July 7, 201610 yr Witam. Sprawa dotyczy mojego kolegi. Ma zarejestrowane auto (Fokus 2002r 1.6) w Niemczech i ostatnio wybrał się na urlop do Polski. Niestety w pierwszy dzień urlopu miał nie miłą sytuacje wjechał gościowi w tył auta, ale w niego wjechała również kobieta. Oczywiście to że on w gościa uderzył jest jego wina i będzie wypłacone to z ubezpieczenia kolegi . Ale co do drugiej kolizji troche mnie zastanawia bo zostało to uznane jako szkoda całkowita ze wzgledu na to że kwota za naprawe wyszła około 10k zł a całe auto wycenione na około 7000 zł ale do wypłacenia proponują mu 3700zł . Dlaczego to w złotówkach jest skoro on żyje w Niemczech auto tam ubezpieczone itd ? Nie powinni się kierować cenami jakie są w kraju w jakim jego auto jest zarejestrowane ?
July 8, 201610 yr A co to zmieni, ze beda sie kierowali cenami z de? Wartosc auta tam bedzie podobna, policzyli szkode calkowita, gdyby policzyli naprawe po cenach z de to by wyszlo z 6k euro. Wartosc wraku prawdopodobnie byla by podobna.
July 8, 201610 yr Szkoda całkowita to szkoda całkowita, czyli za cały samochód, a skoro cały samochód jest wyceniony na 7000 zł to powinna być całość, a nie coś ponad połowę. Rzeczywiście to jest strasznie dziwne :/
July 8, 201610 yr Czy w ojro, czy w zł wartość auta (ani przed wypadkiem, ani po nim) nie ulegnie zmianie. W sumie dobrze, że jest to szkoda całkowita, bo przy częściowej dostałby tylko kasę za uszkodzony zadek (przód rozwalił z własnej winy).
Create an account or sign in to comment