hak64

Pasjonat
  • Zawartość

    65
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Komentarze sprzedającego

  • 0
  • 0
  • 0

Reputacja

17

O hak64

    Informacje

    • Imię
      Henryk
    • Lokalizacja
      Żory

    Auto

    • Model
      Mercedes
    • Nadwozie
      Sedan
    • Rocznik
      1987
    • Silnik
      Inny
    • Kod silnika
      1B
    • Napęd
      FWD
    • Skrzynia
      Manual
    • Paliwo
      PB

    Ostatnie wizyty

    1197 wyświetleń profilu
    1. To jest szkoda całkowita. Naprawa z użyciem nowych części (nawet zamienników) przekroczy wartość pojazdu przed szkodą. Nie napisałeś, czy szkoda z własnej) czy innego uczestnika ruchu winy -to spora różnica - choćby w kwestii prawa do korzystania z samochodu zastępczego.
    2. Napisałem: Dopiero jeśli to nie poskutkuje, można skorzystać z niezależnego rzeczoznawcy (nie ma sensu wyrzucać kasy /sam biorę od 300 do 500 zł/ skoro wycena szkody jest obowiązkiem ubezpieczyciela. Po zdjęciu zderzaka i ujawnieniu nowych uszkodzeń możesz ponownie wezwać rzeczoznawcę ubezpieczyciela na oględziny. Warto zadbać, by był przy tym obecny jakiś fachowiec (lakiernik, blacharz). W jego obecności rzeczoznawca ni pozwoli sobie na brak profesjonalizmu.
    3. Kosztorys jest zaniżony. Stawka 50 zł za rbg dotyczy raczej wioskowego kowala, a nie warsztatu mechaniki pojazdowej. Część pozycji kosztorysu jest opatrzona kodem warunkowym, a to oznacza, że ubezpieczyciel dopuszcza możliwość zmiany kwalifikacji operacji z naprawy na wymianę. Trzeba to jednak uzasadnić (zdjąć zderzak, zrobić fotki uszkodzeń /ułamane zaczepy, ślizgi, wzmocnienia/ i przesłać ubezpieczycielowi z żądaniem korekty wyceny szkody. Bezprawnie naliczono korektę do lakierowania (materiał i robocizna). Można to zastosować w przypadku ewidentnych wcześniejszych uszkodzeń, lub znacznego skorodowania elementów.
    4. Wypłacą kwotę bezsporną. Dopłacą, po uwzględnieniu odwołania. Czym uzasadnisz odwołanie? Jeśli napiszesz, że "moim" zdaniem wycena jest zaniżona, to ci odpiszą, że "naszym" nie. Pochwal się tą wyceną, to pewnie znajdzie się jakiś argument do dyskusji.
    5. To w końcu masz wycenę, czy nie? Odwołać się zawsze można, ale trzeba mieć od czego - zatem niezbędna jest wycena szkody.
    6. To na wizytę rzeczoznawcy umów się w warsztacie. Mechanik zdejmie i wystawi fakturę, a ubezpieczyciel i tak musi zapłacić. Dodatkowym atutem będzie mechanik. W jego obecności rzeczoznawca nie pozwoli sobie na brak rzetelności przy oględzinach.
    7. Poprawnie wyliczona szkoda (na oryginalnych częściach) to szkoda całkowita. Tu jednak ubezpieczyciel zastosuje zamienniki i korekty, bo masz widoczne ślady korozji. Do oględzin zdejm zderzak, bo pod nim znajdują się wzmocnienia, zaczepy i ślizgi, które też zapewne uległy uszkodzeniu.
    8. Podjedź do ASO, albo innego profesjonalnego warsztatu i poproś o sporządzenie opinii. Taką opinię wyślij ubezpieczycielowi wraz z odwołaniem od jego decyzji. Kosztorys też masz zaniżony (nie wstawiłeś całego, więc nie mogę ocenić jego rzetelności). Za 51 zł to może Janusz w swojej stodole naprawiać, ale z pewnością nie fachowiec z warsztatem. Zastosowany współczynnik odchylenia 67% (korekta do materiału lakierniczego), też jest wzięty z sufitu. Chyba będziesz musiał zeskrobać stary lakier, zmielić, wysuszyć i użyć ponownie...
    9. hak64

      Wszystko zależy od zapisów w umowie ubezpieczenia. Jeśli wykupiłeś polisę z opcją "naprawa w trybie serwisowym", to masz szansę, że ubezpieczyciel pokryje pełny koszt naprawy w ASO. Natomiast przy zwykłej umowie, wyliczą Ci szkodę w oparciu o tanie zamienniki i głodowa stawkę rbg. Tak więc rozpiętość cen za naprawę jest "kosmiczna". W pierwszym przypadku będzie to około 8-9 tys zł (z wymianą błotnika), w drugim nieco ponad 2 tys. zł (błotnik do naprawy).
    10. Błotnik kwalifikuje się do wymiany! Ta szkoda powinna być oszacowana na około 8 tys zł. Z punktu widzenia użytkownika auta, bardziej korzystna była by jednak naprawa błotnika, bo uszkodzenia powłok antykorozyjnych będą dotyczyć tylko elementu naprawianego, a nie wszystkich sąsiadujących z nim.
    11. Wróżbita Maciej? Sądzę, że szkoda zostanie wyceniona na (już napisałem parę postów wyżej). Tylko ze względu na rocznik auta i ryzyko orzeczenia szkody całkowitej, naprawa tego błotnika (powinna być wymiana) może być akceptowalna, zatem wycena nieco ponad 2 tys zł.
    12. A kto powiedział, że poza ASO nie można? Samochód zastępczy można wynająć nawet od osoby prywatnej. Wystarczy tylko spisać umowę najmu z określoną stawką dobową i nie nabijasz wtedy kasiory zdziercom w serwisie, a co najwyżej kumplowi, z którym po wszystkim jeszcze niejedną flaszkę wypijesz.
    13. Uszkodzenie tylnego błotnika kwalifikuje go do wymiany, a skoro tak, to (przy tym roczniku) ubezpieczyciel może orzec szkodę całkowitą. Na oględziny rzeczoznawcy umów się w warsztacie, gdzie będzie możliwość zdjęcia zderzaka (może są ułamane zaczepy lub ślizgi). Taka szkoda powinna być oszacowana na ponad 6 tys zł (z wymianą błotnika). Jeśli zakwalifikują błotnik do naprawy, to wartość szkody nieco ponad 2 tys. zł. Z punktu widzenia użytkownika auta, nie wymieniałbym tego błotnika, bo wymiana wiąże się z naruszeniem powłok antykorozyjnych na kilku elementach. Wbrew pozorom dużo. ASO zrobi własną kalkulację kosztów naprawy z wymianą błotnika oraz zderzaka i zastosowaną ich stawką rbg (podejrzewam, że powyżej 150 zł), co będzie oznaczać szkodę całkowitą. W takim przypadku ubezpieczyciel wypłaci tylko różnicę pomiędzy wartością auta przed szkodą, a wartością wraku i -jak sądzę - nie będzie to kwota większa niż 2 tys.
    14. Trudno powiedzieć, ile? Po pierwsze, wiele zależy od rozmiaru uszkodzeń (część z nich znajduje się pod skorupą zderzaka). Na oględziny rzeczoznawcy należy się więc umówić w miejscu, gdzie ten zderzak można zdjąć (kosztem pracy mechanika można obciążyć ubezpieczyciela). Trzeba też zajrzeć na podłogę bagażnika. Po drugie, ubezpieczyciel zrobi kalkulację kosztów naprawy w oparciu o ceny zamienników i raczej nie masz szans na oryginalny zderzak. Argumentem ubezpieczyciela będzie fakt, że zderzak był wcześniej uszkodzony (to podstawa do zastosowania korekty), a skoro jazda z odrapanym zderzakiem ci nie przeszkadzała, to trudno ci będzie uzasadnić żądanie przyznania oryginalnego zderzaka.
    15. Zgłoszenie szkody skutkuje tym, że podmiot odpowiedzialny (ubezpieczyciel) ma obowiązek dokonać wyceny. Zatem wysyłając rzeczoznawcę dokonano wyceny szkody. W piśmie które otrzymałeś, informują Cię, że nie jest to jednoznaczne z przyjęciem odpowiedzialności za szkodę, i tak jest w istocie. Mają obowiązek wycenić, ale może się okazać, że szkoda powstała nie z ich winy, lub istnieją okoliczności wyłączające ich odpowiedzialność, więc nie zapłacą. Pytanie o nr konta jest rzeczą normalną. Na jakieś konto przecież muszą przelać kasę z odszkodowania. Jeśli pojazd ma współwłaściciela, to powinno być także i jego konto. Nie napisałeś jaka to szkoda (okoliczności zdarzenia), a skoro nie masz doświadczenia w takich sprawach, warto się dowiedzieć, jak uniknąć kłopotów. Nie pochwaliłeś się kosztorysem, więc nie jestem w stanie ustalić, czy jest sporządzony poprawnie, czy też nie (wklejając zakryj dane osobowe). Likwidacja szkody może trwać nawet po otrzymaniu odszkodowania (do 3 lat od zdarzenia, można się odwołać, żądać korekty wyceny, czy uwzględnienia dodatkowych kosztów /holowanie, przegląd, auto zastępcze/). Decyzję o naprawie z rozliczeniem bezgotówkowym można podjąć nawet po otrzymaniu odszkodowania. Przelewasz wtedy kasę warsztatowi wykonującemu naprawę. Na wypełnienie o odesłanie ich druków masz czas, a zanim to zrobisz, patrz zdanie powyżej "warto się dowiedzieć, jak uniknąć kłopotów".