BlackGuardPL Opublikowano 22 Grudnia 2018 Opublikowano 22 Grudnia 2018 Witam forumowicze! Od wielu tygodni walczę z moim autkiem wg. poradników i wskazówek udzielanych na forach z użytkownikami AUDI. Szczegółowy opis sytuacji wrzucam w spojler: Moja "przygoda" zaczęła się ponad 2 miesiące temu w okolicach Dortmundu od "nagłej śmierci" i diagnozy padniętego elementu elektroniki sterownika VP44. VAG pokazał błąd: 01268 - Quantity Adjuster (N146) 37-00 - Faulty, a wujek google zasugerował wysyłkę sterownika do regeneracji. Autko po 18 dniach postoju w miejscu gdzie padło w końcu wróciło do PL na lawecie, sterownik zdemontowałem i wysłałem magikowi, który wymienił elektronikę za co skasował 500 PLNów. Po ponownym montażu sterownika i wykonaniu łączących się z tym czynności silnik odżył lecz byłem przerażony jego zachowaniem :shock: . Myślałem, że to kwestia pierwszego rozruchu oraz odpowietrzenia układu. Po tym jak silnik osiągną temp. roboczą okazało się, że trzeba też ponownie ustawić kąt wtrysku - VAG pokazał 4,6 BTDC. :arrow: TAK, TAK dopiero wtedy trafiłem też na post w którym napisane jest, że sterownika się nie regeneruje... :arrow: Ustawieniu kąta wg. instrukcji na 1 ATDC dało pierwsze pozytywne rezultaty - wzrosła kultura pracy "na ucho" oraz zniknęły błędy: 17583 - Pre-Injection Turned Off P1175 - 35-00 - - 00550 - Start of Injection Regulation 17-10 - Control Difference - Intermittent Niestety wciąż pozostał problem w postaci niesamowicie ciężkiego zimnego startu - silnik łapał dopiero za 3 lub 4 kręceniem i dopiero po około 2 minutach stabilizował szarpanie obrotami na biegu jałowym, a także do czasu osiągnięcia temp.około 60 stopni strasznie ? dymił z wydechów. Wykonałem wymianę filtra paliwa, powietrza i korzystając z okazji zmieniłem olej w silniku wraz z filtrem. Początkowo przez kilka dni kombinowałem jeszcze z innymi kątami z zakresie od +1,2 do -2 lecz wciąż rano nie było większych zmian poza tymi dla ucha. Między czasie zastosowałem zasugerowany preparat do czyszczenia wtrysków dolany na zbiornik paliwa co ciut wyrównało wartości przedstawione na grupach 13 i 14 w blokach pomiarowych silnika. Idąc za dalszymi instrukcjami przyjrzałem się układowi grzania świec i okazało się, że w wiązce po stronie kierowcy nie ma napięcia za co odpowiadał przepalony bezpiecznik na podszybiu w puszcze z głównym komputerem. Przy okazji sprawdziłem wszystkie świece sugerowanym sposobem "na kabelek" z + bezpośrednio z akku - w tym miejscu muszę też dodać, że rok temu przed zimą podczas próby odkręcenia środkowej świecy (też po stronie kierowcy) ukręciłem ją w połowie ? O dziwo nawet na tej ukręconej po przyłożeniu + zaiskrzyło <mysli> Przez tą świecę mam traumę od tego czasu i wolałbym nie ruszać ich bo jakoś tak brak mi wyczucia w ręce i zawsze jak COKOLWIEK przykręcam/dokręcam to wiecznie jest mi mało <okok> . Tak czy owak postanowiłem dać jej spokój. Następnego ranka pełen optymizmu przekręcałem kluczyk w stacyjce... Niestety start wyglądał tak samo jak poprzedniego dnia <zalamka> przy czym wyrównał się kolor kłębów spalin na biały po obu stronach wydechu, gdyż przed przywróceniem napięcia z lewej strony był lekko niebieski. Oczywiście zawsze gdy temp.silnika wzrośnie w okolice 60-70st. przestaje kopcić białą zasłoną dymną a obroty w pełni się stabilizują i tak jest dopóki znowu nie wystygnie. 2 tyg.temu w piątek trafił mi się wyjazd do stolicy ( z 3 pasażerami po 370km. w 1 strone + 40-50km.po mieście) i taka sama trasa następnego wtorku lecz tym razem z 2 pasażerami. AUDI łyknęła po zbiorniku na każdy wyjazd i wydaje mi się jakby trochę mniej dynamiczna niż przed wystąpieniem awarii sterownika pompy wtryskowej. Do wczoraj wypaliłem kolejny zbiornik tym razem z małą domieszką MIXOLU Jako, że skończyły mi się już pomysły na dalsze prace, które mogłem wykonać (pomijając demontaż świec) sam postanowiłem pokazać Wam logi. Proszę rzućcie na nie okiem - może te FUSY do Was przemówią i coś jeszcze razem wymyślimy nim będę musiał oddać auto na warsztat magikowi o wyższym levelu niż Mirki i Pjotery w mojej okolicy :p Krótki opis sytuacji: Po "regeneracji elektroniki" sterownika vp44 (lub jak wolicie zdrutowaniu) niesamowicie ciężki zimny start: silnik łapie dopiero za 3-4 kręceniem, przez minute do dwóch stabilizuje obroty do "znośnych" i do czasu osiągnięcia temp. w okolicach 60 ~ 70st. wydobywają się z obu stron wydechu gęste kłęby białego dymu. Rozrząd: wymiana pasków i kilku rolek/napinacze 45k temu. Podczas zmiany oleju przez wlew puściłem oko na wałek i wg.mnie (oko lvl. amator 2stopnia - wyciągnąć silnik i rozebrać umi ale poskładać już niekoniecznie) to zauważyłem "wżery" - głębsze rysy. Logi tworzone jeden po drugim-dokładnie w tej kolejności jak niżej zamieszczone:Statyczne: Grupa 000: http://vaglogi.pl/log-000_2b419.html Grupa 001: http://vaglogi.pl/log-001_aEtBZ.html Grupa 002: http://vaglogi.pl/log-002_wSnlV.html Grupa 003: http://vaglogi.pl/log-003_8H7wg6D.html Grupa 004: http://vaglogi.pl/log-004_27BB7U.html Grupa 007: http://vaglogi.pl/log-007_q9Mki.html Grupa 011: http://vaglogi.pl/log-011_PchWM.html Grupa 013: http://vaglogi.pl/log-013_5zAEr0I.html Grupa 014: http://vaglogi.pl/log-014_7221wV.html Grupa 018: http://vaglogi.pl/log-018_3V723Ze.html Basic settings: Grupa 003: http://vaglogi.pl/log-003_CUWW0VP.html Grupa 004: http://vaglogi.pl/log-004_s0tZk4.html Grupa 011: http://vaglogi.pl/log-011_4eN1K.html Dziękuje i gorąco pozdrawiam. Darek
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się