Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum Audi A4 Klub Polska

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

SPOCIKI KRAKOWSKIE - WTOREK godzina 20:00 Galeria Kazimierz!

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dzieki

ja mam jeszcze troche pracy ale bede tu zagladał

tymczasem gasze :wink4:

Ja wam tu pozwolę gasić bez mojej zgody :evil::polew:

Śpijcie dobrze :decayed:

:hi:

  • Odpowiedzi 121,5 tys.
  • Wyświetleń 4,2 mln.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

witam :hi: :hi: :hi:

Opublikowano

Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego

pupila-pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie

zauważył.

Piesek biegł za samochodem, biegł, biegł... ale auta nie dogonił...

Nagle słyszy gdzieś za sobą szelest i kątem oka dostrzega zbliżającego

się lamparta. Zadrżał ze strachu, przed oczami przeleciało mu całe życie.

Strach jak cholera, rozgląda się w poszukiwaniu ratunku - jest ! Kawałek

dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki...

- Może nie wszystko stracone - myśli pudelek i dopada padliny. Lampart

wyłazi z krzaków, patrzy, tam jakiś dziwaczny mały stwór coś wpierdala,

ciamka, mlaska. Lampart już - już ma na niego skoczyć, ale

słyszy jak stwór mruczy do siebie:

- Mmmm... jaki smaczny ten lampart... rarytas... mięsko palce lizać...a

kosteczki - co za rozkosz...

Lampart przeraził się i dał nura w krzaki.

- Całe szczęście, że mnie nie widział ten mały diabeł, bo zżarłby mnie

jak dwa razy dwa - myśli uciekając.

Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa, która

najwyraźniej obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną. No i

oczywiście małpa puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy.

- Oj, niedobrze - myśli pudelek - ta cholerna małpa wszystko mu wygada.

Co robić?

Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to został

wystrychnięty na dudka. Lampart wkurwił się strasznie. Kazał małpie

wsiąść mu na grzbiet i wrócić ze sobą na polankę, żeby była świadkiem

tego, jak rozprawi się z tym stworem. Wracają, patrzą, a tam pudelek

rozwalony na grzbiecie, dłubie w zębach pazurem i gada do siebie:

- Gdzie do cholery ta małpa? Wysłałem ją po kolejnego lamparta a ta

c*paa, nie wraca i nie wraca...

Opublikowano

Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego

pupila-pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie

zauważył.

Piesek biegł za samochodem, biegł, biegł... ale auta nie dogonił...

Nagle słyszy gdzieś za sobą szelest i kątem oka dostrzega zbliżającego

się lamparta. Zadrżał ze strachu, przed oczami przeleciało mu całe życie.

Strach jak cholera, rozgląda się w poszukiwaniu ratunku - jest ! Kawałek

dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki...

- Może nie wszystko stracone - myśli pudelek i dopada padliny. Lampart

wyłazi z krzaków, patrzy, tam jakiś dziwaczny mały stwór coś wpierdala,

ciamka, mlaska. Lampart już - już ma na niego skoczyć, ale

słyszy jak stwór mruczy do siebie:

- Mmmm... jaki smaczny ten lampart... rarytas... mięsko palce lizać...a

kosteczki - co za rozkosz...

Lampart przeraził się i dał nura w krzaki.

- Całe szczęście, że mnie nie widział ten mały diabeł, bo zżarłby mnie

jak dwa razy dwa - myśli uciekając.

Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa, która

najwyraźniej obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną. No i

oczywiście małpa puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy.

- Oj, niedobrze - myśli pudelek - ta cholerna małpa wszystko mu wygada.

Co robić?

Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to został

wystrychnięty na dudka. Lampart wkurwił się strasznie. Kazał małpie

wsiąść mu na grzbiet i wrócić ze sobą na polankę, żeby była świadkiem

tego, jak rozprawi się z tym stworem. Wracają, patrzą, a tam pudelek

rozwalony na grzbiecie, dłubie w zębach pazurem i gada do siebie:

- Gdzie do cholery ta małpa? Wysłałem ją po kolejnego lamparta a ta

pipka, nie wraca i nie wraca...

:polew: :polew:

Opublikowano
:siema: Panowie
Opublikowano

Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego

pupila-pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie

zauważył.

Piesek biegł za samochodem, biegł, biegł... ale auta nie dogonił...

Nagle słyszy gdzieś za sobą szelest i kątem oka dostrzega zbliżającego

się lamparta. Zadrżał ze strachu, przed oczami przeleciało mu całe życie.

Strach jak cholera, rozgląda się w poszukiwaniu ratunku - jest ! Kawałek

dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki...

- Może nie wszystko stracone - myśli pudelek i dopada padliny. Lampart

wyłazi z krzaków, patrzy, tam jakiś dziwaczny mały stwór coś wpierdala,

ciamka, mlaska. Lampart już - już ma na niego skoczyć, ale

słyszy jak stwór mruczy do siebie:

- Mmmm... jaki smaczny ten lampart... rarytas... mięsko palce lizać...a

kosteczki - co za rozkosz...

Lampart przeraził się i dał nura w krzaki.

- Całe szczęście, że mnie nie widział ten mały diabeł, bo zżarłby mnie

jak dwa razy dwa - myśli uciekając.

Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa, która

najwyraźniej obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną. No i

oczywiście małpa puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy.

- Oj, niedobrze - myśli pudelek - ta cholerna małpa wszystko mu wygada.

Co robić?

Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to został

wystrychnięty na dudka. Lampart wkurwił się strasznie. Kazał małpie

wsiąść mu na grzbiet i wrócić ze sobą na polankę, żeby była świadkiem

tego, jak rozprawi się z tym stworem. Wracają, patrzą, a tam pudelek

rozwalony na grzbiecie, dłubie w zębach pazurem i gada do siebie:

- Gdzie do cholery ta małpa? Wysłałem ją po kolejnego lamparta a ta

pipka, nie wraca i nie wraca...

:polew: :polew:

A tak wogole to :hi:

Opublikowano
  • Autor

Dzień Dobry :hi:

Opublikowano

Bry :hi:

Opublikowano
  • Autor

Bry :hi:

siemasz, gdzies Ty był jak Cie nie było ? :mysli:

Opublikowano

ze tak powiem praca i obowiązki domowe do tego stopnia, ze nawet do Białki nie dotarlem

i jeszcze teraz remont mam w chacie , ale powoli sie normuje i juz niedlugo zawitam na spocie :naughty:

Opublikowano
  • Autor

zapraszamy :decayed:

Opublikowano

Ale dzisiaj wariacki dzien... :wallbash:

...oby do 16-tej... :drunk:

Opublikowano

Ale dzisiaj wariacki dzien... :wallbash:

...oby do 16-tej... :drunk:

Oby do 15:50 :good:

Opublikowano

Ale dzisiaj wariacki dzien... :wallbash:

...oby do 16-tej... :drunk:

Oby do 15:50 :good:

A ja od 2 dni mam spokój z pracą :>

Tylko 2 maja będzie jedno dniowy zapierdol w MM2

Witam wszystkich :hi:

Opublikowano

a u mnie całkiem spokojny dzień :gwizdanie:

Wąski zabierzesz do samochodu wiesz co moze bym podbił po to :mysli:

Opublikowano

a u mnie całkiem spokojny dzień :gwizdanie:

Wąski zabierzesz do samochodu wiesz co moze bym podbił po to :mysli:

za późno przeczytałem :(
Opublikowano

:hi:

fotki zapodam po weekendzie :decayed:

kawał z pudelkiem za***isty :polew: :polew:

Opublikowano

Witam

Panowie jak sprzęgło zaczyna śmierdzieć to oznacza że jego żywot dobiega końca?

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.