Treść opublikowana przez menthol
-
Jaki to samochod - czyli zabawa w wolnej chwili
??
-
Jaki to samochod - czyli zabawa w wolnej chwili
FSO Ogar na podwoziu Fiata 125p
-
Jaki to samochod - czyli zabawa w wolnej chwili
renault 15? 17?
-
Strefa Śmiechu
wyjaśnił mu wszystko :polew:
-
Strefa Śmiechu
wisi Jezus na krzyżu, a pod krzyżem czuwa św. Piotr nagle Jezus mówi: -Ty, pssst, podejdź tu na chwile, muszę ci coś powiedzieć św. Piotr myśli "ale bosko, na pewno zdradzi mi jakąś tajemnice, albo powie ze mam być jego następca, nowym mesjaszem" podchodzi taki zajarany na maksa a Jezus do niego: -Ty Piotrek, wiesz ze stad Twoja chatę widać??
-
Strefa Śmiechu
motyla noga brakuje mi 2 lat doświadczenia... :polew: :polew:
-
Nie masz pomysłu na strój karnawałowy - zrób go sam :)
:polew:
-
Jaki to samochod - czyli zabawa w wolnej chwili
daj jakąś podpowiedź bo widzisz jaka cisza
-
Strefa Śmiechu
dokładnie, jak kończą w Audi produkcję jakiegoś modelu i maszyny się nie nadają to rozbierają je, pakują na ciężarówkę i wysyłają do Hiszpanii do Seata. VW tak robi ze skodą. co ty za glupoty gadasz .... niby jaka skoda bazuje na podzespolach starych vw ? nie mówię o podzespołach, mówię o maszynach do produkcji i może stąd takie podobienstwo
-
Strefa Śmiechu
dokładnie, jak kończą w Audi produkcję jakiegoś modelu i maszyny się nie nadają to rozbierają je, pakują na ciężarówkę i wysyłają do Hiszpanii do Seata. VW tak robi ze skodą.
-
Jaki to samochod - czyli zabawa w wolnej chwili
ale amerykus?
-
Strefa Śmiechu
dowcipy bab ode mnie z pracy: "podobno Adam i Ewa byli najlepszym małżeństwem... ona nie mogła powiedzieć że gdyby wyszła za innego byłoby jej lepiej.... a on nie mógł powiedzieć że jego matka lepiej gotuje..."
-
Jaki to samochod - czyli zabawa w wolnej chwili
Camaro ?
-
Wspomnienia R8 i A8
kiedyś często bywałem w Ingolstadt i Neckarslum ( dwie spore fabryki Audi ) też się tam naoglądałem ale zdjęć nie mam... R8 jeszcze nie było ale ósemek to pola rosły :> fajne też muzeum Audi jest, jak będziecie w okolicy Mannheim lub Stuttgart'u to polecam
-
Strefa Śmiechu
http://wiadomosci.onet.pl/forum.html#forum:MSwxNSwxMSw1MjQ4NzQ1MSwxNDEwNTEzNDQsNjAyODQ0OSwwLGZvcnVtMDAxLmpz pojechał koleś
-
Strefa Śmiechu
uraz do sportów zimowych mu pewnie zostanie
-
[B5 AHU] Czyszczenie resztek naklejki na szybie oraz kleju na tapicerce
u mnie była naklejona imitacja drewna... oczywiście zerwałem to i został klej dookoła panelu klimy i radia. próbowałem już chyba wszystkiego ( od gorącej wody po zmywacze silikonowe ) i nie idzie nic z tym zrobić.... chyba trzeba będzie to zakleić czymś innym ( czarnym ) albo wymienić radio i panel klimy jeżeli chodzi o naklejki na szybie to nitro wystarczy
-
Strefa Śmiechu
u mnie w zamrażarce większość wódek też zamarza co dziwne te z górnej półki też - jedyna jaka nie zamarzła to Dębowa Whiskey nie trzymam w zamrażarce (bo nigdy nie zdążę schować) :tongue4:
-
Gdzie najdalej byliście swoją A4??
jechaliśmy 220 przez kilkanaście minut i zjechał z autostrady, ja też byłem w szoku jak mi koleś starym clio mrugał żebym zjechał na prawy pas
-
Gdzie najdalej byliście swoją A4??
Poznań - Słowenia - Poznań ( tydzień ) nie pamiętam ile km dokładnie, jakieś 1300km przez Słowienię, Austrię, Czechy i nasz piękny kraj, na powrocie bez noclegu od 9 rano w domu o 1 w nocy ( na kawie i red bull'ach) z autem zero problemów tylko muchy na szybie :polew: jak widać niżej :wink4: http://pl.youtube.com/watch?v=BVLI3YmnlG8
-
Strefa Śmiechu
Rozmowa dwóch facetów: - Dlaczego na swoją żonę mówisz flanelciu ? - To zdrobnienie ... - ?!?! Od czego ??? - Ty szmato ... *** Co zrobić, aby żona po odbytym stosunku jeszcze przez dwie godziny krzyczała ...? Należy wytrzeć "ptaszka" o firankę... *** Mąż do żony: - Jutro kupię kilka kondomów o różnych smakach, a ty po ciemku zgadniesz jaki to smak... Żona: - OK. Na drugi dzień, żona próbuje i mówi: - Serowo-cebulowe??? Mąż: - GŁUPIA!!! Jeszcze nie założyłem !!! [br]Dopisany: 22 Grudzień 2008, 11:49_________________________________________________Poszedł ksiadz na targ kupić cos do jedzenia, bo miał mieć w parafii wizytację biskupa i biskup miał zostać na kolację. Podszedł do goscia z rybami i mówi: - O jaka piękna, duża ryba! Sprzedawca na to: - Pięknego sku..iela złapałem - co? Ksiadz się obruszył: - Panie, ja wszystko rozumiem. Piękna duża ryba, ale żeby zaraz przy księdzu takie epitety. Wstyd! Sprzedawca wyjasnia: - Alez proszę księdza - sku..iel to jest nazwa tej ryby, tak samo jak płotka, okon czy pstrag. - Aaaa, no to w porzadku. Poproszę tego sku..iela.Przygotuję go na kolacje z biskupem. Przychodzi ksiadz na parafię pokazuje rybę siostrze zakonnej. Zakonnica: - O jaka piękna duża ryba. A ksiadz na to: - Ładnego sku..iela kupiłem co? Zakonnica: - Ale co ksiadz - takie słownictwo? A ksiadz wyjasnia, że to ta ryba się nazywa sku..iel - tak jak inne,węgorz czy szczupak. - Aaaa, to rozumiem. Ksiadz polecił zakonnicy, żeby ta przygotowała sku..iela na kolację z biskupem. Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu wchodzi kucharka. - O jaka piękna, duża ryba - mówi kucharka. Siostra na to: - Piękny sku..iel - prawda? - Ależ co siostra? Nie poznaję! - oburza się kucharka A siostra, że to ta ryba tak się nazywa - jak inne nazywaja siekarp czy lin. Siostra kazała przygotować sku..iela na kolację z biskupem. Wieczorem przyjeżdża biskup, siada przy stole z księdzem izakonnicą. Kucharka wnosi główne danie - rybę. Biskup: - Jaka piękna, duża ryba! Na to proboszcz: - To ja tego sku..iela znalazłem i kupiłem. Odzywa się zakonnica: - A ja tego sku..iela skrobałam. Na to włacza się kucharka: - A ja sku.:.iela usmażyłam i przyrzadziłam dla ksiedza biskupa... Ksiadz biskup usmiechnał się, wyjał z torby litr wódki i mówi: - K-u-r-w-a, widzę, że tu sami swoi! [br]Dopisany: 22 Grudzień 2008, 12:05_________________________________________________Do windy wchodzi blondynka z mężczyzną. Facet pyta się: - Na drugie? - Aneta - odpowiada blondynka. [br]Dopisany: 22 Grudzień 2008, 12:07_________________________________________________Okrutnie zmęczony myśliwy Roman wraca z polowania. Zajęcy szukał, ale w Zosię strzelić nie pozwolili, a w Stefana nie trafił... Patrzy, a tu małe bajorko. Z niego łebek wystawił bóbr (chwilowo poza okresem ochronnym). - Stój, bo strzelam, boberku - ryknął myśliwy Roman. - Ciiiiii.... karaś... - szepnął bóbr, - Kufa, jaki karaś? Zaraz z ciebie czapkę mojej żonie Rozalii zrobię! - Ciiiii.... cho.... choju.... karaś... - Co za karaś? - szepnął myśliwy. - Loda mi robi....
-
Strefa Śmiechu
http://wiadomosci.onet.pl/1883059,12,nie_wpisali_imienia_trzylatka_na_torcie_adolf_hitler_jest_niewlasciwy,item.html "Pan Campbell podkreślił, że choć nie ma nic przeciwko przedstawicielom innych ras" :polew: ma koleś fantazję...
-
Strefa Śmiechu
Podczas strajku kolejarzy do dwóch siedzących przy piwku maszynistów podchodzi trzeci i pyta co nowego słychać: - A wiesz stary - jedziemy jak zwykle z Henkiem na trasie do Szczecina, nagle patrzymy - a przy torach leży rozebrana laska... mówie ci - tak ze dwadzieścia latek, pięknie opalona ... ... no to ja po hamucach, zatrzymaliśmy cały skład - I wzięliśmy ją do lokomotywy ... - I co ??? - No jak to co? całą drogę do Szczecina i z powrotem - najpierw ja, potem Heniek. znowu ja, potem on dwa razy, no a potem obaj... jakie ciałko... stary !!! ale była jazda .... - No tego chłopaki .... a .... do buzi brała ??? - E no co ty stary !!! Głowy to myśmy nie znaleźli
-
Jaki laptop i dysk zewnętrzny ?
Tylko nie HP Znam 4 osoby co mają Paviliony i nigdy by nie kupiły tego sprzętu 2 raz Bateria po roku czasu nie trzyma nawet 10 minut ja mam Paviliona 3 lata i nie mam żadnych problemów, dysk tylko musiałem wymienić ale nic poza tym, bateria działa jak powinna i ze swojej strony jak najbardziej polecam HP
-
Strefa Śmiechu
Żona miała dość zachowania swojego męża, a w szczególności jego zbyt częstych wypadów z kolegami na piwo i powrotów w stanie mocno wskazującym. Po jednym z takich wieczorów mąż w stanie kompletnego upojenia wrócił do domu i padł nieprzytomny na łóżko. Żona jak zawsze rozebrała go do snu, ale tym razem zrobiła coś więcej - wepchnęła mu palcem do tyłka prezerwatywę w taki sposób, aby kawałek wystawał na zewnątrz. Rano, jak zawsze, mąż, aby poczuć się lepiej, wszedł pod prysznic. Myje się, myje... w pewnej chwili zaczyna myć tyłek i co....Co to jest? Wyciąga z tyłka prezerwatywę...... Żona w tym czasie przygotowuje w kuchni śniadanie. Gdy wykąpany mężulek przychodzi do kuchni, żona pyta: - Jak się wczoraj bawiłeś? Jak mają się Twoi koledzy? Mąż pełnym rozgoryczenia głosem odpowiada: - Koledzy? Ja już, kur..., nie mam kolegów ! ... to jednak nie jest śmieszne [br]Dopisany: 08 Grudzień 2008, 16:00_________________________________________________Mąż przychodzi do domu i siada na kibelku. Żona krząta się po mieszkaniu i słyszy, że z kibla dochodzą jakieś postękiwania. Myśli sobie: - Zrobię mu kawał - i gasi światło. Po chwili z kibla słychać krzyk: - O k**wa! Przerażona żona otwiera drzwi i zapala światło. Mąż z ulgą: - Eh! Już dobrze - myślałem, że mi oczy pękły