[B6 AVF] Problemów ze wspomaganiem ciąg dalszy

    16 odpowiedzi w tym temacie

    Rekomendowane odpowiedzi

    Witam,

    Niedawno wymieniłem maglownice (moja już ciekła), ale niestety nie jest to koniec moich problemów.

    Po wymienianie, póki co nic nie cieknie, ale zauważyłem, że kierownicą kręci się co najmniej 2 a może nawet 3 razy ciężej niż poprzednio.

    Płyn wlany oryginał z ASO (2 butelki kupiłem bo płukałem poprzedni), odpowietrzone jak należy (choć mechanik przytrzymywał przez dłuższy czas kiere w maksymalnym skręcie (bo niby tak byc powinno, żeby się zaworek otworzył w maglownicy i przepłukał też, choć na forum czytałem wielokrotnie, że tak nie powinno się robić).

    Dodatkowo czasami słychać delikatne wycie pompy i czasami ale właśnie nie zawsze) spadają nieco obroty (na jakieś 800-810) podczas kręcenia na postoju.

    Moja diagnoza to, że pompa mogła dostać trochę w pupę podczas gdy uciekał płyn i było go za mało w układzie, i teraz pompuje za mało.

    Czy słusznie kombinuję? Czy zwykły mechanik jest w stanie sprawdzić ciśnienie jakie daje pompa, i czy możliwe jest, że stawia ona zbyt duży opór i powoduje spadek obrotów silnika?

    A może coś jest nie tak z tą nową maglownicą, wyglądała bardzo dobrze, suchutka, żadnych luzów nie ma, a poza tym nie wydaje mi się, że nawet gdyby coś było z nią nie tak to mogłaby powodować spadek obrotów.

    Dziękuje za wszelkie sugestie i uwagi.

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Hmm a czy sprawdzałeś koło pasowe / sprzęgiełko alternatora? U mnie też wyła pompa gdy obracałem kierownicą na postoju... Poproś drugą osobę o pomoc, uruchom silnik i obserwuj alternator w momencie gdy druga osoba wyłączy zapłon. Wirnik w alternatorze powinien obracać się jeszcze chwilę po tym (nawet kilka sekund) jak pasek wielorowkowy już się zatrzyma. Jeśli wirnik zatrzyma się razem z paskiem - masz zatarte sprzęgiełko.

    Nie jestem do końca przekonany że to jest rozwiązanie problemu ale nie zaszkodzi sprawdzić :)

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Właśnie sprawdziłem jak sie zachowuje alternator, i faktycznie po zgaszeniu auta zatrzymuje się wirnik w nim praktycznie od razu (moze przez niecale pol sekundy sie jeszcze kreci is taje od razu).

    Mowisz, ze to ono moze powodowac problemy ze wspomaganiem? Pewnie faktycznie ma wplyw na spadajace obroty podczas krecenia kiera na postoju (spadaja tylko jak krece kiera, jak nie ruszam jej stoja jak powinny). Ale czy beda powodowaly delikatne wycie pompy (to tez moze w sumie tez), ale dziwne mi sie wydaje, zeby mialy wplyw na ciezko pracujace wspomaganie (nawet podczas jazdy, gdy obroty sa wieksze niz na jalowym biegu) kreci sie ciezko.

    Aha, i ile kosztuje takie sprzegielko i czy skomplikowana jest wymiana?

    Dzieki.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    oczywiście że to sprzęgiełko może być powodem sam tak miałem i zmieniłem wczoraj i jest cacy ...miałem to samo co Ty .... koszt do Twojego to ok 140 w IC koszt wymiany max 40-50 zl ...

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    OK, to spoko, zamowie i wymienie, mam nadzieje, ze pomoze. Mam nadzieje, ze tak i wolalbym, zeby to wlasnie ono powodowalo te problemy niz pompa, zawsze duzo taniej to wymienic niz cala pompe.

    Pozdro i dzieki za wszkazowki.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    No to Adam wyłożył Ci wszystko jak na tacy :) Jeśli wirnik zatrzymuje Ci się razem z paskiem (+/- 0.5 sek) to na 99% masz zatarte koło pasowe. Ja bym atakował właśnie ten rejon - tym bardziej że koszt wymiany jest mały. Gdy ta usterka wystąpiła u mnie to niepotrzebnie dałem się namówić na wymianę paska, napinacza i rolki odwracającej... Co do odczucia że wspomaganie pracuje ciężej - potwierdzam, też tak miałem.

    Jeśli chodzi o wymianę - poszukaj jakiegoś zakładu zajmującego się alternatorami/elektryką samochodową. Koszty Adaś już podał.

    Element który Cię interesuje wygląda tak (to jest akurat zamiennik - INA)

    INA1.jpg

    INA2.jpg

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Dzieki wielkie za tak duze zainteresowanie.

    W IC ok. 180 zl, znalezlem tez oryginal na allegro: http://www.allegro.pl/item654810033_rolka_kolo_pasowe_alternatora_vw_seat_sprzeglo.html

    i cena jeszcze fajniejsza 109 zl.

    Zadzwonie, zeby sie upewnic, ze to na pewno oryginal i zamawiam.

    Raz jeszcze ogromnie dziekuje za pomoc. [br]Dopisany: 09 Czerwiec 2009, 17:56_________________________________________________Aha, i jeszcze jedno co mnie tak dziwilo, ze to moze byc powodem mojej usterki.

    Zbieglo sie to dokaldnie z momentem wymiany maglownicy na inna, poki mialem jeszcze stara, ktora ciekla to dzialalo wspomaganie dobrze, wymienilem, odbieram auto i od razu czuje, z dziala znacznie slabiej wspomaganie.

    Czysty przypadek, ze zepsulo sie calkiem (zatarlo do konca) dokladnie w tym samym momencie gdy wymieniana byla maglownica, czy moze mechanik cos namieszal podczas wymiany?

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    az nie chce sie wierzyć,że to możliwe :gwizdanie:

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    A może śrubę regulującą/dopychającą wałek w maglownicy masz za mocno dokręconą - u mnie pojawił się luz, mechanior dokręcił i wspomaganie wyraźnie gorzej chodzi, chociaż nic nie wyje... Tyle że ten wirnik wskazuje na zupełnie inną usterkę, może po prostu tak jak napisałeś zbiegło się z wymianą przekładni...

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    A może śrubę regulującą/dopychającą wałek w maglownicy masz za mocno dokręconą - u mnie pojawił się luz, mechanior dokręcił i wspomaganie wyraźnie gorzej chodzi, chociaż nic nie wyje... Tyle że ten wirnik wskazuje na zupełnie inną usterkę, może po prostu tak jak napisałeś zbiegło się z wymianą przekładni...

    Hmm, no mam nadzieje, ze mechanik nie grzebal nic ta sruba, ktora kiedys byla uzywana do kasaowania luzow w maglownicy, a obecnie nie powinno sie jej ruszac, bo ok, skasuje Ci luzy jak ja dokrecisz, ale jak dokrecisz za mocno moze calkowice zablokowac kiere (i nie trzeba chyba mowic co sie stanie jesli tak sie zdarzy podczas jazdy :/)

    Mam nadzieje, ze to tylko zbieg okolicznosci, moze cos demontowal, zeby sobie ulatwic dostep do maglownicy, moze to czysty przypadek, moze tak bylo juz wczesniej a wyszlo dopiero teraz (wczesniej byla inna maglownica, pompa pomimo zapieczonego sprzegla na alternatorze dawala sobie rade, a po wymianie gdy maglownica potrzebuje wiekszego cisnienia z pompy (czytalem wiele razy, ze po wymienia odczuwa sie troche ciezej pracujacy uklad wspomagania, prawdopodobnie dlatego, ze stara maglownica pracowala lzej niz powinna)).

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Hmm o maglownicy za dużo Ci nie powiem bo sam dopiero ruszyłem ten temat (niedawno wykryłem u siebie delikatny luz). Teoria którą przedstawiłeś najprawdopodobniej jest słuszna - nowy magiel może pracować "ciężej" niż "wyluzowany" stary. Jeśli chodzi o "TĘ" śrubę to nawet mnie nie stasz - mój mechanior ją dokręcał, i teraz czuję na kierce większy opór. Jeżdżę tak od tygodnia i chyba zaczynam się przyzwyczajać bo nic się nie dzieje :gwizdanie:

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    No tylko przytaczam to co przeczytalem na tym forum, kiedys jeszcze w 80-tkach uzywalo sie tej sruby wlasnie do kasowania luzow w maglownicy, teraz ponoc nie powinno jej sie ruszac, bo moze sie wlasnie kiedys zblokowac calkiem i bedzie niewesolo.

    A wracajac do problemu ze spadajacymi obrotami, podjechalem dzisiaj do mechanika, sprawdzil mi ta sprzeglo alternatora, i mowi, ze jest wporzadku, ze krecic nim moze normalnie i czuje ze nic zapieczone nie jest, i ze jakby bylo faktycznie do wymiany, to na bank da sie to wyczuc. I teraz sam juz nie wiem co mam z tym robic, z jednej strony mechanik twierdzi, ze wszystko jest ok, z drugiej Wy mowicie, ze mieliscie dokladnie takie same objawy, jesli chodzi o wspomaganie, mi tez alternator przestaje sie krecic praktycznie razem z silnikiem (a pisaliscie,z e powinien jeszcze jakies 3-4 sekund sie krecic) i ze po wymianie tego sprzegla wszystko sie naprawilo.

    Mam jeszcze jedna prosbe, czy moglibyscie sprawdzic czy jak na pracujacym silniku odkrecicie korel zbiorniczka wyrownawczqego od wspomagania to widac wir w zbiorniczku (wydaje mi sie to poprawne, wkoncu pompa pompuje caly czas), ale cos mi sie wydaje, ze kiedys tak nie mialem). Chce sie upewnic, ze tak powinno byc.

    Druga rzecz, to czy przy maksymalnym skreceniu kierownica, kiedy otwirra sie tam jakis zaworek przelewowy halasuje calosc znacznie wiecej niz gdy nie jest na maxa skrecona kiera? Mechanik twierdzi, ze tak ma byc, ale odglos jest malo przyjemny i nie wydaje mi sie, zebym go mial wczesniej kiedys (niby rzadko sie ma skrecane kola na maxa, ale mimo wszytsko mogloby to oznaczac jakies problemy z maglownica).

    Pozdrawiam i dzieki za pomoc. [br]Dopisany: 10 Czerwiec 2009, 20:03_________________________________________________

    Hmm o maglownicy za dużo Ci nie powiem bo sam dopiero ruszyłem ten temat (niedawno wykryłem u siebie delikatny luz). Teoria którą przedstawiłeś najprawdopodobniej jest słuszna - nowy magiel może pracować "ciężej" niż "wyluzowany" stary.

    A co do ciezszej pracy maglownicy, to ok, mogloby byc nieco ciezej, ale nie az tak, nie jakies 3 razy ciezej, do tego spadek obrotow i delikatne wycie.

    Zauwazylem, ze na zimnym silniku jest w miare ok, ale jak juz sie rozgrzeje (plyn hydrauliczny takze sie przeciez nagrzewa) to jest gorzej, spadaja obroty znacznie wiecej , czuc ze silnik dostaje znacznie wieksze obciazenie i delikatnie wyje sobie.

    Co jeszcze zauwazylem, ze jak krece na jalowych obrotach, spadaja i delikatnie wyje, ale jak zwieksze obroty na np. 1400 i krece kiera to obroty oczywiscie nie spadaja b o trzymam pedal wcisniety, ale wyje glosniej jeszcze. Nie wiem czy ma to jakichs zwiazek, ale moze komus cos podpowie.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    No dobra, nie będę się upierał przy swoim bo 100% pewności nigdy nie ma, a mechanik ze mnie żaden. Objawy wirnika są typowe dla usterki koła pasowego ale skoro Twój mechanior sprawdzał to ja już głowy nie daję :wink4: Decyzję co do wymiany pozostawiam Tobie.

    Jeśli chodzi o głośniejszą pracę pompy przy maksymalnym skręcie kierownicy - nawet przy w pełni sprawnym układzie daje się wyczuć obciążenie i spadek obrotów. Takie skręcanie na maksa (a dokładnie dłuższe przetrzymywanie) jest niewskazane - może szybko wykończyć pompę. Wracając jednak do usterki - przy rozwalonym sprzęgle jak skręciłem na maksa to wyło/piszczało najmocniej.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Ech, juz mi rece opadaja z tym wspomaganiem. Sprzeglo alternatora mechanik wykluczyl, sprawdzalem raz jeszcze czy pasek sie nie slizga, tez wporzadku.

    Pojawil sie dodatkowy objaw, znowu wyrzuca mi plyn przez zakretke w zbiorniczku, cala zakretka, zbiorniczek jest morka od plynu po kilkudziesieciu kilometrach. Jak auto postawie to tez plama sie pojawia pod autem. Jak odkreci sie korek na pracujacym silniku, bieg jalowy i bez krecenia kiera (kola na wprost) to wychlapuje plyn ze zbiorniczka (sprawdzalem w kilku innych autach, wszedzie w zbiorniczku jest cisza, nic sie nie dzieje, ma prawo jedynie deliktanie plyn sie unosic badz opadac podczas krecenia kiera, u mnie jest burza w zbiorniczku).

    Moja przypuszcenia gdzies musi sie dostawac powietrze, i teraz nie wiem gdzie. Pomozcie drodzy koledzy.

    Czy pompa jest nieszczelna i zasysa powietrze, czy ktorys z przewodow, a moze ta nowa maglownica co ja niedawno zalozylem jest felerna. Najbardziej mi pasuje albo pompa (choc cala pompa jest suchutka) albo przewody.

    Z gory bardzo dziekuje za wskazowki.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    koledzy u mnie tez halasuje (cos jakby skrzypi) czuc to rowniez na kierownicy lecz tylko przy skrecaniu w prawo i w calym zakresie obrotu... co dziwne nie dzieje sie to zawsze (czasami wszystko jest ok) i jak juz sie zdarza to tylko podczas jazdy ( na postoju, na jalowym cisza). co moze byc przyczyna bo juz szlag mnie trafia. za dwa tygodnie wracam do kraju i chcialbym to cholerstwo zlikwidowac...

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

    Zarejestruj nowe konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!

    Zarejestruj się

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

    Zaloguj się


    • Przeglądający   0 użytkowników

      Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

    • Nowi użytkownicy