Znikająca szmata w kominie. Czy to czary mary ?
0

    27 odpowiedzi w tym temacie

    Rekomendowane odpowiedzi

    Mam pytanie do osób którzy mają jakieś pojęcie o centralnym ogrzewaniu, a konkretnie o ciągu kominowym. Na rysunku zamieściłem jak mam usytuowany piec w stosunku do przewodu kominowego. Przewód ten idzie w ścianie, a po drugiej strony tej ściany jest następne pomieszczenie w piwnicy. W pomieszczeniu tym na samym dole przewodu kominowego w ścianie jest okrągła dziura ponieważ czasami się tam wybiera spadające sadze. Ten otwór znajduje się około 60cm poniżej poziomu czopucha pieca. Dziurę tą zatykałem kiedyś okrągłym słoikiem ale nie było to takie w 100% szczelne więc dostawało się tam lewe powietrze zmniejszając ciąg pieca.

    I teraz pytanie - w ostatnim czasie wyjąłem ten słoik i upchałem w tą dziurę dużą szmatę tak aby ją zatkać szczelnie. Po 2-3 dniach szmata zniknęła, nie było jej ani w pomieszczeniu ani na dnie przewodu kominowego. Włożyłem kolejną szmatkę jeszcze mocniej ją upychając w ten otwór. Dziś szmatka znowu zniknęła i nigdzie jej nie ma. Czy to jakieś czary mary, duchy czy można to jakoś racjonalnie wyjaśnić ?

    PIEC.jpg

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    opcja A: masz na tyle dobry ciąg że szmate masz na dachu

    opcja B: wystarczy że iskra spadnie na szmate i poprostu sie spaliła a resztki mógł komin wciągnąć ( nie wiem jak u Ciebie ale u mnie ostatnie noce dość porządnie wiało)

    Opcja C: Twój pies lubi zjadać szmaty a jak nie masz psa to pies sąsiada

    Opcja D: siły nadprzyrodzone ale w to wolałbym nie wnikać:decayed:

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Opcja A niby najbardziej prawdopodobna ale jest jedna rzecz która temu zaprzecza. Jak wyjmę tą szmatę i przykładam rękę na dziurę to czuję ciąg ale nie wciągający tylko taki, że powietrze wydmuc**je z przewodu kominowego do środka pomieszczenia więc chyba szmatkę powinno wypchać na podłogę.

    Opcja B: szmatka bawełniana jest raczej niepalna.

    Opcja C: Nierealna - pies nigdy nie wchodził do piwnicy

    Opcja D: też nie wnikam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Proponuje zamontować monitoring i kolejny raz włożyć szmatę:decayed:

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Proponuje zamontować monitoring i kolejny raz włożyć szmatę:decayed:

    :polew::polew::polew: i jeszcze dla pewności 3 mikrofony

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Proponuje zamontować monitoring i kolejny raz włożyć szmatę:decayed:

    Też się nad tym zastanawiałem

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Kuna?:)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Owiń szmatę wokół słoika tak by szczelnie to zatkać, cug raczej tego nie ruszy. Jeśli szmata zniknie a słoik będzie na swoim miejscu tzn ze spłonęła. Szmata zniknie, słoik przestawiony - ingerencja osób/zwierząt/zjawisk nadprzyrodzonych.

    Chyba że zniknie słoik a szmata zostanie :? Wtedy założysz nowy temat i pomyślimy :what:

    Wysłane z mojego GT-I9100 za pomocą Tapatalk

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    ciąg ciągiem, może się wydawać niewystarczajacy przykładając rękę do otworu. Ale jak zatkasz a cug jest w kominie to w tej dolnej części zrobić się może fest podciśnienie, które będzie w stanie szmatę wessać. Przynajmniej tak mi się wydaje :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    ciąg ciągiem, może się wydawać niewystarczajacy przykładając rękę do otworu. Ale jak zatkasz a cug jest w kominie to w tej dolnej części zrobić się może fest podciśnienie, które będzie w stanie szmatę wessać. Przynajmniej tak mi się wydaje :)

    Ale byłem na dachu i nigdzie nie znalazłem tych szmat. Chyba, że z takim impetem wystrzeliły z komina, że sąsiad je znajdzie w ogrodzie.

    ---------- Post dopisany at 16:14 ---------- Poprzedni post napisany at 11:36 ----------

    No i chyba jest rozwiązanie. Dziś znalazłem drobne szczątki nadpalonej szmaty wewnątrz pomieszczenia.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    kolego powiem ci tak jak chcesz mieć pozar to dalej te szmaty tam upychaj . Kup wate szklana i tym zapychaj ta dziure . plusy sa tego ze wata w porównaniu do szmaty nie spali się i będzie o wiele bezpieczniej.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    kolego powiem ci tak jak chcesz mieć pozar to dalej te szmaty tam upychaj . Kup wate szklana i tym zapychaj ta dziure . plusy sa tego ze wata w porównaniu do szmaty nie spali się i będzie o wiele bezpieczniej.

    No ale ja muszę czasami tam mieć dostęp żeby wybrać sadze. Na razie włożyłem tam szklany słoik który wymiarowo pasuje do tego otworu ( tylko minimalny dopływ powietrza) . Ciąg przy paleniu jest OK.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Kup sobie drzwiczki kominowe,zamontuj i kłopot z głowy.Nie stosuj dziwnych uszczelnień to grozi pożarem bądz cofką a w konsekwencji czego czad:facepalm:

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ja to bym zamontował tam takie specjalne drzwiczki, które montuje się na "dnie" komina w celu właśnie czyszczenia wybierania sadzy - ale może ja się nie znam i u Ciebie nie można montować tego , kolega wyżej ma rację szkoda podpalić sobie dom. No i mnie wyprzedzili :wink:

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Ja to bym zamontował tam takie specjalne drzwiczki, które montuje się na "dnie" komina w celu właśnie czyszczenia wybierania sadzy - ale może ja się nie znam i u Ciebie nie można montować tego , kolega wyżej ma rację szkoda podpalić sobie dom. No i mnie wyprzedzili :wink:

    Właśnie takie drzwiczki mam na tym samym poziomie tylko z drugiej strony tzn. na ścianie od strony pieca. Więc ten otwór gdzie były szmaty można by nawet zamurować bo sadzę mogę wyjmować od strony pieca.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Jeżeli drzwiczki i otwór są do tego samego kanału to śmiało możesz zamurować,jeśli masz słaby dostęp do kanału od strony pieca /może ktoś dlatego tą drugą dziurę wykuł/ obsadzić 2-gie drzwiczki.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Opcja B: szmatka bawełniana jest raczej niepalna.

    :facepalm:ty chyba chcesz spalic sobie dom.jak najszybciej to zamuruj albo zamontuj te drzwiczki tak jak radzą koledzy.:facepalm::facepalm:

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    A weź Ty podpal dom w piz*u. Będzie szybciej, taniej i może nikt się nie zaczadzi tlenkiem węgla :facepalm:

    A przede wszystkim sprzedaj Audi i kup sobie Matiza, bo wstyd klubowi przynosisz :facepalm:

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    A weź Ty podpal dom w piz*u. Będzie szybciej, taniej i może nikt się nie zaczadzi tlenkiem węgla :facepalm:

    Dzień później wątek pt.: "Dom zniknął, a przecież cegły są nie palne!" :shock3:

    Yebłem, [email protected]!a yebłem! :polew::polew::polew::polew::polew::polew:

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Gdybyś ją zaimpregnował w benzynie, na pewno byłaby bardziej odporna na spalenie :decayed:

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Zmień tabletki z czerwonych na zielone bo te już nie pomagają...

    Wysłane z mojego GT-I9300

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    miejcie litość przy Wigilii... i to nie tylko w stosunku do kolegi ale również nad sobą bo chyba za bardzo się chłopaki rozkręcacie z komentarzami. Poza tym widziałem już lepszych kandydatów na tych co to wstyd klubowi przynoszą...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Szmata wyschła i spaliła się w kominie, a może spadła na dno komina, załóż drzwiczki rewizyjne.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    miejcie litość przy Wigilii... i to nie tylko w stosunku do kolegi ale również nad sobą bo chyba za bardzo się chłopaki rozkręcacie z komentarzami. Poza tym widziałem już lepszych kandydatów na tych co to wstyd klubowi przynoszą...

    bo trzeba tez umiec odroznic pomoc w temacie od sztucznego nabijania postow np zeby zaraz cos wystawic na sprzedaz.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    mysle ze problem szmaty juz rozwiązany i mozna temat zamknac.:hi:

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Tak można zamknąć

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    No takich cudów to ja nie widziałem od lat ,żeby szmatami komin zatykać ha ha haaaa..

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

    Zarejestruj nowe konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!

    Zarejestruj się

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

    Zaloguj się
    0

    • Przeglądający   0 użytkowników

      Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Nowi użytkownicy