Treść opublikowana przez Kimi
-
Spociki Łódzkie
Ohayoo :hi: :hi: Dżizas, jaka suka :slina: :slina: :slina: :slina: :slina: W skali do 1 do 10 ma u mnie jakieś 9.75 :kox: :kox: :kox: [br]Dopisany: 20 Wrzesień 2011, 09:38_________________________________________________ Tylko do instalacji, jakby to był nowy, czysty komp. Potem już nie potrzebuje.
-
Spociki Łódzkie
Mam teraz Debiana 64-bit i chociaż czytałem wcześniej opinie o tym, że nie ma zauważalnej różnicy pomiędzy 32-bit, a 64-bit napiszę krótko: gówno prawda. Debian 64-bit po prostu miażdży, jeśli chodzi o szybkość działania w porównaniu z wersją 32-bit, że o Ubuntu nie wspomnę (oczywiście piszę teraz na przykładzie mojego kompa)
-
Spociki Łódzkie
Oj tam zaraz zdychają
-
Spociki Łódzkie
Ohayoo :hi: I o to chodzi :kox: :kox: :kox:[br]Dopisany: 19 Wrzesień 2011, 10:15_________________________________________________ Ale co w takim razie z RS4 B9? :mysli:
-
Spociki Łódzkie
Ohayoo :hi: [br]Dopisany: 18 Wrzesień 2011, 10:03_________________________________________________ Port za tydzień w Sobotę ok.14.00 - gokarty :good: :good: :good: :good:[br]Dopisany: 18 Wrzesień 2011, 10:04_________________________________________________ :slina: :slina: :slina: :slina: :slina: Będzie moja... :kox: :kox:
- Spociki Łódzkie
-
Jaką książkę czytasz...teraz !!!
Wczoraj jednym tchem wciągnąłem "Rok 1984" Orwell'a. Jak dla mnie - Orwell był autentycznym wizjonerem Jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałem w życiu - bez kitu
-
10 rocznica zamachów z 11.09
Nie wiem, czy już ktoś wklejał ten filmik, jak nie - polecam, tłumaczy m.in., dlaczego na filmie z kamery widać "rakietę" (efekt szerokokątnego obiektywu) i pokazuje parę innych detali. Nie widziałem go wcześniej - polecam: Szczególnie od 1:50 [br]Dopisany: 16 Wrzesień 2011, 15:42_________________________________________________ ...i jeszcze to:
-
Jaką książkę czytasz...teraz !!!
Właśnie zacząłem "Rok 1984" Orwell'a. Przerażająca wizja
-
10 rocznica zamachów z 11.09
Aha. Tak, jak ta rakieta, co była, ale na zdjęciach jej nie widać. To może jednak ten 757, co uderzył w Pentagon był, ale na zdjęciach go nie widać? No kurde, nie kumam już. A szczątki Boeinga z Amsterdamu? Też są, ale na zdjęciach ich nie widać?
-
10 rocznica zamachów z 11.09
Ponawiam pytanie: gdzie są elementy Boeinga 747 z katastrofy w Amsterdamie oraz TU-154 z Qazvin w Iranie :gwizdanie:
-
10 rocznica zamachów z 11.09
Proszę - tu są zdjęcia z kolejnej katastrofy: Tu-154 rozpieprzony w szczerym polu. http://www.1001crash.com/photo-accident-Caspian_TU154-lg-2.html Zero siedzeń, skrzydeł, ogona, czegokolwiek. Prawie 160 ofiar. [br]Dopisany: 15 Wrzesień 2011, 17:22_________________________________________________ BTW, nie odnieśliście się do wcześniej wklejonych zdjęć z Amsterdamu: GDZIE widzicie tam jakikolwiek większy fragment Boeinga 747? Przypominam, że był to 747 - samolot dużo większy od 757.
-
10 rocznica zamachów z 11.09
To są zdjęcia przedstawiające katastrofę samolotu EL Al Flight 1862 w Amsterdamie 4 października 1992 roku: Jak na Boeinga 747 (bo tam to BYŁ 747, w dodatku wyładowany po brzegi, bo była to wersja transportowa) - też jakoś mało szczątków, nie sądzisz? [br]Dopisany: 15 Wrzesień 2011, 17:00_________________________________________________I r o, w Pentagon uderzył właśnie 757-200
-
10 rocznica zamachów z 11.09
a ja własnie skupiam sie na pentagonie ponieważ dla zwykłego szarego człowieka akcja z WTC moze być przyjeta jako zamach i jak to powiedział Kurski "ciemny naród to kupi" , w wieze wbijaja sie dwa samoloty , wieże sie wala , ok - zamach A pentagon , tu juz jest troszke inaczej , podobno uderzyl samolot B747 - gigant ,a zostało po nim : zawalony budynek wielkości kamienicy , jedno koło i 3 wywrotki blach , plastiku i innego badziewia. moskal, chwilka wystarczy, żeby ustalić, że w Pentagon uderzył nie Boeing 747, ale Boeing 757, który jest od tego pierwszego sporo mniejszy: Dane techniczne: http://pl.wikipedia.org/wiki/Boeing_757 oraz grafika przedstawiająca odwzorowanie tego Boeinga na ścianę Pentagonu: Oczywiście, zaraz zaczną się głosy: gdzie ślady po skrzydłach itd. To ja zapytam: jakim cudem uzyskano takie a nie inne zniszczenia wystrzeliwując w Pentagon rakietę? Uszkodzenia niemal idealnie odpowiadające polu uderzenia 757 w ścianę Pentagonu?
-
10 rocznica zamachów z 11.09
Ja tak naprawdę, z ręką na sercu, to po części nie wierzę ani w zamach terrorystyczny, ani w celową akcję rządu USA (ale jednak ze wskazaniem na zamach, bo jak już wielokrotnie wcześniej o tym pisałem - nie wierzę, by taka operacja nie mogła się wcześniej czy później wydać). Za każdą opcją przemawia długa lista za i przeciw i jedno jest tylko pewne na 100% - nie znamy wszystkich faktów, materiałów i dowodów, by jednoznacznie określić, kto za czym stał. Od 10 lat jest to zagadka, nad którą głowią się tysiące ludzi na całym świecie, w tym masa ekspertów z różnych dziedzin. Na każdy argument "za" jednej ze stron druga ma natychmiast argument "przeciw". Tak, jak w tym wątku. Co naprawdę wydarzyło się 11/9, kto za tym stoi, jaki był faktyczny przebieg wydarzeń - możemy się nigdy nie dowiedzieć. Albo prawda, która w końcu jakoś wyjdzie na jaw, może zaskoczyć i zwolenników spisku, i zagorzałych przeciwników tej teorii. Takie jest moje zdanie. Aha, i naprawdę nie ma sensu wytykać jedni drugim, że są ślepi, mają klapki na oczach, że są debilami, bo wierzą/nie wierzą, że media piorą im mózgi - bo tak naprawdę OBIE strony czerpią informacje z tych samych źródeł, prawda? No bo nikt mi nie napisze tu, że 11/9 BYŁ w NYC i WIDZIAŁ zamach na żywo. Więc taka prośba - uszanujmy, że ktoś ma inne zdanie i nie starajmy się na siłę przekonać innych, że tylko "moja racja jest najmojsza" Ale dyskusję możemy prowadzić nadal, to nawet ciekawe jest, bo przy okazji wiele można się dowiedzieć moskal, ja cały czas skupiam się raczej na Nowym Jorku i budynkach WTC, pośrednio z racji tego, co teraz powyżej napisałem
-
10 rocznica zamachów z 11.09
Zdjęcie, które wkleiłes najdobitniej świadczy o "oczoklapkowości", że tak to nazwę. Jak słusznie zauważył HaVoK, rzeczone zdjęcie przedstawia otwór w trzecim licząc od zewnątrz pierścieniu budynków Pentagonu, a nie otwór wlotowy po rzekomej rakiecie/pocisku w zewnętrznej ścianie. Na WTC 7 spadły fragmenty walącej się wieży północnej (pomiędzy WTC 7 i WTC 1 stał WTC 6, który miał jedynie 8 pięter i nie był w stanie osłonić WTC 7, mającego 226 metrów, od spadających z wysokości 400 metrów fragmentów WTC 1, który, jak to widać na filmach, zapadając się rozrzucał fragmenty konstrukcji dookoła w dość dużym promieniu.) WTC 7 zawalił się na skutek wywołanych tymi fragmentami uszkodzeń oraz wielogodzinnego pożaru na wielu kondygnacjach. W Empire State Building uderzył samolot sporo mniejszy i lżejszy od tych, które uderzyły w wieże WTC. Poza tym jeszcze raz proszę: zapoznaj się korzystając z dowolnego źródła informacji (żeby nie było, że nakierowuję Cię na źródła mające zatuszować spisek), jak wyglądała konstrukcja wież oraz zastanów się na spokojnie, jakie uszkodzenia takiej konstrukcji mógł spowodować uderzający w niego samolot pasażerski (w dodatku uderzający na wysokości, gdzie konstrukcja była najsłabsza w porównaniu z niższymi kondygnacjami - czyli powyżej 78. piętra w obu przypadkach WTC 1 i 2). I na spokojnie, bez wyzywania kogokolwiek (jak to już miało miejsce w tym wątku), ze 100-procentową pewnością napisz, że dajesz sobie obie ręce uciąć, że to był spisek i że budynki celowo wyburzono ładunkami wybuchowymi. Wiesz, że jeśli coś spada na ziemię, to wraz z przebytą drogą leci coraz szybciej, do momentu, w którym opór powietrza nie zrównoważy siły ciążenia (ale na dystansie 400 metrów w przypadku elementów konstrukcji WTC można to pominąć)? Zrób doświadczenie i zmierz, ile czasu leci kilogramowy kamień rzucony z 5 piętra i taki sam kamień rzucony z 20 piętra. I nie będzie to 4 razy dłużej - zapewniam Cię. Przyrost prędkości nie jest liniowy, wiedziałeś o tym? Słyszałeś cokolwiek o spadku swobodnym i prędkości jednostajnie przyspieszonej? Chyba troszkę spałeś na fizyce w szkole, co?
-
Wyjazd do Budapesztu
Odezwij się do Pantona, on był w zeszłym tygodniu W Budapeszcie autem.
- Spociki Łódzkie
-
Spociki Łódzkie
Ohayoo :hi: Mario, to się nadaje na Demotywatory :polew:
-
10 rocznica zamachów z 11.09
Ale tych "ktosiów" musiałyby być setki i to mi nie pasuje. Ktoś by sypnął, jeśli nie przed, to już po zamachach z 11/9 widząc efekty. No nie ma bata.
-
10 rocznica zamachów z 11.09
oczywiście..ludzie którzy zabili JFK zginęli zapewne kilka godzin po zamachu :gwizdanie: Człowieku, pomyśl logicznie: ile osób trzeba zaangażować, żeby odstrzelić jednego gościa, a ile, żeby: - spowodować (nie wiem, jak, Wy, zwolennicy spisków mi wytłumaczcie) zawalenie się dwóch 400-metrowych wieżowców plus jednego 226-metrowego) w samym centrum 20-milionowej metropolii, w biały dzień, na oczach tysięcy ludzi - porwać/poprowadzić zdalnie/nie wiem co jeszcze CZTERY samoloty pasażerskie - wystrzelić w Pentagon rakietę - zamknąć gębę "niepokornym" (bo chyba nie sądzicie, że każdy zapytany/poproszony o udział w takiej operacji ludzi bez zająknięcia wyraził chęć udziału w niej) w między innymi: USAF, NORAD, US Navy, FBI, CIA, NYPD, FDNY, służbom na lotniskach, skąd startowały maszyny - odpowiednio "nastawić" media (też pewnie sami "entuzjaści" ludobójstwa w nich pracują, nie?), przede wszystkim CNN, będące "pierwszym głosem" całej operacji ...i to wszystko tak, by nikt się nie pokapował. No proszę Was... Jeśli to ja jestem naiwny, wierząc w oficjalną wersję wydarzeń, to jak naiwny musi być ktoś wierzący, że taką operację da się zorganizować tak, by nikt o niczym się nie dowiedział, aż do czasu, gdy "mundre głowy" z internetu nie odkryły najprawdziwszej prawdy .
-
10 rocznica zamachów z 11.09
Słowo podsumowania z mojej strony: ja nie wierzę, że wydarzenia z 11/9 były sfingowanym przez rząd USA zamachem. Byłaby to zbyt duża i skomplikowana operacja, za dużo ludzi musiałoby w to być zaangażowane, by sprawa nie wypłynęła. Wszelkie filmiki na YT z rzekomymi eksplozjami czy innymi bzdurami mają taką samą wartość dowodową, jak moje wyssane z palca uzasadnienie zawalenia się wież WTC 1 i 2 (bo jeśli chodzi o WTC 7, to podałem za Wikipedią) . Czy jednak było DOKŁADNIE tak, jak oficjalnie przedstawiają to media, pozostaje zagadką również dla mnie. Skyliner89 - z jednym się tylko z Tobą zgodzę - rząd USA wykorzystał wydarzenia z 11/9 jako usprawiedliwienie ataku na Afganistan i Irak. Ale że był on sprawcą całej tej tragedii - no nie uwierzę nigdy z powodów podanych powyżej (dużo zaangażowanych w to ludzi = sprawa by się wydała w ciągu tych 10 lat).
-
10 rocznica zamachów z 11.09
Noo, to ja zdecydowanie C :kox: I będę ją bronił tak samo, jak spiskowcy swojej Czyli argumentami niby sensownymi, ale nie do zweryfikowania w żaden sposób :decayed:
-
10 rocznica zamachów z 11.09
Ja stawiam, że to sprawka ufoludków ze Strefy 59 :gwizdanie: :gwizdanie: Nie no, Panowie, bez jaj. Teraz się zastanówcie na spokojnie i pomyślcie: Teorie mówią, że był to zamach sfingowany przez rząd USA, tak? Policzcie, ile firm, agencji rządowych i cywilnych, generalnie - jaka masa ludzi musiałaby być w to zaangażowana. I naprawdę, wierzycie w to, że nikt, nigdzie i nigdy by się nie wygadał? Nawet przez głupi przypadek? Przykład pierwszy z brzegu z którejś z teorii spiskowych na temat 9/11: porwane samoloty, niby nie porwane, ale zdalnie sterowane czy coś. I NIKT by się nie zorientował, że dwa normalne, rejsowe samoloty pewnego pięknego wrześniowego poranka są odwołane i nagle "cudownie" pojawiają się w przestrzeni powietrznej NY i walą w dwa budynki. Albo nie - startują normalnie i lecą sobie spokojnie, zamiast nich "podstawiane" są dwa inne, zdalnie sterowane, mające je "zastąpić" na użytek "zamachu". I Ci ludzie, lecący tymi właściwymi, oglądając potem w TV relację, widzą niby "swoje" samoloty walące w budynki WTC. I nic a nic ich to nie dziwi. I nigdzie o tym nie ma słowa. No kurde, przecież to się nie trzyma kupy w żadnym miejscu. [br]Dopisany: 13 Wrzesień 2011, 21:02_________________________________________________ Podkreślam - moja teoria nic nie wspomina o wpływie płonącego paliwa na osłabienie konstrukcji wież. Według mojej teorii tylko i wyłącznie uszkodzenia spowodowane energią kinetyczną wpadającego w budynek na pełnej piździe Boeinga demolującego elementy nośne konstrukcji spowodowała zawalenie się wież. Pożar wywołał jedynie duże zadymienie, przez co nie widać dokładnie, od którego miejsca wieże lecą w dół (a według mojej teorii były to odpowiednio piętro 84. w przypadku wieży południowej oraz plus-minus 94.-95.. w północnej, czyli praktycznie sam szczyt).
-
10 rocznica zamachów z 11.09
Iverson: Słowem nie wspomniałem o wpływie płonącego paliwa na zawalenie się wież Przechylić? A niby dlaczego, jeśli pozostała część rdzenia oraz nienaruszone fragmenty ścian wokoło utrzymywały budynek w pionie? One nie zawaliły się od samego uderzenia, one zawaliły się dlatego, że pozostałe nieuszkodzone fragmenty nie dały rady dalej utrzymywać ciężaru ponad nimi. A co do miejsc, od których zaczęły się walić - wszędzie było pełno dymu, nie widać po prostu, że opadający dach to efekt "puszczenia" konstrukcji kilkanaście pięter poniżej. (komentarze o obudzeniu się sobie daruj - ja tu po prostu na wymyślonym przykładzie bronię swojej teorii o 9/11, a nie relacjonuję prawdziwy przebieg wypadków :wink4: ) [br]Dopisany: 13 Wrzesień 2011, 20:43_________________________________________________ Ok, zatem proszę bardzo - argumenty przeciwko argumentom - czekam na Twoją mniej debilną argumentację, że był to zamach rządu USA (bez urazy :wink4: )[br]Dopisany: 13 Wrzesień 2011, 20:44 _________________________________________________ Pentagon to najbardziej strzeżony budynek na świecie,setki kamer i myślisz,że żadna nie zdołała sfilmować zdarzenia lub samolotu??myśl I znów odwracamy kota ogonem - i nie zdołały sfilmować nadlatującej rakiety? :cool1: Mało tego - w jaki sposób w najbardziej strzeżony budynek na świecie mogła trafić JAKAKOLWIEK rakieta. Zakładając, że był to sfingowany zamach - kto tę rakietę wystrzelił? I co się z nim stało? Zakładam, że zginął w tajemniczych okolicznościach, by nigdy nie mógł wyjawić "prawdy". :gwizdanie: