firmy oferujące wyższą kwotę odszkodowania od Towarzystwa Ubezp.
1 1

    8 odpowiedzi w tym temacie

    Rekomendowane odpowiedzi

    Czy ktoś tutaj z forum korzystał z 'usług' firm, które oferują wyższą kwotę odszkodowania, np. z OC sprawcy?

    Może mi ktoś wyjaśnić schemat postępowania takiej firmy?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    kopiuję z jednej ze stron ;)

    "Dopłata do odszkodowania to potocznie stosowana nazwa, określająca UMOWĘ PRZELEWU PRAW DO SZKODY (Cesja wierzytelności). Umowa polega na przelaniu praw do zaniżonej części odszkodowania, przez klienta na naszą firmę. W zamian za przelanie praw klient otrzymuje od nas, konkretną kwotę pieniężną zgodnie z zawartą umową. Od momentu podpisania umowy, klient nie jest już właścicielem szkody, a nasze późniejsze egzekwowanie odszkodowania od Towarzystwa Ubezpieczeniowego, jego nie dotyczy."

    Sprzedajesz im prawa do swojej szkody i oni sami się później sądzą o kasę z towarzystwem


    A w skrócie masz szkodę za którą dostałeś 5000, wysyłasz im papiery oni to kalkulują i wychodzi im np. około 10000. Kupują od Ciebie szkodę za 1500 (masz już łącznie 6500) i oni sobie o resztę walczą i ile im się uda tyle mają. Może wygrają 500zł może 5000. Ciebie już nic nie interesuje ;D

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Kolega wyżej trochę już wyjaśnił, ale nie wszystko. Firma współpracuje z rzeczoznawcą, który określa rzeczywista wartość szkody (poszkodowany nie dostanie tej wyceny, to firma dowie się ile można ugrać). Poszkodowanemu zaproponują co najwyżej 40% kwoty spornej. Po odkupieniu praw do odszkodowania, firma zgłasza roszczenie do towarzystwa ubezpieczeniowego i czeka na kasiorę - zwykle otrzymują pełną kwotę odszkodowania (choć czasem trzeba poczekać kilka miesięcy). 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Schemat jest prosty. Na bazie kosztorysu z towarzystwa rzeczoznawca współpracujący z firmą odszkodowawcza sporządza własny kosztorys który następnie wysyłany jest do towarzystwa z wnioskiem o dopłatę różnicy. Jeśli towarzystwo nie dopłaca jest kierowany pozew do sądu i tyle. Trzeba się liczyć z obowiązkiem podatkowym wynikającym z cesji i wizyta w sądzie co nie jest przyjemne :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Z tego co wiem, to filozofia działania towarzystw ubezpieczeniowych jest taka, że na początku w celu likwidacji szkody, proponuję się ubezpieczonemu określoną stawkę. I w większości przypadku ubezpieczony przyjmuje i nie odwołuje się. Ci co się odwołują, mają większą szansę na otrzymanie większego odszkodowania, ale faktem jest, że trwa to dosyć długo. Nie każdy może sobie pozwolić na to, aby tyle czekać. To zrozumiałe. Duże znaczenie ma także towarzystwo ubezpieczeniowe, w którym ubezpieczony był sprawca. Tutaj https://wygodnie.pl/porady/najlepsze-ubezpieczenia-2018%E2%80%93ranking - wrzucam jeszcze ranking, przy pomocy którego można sprawdzić jak to wygląda w praktyce.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 7.10.2018 o 10:23, erchi napisał:

    Czy ktoś tutaj z forum korzystał z 'usług' firm, które oferują wyższą kwotę odszkodowania, np. z OC sprawcy?

    Może mi ktoś wyjaśnić schemat postępowania takiej firmy?

    Koledzy już wszystko raczej wyjaśnili ale dodam jeszcze kilka słów od siebie. Znajdź firmę od siebie z miasta bo w przypadku sprawy sądowej i powołanie Cię na świadka będziesz musiał jechać do miejsca gdzie odbywać się będzie postępowanie. Kiedyś jak miałem A4 B5 to gość cofnął mi w zderzak. Dostałem coś koło 1000zł, podzwoniłem po kilku firmach dopłacających. Jedna chciała dopłacić 200, inna 400 a w końcu znalazłem taką, która zaoferowała 800zł. Także warto.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dziękuję Panowie za wyjaśnienie jak to wszystko działa :)

     

    Ale szczerze, to nie wiem czy będę się w to pchał..

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    zależy jak duża była szkoda bo mogą Ci powiedzieć że nic z tego nie ma, a może kilka tysięcy? ;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

    Zarejestruj nowe konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!

    Zarejestruj się

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

    Zaloguj się
    1 1

    • Przeglądający   0 użytkowników

      Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Nowi użytkownicy