Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum Audi A4 Klub Polska

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

Pobicie w Szkole

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

moim zdaniem,tylko rozwiązanie,które podsunął Tomeks może przynieść jakiś konkretny i długotrwały skutek.

Opublikowano

Po pierwsze, matka dziecka ty jako pomoc i dziecko idziecie do wychowawczyni zgłaszacie problem i prosicie o rozmowę z dyrekcją, wskazując oczywiście winnych zajścia, nie zapomnijcie zaprosić na spotkanie pedagoga szkolnego.

Jeśli sytuacja się powtórzy (co jest prawdopodobne bo teraz to nie są dzieci a małe sku....nki) wtedy sprawę kierujecie wyżej do Kuratorium (skoro wychowawca, pedagog szkolny i dyrekcja nie poradzili sobie czyli nie zgłosili tego rodzicom tychże dobrze ułożonych dzieci...).

Pracowałem 5 lat w podstawówce, nigdy więcej, wiem jedno za moich czasów takie numery jak teraz odwalają dzieciaki kończyły się jakimiś sankcjami, karami itd... a teraz wolna amerykanka, każdy robi co chce, dotknąć nikogo nie można, nieuka na 2 rok w klasie zostawić nie można, bo źle wypadnie szkoła w rankingu... itd

Generalni działajcie i ważne matka niech się nie boi i to zgłosi. Bo jak nie zrobicie nic przez 6 lat będzie nonstop popychadłem...

Opublikowano

Ja to chyba wychowałem się w innym świecie. Z sąsiadem jestem w jednym wieku, biliśmy się często, mój ojciec z ojcem sąsiada nic sobie z tego nie robili. Jak coś broiłem i ojciec sąsiada to widział to mi skórę strzepał i odprowadził do domu a mój ojciec mu dziękował. I vice versa. Dzisiaj jakbym widział, że sąsiadowi ktoś skórę trzepie to bym poleciał w czym stoję (i myślę, żeby tak samo było z drugiej strony).

Jak byłem w gimnazjum to się biłem z tym i z tamtym, dzisiaj z nimi vodke piję i śmieję się z nimi, jak to się cały czas zaczepialiśmy.

Tutaj słyszę "prokuratorzy", "wyrzucenie ze szkoły" itp. Albo ja jestem dziwny, bo pochodzę ze wsi i oklepywanie siebie było czymś naturalnym albo nie rozumeim tego dzisiejszego świata. Każdy w gębie mocny a jak się da po twarzy to sądy itp. Świat pedałów i debili, PO'wska rzeczywistość. Prawo chroni przestępców a zwykły człowiek nie może w obronie dać po ludzku w ryja, bo zaraz naruszy nietykalność osobistą oprawcy.

Opublikowano

trepek masz dużo złej racji w swej wypowiedzi :/

Opublikowano
trepek masz dużo złej racji w swej wypowiedzi :/

Może i mam złą rację, tak zostałem wychowany i tyle. Z resztą, każdy w stronach, z których pochodzę, był podobnie wychowywany. Ot, prosty lud :wink: A może to jedynie naleciałości po zaborach przekazywane z dziada pradziada, gdzie sądy były nieprzychylne polakom.

Opublikowano

na złe czasy nic nie poradzimy niestety, chyba na południu ludzie lepiej są wychowani niż na północy, ja pamiętam karność z czasów komuny i nie toleruję pewnych zachowań ale za to jestem traktowany jak troll :whistling: przez młode pokolenie

Opublikowano

No kruca fuks, przeca ja pochodzę z południa :wink: niedaleko Krakowa. Też mnie uważają za wapniaka. Wogóle dinozaur, katol, pisowiec i co tam jeszcze najgorsze ;-) Aaa... moher :decayed:

Opublikowano

wiem gdzie jest Olkusz :whistling:

Opublikowano

tu nie chodzi o poglądy, tylko sposób, w jaki okazywany jest teraz szacunek, a raczej jego brak- niestety...młodzież zna swoje Prawa i wykorzystuje je przeciwko wszystkim, jak im się to podoba i kiedy tego potrzebują, pewnie dlatego padały tu "propozycje" oddania sprawy na policję, czy innych tego typu "resortów" ja też jestem wychowany w innej rzeczywistości, ale nie oznacza to, że to, co my uważamy za słuszne-słuszne będzie w obliczu takiej sytuacji, bo karcąc jakiegoś małolata-w pojęciu jako takim-będziesz mieć słuszność, ale nie da się prawnie ustalić definitywnej granicy pomiędzy skarceniem gnojka a pobiciem małoletniego młodzież to wie i coraz częściej to wykorzystuje dodając do obrazu sytuacji-więcej "kolorów", co w ostatecznym rozrachunku-obraca się przeciw dorosłemu, który z góry powinien wiedzieć, co mu wolno, a czego nie-Prawo w tym zakresie jest niedoskonałe, ale bardzo skrupulatnie egzekwowane, dlatego rozmowa jest wskazana...nie poruszajmy chociaż w tym temacie poglądów politycznych...skupmy się na tym, żeby pomóc i doradzić...

Opublikowano

Nie wiem czy sytuacja u kolegi już rozwiązana czy nie, ale opowiem co u mnie poskutkowało... Moją córę też pierwszaka w zeszłym roku dość namolnie zaczepiało dwóch kolegów z klasy. Pomyślałem, że mała przesadza wiadomo jakie było przysłowie "kto się czubi ten się lubi". Pewnego dnia po szkole powiedziała że jeden"kolega" złapał ją za nogi drugi za ręce i rzucili ją na posadzkę... Oczywiście posadzka w twardych kaflach, ona w płacz, Pani zero reakcji. Następnego dnia z samego rana poszedłem do szkoły - do klasy mojej córki, grzecznie się przedstawiłem i kazałem wstać tym gnojkom. Nie wyglądam niestety jak Pudzian, ale tak ich nastraszyłem przy wychowawczyni, że jeden się popłakał... Pani też się oberwało za brak reakcji poprzedniego dnia. U mnie jest spokój do dziś.

Opublikowano

SKoro masz postawną budowę ciała, wystarczy że kilka razy odbierzesz młodego ze szkoły, młodzi nawet bez rozmowy z tobą się obsrają i będzie spokój. Nie musisz nic więcej robić. :wink:

Opublikowano

Powiem wam jak to wygląda w praktyce - wszelkie działania na własną rękę mogą przysporzyć tylko i wyłącznie kłopotów. Nie masz pewności że taki gówniarz który pobił siostrzeńca nie przyleci z płaczem i czy nie zrobi z tego przedstawienia - ktoś może Cię wtedy oskarżyć o nękanie lub nachodzenie.

Procedura wygląda tak że najpierw powinno się zgłosić sprawę wychowawcy, który przeprowadza rozmowę i powiadamia rodziców - to jego/jej zasrany obowiązek. Na tym etapie może interweniować także pedagog szkolny i jeżeli działania nie przyniosą żadnych rezultatów sprawa trafia do dyrektora. Ogólnie dla starych to nic przyjemnego bo jednak muszą się pofatygować i wysłuchać kazania oraz pytań pedagoga, dyrektora np. czy u nich w rodzinie wszystko jest w porządku. Wychowawca może na przykład takich delikwentów zabrać na środek gdzie będą musieli przed wszystkimi przeprosić poszkodowanego. Dla takich urwisów to wielki stres i zazwyczaj efekt zostaje osiągnięty.

Jeżeli sytuacja się powtórzy to trzeba od razu prosić o rozmowę z dyrektorem i gdy poprzednie działania nie przyniosły rezultatu uroczyście oświadczyć że sprawa może trafić na policję - tyle że to już wersja hardcore i zazwyczaj szkoła rozwiązuje sytuację żeby nie było potrzeby wzywania policji.

Jeszcze raz ostrzegam przed działaniem na własną rękę, choć na chłopski rozum i również w mojej ocenie byłyby one w zgodzie z sumieniem :)

Opublikowano
  • Autor

TEMAT DO ZAMKNIĘCIA . Młody ma już Bodyguarda :D . A tamte nicponie juz czują respekt przed młodym.

Opublikowano

Tak trzymać koniec łobuzerstwa

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.