Piękna sztuka, wentylowane fotele i jakoś skóry powalają natomiast jest coś czego nie potrafię zrozumieć i zniża lexusa do poziomu lanosa ( pod tym jednym względem oczywiście ).
Bez względu na wersję, wszystko ładnie pięknie, ładnie spasowane, podświetlone aż tu nagle centralnie na pulpicie elektroniczny, na zielono podświetlony zegarek, żywcem zerżnięty z kalkulatora clatronik lub plastikowego zegarka z targu za 3,5zł w żaden sposób kupy się nie trzymający :wallbash:
Gdzie ta cała masa wyuczonych fachmanów pracujących nad każdym detalem w tym aucie miała oczy to ja nie wiem
To jedyna wada jaką znalazłem podczas wekendowej jazdy testowej.
Gdyby nie brak 4x4 (na polskim rynku) i brak konkretnych silników bez olał bym w przyszłości audi bo lex mnie zachwycił (ten którego miałem to 2010r Is250 automat w wersji comfort)[br]Dopisany: 21 Styczeń 2011, 12:32_________________________________________________dokładnie tak było w tym którym śmigałem:
zobaczncie foto nr 3
http://otomoto.pl/lexus-is220-comfort-C16041614.html
wszystko pięknie na biało podświetlone o ile dobrze pamiętam i nagle na środku zielony wieśniacki zegarek
tu może aż tak tego nie widać ale w nocy