Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum Audi A4 Klub Polska

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

Spoty Katowice i okolice

Jest to część 1 dyskusji Spoty Katowice i okolice.

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

psyt :wink:

znowu na końcu się dołączam :decayed:

  • Odpowiedzi 154,3 tys.
  • Wyświetleń 4,4 mln.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano
psyt :wink:

znowu na końcu się dołączam :decayed:

to jeszcze raz psyt :decayed:

Opublikowano

Nie wklejaj tutaj takich rzeczy bo moja choroba jest bardzo zaawansowana. Wyjde z domu, kupię i mnie kobita wyjeb.e :decayed:

To jest tego warte ja juz dawno z tego powodu jestem sam:polew:

:decayed:

---------- Post dopisany at 22:05 ---------- Poprzedni post napisany at 22:02 ----------

psyt :wink:

znowu na końcu się dołączam :decayed:

to jeszcze raz psyt :decayed:

gdzieś za 5-10 minut :wink:

---------- Post dopisany at 22:07 ---------- Poprzedni post napisany at 22:05 ----------

dziś miałem rzeczoznawcę więc czekam na maila z pzu na ile wycenili szkodę .....mam nadzieję ,ze nie będzie total schade :thumbdown:

---------- Post dopisany at 22:08 ---------- Poprzedni post napisany at 22:07 ----------

trochę się stresuję nie powiem :wink::kwasny:

Opublikowano

jeścli chcesz to poślij mi później kosztorys i kilka fotek - może coś Ci pomogę ( choć jeżeli to jest AC to pole manewru jest zawężone :wink: )

Opublikowano

Nie wklejaj tutaj takich rzeczy bo moja choroba jest bardzo zaawansowana. Wyjde z domu, kupię i mnie kobita wyjeb.e :decayed:

To jest tego warte ja juz dawno z tego powodu jestem sam:polew:

nie lubie robić sobie sam sniadania, obiadu, kolecji :decayed: .... ale życie jest takie.. kobiety przychodzą odchodzą a Audi zostaje :thumbup:

Opublikowano

daj mi maila na pw :wink:

---------- Post dopisany at 22:20 ---------- Poprzedni post napisany at 22:17 ----------

Nie wklejaj tutaj takich rzeczy bo moja choroba jest bardzo zaawansowana. Wyjde z domu, kupię i mnie kobita wyjeb.e :decayed:

To jest tego warte ja juz dawno z tego powodu jestem sam:polew:

nie lubie robić sobie sam sniadania, obiadu, kolecji :decayed: .... ale życie jest takie.. kobiety przychodzą odchodzą a Audi zostaje :thumbup:

życzę Ci byś kiedyś znalazł taką co ogarnie Ciebie i Twoje wozidełko :wink::decayed:

Opublikowano

są takie? :whistling::wink:

Opublikowano

a no i psssyt jak już obiecałem :wink::whistling:

Opublikowano
a no i psssyt jak już obiecałem :wink::whistling:

to idę po jeszcze jedno :whistling:

Opublikowano
są takie? :whistling::wink:

ja trafiłem .....ale to chyba przypadek :decayed:

masz też tak ,że Ala również lubi podróżowanie w :a4fan: bo mnie to u mojej Emilki zastanawia :decayed:

---------- Post dopisany at 22:24 ---------- Poprzedni post napisany at 22:23 ----------

taka mała ,a już wie co tata lubi :decayed:

---------- Post dopisany at 22:27 ---------- Poprzedni post napisany at 22:24 ----------

a no i psssyt jak już obiecałem :wink::whistling:

to idę po jeszcze jedno :whistling:

ok

ja już więcej nie bo jeszcze pieluszkę założe w nocy tył na przód........niby się nie da ale wiesz :wink::decayed:

nie ma ,że się nie da :grin:

Opublikowano
daj mi maila na pw :wink:

---------- Post dopisany at 22:20 ---------- Poprzedni post napisany at 22:17 ----------

Nie wklejaj tutaj takich rzeczy bo moja choroba jest bardzo zaawansowana. Wyjde z domu, kupię i mnie kobita wyjeb.e :decayed:

To jest tego warte ja juz dawno z tego powodu jestem sam:polew:

nie lubie robić sobie sam sniadania, obiadu, kolecji :decayed: .... ale życie jest takie.. kobiety przychodzą odchodzą a Audi zostaje :thumbup:

życzę Ci byś kiedyś znalazł taką co ogarnie Ciebie i Twoje wozidełko :wink::decayed:

Znalazłem już taką... na ta chwilę to byłby cios poniżej pasa nawet dla mnie... ale żonka zapowiedziała po cichu że na 40 urodziny dostane taki w prezencie :decayed: szkoda ze nie mam 39 i pół :grin: jeszcze kurna musze czekac 5 lat ;)

Opublikowano
są takie? :whistling::wink:

ja trafiłem .....ale to chyba przypadek :decayed:

masz też tak ,że Ala również lubi podróżowanie w :a4fan: bo mnie to u mojej Emilki zastanawia :decayed:

---------- Post dopisany at 22:24 ---------- Poprzedni post napisany at 22:23 ----------

taka mała ,a już wie co tata lubi :decayed:

---------- Post dopisany at 22:27 ---------- Poprzedni post napisany at 22:24 ----------

a no i psssyt jak już obiecałem :wink::whistling:

to idę po jeszcze jedno :whistling:

ok

ja już więcej nie bo jeszcze pieluszkę założe w nocy tył na przód........niby się nie da ale wiesz :wink::decayed:

nie ma ,że się nie da :grin:

na Kobitę nie narzekam, chić mogłaby szybciej autem jeździć :decayed:

a Ala lubi jeździć :wink:

Opublikowano

:decayed:

łączymy się z Tobą w smutku

---------- Post dopisany at 22:30 ---------- Poprzedni post napisany at 22:29 ----------

:decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed:

---------- Post dopisany at 22:30 ---------- Poprzedni post napisany at 22:30 ----------

:decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed:

Opublikowano
daj mi maila na pw :wink:

---------- Post dopisany at 22:20 ---------- Poprzedni post napisany at 22:17 ----------

Nie wklejaj tutaj takich rzeczy bo moja choroba jest bardzo zaawansowana. Wyjde z domu, kupię i mnie kobita wyjeb.e :decayed:

To jest tego warte ja juz dawno z tego powodu jestem sam:polew:

nie lubie robić sobie sam sniadania, obiadu, kolecji :decayed: .... ale życie jest takie.. kobiety przychodzą odchodzą a Audi zostaje :thumbup:

życzę Ci byś kiedyś znalazł taką co ogarnie Ciebie i Twoje wozidełko :wink::decayed:

Znalazłem już taką... na ta chwilę to byłby cios poniżej pasa nawet dla mnie... ale żonka zapowiedziała po cichu że na 40 urodziny dostane taki w prezencie :decayed: szkoda ze nie mam 39 i pół :grin: jeszcze kurna musze czekac 5 lat ;)

z kilkadzisiąt euro pewnie jeszcze do utargowania :whistling::decayed:

Opublikowano

te dublowane posty mnie rozpieprzają :whistling::facepalm:

Opublikowano
:decayed:

łączymy się z Tobą w smutku

---------- Post dopisany at 22:30 ---------- Poprzedni post napisany at 22:29 ----------

:decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed:

---------- Post dopisany at 22:30 ---------- Poprzedni post napisany at 22:30 ----------

:decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed:

co to masz za piwo ?? :decayed:

Opublikowano
:naughty::naughty:
Opublikowano
:decayed:

łączymy się z Tobą w smutku

---------- Post dopisany at 22:30 ---------- Poprzedni post napisany at 22:29 ----------

:decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed:

---------- Post dopisany at 22:30 ---------- Poprzedni post napisany at 22:30 ----------

:decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed:

co to masz za piwo ?? :decayed:

despe :wink:

browar.jpg Uploaded with ImageShack.us"]http://browar.jpg Uploaded with [/url]

Opublikowano
:decayed:

łączymy się z Tobą w smutku

---------- Post dopisany at 22:30 ---------- Poprzedni post napisany at 22:29 ----------

:decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed:

---------- Post dopisany at 22:30 ---------- Poprzedni post napisany at 22:30 ----------

:decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed::decayed:

co to masz za piwo ?? :decayed:

despe :wink:

http://img526.imageshack.us/img526/6388/browar.jpgUploaded with ImageShack.us"]http://[/url]http://img526.imageshack.us/img526/6388/browar.jpg Uploaded with

*

masz chyba taki sam stolik jak ja :decayed:

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.