Opublikowano 24 Maja 201115 l Chociaż tak na logikę to twarde zawieszenie (szybko reagujące i mocno tłumiące sprężynę) lepiej tłumi nierówności (mniej się przenosi na nadwozie, wahacze)... może cos w tym jest chociaż ja i na 15kach i na 17 zawsze mam remont po zimie :gwizdanie: cieżko wywnioskowac czy to od samej felgi i sztywnosci szybciej sie zuzywa
Opublikowano 24 Maja 201115 l I ja mam po zimie, a przecież w zimie się praktycznie na serii lata no nie i dziur nie ma jak świeży śnieg spadnie ale to chyba od głupot
Opublikowano 24 Maja 201115 l Dziś widziałem klubowicza na Placu Zamkowym ok 19:30 w czarnym sedanie 1995 - 1997 lampami poliftowymi i znaczkiem s-line w grillu. Właściciel blondyn był ze swoja dziewczyną, kto to?
Opublikowano 24 Maja 201115 l Dziś widziałem klubowicza na Placu Zamkowym ok 19:30 w czarnym sedanie 1995 - 1997 lampami poliftowymi i znaczkiem s-line w grillu. Właściciel blondyn był ze swoja dziewczyną, kto to? grn
Opublikowano 25 Maja 201115 l Siema Nie ma to jak pchnąć w dupkę sympatyczną blondynkę... szkoda tylko że na skrzyżowaniu i przez przypadek Bo chętnie bym ją bez przypadku i w innych okolicznościach... Ciekawe co jej mąż na to No i znowu mi ramka klubowa lekko pękła
Opublikowano 25 Maja 201115 l Siema Nie ma to jak pchnąć w dupkę sympatyczną blondynkę... szkoda tylko że na skrzyżowaniu i przez przypadek Bo chętnie bym ją bez przypadku i w innych okolicznościach... Ciekawe co jej mąż na to No i znowu mi ramka klubowa lekko pękła oj ty rozbijako
Opublikowano 25 Maja 201115 l oj ty rozbijako Twój dowcip z SŚ: Przychodzi żona z zakupów i mówi do męża: - Czy wiesz jak wygląda pomięte 100 zł? - Nie. Żona wyciąga z portfela banknot 100 zł mnie go i pokazuje mężowi. Następnie znów pyta: a czy wiesz jak wygląda pomięte 200 zł? - Nie! No więc żona wyciąga banknot 200 zł i mnie go. I jeszcze tak kilka razy z coraz większą walutą... Aż w końcu pyta: a wiesz jak wygląda pomięte 60 000 zł? - Nie!!! - To idź do garażu i zobacz nasze auto! w tym przypadku było to ponad 100 000 zł ale aż tak drastyczne nie było raptem dwie ryski
Opublikowano 25 Maja 201115 l hehhe no prawie jak w tym dowcipie :polew: mąż zobaczy pomiete 100tys - jego mina bezcenna
Opublikowano 25 Maja 201115 l hehhe no prawie jak w tym dowcipie :polew: mąż zobaczy pomiete 100tys - jego mina bezcenna najlepsze jest to że to ona czuła się winna że zajmuje mi czas i że to niby ja jestem bardziej poszkodowany niż ona bo mi się tablica rej. wgniotła i ramka lekko pękła i że wydarłem się na taksówkarza przez którego to się zrobiło Ostatecznie stwierdziła że żadnego oświadczenia nie będzie pisać bo to jej nic nie da a szkód nie ma, najwyżej mąż na nią się będzie złościł no i se pojechaliśmy
Opublikowano 25 Maja 201115 l hehhe no prawie jak w tym dowcipie :polew: mąż zobaczy pomiete 100tys - jego mina bezcenna najlepsze jest to że to ona czuła się winna że zajmuje mi czas i że to niby ja jestem bardziej poszkodowany niż ona bo mi się tablica rej. wgniotła i ramka lekko pękła i że wydarłem się na taksówkarza przez którego to się zrobiło Ostatecznie stwierdziła że żadnego oświadczenia nie będzie pisać bo to jej nic nie da a szkód nie ma, najwyżej mąż na nią się będzie złościł no i se pojechaliśmy to chociarz trafiłes na jakąś normalną klientke nie pieniaczke a co ten taxiasz wymodził?
Opublikowano 25 Maja 201115 l to chociarz trafiłes na jakąś normalną klientke nie pieniaczke a co ten taxiasz wymodził? klientka pod każdym względem była fajna młoda mamusia w bmw x3 Staliśmy na lewoskręcie ona przede mną ja za nią (za nami długi korek do lewoskrętu), samochód przed nią wystartował no i ona ruszyła ja za nią i w tym czasie taksiarz ze środkowego (do jazdy na wprost) pasa zaczął mi się wcinać skręcając w lewo (chciał jeb@ny wszystkich w korku na lewo zrobić w ch#ja) ja odbiłem lekko w lewo daję po sygnale kobita przede mną staje dęba bo z przeciwka jakiś jełop na czerwonym leci ona się wystraszyła ja w nią lekko puk i stoimy to się z@jebiście długo opowiada Gdyby taksiarz się nie wpierd@lał to byśmy sobie spokojnie polecieli, a mój sygnał i innych ludzi na taksiarza zestresował kobitę ona stanęła dęba zamiast zjeżdżać ze skrzyżowania (bo z przeciwka mieli już czerwone i zaraz zielone dla tych z lewej i prawej) no i lekko pyk ja i tak mam podrapany zderzak przedni po incydencie sprzed 2 lat widziałeś w sumie Ale taksiarza zatrzymałem i opierd@liłem Kut@s się wpierd@la... wiem że nie miałbym tłumaczenia i moja wina jakby co, ale ch#jowi bym nie popuścił i gdyby była policja wzywana to jemu mandacik bym załatwił stanąłem na środku skrzyżowania i kut@sowi kazałem zjechać razem z nami na bok, za nami busem kolesie też go zdrowo opierd@lili
Opublikowano 25 Maja 201115 l w sumie prawidłowo załatwiona sprawa. Taksiarze sa naprawde wk***iający i lepią sie gdzie sie tylko da i aby urwać pare metrów. Nie mówie że wszyscy ale spora część. Mimo wszystko dobrze że sie wiele nie podziało
Opublikowano 25 Maja 201115 l to chociarz trafiłes na jakąś normalną klientke nie pieniaczke a co ten taxiasz wymodził? klientka pod każdym względem była fajna młoda mamusia w bmw x3 Staliśmy na lewoskręcie ona przede mną ja za nią (za nami długi korek do lewoskrętu), samochód przed nią wystartował no i ona ruszyła ja za nią i w tym czasie taksiarz ze środkowego (do jazdy na wprost) pasa zaczął mi się wcinać skręcając w lewo (chciał jeb@ny wszystkich w korku na lewo zrobić w ch#ja) ja odbiłem lekko w lewo daję po sygnale kobita przede mną staje dęba bo z przeciwka jakiś jełop na czerwonym leci ona się wystraszyła ja w nią lekko puk i stoimy to się z@jebiście długo opowiada Gdyby taksiarz się nie wpierd@lał to byśmy sobie spokojnie polecieli, a mój sygnał i innych ludzi na taksiarza zestresował kobitę ona stanęła dęba zamiast zjeżdżać ze skrzyżowania (bo z przeciwka mieli już czerwone i zaraz zielone dla tych z lewej i prawej) no i lekko pyk ja i tak mam podrapany zderzak przedni po incydencie sprzed 2 lat widziałeś w sumie Ale taksiarza zatrzymałem i opierd@liłem Kut@s się wpierd@la... wiem że nie miałbym tłumaczenia i moja wina jakby co, ale ch#jowi bym nie popuścił i gdyby była policja wzywana to jemu mandacik bym załatwił stanąłem na środku skrzyżowania i kut@sowi kazałem zjechać razem z nami na bok, za nami busem kolesie też go zdrowo opierd@lili Standard w Warszawie Jak widzisz taksówkę to możesz się przygotować na to, że za chwilę pojedzie sobie "po swojemu". Nikt nie stwarza takiego zagrożenia w Warszawie jak taksówkarze Dobrze, że tylko tak się skończyło
Opublikowano 25 Maja 201115 l Ja z roczek temu jak focusem jeszcze śmigałem, to dostałem w dupcie od takiej mamusi w czarnych okularkach z navary Jako iż to była moja pierwsza stłuczka łapy rozdygotane i po niebieskich chce dzwonić bo ch..j wie co robić A kobitka do mnie, że ma już punktów najeb@ne i prawko jej zabiorą jak punkty dostanie. No to ja biedny żuczek, nie wiem co robić, ch... oświadczenie chce pisać, jakieś a ta dokumentów nie ma. Ręce mi kur.a opadły, ale babka zadzwoniła po mężusia, z resztą z dwa razy starszego od niej i dostałem 7 baniek na miejscu, gdzie zderzak był trochę podrapany. Teraz jak sobie wspomnę to śmiać mi się chce a wtedy raczej najchętniej bym się rozpłakał jak patrzyłem na nieporadność tej kobitki, co innego, że w sumie i ja taką mamusią bym nie pogardził
Opublikowano 25 Maja 201115 l W sumie z tego wszystkiego to najlepszym wyjściem byłoby jeb@ć w taksiarza a nie skupiać się na nim nie patrząc czy kobita staje dęba wtedy on płaci mi za błotnik a może i cały bok, chociaż prędkość była żadna bo to było toczenie się 2-4 km/h Mam nadzieję że ten opierd@l od kilku osób podziałał na gościa i nie będzie się tak wpierd@lał zapisałem jego numery rej. jak go kiedyś spotkam to go za każdym razem otrąbię A na miejscu kobitki pewnie bym pomarudził i chociaż 100 od siebie wyciągnął jakieś czujniki cofania miała, zaczął bym gadać że pewnie nie będą działać , w sumie miała już wcześniej uszkodzony zderzak na rogu, to przy okazji by sobie z mojego OC zrobiła i to No ale jej sprawa ważne że ja nie straciłem A lekko pęknięta ramka klubowa i lekkie ryski w@lą mnie po całości już 2 lata jeżdżę z porysowanym zderzakiem właśnie na wypadek takich akcji [br]Dopisany: 25 Maj 2011, 10:14_________________________________________________ co innego, że w sumie i ja taką mamusią bym nie pogardził no nie było ją brać "na kawę" albo do navary na pakę Ta "moja" była z synkiem więc trochę głupio jeszcze by powiedział ojcu ale wiem gdzie mieszkają kiedyś jak ją spotkam to się jej zapytam co tam słychać
Opublikowano 25 Maja 201115 l już 2 lata jeżdżę z porysowanym zderzakiem naughty właśnie na wypadek takich akcji decayed typowy polaczek :gwizdanie:
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto