KrzysiekPl Opublikowano 6 godzin temu Opublikowano 6 godzin temu Witam Wszystkich. Odgrzeję trochę temat, moze tym razem ktoś rozwikła zagadkę... Moja A4 B6 z silnikiem 1.6 zachowuje się dziwnie. Otóż rano, po nocnym postoju i w ogóle po postoju kilkugodzinnym odpala bez zarzutu ale gdy wrócę do domu z pracy np. zgaszę silnik i po godzinie czy półtorej chce go uruchomić to wtedy pali bardzo ciężko. Dłużej kręci (czasami nawet około 5 sekund) i tak jakby silnik miał ciężej jakoś... Jak zapali, pochodzi minute, dwie i kolejny raz juz pali bardzo dobrze. Wyczyszczona przepustnica, sprawdzony układ pod kątem lewego powietrza, komputer wszystkie parametry związane z układem paliwa wskazuje na prawidłowe... Gdzie jeszcze szukać przyczyny, może ktoś z Was zmagał się z czymś takim i ma pomysł... proszę o podpowiedź. Ostatnio komputer wskazał błąd immobilajzera, mechanik wymienił stacyjkę co nie pomogło. Błąd dalej występował, oddał więc komputer do naprawy, bo miał jakieś zimne luty i dalej to samo. Gdzie jeszcze szukać przyczyny? Jak się zabrać za to, bo już pomysły mi się kończą... pozdrawiam i czekam na podpowiedzi 😉
P.Wiśnia Opublikowano 3 godziny temu Opublikowano 3 godziny temu Sprawdź: przewód masowy (czy nie jest gdzieś pęknięty, czy dobrze przylega do karoserii rozrusznik (aby zakręcić ciepłym silnikiem musi się bardziej namęczyć niż przy zimnym) PS. mechanik cię naciął, zamiast całej stacyjki mógł wymienić tylko cewkę immobilazera.
Langista Opublikowano 1 godzinę temu Opublikowano 1 godzinę temu Coś tak banalnego jak czujnik temperatury płynu już był wymieniony?
KrzysiekPl Opublikowano 1 godzinę temu Autor Opublikowano 1 godzinę temu O ktorym czujniku piszesz? Ten przy chłodnicy był wymieniany kiedyś, bo wariował mi wentylator. Ten z tyłu silnika nie był ruszany. Miałem takie podejrzenie też ale mechanik zbił mnie z tropu tym immobilajzerem. Myślisz, że to może być wina czujnika? Tylko czemu jak zapali ciężko, popracuje 15 sekund, zgaszę to już później zapala normalnie? 🤔
KrzysiekPl Opublikowano 1 godzinę temu Autor Opublikowano 1 godzinę temu P.Wiśnia, przewód sprawdzę jeszcze dziś a rozrusznik... no ok, niby może być tak jak piszesz ale czemu jak zapali ciężko po godzinie, to po kilku sekundach dosłownie gaszę, palę kolejny raz i wtedy pali od strzała. Wiem, że mechanik mnie naciął, niestety to świadczy o nim a nie o mnie. Ja się nie znam na tym więc polegałem na jego wiedzy, umiejętnościach i lojalności. Na przyszłość będę mądrzejszy 🤔
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się