hak64

Pasjonat
  • Zawartość

    68
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Komentarze sprzedającego

  • 0
  • 0
  • 0

Reputacja

19

O hak64

    Informacje

    • Imię
      Henryk
    • Lokalizacja
      Żory

    Auto

    • Model
      Mercedes
    • Nadwozie
      Sedan
    • Rocznik
      1987
    • Silnik
      Inny
    • Kod silnika
      1B
    • Napęd
      FWD
    • Skrzynia
      Manual
    • Paliwo
      PB

    Ostatnie wizyty

    1243 wyświetleń profilu
    1. Jeśli posiadasz obecnie polisę na swoje nazwisko, to czym się martwisz. Zgłosiłeś ubezpieczycielowi chęć dokonania korekty składki i jeśli tak wyliczyli, to ich problem. Nie wiem jak z polisą AC, bo to ubezpieczenie nie jest obowiązkowe i zawiera się je indywidualnie. Być może polisa AC automatycznie wygasa po zgłoszeniu sprzedaży pojazdu (przeczytaj zapisy OWU).
    2. Nie pogrążaj się kolego, bo wina może być umyślna, jak i nieumyślna, tak więc Twój skrócony wywód o działalności sądów, zostaw sobie na wyłącznie własny użytek. Racz zauważyć, że sprawa już była w sądzie i to własnie sąd nie doszukał się winy i uniewinnił. Nie jest jednak moją rolą, uczyć kogoś czytania ze zrozumieniem. Miłego dnia.
    3. Kolego, skoro został uniewinniony, to znaczy że sąd nie dopatrzył się czynu zabronionego, zatem za co ma dostać mandat? Co do drugiej części Twojego zadnia należy się zgodzić. Poszkodowany musi wytoczyć proces z powództwa cywilnego i domagać się naprawienia szkody bezpośrednio od sprawcy. Szkoda, że autor tematu nie przedstawił uzasadnienia tego wyroku, bo argumenty wskazujące na brak winy były by tu bardzo istotne.
    4. Ubezpieczyciel orzekł "szkodę całkowitą" (przy szkodach z AC "całkę" można orzec, jeśli koszt naprawy przekracza 70% wartości auta przed szkodą) , w związku z czym odszkodowanie stanowi różnicę pomiędzy wartością auta przed szkodą , a wartością wraku. W tym przypadku Warta zastosowała stawkę rbg 130 zł netto, aby zawyżyć koszt naprawy. Teoretycznie mógłbyś napisać do nich odwołanie, w którym zaznaczasz, że znalazłeś warsztat lakierniczy, który dokona naprawy zgodnie z ich kalkulacją, z zastosowaniem niższej stawki rbg, w związku z czym koszt naprawy nie przekroczy 5 tys zł. Jednak ich wycena szkody zawiera dwie opcje - metoda kosztorysowa z zastosowaną stawką 65 zł i bezgotówkowa ASO ze stawką 130 zł. Zatem korzystniejsze jest pogodzenie się z orzeczeniem szkody całkowitej i przyjęcie odszkodowania w kwocie 3700 zł., bo ta kwota jest o blisko 800 zł wyższa niż wyliczenie kosztu naprawy na stawce 65 zł.
    5. Współpracuję z taką firmą (robię dla nich wyceny szkód, albo inaczej - korekty wyceny ubezpieczyciela) i jakoś nie proponuję odsprzedania praw do odszkodowania. Oferta takiej firmy zwykle nie przekracza 40% kwoty spornej. Takie rozwiązanie - być może - jest zadowalające dla naprawdę leniwych...
    6. Podejrzewam, że po Twoim odwołaniu podniosą wartość szkody o parę stówek i odpiszą, że ewentualna wyższa kwota odszkodowania może być wypłacona po udokumentowaniu kosztów naprawy. Napisz jeszcze raz. Podkreśl że ich kosztorys nie uwzględnia konieczności wymiany wszystkich uszkodzonych elementów, a ponadto żądasz przyjazdu rzeczoznawcy na oględziny, bo fachowiec w warsztacie powiedział, że "pod skorupą zderzaka będą kolejne uszkodzenia, które należy uwzględnić w kosztorysie naprawy". Ewentualnie można samodzielnie zdjąć ten zderzak i wysłać fotki uszkodzeń z żądaniem korekty wyceny szkody. Jednak to pierwsze rozwiązanie jest korzystniejsze ze względów, które opisałem we wcześniejszym poście.
    7. Kolego dostałeś propozycję odszkodowania, bo ubezpieczyciel zrobił wycenę metodą uproszczoną (na podstawie nadesłanych fotek uszkodzeń. Nie musisz się na to godzić. Napisz (mail /nie telefon/) do nich, że żądasz przyjazdu rzeczoznawcy celem dokonania oględzin i rzetelnej wyceny szkody. Na wizytę rzeczoznawcy umów się w warsztacie (lub na stacji diagnostycznej), gdzie będzie można zdjąć zderzak (pod skorupą znajdziesz kolejne uszkodzenia /ułamane zaczepy, ślizgi/). Takie rozwiązanie ma tę zaletę, ze rzeczoznawca nie pozwoli sobie w obecności innego fachowca, na jakąś nonszalancję, czy mało profesjonalne podejście do szacowania szkody. Co do rzeczywistej wartości szkody, to samo lakierowanie uszkodzonych elementów to koszt bliski wskazanego w ich kosztorysie. Z tego co widzę (fotki są złej jakości, a auto mokre) rzetelna wycena powinna przekroczyć 10 tys, do czego należy dołożyć koszt elementów pod skorupą zderzaka. Poinformowanie ubezpieczyciela, że korzystasz z samochodu zastępczego, zwykle przyspiesza proces likwidacji szkody. Auto zastępcze można wynająć nawet od osoby prywatnej (kumpel znajomy), trzeba tylko sporządzić stosowaną umowę najmu z określoną stawką dzienną (niższą niż stosowane przez wypożyczalnie), i przy kwotach umownych powyżej 1 tys należy odprowadzić podatek (właściciel auta wykazuje dochód). Jak już będziesz miał porządny kosztorys, to możesz się nim pochwalić (potrafię dokonać weryfikacji jego rzetelności). Wszelkie błędy, bezprawnie naliczone korekty cen, czy rabat w sieci naprawczej, można wykorzystać do skutecznego odwołania i mogą stanowić dowód w ewentualnym procesie cywilnym z ubezpieczycielem.
    8. Jeśli gościu zeznał np. że zjechał na prawy pas, bo najechał na leżący na drodze ostry kawałek blachy i dostał wystrzał w prawym przednim kole, to istotnie sąd mógł się przychylić do wniosku o uniewinnienie, gdyż zdarzenie spowodował inny uczestnik ruchu, bądź też było wynikiem zaniedbania zarządcy drogi (stąd brak winy kierującego). Dziwne, że nie zorientowałeś się, że coś brzydko pachnie. Przecież obwiniony musiał zabierać głos, skoro nie zgadzał się z uznaniem jego winy. Zatem przedstawił jakąś wersję zdarzenia, a Ty nie zaprzeczyłeś...
    9. Szkoda całkowita, to pojęcie wzięte z mowy potocznej (nie jest usankcjonowane prawnie), a oznacza, że szacunkowy koszt naprawy przekracza wartość pojazdu przed zaistnieniem szkody. Zatem im starszy samochód, tym łatwiej o "całkę".
    10. Możesz jedynie walczyć o kasację wyroku. Zawaliłeś na etapie uczestnictwa w rozprawie. Jako strona postępowania, miałeś nie tylko prawo do otrzymania odpisu wyroku, ale także do uczestnictwa w rozprawie (oskarżyciel posiłkowy), w tym zadawania pytań i składania wniosków dowodowych. Zapewne otrzymałeś pismo o terminie rozprawy i pouczenie, że możesz w niej uczestniczyć, ale nie masz takiego obowiązku. Skorzystałeś z drugiej opcji i oto masz efekty. Masz niestety marne szanse na otrzymanie odszkodowania z OC pojazdu sprawcy, bo ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie na zasadzie winy, a tej jak sąd orzekł, nie ma. Pozostaje ci powództwo cywilne i żądanie naprawienia szkody bezpośrednio od sprawcy.
    11. Kolego, wprawdzie nie pracuję w zawodzie, ale uprawnienia rzeczoznawcy posiadam. Te uszkodzenia nie kwalifikują tego auta do szkody całkowitej (może gdyby chodziło o wóz 5-6 lat starszy to i owszem).
    12. To poważna szkoda. Na tyle prawdopodobnie wyceni ubezpieczyciel, ale naprawa w ASO to koszt blisko 15 tys. Różnica wynika z faktu, że ASO będzie chciało wymienić słupek "B", co jest niekoniecznie korzystne dla auta (zostaną uszkodzone powłoki antykorozyjne elementów sąsiadujących). Jestem zdecydowanym przeciwnikiem oszczędzania ubezpieczycieli, ale w tym przypadku wycena w kwocie powyżej 6 tys, jest akceptowalna. Gdyby naprawę wykonać z użyciem części z odzysku, to można zmieścić się w kwocie o połowę mniejszej.
    13. Tak. Wycena powinna być sporządzona do 7 dni od zgłoszenia szkody. Likwidacja szkody do 30 dni, o ile nie ma wątpliwości co do winy sprawcy. Auto zastępcze przysługuje od zaistnienia zdarzenia, do wypłaty odszkodowania (przy szkodzie całkowitej), lub na tzw. technologiczny okres naprawy (przy szkodzie częściowej.
    14. Nie wiem, jak można sporządzić umowę (w internecie masz masę wzorów umów) nie wpisując nr PESEL stron umowy, ale jeśli już takie coś zrobiłeś to powtórzę: prześlij kopię umowy sprzedaży (wraz z pismem, w którym informujesz o ich bezpodstawnym roszczeniu),
    15. Masz zmartwienie, ale nie musisz płacić. Firma windykacyjna i ubezpieczyciel mogą robić problemy, ale nie mają podstaw do żądania opłacenia składki OC za pojazd, który został sprzedany z ważną i opłaconą polisą. Zarówno ubezpieczycielowi, jak i windykatorowi prześlij kopię umowy sprzedaży (wraz z pismem, w którym informujesz o ich bezpodstawnym roszczeniu), bo mogą ci potrącić kasiorę bezpośrednio z konta (na podstawie nakazu komornika).