Treść opublikowana przez menthol
-
[ALL] Skradli mi auto 23.09.2008 pomocy !!!
mi jakiś czas temu też powinęli 307-mkę. Policja oczywiście nic nie była w stanie zrobić. Auto mogłem odkupić ale nie było warto bo miałem AC - poza tym peugeota nie warto :gwizdanie: współczuję kolego. Wybierz się na giełdy do Poznania i Lubinia i porozglądaj się trochę
-
Strefa Śmiechu
pierwsza rzecz jaka mi się w oczy rzuciła :> :> :>
-
[ALL] Punkty karne - ile macie ?
przejdzie ci z czasem. Życzę CI żeby samo przeszło niż z czyjąś pomocą, a jeśli już to kata a nie ofiary
-
Strefa Śmiechu
śmieszne to nie jest ale nie będę zakładał nowego wątku pt 'Robite R8-mki' http://www.autounleashed.com/another-audi-r8-is-destroyed-this-time-in-russia [br]Dopisany: 18 Wrzesień 2008, 11:20_________________________________________________http://jalopnik.com/367764/audi-r8-crashes-in-portugal-old-luxury-takes-vengeance
-
Ogólno Klubowe rzucanie palenia !!!
właśnie na onecie wyczytałem 9 typów osób nadużywających alkohol i powody dla których piją: 1) z depresji - przechodzi kryzys życiowy (śmierć bliskich, rozwód lub kłopoty finansowe); alkohol to pocieszenie i sposób na radzenie sobie z problemami. 2) dla odprężenia - żyje pod presją, ma stresującą pracę lub życie domowe, czuje więc, że sobie nie radzi; alkohol to relaks, coś co odróżnia pracę od życia domowego (często partnerzy wspomagają ten rodzaj picia, podając drinka). 3) dla podtrzymania więzów - ma bardzo bogate życie towarzyskich; alkohol pozwala utrzymywać relacje, jest czymś, co łączy i zrównuje; dlatego często ilość drinków wymyka się spod kontroli. 4) z przyzwyczajenia - uważa za normalne, że wszyscy faceci piją codziennie w pubie; picie alkoholu to czas dla siebie, a tradycja nakazuje mężczyznom spędzać go z kolegami przy kieliszku. 5) dla towarzystwa - piją z grupą znajomych; wspólne picie alkoholu tworzy więzy z grupą, daje wrażenie przynależności i bezpieczeństwa, nadaje życiu sens. 6) z nudy - zwykle są to samotne matki lub osoby po rozwodzie, bez życia towarzyskiego; alkohol to towarzysz, zastępuje obecność innych ludzi, jest przyjemnością na zakończenie dnia, gdy skończą się obowiązki. 7) jako macho - sfrustrowany, bezradny i niedowartościowany w ważnych aspektach życia; kultywuje obraz "samca alfa", i dlatego stale udowadnia swą męskość poprzez wprawę w piciu; 6) z hedonizmu - single, ludzie po rozwodzie lub z dorosłymi dziećmi; dużo piją, by podkreślić swą wolność i niezależność, przełamać zahamowania i zamanifestować młodzieńczość. 9) na granicy uzależnienia - mężczyźni, którzy praktycznie żyją w pubie; piją z wielu przyczyn, na które składają się nuda, chęć wtopienia się w tłum i poczucie braku sensu w życiu. dotyczy to brytyjczyków głównie, bo gdyby dotyczyło naszej nacji pewnie były tylko dwie lub trzy kategorie 1. pije bo lubi 2. pije bo musi 3. nie pije :> :> :> :>
-
[ALL] Punkty karne - ile macie ?
i jakoś nie mogę się na kurs redukujący ilość punktów wybrać, bo zawsze w sobotę coś wypadnie. Kumpel był na takim, na początek prowadzący przywitał się ze stałymi bywalcami a potem kazał wszystkim oglądać filmy z wypadków itp. Po sobie wiem że taka 'terapia' bardzo sporadycznie przynosi pożądane skutki ( jak z rzucaniem palenia i oglądaniem fotek płuc palacza ) Zdecydowanie skuteczniejsza jest kara pieniężna ( chyba że ktoś śpi na forsie ) ja do nich nie należę i 800 mnie trochę zabolało
-
[ALL] Punkty karne - ile macie ?
zbyt wielu długich prostych tam nie ma, a na krętych drogach różnica mocy aż tak dużej przewagi nie daje. Poza tym nie uciekałem im wcale tylko jechałem tak żeby zdążyć na egzamin. Niestety dopiero po fakcie doszedłem do wniosku że nie warto zapier*&^%
-
[ALL] Punkty karne - ile macie ?
teraz to ja to wiem, a Ty rozumiemm masz podobne doświadczenia [br]Dopisany: 16 Wrzesień 2008, 08:28_________________________________________________ nie pamiętam nawet, coś mu powiedziałem jak dał mi mandat ale nie będę powtarzał :>
-
[ALL] Punkty karne - ile macie ?
to właśnie powinienem był dopisać, żeby nie wyjść na szczeniaka bez wyobraźni, jak niektórzy mnie podsumowali w CB zainwestowałem i się sprawdza
-
[ALL] Punkty karne - ile macie ?
oczywiście nauczyło mnie to pokory a wy źle to odbieracie, nie napisałem tego żeby się pochwalić przecież, bo napisałem że nie ma czym
-
[ALL] Punkty karne - ile macie ?
Wiem, że nie ma się czym chwalić, ale może opowiecie jak, ile, gdzie i kiedy dostaliście coś od naszych stóżów prawa :> zacznę od siebie 12 stycznia 2008 sobota. Moja pani studiuje zaocznie w Lesznie, mieszkamy w Poznaniu czyli ok 70km do przebycia. Postanowiłem że ją zawiozę bo akurat egzamin miała. Za Komornikami jadę za nowym Passatem, zrobił miejsce żebym mógł spokojnie wyprzedzić, patrze jedzie sobie starszy koleś. Wiedziałem że w Poznaniu dostali kilka takich aut więc przyjżałem mu się i nic podejrzanego nie zauważyłem więc jadę. Czas nas trochę naglił bo ruszyliśmy z centrum o 7 rano a o 7:40 byliśmy w Stęszewie (15km w 40 minut :sick:). Ezgamin za 8:15 więc lewy pas i jazda W Kościanie 40 parę km za Poznaniem zobaczyłem tego Passata koło siebie a w nim dwóch misiaków "przez 40km nie mogliśmy Pana dogonić [...] dorgi Panie za te wykroczenia pozbędzie się Pan prawa jazdy i zostaje Pan ukarany mandatem w wysokości 2000 zł...'' zbladłem ale instynkt przetrwania podpowiadał - walcz, to tylko dwie średniorozwinięte istoty skończyło się na 18 punktach i 800 plnach, a po tym co robiłem po drodze to naprawdę niska kara aha jeszcze jedno zdanie tego policjanta mi utkwiło w pamięci " [...] akurat prędkość jestem w stanie zrozumieć - pusta droga, ładna pogoda no i AUDI to bardzo dobre auto [...]" jakoś to wszystko przetrawiłem na spokojnie w jacuzzi na basenie, ale ciągle ciężko było się z tym pogodzić. wcześniej miałem czyste konto od 7 lat... nie był by to taki zły dzień gdyby nie fakt, że w drodze powrotnej przysuszyli mnie i dostałem jeszcze 4 punkty
-
Nowe policyjne fury..
jak komuś się chce zarejsesrtować na www.nieoznakowane.info to może zobaczyć czego gdzie się spodziewać, ja postaram się wrzucić fotki z numerami poznańskich cywilnych radiowozów :>
-
Strefa Śmiechu
poprzeglądam resztę zdjęć z wakacji może jeszcze jakieś rodzynki znajdę :> [br]Dopisany: 15 Wrzesień 2008, 18:29_________________________________________________[br]Dopisany: 15 Wrzesień 2008, 18:32_________________________________________________
-
Ogólno Klubowe rzucanie palenia !!!
ciekawy wątek ale mogę się pochawlić że po prawie 7 latach zasmradzania swojego otoczenia udało mi się przestać pełen spontan: pracuję w transporcie, więc czasem jest nerwówka - a jak są ciśnienia to się pali no i tak pewnego zwykłego dnia kończyłem palić i wyrzucając peta powiedziałem sobie 'ten był ostatni'. koniec minęły jakieś dwa miechy i nic, dodatkową motywacją był zakład o skrzynkę piwa ( ale założyłem się dopiero po tym jak przestałem palić ) zakład już dawno wygrałem ale do fajek dalej mnie nie ciągnie, czasem mam ochotę ale nie na tyle żeby zapalić. Nie wiem czy to silna wola czy zmęczenie tym gów#%, ale jestem zadowolony i nie chcę już palić bo jest o wiele lepiej bez fajek. W biurze jest nas 7 osób i z czego 5 pali non stop prawie. Czasem dym mnie drażni, ale daję radę
-
Strefa Śmiechu
A CO ZA MUZYKA TAM GRA? :good:secik Satoshi Tomiie Live@Slava Moscow. Jak chcesz to chętnie się podzielę :>
-
Strefa Śmiechu
filmik mojego autorstwa, śmieszny może nie jest ale... http://pl.youtube.com/watch?v=BVLI3YmnlG8 [br]Dopisany: 14 Wrzesień 2008, 15:02_________________________________________________ pochodzę z tych stron co ona, ale na szczęście jej nie znam
-
[ALL B6] uszkodzony mechanizm regulacji oparcia
Nie wiem czy tak to się nazywa jak napisałem w tytule, ale mniejsza o to. Przy okazji naprawiania plastiku z oparcia fotela zauważyłem, że dolna prowadnica tego mechanizmu jest pęknięta. Da się to jakoś naprawić? Nie wiem czy to spawać, kleić czy wymienić?
-
[ALL B6] Plastik na tył fotela kierowcy
no i zamówiłem. koszt w serwisie 40 plnów, a nie 60 jak ktoś napisał, miejmy nadzieję że nie będzie komplikacji :>[br]Dopisany: 12 Wrzesień 2008, 13:56_________________________________________________to właśnie ten dolny plastik z trzeciego zdjęcia ( a właściwie jego brak ) jest sprawcą całego zamieszania :> oto fotki zestawy naprawczego i jak to wygląda po zamontowaniu: oczywiście trzeba wcisnąć do końca najtrudniejsze w tym wszystkim to zdjąć ten cały plastik, reszta jest banalna :> a tu zestaw naprawczy, koszt w ASO 43 plny z groszami
-
[ALL B6] Plastik na tył fotela kierowcy
chyba lepiej kupić i mieć na wzór żeby były identyczne. chyba że taki z ciebie spec że na oko ci sie uda
-
Strefa Śmiechu
Zdania, które padły w sądach: Pytanie: Kiedy są Pana urodziny? Odpowiedz: 15 lipca. P: Którego roku? O: Każdego roku. *************** P: Ta amnezja ogranicza całkowicie Pana zdolność do zapamiętywania? O: Tak. P: W jaki sposób się ona objawia? O: Ja zapominam. P: Pan zapomina. Może nam Pan podać jakiś przykład czegoś, co Pan zapomniał? *************** P: Ile lat ma Pani syn, ten, który z Panią mieszka? O: 38 albo 35, stale mi się myli. P: Jak długo on już z Panią mieszka O: Jakieś 45 lat... *************** P: Jak zakończyło się Pani pierwsze małżeństwo? O: Śmiercią. P: Czyja śmiercią? *************** P: Może Pani opisać ta osobę? O: On był średniego wzrostu i miał brodę. P: Czy to była kobieta, czy mężczyzna? *************** P: Panie Doktorze, ilu autopsji dokonał Pan na zwłokach? O: Wszystkie moje autopsje dokonuje na zwłokach. *************** P: Na wszystkie pytania musisz odpowiedzieć słownie, OK? Do której szkoły chodziłeś? O: Słownie. *************** P: Przypomina sobie Pan, o której zaczął Pan autopsje? O: Autopsje zacząłem o godzinie 8:30.? P: Czy Pan "X" był wtedy martwy? O: Nie, siedział na stole i dziwił się, dlaczego dokonuję na nim autopsji. *************** P: Panie Doktorze, zanim rozpoczął Pan autopsje Iksińskiego zbadał Pan puls? O: Nie. P: Zmierzył Pan ciśnienie? O: Nie. P: sprawdził Pan oddech? O: Nie. P: A wiec jest możliwe, ze pacjent jeszcze żył, kiedy dokonywał Pan autopsji? O: Nie. P: Jak może być Pan tak pewny, Panie Doktorze? O: Ponieważ jego mózg stal w słoju na moim stole. P: Ale czy pomimo to, mogło być możliwe, ze pacjent był jeszcze przy życiu? O: Tak, było możliwe, że jeszcze żył i praktykował gdzieś jako adwokat. *************** P: I co się stało potem? O: Powiedzał: musze cię zabić, bo mógłbyś mnie rozpoznać. P: I zabił Pana? *************** P: Jestem pewien, ze jest pan uczciwym i inteligentnym człowiekiem... O: Dziękuję. Gdyby nie obowiązywała mnie przysięga, odwzajemniłbym komplement. [br]Dopisany: 14 Lipiec 2008, 15:59 _________________________________________________> Szkoła życia > > LEKCJA PIERWSZA. > Mąż idzie pod prysznic, spod którego chwilę wcześniej wyszła żona. Nagle > dzwoni dzwonek od drzwi. Po kilku sekundach sprzeczki o to, kto powinien > otworzyć, żona poddaje się, ciaśniej zawija ręcznik i biegnie po schodach na > dół. Kiedy otwiera drzwi, widzi, że to sąsiad z naprzeciwka. Zanim zdążyła > cokolwiek powiedzieć, sąsiad składa jej propozycje: da jej 1000zł, jeśli > odwinie ręcznik i rzuci go na podłogę. Żona po chwilowym namyśle zgadza się, > pozbywa się ręcznika i staje przed sąsiadem kompletnie naga. Sąsiad po kilku > sekundach daje jej pieniądze i odchodzi bez słowa. Zdziwiona, ale uradowana > zarobkiem, owija się ręcznikiem, wraca do łazienki, żeby dokończyć suszenie > włosów. Mąż pyta: > -- Kto to był? > -- Sąsiad. > -- A oddał może w końcu mojego tysiaka? > > Morał: Jeśli będziesz dzielił się ze swoimi akcjonariuszami ważnymi > informacjami na temat kredytów, wierzytelności i ryzyka, możesz zapobiec > zbędnym wydatkom. > > LEKCJA DRUGA. > Jedzie ksiądz samochodem, nagle zauważył na poboczu zakonnicę. Zatrzymał i > zaproponował, że ją podwiezie. Zakonnica zgodziła się. Kiedy wsiadła, > założyła nogę na nogę, co spowodowało odchylenie się poły sukni, pod którą > ksiądz zobaczył wspaniałą nóżkę. Niestety, ponieważ co chwila zerkał, prawie > doprowadził do wypadku. Kiedy odzyskał panowanie nad samochodem, postanowił > spróbować szczęścia - położył dłoń na kolanie zakonnicy. Ta spojrzała na > niego i zapytała: > -- Ojcze, czy pamiętasz psalm 42? > Ksiądz zawstydził się, ale zabrał rękę i przeprosił. Jednak mimo wszystko > ciągle zerkał. Po chwili, pod pretekstem zmiany biegu, znów jego dłoń > spoczęła na jej kolanie. Zakonnica znów zapytała: > -- Ojcze, czy pamiętasz psalm 42? > Ksiądz ponownie przeprosił -- "przepraszam siostro, ciało jest słabe" i > zabrał rękę. Kiedy dojechali na miejsce, ksiądz szybko pobiegł do swojego > pokoju, otworzył Biblię i poszukał psalmu 42 Po chwili znalazł i jego wzrok > padł na słowa: "Jak łania pragnie wody ze strumieni, tak dusza moja pragnie > Ciebie, Boże! " > > Morał: Bądź dobrze poinformowany w dziedzinach dotyczących swojej pracy, bo > inaczej możesz przegapić niezła okazję. > > LEKCJA TRZECIA. > Przeważnie pracownicy najniższego szczebla grają w piłkę nożną. Menedżerzy > średniego szczebla wolą tenis, samo szefostwo zaś gra tylko w golfa . > > Morał: W miarę jak wspinasz się po korporacyjnej drabinie, twoje kulki się > zmiejszają. Pamiętaj o tym! > > LEKCJA CZWARTA. > Sprzedawca, zaopatrzeniowiec i ich szef znaleźli starą lampę oliwna.. Jak > zwykle przy takim znalezisku, okazało się, że jest w niej dźin, który obiecał spełnić im po jednym życzeniu. Pierwszy wyrwał sie sprzedawca: -- Chciałbym być na Wyspach Bahama, pływać ścigaczami, bez trosk, bez problemów o nic. Puf -- znikł. Następny był zaopatrzeniowiec: -- Chcę być na Hawajach, leżeć na leżaku, być masowanym przez moją osobistą masażystkę, z nieskończonym zapasem pinacolady pod ręką. Puf -- znikł. Przyszła kolej na życzenie szefa. -- A ja chcę, żeby ta dwójka była w biurze za pół godziny. Morał: Zawsze czekaj, zanim szef nie powie swojego.
-
[ALL B6] Plastik na tył fotela kierowcy
szukam szukam nie mogę znaleźć żadnego postu na ten temat... otóż na oparciu fotela z tyłu jest taki kawałek plastiku, u mnie on się urwał ale tylko na dole (szczęście w nieszczęściu), nie widzę żeby były tam jakieś zatrzaski czy cokolwiek czym można by to przymocować. są tylko ślady jakby to było przyklejone. może ktoś powiedzieć jak to przymocować żeby było jak należy?
-
Strefa Śmiechu
Mąż do żony: - Taka piękna pogoda, a ty męczysz się myciem podłogi. Wyszłabyś lepiej na dwór i umyła samochód... Kowalscy postanowili pójść do opery. Kiedyś w końcu trzeba... Ubrali się odświętnie w garnitur i suknię wieczorową. Ustawili się po bilety w kolejce pod kasą. Przed nimi gość zamawia: - Tristan i Izolda. Dwa poproszę... Kowalski jest następny: - Zygmunt i Regina. Dla nas tez dwa... :>
-
Strefa Śmiechu
a co z normami Euro?? do Berlina już chyba nie wjedzie...
-
[ALL B6] Podłokietnik
no moją B6-stka nie ma, te uniwersalne są beznadziejne, kolega kupił do A6 i jest raczej uciążliwy, a powinien być wygodą. Myślę tylko o oryginalnym, ale właśnie nie wiem czy przy montażu oryginalnego też trzeba wycinać otwory w tunelu środkowym?!
-
Strefa Śmiechu
Mała dziewczynka spaceruje sobie z psem po parku. Podchodzi do niej ksiadz i pyta dzieczynke co tu robi i jak się nazywa. Dziewczynka odpowiada iż na imię jej Płatek. Ksiadz zrobił wielkie oczy i spytał, skad się wzięło tak egzotyczne imię. Dziewczynka patrzy na księdza i mówi: - Widzi ksiadz to drzewo, własnie pod nim moi rodzice wyznali sobie miłosć 6 lat temu, również pod tym drzewem goraco się kochali, kochali się tak mocno, ze z drzewa zaczęły się sypać płatki kwiatów okrywajac ich nagie ciała. Ksiadz zrobił jeszcze większe oczy, pogładził mała po główce mówiac: - No naprawdę piękna historia z tym twoim imieniem, ale widzę ze masz psa, jak się wabi? Dziewczyka: - Pigi. Ksiadz zdziwiony imieniem psa pyta, dlaczego się tak dziwnie wabi i czeka na równie zadziwiajaca historie jak poprzednia. Na to mała dziewczynka nie zastanawiajac się długo odpowiada: - Bo rucha swinie Idzie sobie dwoch bezdomnych ulica. Jeden podejrzliwie wciaga kilka razy nosem powietrze, w koncu mówi do drugiego: - Zesrales sie chyba! Na to pierwszy: - Eee, no cos ty... Po chwili pierwszy znowu: - Chyba sie jednak zesrales! Na to drugi: - Daj mi spokoj, nie zesralem się! Ida dalej, ale po kilkudziesieciu metrach pierwszy nie wytrzymuje, zrywa drugiemu gacie... i oczywiscie, wklejona we wlosy na d*pie wisi wielka, smierdzaca kupa... wiec krzyczy wkurzony: - I co, nie zesrales sie? A co to jest w takim razie?! Na to drugi spokojnie: - Aaaa, myslalem ze ci chodzi o dzisiaj... [br]Dopisany: 03 Styczeń 2008, 13:28 _________________________________________________Okolice Lublina. Zapadła wiocha. Ławka przed spożywczo-monopolowym "U Hanki". Miejscowa elyta odbija owocowe-mocne. Wszyscy ciagna z gwinta - jeden nie pije. - Dlaczego nie pijesz ? - pytaja zdziwieni. - Nie mogę. Hipnoza i kodowanie... - wyjasnia abstynent. Następnego dnia - na wielkim kacu - jeden z uczestników libacji przychodzi do abstynenta : - Słuchaj! Chciałbym się także zahipnotyzować i zakodować... Już nie moge tak dalej... Daj mi adres tego lekarza... - Jakiego lekarza ? To nasz kowal. Facio podziekował i udał się do kowala: - Chciałbym przestać pić... Podobno pomaga hipnoza i kodowanie... proszę... - Zdejmuj spodnie i wypnij się - odpowiada kowal. Facio zdziwił się, ale zdejmuje spodnie i wypina się w stronę kowala. Ten przyciaga chłopa do siebie i w żelaznym uscisku dyma go przez pół godziny. Wreszcie kończy, podciaga spodnie i mówi : - Wypijesz - całej wsi opowiem.... [br]Dopisany: 03 Styczeń 2008, 13:29 _________________________________________________Rozmawiają dwie prostytutki: - Kupiłam sobie skunksa. - Skunksa? A dlaczego? - za***iście robi minetę. - A co ze smorodem? - Dwa dni rzygał a potem się przyzwyczaił... Małżeństwo 90latków wybrało się do doktora. Najpierw wchodzi facet. Lekarz pyta go jak minął mu dziś dzien. On na to - Wspaniale, Bóg jak zwykle był dla mnie dobry. Gdy wszedłem dzis do kibla zapalił mi światło a jak skończyłem to zgasił. Doktor pokiwał głową, dał tabletki i kazał wejść żonie. Powiedział co przed chwilą usłyszał od jej męża a ta momentalnie zerwała się z miejsca i biegnie w kierunku drzwi. Lekarz: - Zaraz! Nie skończyłem z panią jeszcze, co się stało? Na to kobieta: - Ten sk***ysyn znowu nasrał do lodówki! Siedzi dwóch gości w kinie i oglądają film. Przed nimi rozsiadło się wielkie, łyse chłopisko. Ponad dwa metry wzrostu, 120 kilo żywej wagi i tak dalej. Jeden z kumpli mówi do drugiego: - Stary, założe się z toba o 50 zetów, że nie walniesz tego gościa w glace. Facet pomyślał chwilę i mowi: - Spoko, nie ma sprawy. Za 50 dych stuknę go w głowę. I sru gościa w czerep. Koleś sie odwraca, a facet do niego: - Zbyszek! Kopę lat! Co tam u ciebie? Mięśniak lekko sie wkurwił i mówi: - Słuchaj stary, pomyliłeś mnie z kimś innym, spadaj okej? Minęła dłuższa chwila i znów kumpel namawia drugiego: - E stary, raz go stuknąć, to żadna sztuka. Założę się z toba o stówę, że nie zrobisz tego po raz drugi. Facet pomyślał dłuzszą chwilke i mówi - Spoko. Za stówę stuknę go jeszcze raz. I znów sru goscia w łysy czerep. Koleś odwraca się już mocno podkurwiony i słyszy - Zbychu! No to przeciez ja! Do klasy razem chodziliśmy! Naprawdę mnie nie poznajesz?!! Facetowi piana już poszła z gęby i cedzi przez zeby: - Słuchaj k**wa gościu, mówiłem ci, że mnie z kims mylisz i odpier**l się ode mnie, okej? Po czym wkurwiony na maksa wstaje z siedzenia i idzie do pierwszego rzędu. Znow minęła chwila i kumpel zaczyna swoją gadkę po raz trzeci - No wiesz, dwa razy stuknąć to w sumie żadna sztuka. Też bym to zrobił. Ale trzeci raz to ci sie na pewno nie uda. Zakładam się z tobą o 2 stówy, że trzeci raz juz nie dasz rady. Znow chwila namysłu i gość przyjmuje zakład. Wstaje, idzie do pierwszego rzędu i jeb gościa w glace po raz trzeci. Koleś się zrywa wkurwiony jak nie wiadomo co i słyszy: - Zbyszek! To ty tutaj siedzisz? A ja tam wyżej już dwa razy jakiegoś innego gościa zaczepiałem... a teraz mój faworyt ) :oklaski: Facet nazywał się Wilson i miał fabrykę sprzętu żelaznego: śrubki, gwoździe, nakrętki, łopaty, grabie itp. Postanowił zatrudnić gościa od reklamy, żeby nakręcił mu film reklamujący jego gwoździe. Więc facet przychodzi po tygodniu i pokazuje mu film, a tam rzymski żołnierz przybija gwoździami Jezusa do krzyża, pod spodem napis "Gwoździe Wilsona utrzymają wszystko". Wilson wpada w szał, mówi ze nie może czegoś takiego puścić w TV, że jego by ukrzyżowali za taki film itp. Ma przyjść za tydzień z innym filmem i nie ma tam być Rzymianina krzyżującego Jezusa. Facet przychodzi po tygodniu i pokazuje film a tam ukrzyżowany Jezus i żołnierz stojący obok z założonymi rękami i napis: "Gwoździe Wilsona utrzymają wszystko"... Wilson się wściekł , nie może tego puścić w TV, chce filmu ale bez ukrzyżowanego Jezusa, bez Jezusa w ogóle. Facet od reklamy zrobił kwaśną minę i poszedł. Wraca za tydzień i pokazuje 3 film. Tam widać taka górkę i kawałek pola. Chwila ciszy. Potem zza górki wybiega jakiś gość w łachmanach, długie włosy, zaniedbany itp., zbiega z tej górki i przez pole za***rdala oglądając się co chwilę do tylu. Chwila ciszy. Wybiegają rzymscy żołnierze i za nim przez to pole. Jeden się zatrzymuje przy kamerze i dysząc mówi: "Gdybyśmy mieli gwoździe Wilsona..."