, a stawki RBG było o ponad 50% niższe niż obowiązują w Warszawie – a jest to u nas ok. 80-85zł za godzinę.

    Nawet lakier użyty w kosztorysie był typu – lakier na fiata126p, (50% ceny)

    Mam nadzieję, że twoją sprawą nie będzie zajmować się Grażyna Kowalska.. W sumie jak poznałem, resztę pracujących tam osób to w ogóle Ci współczuję.

    Nie dzwoń do nich tylko zawsze pisz maile.. Bo być może --- ;) będziesz potrzebował kiedyś dokumentów w razie jakiegoś sporu.

    Jak chcesz to podrzuć mi na PW adres e-mail to wyślę Ci dwa kosztorysy.

    1. PTU (pierwszy – bo w sumie były dwa, ale różniły się o 10zł ;) )

    2. Kosztorys zgodny ze sztuką rzeczoznawstwa i likwidacji szkód.

    Będziesz miał jakiś obraz jeśli nie masz doświadczenia(jeszcze) w tym temacie..

    - A. Mam jeszcze sporządzony przez siebie wykaz faktów (spis najważniejszych rzeczy), aby mieć jasność sytuacji na rozprawie przeciw PTU. Sporządziłem je od dnia zgłoszenia 26 luty do 21.maja – (pieniądze dostałem jakoś w czerwcu – 13-tego chyba). :naugthy:

    Mogę Ci to przesłać, przeczytasz sobie strzeszczenie.. :D

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    witam ponownie,

    dzisiaj odebrałem kosztorys z PTU, dzieki Nosfer za Twoje kosztorysy, trochę się różnią od mojego...

    Moje uwagi do kalkulacji naprawy:

    1. Brak słowa o podatku VAT, co musi oznaczać, że suma jest bez podatku, do tego Pani likwidator już ją wysłała przekazem pocztowym...

    2. Brak uwzględnionej robocizny za:

    - wymiana płynu hamulcowego

    - wymiana płynu chłodniczego

    - wymiana płynu układu klimatyzacji

    - wymiana oleju do wspomagania

    3. Ceny za części zamienne z numerami katalogowymi Audi są obniżone o ponad 50%, bo z brakującym podatkiem VAT. Wyliczyłem to dzięki zdobytym telefonicznie dzisiaj cenom części z ASO Audi Auto - Unia (Wolica). THX dla nich, za szybką, miłą obsługę :)

    4. Brakuje mi w wycenie usługi mycia silnika, bo chyba taka mi się należy, a jeżeli się na to nie zgodzą, to niech zapłacą za wymianę filtra powietrza i przeciwpyłkowego. Niech sami wybiorą... Jak będą mieli opory to sam zacznę nalegać podpierając się wyceną za usługę w postaci faktury pro forma z ASO, którą dzięki uprzejmości kolegi brata :hi: będę miał w poniedziałek.

    Teraz pytanie do was: Jak zakwalifikować płyny eksploatacyjne? Jak zadzwoniłem to rzeczoznawcy i zapytałem gdzie jest uwzględniona robocizna za wymianę płynów to mi powiedział, że w cenie za płyny. W takim razie jak wynika z kosztorysu, za ich 50zł zrobię wymianę płynu hamulcowego w skład, której wchodzi m.in. demontaż/montaż kół (co w wycenie za jedną oś przednią liczą 13zł) to przy dwóch osiach 26zł za zdjęcie kół do tego potrzeba jeszcze drugiej osoby, czasu i płynu hamulcowego na co zostaje 26zł... chyba coś nie tak, nie uważacie?

    Zgodzę się na poniżej umieszczoną wycenę PTU pod warunkiem, że będą poprawki tj. wyrzucenie z kosztorysu płynów eksploatacyjnych, doliczenie podatku VAT do pomniejszonej ceny kosztorysu + pokrycie sumy z faktury pro forma z ASO Auto Viva za wymianę wyżej wymienionych płynów eksploatacyjnych wraz z myciem silnika, bądź wymianę filtrów. Powód tego taki, że zerknijcie jak kochany rzeczoznawca podszedł do wymiany płynów...

    Dodatkowo dorzucę im fakturę za parking auta, za 3 dni robocze (tylko tyle OWU PTU opłaca po oględzinach), które stoi u nowego elektryka. Na wcześniejszego "fachowca" nawet nie chcę patrzeć i nie dam mu zarobić za parking, skoro taki z niego :gwizdanie:. Tu pytanie ile można napisać za parking za 1 dzień?

    Co wy na moje podejście do sprawy? Zrobilibyście podobnie? Jakieś sugestie?

    072b772e34b044a2b61e28a443ceea51.jpg

    7d5d179f00894029acdfe1d9f58e1379.jpg

    998d6767153845d181da74601d3d203a.jpg

    Trzecia strona jest pełna tajemnic, co rozumieć przez ilość pozycji ujętych: 8 i mutacji: 4?

    8 liczba części, 4 mutacje, bo z czterema jest zaplanowana baza czasowa? Nie wydaje mi się! Co oznaczają normalia w kosztorysie?

    Kody warunkowe RF dużo mi to nie mówi..

    Elektryk mówił, że w czwartek może się wziąć za autko czyli dzisiaj 30.09, on uważa, że aby wykonać dobrze wymianę przewodów do akumulatora to trzeba odłączyć układ klimatyzacji i zdjąć osłonę turbiny. Audatex pokazuje, że tylko należy stabilizator poluzować, komu dać wiarę?

    Dzisiaj się będę widział z elektrykiem to będę mądrzejszy o czynności naprawcze, może zobaczę gdzie te przewody idą i jaki jest do nich dostęp.

    Coś czuję, że zaproszę rzeczoznawcę terenowego na ponowną wycenę.

    Pożyjemy, zobaczymy.

    THX za odp.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Co rozumiesz przez słowa "ceny były optymalne", możliwie najwyższe czy możliwie najlepsze(najniższe)?

    Chyba PTU nie powinno obchodzić za ile naprawie samochód, wykonuję naprawę gotówkową, więc oni stwierdzają zakres uszkodzeń, [...]

    Ewentualnie przydałaby mi się wiedza, ile wychodzi w programie Audatex lub Eurotax prawdziwy koszt mojej naprawy(z zachowaniem zależności które mnie obowiązują) i ilość RBG , ponieważ wtedy wiedziałbym czy PTU zaniżyło kosztorys, do tego wiedza ile ceni sobie za naprawę elektromechanik, co w konsekwencji dawałoby mi jakiś obraz sprawy. (ile kosztuje taka prywatna wycena?)

    teraz sprawa będzie nabierała prędkości, będę informował na bieżąco jak zachowa się PTU.

    Witaj,

    Sporo informacji, pytań i sugestii, ale ok :) Po krótce ...

    Ceny optymalne, czyli takie jakie istnieją na danym rynku, średnie, ani min ani max.

    To bardzo interesuje TU, gdyż to ich pieniądze, wówczas gdy chcesz naprawiać bez udokumentowania naprawy.

    Kosztorys warsztatu, który naprawia Tobie pojazd to niemalże podstawa.

    Pierwszy kosztorys PTU jest zawsze ofertowy, w związku z czym, aby obecnie mieć podstawę do domagania się większej kwoty, poproś o kosztorys "swój" warsztat, ew. jako niezależny rzeczoznawca mogę to zrobić ja.

    Owszem, ten wykonany przez PTU jest jakiś nieprofesjonalny :/

    Mam co do niego wiele zastrzeżeń.

    Aha, co do pozostałych kosztów związanych ze szkodą, możesz domagać się ich zwrotu jak najbardziej. Jeśli owe kwoty masz udokumentowane, to sprawa jest ułatwiona. Do tego dochodzą utracone korzyści, itp.

    Pozdrawiam

    arielka

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Co rozumiesz przez słowa "ceny były optymalne", możliwie najwyższe czy możliwie najlepsze(najniższe)?

    Chyba PTU nie powinno obchodzić za ile naprawie samochód, wykonuję naprawę gotówkową, więc oni stwierdzają zakres uszkodzeń, [...]

    Ewentualnie przydałaby mi się wiedza, ile wychodzi w programie Audatex lub Eurotax prawdziwy koszt mojej naprawy(z zachowaniem zależności które mnie obowiązują) i ilość RBG , ponieważ wtedy wiedziałbym czy PTU zaniżyło kosztorys, do tego wiedza ile ceni sobie za naprawę elektromechanik, co w konsekwencji dawałoby mi jakiś obraz sprawy. (ile kosztuje taka prywatna wycena?)

    teraz sprawa będzie nabierała prędkości, będę informował na bieżąco jak zachowa się PTU.

    Witaj,

    Sporo informacji, pytań i sugestii, ale ok :) Po krótce ...

    Ceny optymalne, czyli takie jakie istnieją na danym rynku, średnie, ani min ani max.

    To bardzo interesuje TU, gdyż to ich pieniądze, wówczas gdy chcesz naprawiać bez udokumentowania naprawy.

    Kosztorys warsztatu, który naprawia Tobie pojazd to niemalże podstawa.

    Pierwszy kosztorys PTU jest zawsze ofertowy, w związku z czym, aby obecnie mieć podstawę do domagania się większej kwoty, poproś o kosztorys "swój" warsztat, ew. jako niezależny rzeczoznawca mogę to zrobić ja.

    Owszem, ten wykonany przez PTU jest jakiś nieprofesjonalny :/

    Mam co do niego wiele zastrzeżeń.

    Aha, co do pozostałych kosztów związanych ze szkodą, możesz domagać się ich zwrotu jak najbardziej. Jeśli owe kwoty masz udokumentowane, to sprawa jest ułatwiona. Do tego dochodzą utracone korzyści, itp.

    Pozdrawiam

    arielka

    Arielka, jeśli jesteś rzeczoznawcą to podrzuć koledze konkrety ;)

    Śmiem twierdzić, że wycena PTU jest jak zwykle nieprofesjonalna..

    Nie wiem co obejmują uszkodzenia, ale zakładam, że połowa części jest nieuwzględniona o to rodzi dodatkowe koszty i czas RBG.

    Ps.

    Roboczogodzina w Warszawie waha się średnio na poziomie 80zł.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Mamy kontakt na pw :)

    Przy okazji, aby była jasność, podam wszystkim zainteresowanym klubowiczom, że jeśli moja pomoc miałaby przybierać formę zlecenia, to koszt np. wyceny wynosi 100zł, kosztorysu do 10.000zł 150zł, ew. badania rynku stawek za 1rbh w regionie - 50zł, ew. odwołań (do 3szt) 50zł

    Powyższe ceny tylko dla klubowiczów zawierają już podatek VAT, w związku z czym wystawiam fakturę.

    Koszty zgodnie z prawem podlegają zwrotowi w ramach odszkodowania.

    Każda porada, podpowiedź, pomoc na forum, itd., oczywiście jak dotychczas - bezpłatnie.

    Pozdrawiam

    arielka

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    witam ponownie,

    trochę się działo przez ostatnie dni, jedynie cieszy mnie fakt, że w końcu zostały poczynione pierwsze kroki, ku temu, aby auto w końcu zapaliło swoje światełka i ruszyło :mysli: chyba się rozmarzyłem troszkę... tak prędko to nie przyjdzie...

    dzisiaj uświadomiłem sobie czemu TU tak szybko bez pytania wysyła przekazem pocztowym pieniądze za kwotę bezsporną, bo po wypłacie tejże kwoty zamykają szkodę, w związku z czym zatrzymują (bądź kończą, ale chyba nie) liczenie 30 dni, które mają na zlikwidowanie szkody. Składając prośbę o ponowną wycenę czas usunięcia szkody chyba jest wznawiany, czy może cwaniaki startują od początku. :/

    Pani likwidator dzisiaj podczas wręczania jej "wniosku o ponowne oględziny pojazdu" przy jakimś pytaniu do niej... użyła sformułowania, że szkoda została zamknięta, bo została wypłacona kwota bezsporna. Odpowiedziałem jej ze szkoda zostanie zamknięta jak auto wróci do stanu sprzed pożaru, nie skomentowała... NA MOJE ROZUMOWANIE, ŻEBY SZKODA ZOSTAŁA ZAMKNIĘTA NA PEWNYM ETAPIE, TO POWINIENEM OTRZYMAĆ KWOTĘ PODATKU VAT, a nie, że jeszcze się będę musiał w przyszłości odnosić do tej niby " zamkniętej sprawy" o zwrot VAT - oszuści!

    Zapytałem dlaczego kosztorys jest bez podatku VAT, odpowiedziano mi, że zwrócą VAT jak udokumentuje fakturami, ale przecież oni mieli oszacować koszty, jakie wg. nich na daną chwilę "ostatecznie" poniosę, żeby naprawić auto. Wtedy ja biorę gotówkę i idę do warsztatu naprawiam i już do ubezpieczyciela nie idę, bo on dał mi pieniądze na określony zakres napraw.

    Arielka czy zwroty za poniesione koszty niezależnego rzeczoznawcy, o których pisałaś dotyczą także ryzyka AC? Kiedy i kto orzeka, że należy mi się zwrot wydatków, jest jakaś uchwała o tym?

    Zastanawiam się nad tą kwestią, bo jeżeli będę pewny, że odzyskam pieniądze, za faktury od rzeczoznawcy zewnętrznego to wszystko skłania się ku temu, żeby to zrobić, niech rynek się kręci.

    pzdro

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Przede wszystkim kosztorysowe szacowanie szkody bez naliczenia podatku VAT (zarówno ryzyko OC i AC) zostało wieloma wyrokami, uchwałami i decyzją uokik, itp. "ukarane".

    Ad. zwrotu kosztów opinii rzeczoznawcy to wskazuje na to k.c. i bogate orzecznictwo.

    Pozdrawiam

    arielka

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

    Dodaj konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!


    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


    Zaloguj się teraz
    0

    • Przeglądający   0 użytkowników

      Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

    • Latest Registered Members