mialem zbojkotowac ten watek,ale jednak jeszcze sie ''poudzielam''
jedna rzecz Mateuszu-masz racje,ze trzeba cwiczyc,ale niektorzy w tym watku twierdzili,ze ABS jest mu niepotrzebny-zgoda,jeden twierdzi,ze mu sie bez jezdzi lepiej,ja twierdze,ze mi pomaga,bo pomogl kilka razy,szczegolnie raz na zakrecie,byl objazd a ja nie znalem drogi 'jechalem szybko,jak na tamte warunki(noc i deszcz),100/h i nagle pojawia sie w ciemnosciach ostry zakret i chamowanie,auto wpada w poslizg i wyrzuca mnie na pobocze w kierunku drzewa-noge trzymalem caly czas na hamulcu i kiedy kola zlapaly przyczepnosc,kierujac wyprowadzilem auto w pole-meczylem sie jakies pol godziny,zeby wyjechac z tamtad ale jednak ABS pomogl mi ,bo w tych ulamkach sekund nie ma czasu na myslenie,nie twierdze,ze jestem jakis kozak za kolkiem,ale daje sobie rade na drodze,moja wersja jest,ze ABS zostal stworzony dla ludzi przecietnych i malo doswiadczonych,a takich jest chyba wiecej ,niz ''race boy'ow'',ale jesli ktos usilnie chce wszystkich przegadac i przekonac,ze ABS to zlo,podajac jakies tam fakty i liczby-ok,ja je tez znam ,ale dalej twierdze,ze jest potrzebny,chocby do kierowania autem,podczas chamowania
druga rzecz,juz odmienna od innych,ale wazniejsza na Forum A4-to szanowanie innych-piszac
dajesz zly przyklad,a tego nikt nie lubi,kiedy jest taka atmosfera na Forum,masz racje,ze ilosc postow i dlugosc pobytu na Forum nie upowaznia do niczego,ale nie w taki sposob...