Jump to content

hak64

Pasjonat
  • Content Count

    68
  • Joined

  • Last visited

Seller statistics

  • 0
  • 0
  • 0

Community Reputation

34

About hak64

Informacje

  • First name
    Henryk
  • Location
    Żory

Car

  • Car model
    Mercedes
  • Car body
    Sedan
  • Year of production
    1987
  • Engine
    Inny
  • Engine code
    1B
  • Drive
    FWD
  • Gearbox
    Manual
  • Fuel
    PB

Recent Profile Visitors

1,465 profile views
  1. Już się w tej kwestii wypowiadałem. Sam współpracowałem z taką firmą (robiłem dla nich wyceny szkód) i wiem, że ich oferta nie przekroczy 40% wartości kwoty spornej, tyle, że kasę wypłacą ci od razu, a oni na swoją poczekają. Błąd! Nie pokazuje się przeciwnikowi swoich słabych stron - brak czasu, chęć zawarcia ugody, czy rezygnacja z samochodu zastępczego. W mailu powinna się natomiast znaleźć informacja, że otrzymana kwota odszkodowania nie wystarcza nawet na zakup części niezbędnych do dokonania naprawy, w związku z czym, nie jest możliwe podjęcie decyzji o sposobie naprawy, wyborze warsztatu naprawczego i formy rozliczenia. Pozdrawiam.
  2. Przyjęta stawka rbg jest śmiesznie niska (w ASO stosują stawki około 150 zł za rbg), zastosowano niedozwolone korekty (o tym wspomniał już przedmówca), nie uwzględniono konieczności wymiany reflektora (jest co najmniej porysowany, o ile zaczepy ocalały). Nie ma żadnej wzmianki o wzmocnieniach zderzaka, ślizgach i zaczepach (te elementy z pewnością uległy uszkodzeniu) - podejrzewam, że nie posłuchałeś i nie zdejmowałeś zderzaka. Błotnik zakwalifikowano do naprawy, nie do wymiany, choć ma widoczne krawędzie załamań i lakier zdarty do podkładu, a przy tym uwzględniono tylko odnowę lakieru!!! Masz do wyboru kilka rozwiązań. 1. Napisać odwołanie, w którym domagasz się uwzględnienia konieczności wymiany błotnika, elementów mocujących zderzak, oraz realnej stawki rbg i zastosowania rzeczywistych cen części zamiennych. Ubezpieczyciel ma 30 dni na odpowiedź, a Ty w tym czasie zgrzytasz zębami ze złości. 2. Zlecić sporządzenie kalkulacji kosztu naprawy niezależnemu rzeczoznawcy i gotowy kosztorys wysłać ubezpieczycielowi wraz z wezwaniem do zapłaty. Zwykle polecam takie rozwiązanie, ale nie w tym przypadku. Niezależny rzeczoznawca nie może sam rozszerzyć zakresu uszkodzeń. musiałby robić ponowne oględziny pojazdu, zdjąć zderzak i reflektor, zrobić fotki ujawnionych uszkodzeń i wysłać ubezpieczycielowi z żądaniem uwzględnienia tych uszkodzeń w wycenie szkody. 3. Zlecić naprawę w profesjonalnym warsztacie (niekoniecznie ASO), gdzie przed podjęciem naprawy zdemontują uszkodzone elementy, zrobią fotki i sporządzą własny kosztorys naprawy, który wyślą ubezpieczycielowi do akceptacji. Podejrzewam, że rzeczywista wartość szkody przekroczy 10 tys zł. 4. Odsprzedać prawa do odszkodowania firmie skupującej szkody. Nie polecam, bo dopłacą co najwyżej 40 % rzeczywistej wartości szkody, resztę zatrzymując dla siebie.
  3. Podaj nr VIN pojazdu może jakiś wróż potrafi określić wartość szkody. Ja to robię na podstawie fotek uszkodzeń. Poszkodowany ma prawo domagać się wizyty rzeczoznawcy, oględzin pojazdu i rzetelnej wyceny szkody. Należy przy tym domagać się kalkulacji kosztów naprawy, gdyż jest to dokument, od którego można wnieść odwołanie i który może zostać użyty jako dowód w sprawie przeciwko ubezpieczycielowi, w przypadku rażącego naruszenia interesu poszkodowanego. Równie dobrze można się zastanawiać, po co wsiadać do auta, skoro istnieje obawa, że ktoś w nas wjedzie...
  4. To poszkodowany podejmuje decyzje, co zrobi z samochodem. Może zlecić naprawę w ASO, lub w innym warsztacie, naprawić we własnym garażu i własnymi siłami. Może go też sprzedać w stanie uszkodzonym, a odszkodowanie przysługuje mu w pełnej wysokości. Jeśli wycena szkody ubezpieczyciela jest nierzetelna (zaniżona), to poszkodowany ma trzy lata na dochodzenie swoich roszczeń (w tym na drodze sądowej). A tego co już masz w kieszeni nikt Ci nie zabierze. Pewnie dlatego że jestem ładny i poukładany, a przy tym duża objętość gwarantuje sporą pojemność pamięci. Jak już będziesz miał wycenę szkody to się nią pochwal (zakryj tylko dane osobowe). Potrafię dokonać weryfikacji wyceny.
  5. Możesz podać nr konta. To w niczym nie przeszkadza. Nawet jeśli później zdecydujesz się na naprawę z rozliczeniem bezgotówkowym, to wpłacisz otrzymaną od ubezpieczyciela kasę na konto warsztatu dokonującego naprawy i po sprawie. Od wyceny ubezpieczyciela zawsze można się odwołać (masz na to 3 lata).
  6. Trzeba przyznać, że masz pojęcie (raczej blade) o kosztach napraw. A co powiesz jeśli kolizja z dzikiem skończyła się szkodą całkowitą dla trzyletniego A6 allroad...
  7. Tak właśnie. Można ewentualnie skorzystać ze stacji diagnostycznej, tyle że diagnostom nie zawsze chce się brudzić rączki. Nie zapomnij, że przysługuje Ci samochód zastępczy (od zaistnienia zdarzenia, do otrzymania wyceny szkody, plus czas naprawy. Auto można wynająć nawet od osoby prywatnej (potrzebna umowa najmu z określona stawką dzienną - nie wyższą niż średnie stawki w wypożyczalniach /raczej korekta w dół/). Gdybyś jednak rozważał naprawę w ASO, to zarówno zorganizowanie oględzin pojazdu, sporządzenie kosztorysu naprawy, jak i samochód zastępczy, pozostaną w gestii warsztatu naprawczego. Tyle, że do Twojej kieszeni nie trafi nawet złotówka, bo zwykle usługa jest realizowana w trybie bezgotówkowym i żądają podpisania cesji praw do odszkodowania.
  8. Trudno o rzetelną wycenę szkody w sytuacji gdy nie widać wszystkich uszkodzeń. Do prawidłowej oceny niezbędne jest zdemontowanie zderzaka, tak więc na wizytę rzeczoznawcy umów się w warsztacie, gdzie będziesz miał taką możliwość (kosztem pracy mechanika można obciążyć ubezpieczyciela). Takie rozwiązanie ma i tę zaletę, że rzeczoznawca nie pozwoli sobie na zbytnią nonszalancję w kalkulowaniu kosztu naprawy, bo obecność innego fachowca niejako wymusza wykazanie się profesjonalizmem. Co do wartości szkody, to ustal sobie w ASO ceny elementów, których wymiana jest niezbędna (poszycie zderzaka, dokładka zderzaka, ślizgi i wzmocnienia, kratka wlotu powietrza, błotnik prawy przedni, reflektor prawy i prawa lampa przeciwmgielna), do uzyskanej kwoty dodaj koszt robocizny i materiału lakierniczego ( około 600 zł za element). Pokrywa silnika być może zostanie zakwalifikowana tylko do naprawy i odnowy lakieru.
  9. Chyba za samą robociznę, bo ja tam widzę 4 elementy do lakierowania.
  10. Powinieneś się zwrócić pisemnie (mail) do ubezpieczyciela z wnioskiem o zagospodarowanie wraku, gdyż jego wartość została przeszacowana, a najwyższa oferta jaką Ty uzyskałeś to... (niech to będzie owe 7 tys). W związku z powyższym oczekujesz decyzji, czy możesz sprzedać auto za taką kwotę i ubezpieczyciel dopłaci różnicę do wartości oszacowania (czyli 20 200 zł). lub też ubezpieczyciel wypłaca pełną wartość pojazdu przed szkodą 73 tys i zabiera wrak. Aby im trochę "zagęścić ruchy" wspomnij, że ponosisz koszty parkowania i zabezpieczenia uszkodzonego auta, oraz korzystasz z samochodu zastępczego (nie wiem jaką masz umowę AC, ale zwykle przysługuje auto zastępcze).
  11. Nie napisałeś, że auto jest już w Polsce, a nikt nie będzie wysyłał rzeczoznawcy za granicę. W takim razie zgłaszasz szkodę w Polsce (PZU, lub Warta mają obowiązek przyjąć zgłoszenie) nasz ubezpieczyciel zrobi wycenę szkody, a do ubezpieczyciela sprawcy wyślą wezwanie do zapłaty. Na oględziny rzeczoznawcy umów się w ASO - unikniesz ryzyka zaniżenia wartości szkody.
  12. Ślady powstały najprawdopodobniej wskutek działania detergentów (proszek do prania, wybielacze). Zgłoś szkodę z AC, a po uzyskaniu wyceny szkody (lub faktury za naprawę), wyślij wezwanie do zapłaty administratorowi budynku. To jest istotne, bo właścicielem pojazdu jest firma leasingowa i to ona poniosła szkodę. Niektóre umowy leasingu zawierają jednak klauzule cedujące prawa do roszczeń na użytkownika pojazdu.
  13. Owszem szkodę powinieneś zgłosić w Niemczech. Skoro policja zarejestrowała zdarzenie, to mają zapewne namiar na sprawcę i jego ubezpieczyciela. Niemiecka wycena szkody też będzie korzystniejsza, a samą naprawę możesz zlecić gdziekolwiek (również w krajowym ASO). Te drzwi kwalifikują się do wymiany.
  14. Kolego, nadkole to plastikowy element chroniący wnętrze błotnika przed kamykami oraz wodą i jak nazwa wskazuje znajduje się nad kołem we wnęce błotnika. Twój błotnik kwalifikuje się do wymiany, a skoro jest to błotnik tylny, to koszt naprawy powinien zostać oszacowany na min 5 tys zł. Problem w tym, że wymiana błotnika wymaga wyprucia go od pozostałych elementów karoserii, a to wiąże się z uszkodzeniem powłok antykorozyjnych na wszystkich sąsiadujących z błotnikiem elementach. Korzystniejszym (dla trwałości pojazdu) rozwiązaniem wydaje się więc być naprawa tego błotnika, a to da się zrobić w kwocie poniżej 2 tys zł, wliczając w to lakierowanie.
  15. Kolego napisałeś, że szkodę likwidujesz z AC, ale nie napisałeś najważniejszego - Jaką masz opcję polisy? Czy naprawa w trybie serwisowym, czy kosztorysowym, czy na częściach oryginalnych, czy zamiennikach? Dopiero potem można zająć się analizą kosztorysu ubezpieczyciela i sprawdzić, czy kalkulacja kosztów naprawy została sporządzona poprawnie. Jeśli jakiś element jest na tyle uszkodzony, że nie nadaje się do naprawy, a tylko do wymiany, to powinieneś postarać się o opinię fachowca (właściciel, pracownik warsztatu lakierniczego), który stwierdzi, że "pokrywa silnika posiada ostrą krawędź zagięcia, co dyskwalifikuje możliwość naprawy takiego elementu". Napisałeś, że uszkodzony reflektor, atrapa halogen i maska, a zderzak zakwalifikowano tylko do wymiany . Tak to możliwe, bo zapewne nie zdjąłeś go do oględzin, a pod skorupą zderzaka znajdziesz kolejne uszkodzenia (ułamane zaczepy, ślizgi, uszkodzone wzmocnienia). Domyślam się że ubezpieczyciel wyliczył szkodę na podstawie zdjęć uszkodzeń, które sam im przesłałeś. Masz więc prawo domagać się przyjazdu rzeczoznawcy, dokonania oględzin i sporządzenia nowego kosztorysu uwzględniającego wszystkie uszkodzenia. Możesz także samodzielnie zdjąć zderzak, zrobić nowe fotki i przesłać ubezpieczycielowi z żądaniem korekty wyceny szkody.
×
×
  • Create New...