Jump to content

hak64

Pasjonat
  • Content Count

    69
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

76

About hak64

Informacje

  • First name
    Henryk
  • Location
    Żory

Car

  • Car model
    Mercedes
  • Car body
    Sedan
  • Year of production
    1987
  • Engine
    Inny
  • Engine code
    1B
  • Drive
    FWD
  • Gearbox
    Manual
  • Fuel
    PB

Recent Profile Visitors

3,693 profile views
  1. Wedle wszelkich prawideł ubezpieczyciel powinien orzec szkodę całkowitą. We wróża się nie bawię i bez oględzin, nie znając historii pojazdu, nie będę określał jego wartości przed szkodą, ale przy tych uszkodzeniach, nawet nowe auto ma szansę zakwalifikować się do "całki". W bardziej cywilizowanych krajach już same naruszenie elementów konstrukcyjnych dyskwalifikuje pojazd od dalszej eksploatacji. Orzeczenie całki wcale nie musi być niekorzystne dla właściciela pojazdu. U nas prawo nie zabrania naprawy auta po orzeczonej szkodzie całkowitej, a można tego dokonać tanio wykorzystując części używa
  2. Poniekąd mnie to nie dziwi, bo sporządzenie kosztorysu wymaga skorzystania z programów eksperckich, a te nie są darmowe. Serwisy unikają więc ponoszenia kosztów, jeśli w perspektywie nie mają możliwości zarobienia na naprawie (zlecisz dokonanie naprawy, to zrobią kosztorys i nawet sami będą walczyć z ubezpieczycielem o uzyskanie pełnego odszkodowania). Weź wyślij maila do ubezpieczyciela z taką argumentacją: "Proponowana przez Was kwota odszkodowania uniemożliwia dokonanie naprawy, ponieważ: - zastosowana w kalkulacji stawka rbg, jest rażąco zaniżona i dalece odbiega od rzeczywistych sta
  3. Kolego, sam w takiej firmie kiedyś pracowałem (robiłem dla nich wyceny szkód). Dlatego wiem, że to co Ci zaproponowali (dopłata do już otrzymanego odszkodowania) to co najwyżej 40% kwoty spornej. Resztę zatrzymają dla siebie, przy czym Ty nie będziesz nawet wiedział ile mogłeś rzeczywiście warta była twoja szkoda.
  4. Możesz zlecić sporządzenie kosztorysu niezależnemu rzeczoznawcy, lub warsztatowi naprawczemu. Taki kosztorys wysyła się ubezpieczycielowi wraz z wezwaniem do zapłaty.
  5. Tego nie powiedziałem. Należy sporządzić sensowne odwołanie, wskazujące, że przyjęte przez nich ceny części zamiennych nie odpowiadają cenom rzeczywistym, że kalkulacja nie uwzględnia niektórych czynności naprawczych, ani wszystkich części niezbędnych do dokonania naprawy. Naprawienie szkody jest obowiązkiem ubezpieczyciela, zatem kosztorys naprawy powinien obejmować wszystkie uszkodzone części i czynności mające na celu przywrócenie pojazdu do stanu sprzed zdarzenia. Jeśli takie odwołanie nie przyniesie skutku, należy sporządzić skargę do Rzecznika Finansowego z wnioskiem o rekomendację proc
  6. Kalkulacja ubezpieczyciela uwzględnia wymianę łącznie ośmiu części, natomiast Twój wykaz obejmuje 20 części. Z czego ta różnica wynika? Czy dysponujesz może jakimś dokumentem z serwisu określającym zakres prac naprawczych i wykaz części zamiennych zakwalifikowanych do wymiany? Moim zdaniem, najprostszym rozwiązaniem będzie wstawienie motocykla do warsztatu i dokonanie naprawy w trybie serwisowym z rozliczeniem bezgotówkowym. Wtedy problem użerania się z ubezpieczycielem spada na warsztat naprawczy. Oni sporządzą własny kosztorys i prześlą ubezpieczycielowi do akceptacji. Problem może si
  7. Podane w kalkulacji ceny części zamiennych nie odpowiadają rzeczywistym cenom rynkowym. Zadzwoń do serwisu (lub wyślij maila) i ustal jaką stosują stawkę rbg, oraz ile faktycznie kosztują części zakwalifikowane do wymiany. Przyjęta stawka 100 zł/ rbg jest zaniżona (autoryzowane serwisy stosują stawki dwukrotnie wyższe). Zrób sobie wykaz części z ich rzeczywistymi cenami, a później pomyślimy nad odwołaniem od wyceny ubezpieczyciela.
  8. Opraw w ramkę i powieś na ścianie... A tak na poważnie to na PW podam Ci mój adres mailowy, tam możesz przesłać dokument do weryfikacji.
  9. Od wyceny szkody można się odwołać wskazując na błędy w kalkulacji kosztów naprawy. W przypadku propozycji odszkodowania, trudno o uzasadnienie odwołania, bo nie znasz kryteriów ich wyceny (zakres szkody, jakie części zakwalifikowano do wymiany, ich ceny, przyjęta stawka rbg). Nie wyjdzie mniej, bo tym samym byłby to ich strzał we własne kolano - dowód na nierzetelność wyceny.
  10. Obowiązkiem ubezpieczyciela jest dokonanie wyceny szkody. Propozycja odszkodowania nie jest wyceną, bo nie uwzględnia zakresu uszkodzeń, części niezbędnych do dokonania naprawy, przyjętej stawki rbg, czy też zastosowanych korekt i rabatów. Podpisanie ugody z ubezpieczycielem zamyka drogę do dalszych roszczeń!!! Poszkodowany ma prawo żądać od ubezpieczyciela rzetelnie wyliczonej kalkulacji kosztów naprawy pojazdu. Ma także prawo zlecić sporządzenie takiej kalkulacji niezależnemu rzeczoznawcy (jeśli kosztorys ubezpieczyciela zawiera niedozwolone korekty, rabaty, bądź został sporządzony z zastoso
  11. Kolego masz PW, tam możesz dopytać o pewne kwestie. Bez analizy materiałów sprawy, trudno mi jednak będzie naprowadzić Cię na właściwe tory. Podejrzewam nawet, że mogłeś pogrążyć się w swoich własnych zeznaniach, bo np. brak śladów hamowania może być okolicznością korzystną, jak i obciążającą. Jeśli w zeznaniach znajdzie się zapis, że po zauważeniu zagrożenia nie miałeś czasu na podjęcie jakikolwiek skutecznego manewru obronnego, a przeciążenie spowodowane hamowaniem odczułeś bezpośrednio przed uderzeniem w tamto auto, to masz argument do weryfikacji opinii biegłego. Problem w tym, co powiedzi
  12. Szkoda, że ci się przypomniało wcześniej zasięgnąć opinii na forum, bo Miałbyś wypunktowane błędy w opinii za przysłowiową flaszkę. Nie znam jednak okoliczności zdarzenia - a we wróża nie zwykłem się bawić - więc trudno mi określić, czy będziesz musiał powołać własnego biegłego, czy wystarczy tylko podważyć opinię tego pierwszego. Na dodatek prywatna opinia wcale nie musi być korzystna dla ciebie, bowiem jeśli uwzględni się lepszą skuteczność hamowania na lepszych oponach, jakieś inne okoliczności (zeznania uczestników i świadków), to może się jednak okazać, że mogłeś i powinien
  13. Ale jest katalog producenta. Ponadto każde ASO może sporządzić dokument potwierdzający, że A-4 avant w wersji quattro z takim silnikiem ma takie a nie inne parametry. Może. Jednak wcześniej zanim zapadł wyrok taki biegły mógł "wypunktować" błędy w opinii, zaś na tej podstawie adwokat mógłby skutecznie podważyć wiarygodność wyliczeń biegłego. Podejrzewam, że kosztowało by cię to co najwyżej 500 zł.
  14. Czyli masz o ponad 100 kg zaniżoną masę własną (według katalogu 1510 kg podstawowa wersja z silnikiem 2,0TDI) i 100 kg masę obciążenia przednich foteli. Dokładając parę worków cementu do bagażnika (tu uważaj, bo policja mogła zrobić fotki) eliminujesz tamtego biegłego.
×
×
  • Create New...