Kolkov Opublikowano 26 Marca 2009 Opublikowano 26 Marca 2009 miałem taką sytuację ponad rok temu i karteczkę wywaliłem razem z ofertami dziewcząt, które codziennie chciałyby umilać mi czas , zero odzewu ze strony straży miejskiej. Swoją drogą każdy przechodzień ma dostęp do karteczek, ulotek itp. za wycieraczkami. reasumując olej temat
cobradd Opublikowano 26 Marca 2009 Opublikowano 26 Marca 2009 możesz pójść i zrobić niewinną minę może odpuszczą a możesz też olać sprawę, ja wybrałem te drugie rozwiązanie. W końcu mnie znaleźli ale po kilku wezwaniach na które uparcie nie odpowiadałem wystawili mi sądownie 50 PLN a gdybym się zgłosił to dostałbym 100 bo tak wynikało z taryfikatora. Kumpel zrobił podobnie z tym że nawet po wystawieniu mandatu dalej ich olewał i po jakimś czasie przyszło umożenie poniewaz koszty postępowania egzekucyjnego przewyższały wartość mandatu
jacekm Opublikowano 26 Marca 2009 Opublikowano 26 Marca 2009 Ja bym olał temat. Takich karteczek miałem juz kilka ale w ... Berlinie Wyciągam i do kosza. Fakt, że z Berlina to raczej takiej głupoty nie przyślą do PL ale miałem też kilka kontroli, łącznie ze sprawdzeniem nr auta itp i nigdy nic do mnie nie mieli. Wygląda na to, że jak się zgłosisz to mogą cos tam "wręczyć" a jak nie to nawet nie wpisują w rejestr. Może w Krk. maja takie samo podejście ? Jak nawet skończy się grodzkim to możesz powiedzieć, że nic za wycieraczką nie było
jankes82 Opublikowano 26 Marca 2009 Opublikowano 26 Marca 2009 przed skierowaniem do sądu grodzkiego powinny przyjść jeszcze jakieś upomnienia. Wyczekaj, może się uda. Nie jestem pewny ale chyba za parkowanie nie ma więcej niż 1 punkt( teraz coś się pozmieniało)
soolek Opublikowano 26 Marca 2009 Opublikowano 26 Marca 2009 przed skierowaniem do sądu grodzkiego powinny przyjść jeszcze jakieś upomnienia. Wyczekaj, może się uda. Nie jestem pewny ale chyba za parkowanie nie ma więcej niż 1 punkt( teraz coś się pozmieniało) Żadne upomnienie nie przyjdzie. To nie jest mandat - to jest wezwanie do złożenia wyjaśnień i przyjęcia mandatu. Jeżeli w ciągu 30 dni się nie stawisz, to automatycznie sprawa idzie do sądy w celu ustalenia sprawcy i nałożenia grzywny - zazwyczaj odbywa się to zaocznie, czyli bez wzywania Cię jako świadka (nie winnego). Tak przynajmniej w teorii. W praktyce może się udać, ale nie musi. Jeżeli pójdziesz tam z założeniem, że może się wykpisz, to możesz się rozczarować - trafisz na brunetkę/feministkę, która nie lubi "słodkich idiotek w mini" i przywali Ci najwyższy wymiar kary (teoretyzuję oczywiście). Wybór należy do Ciebie, ale jak to mówią "No Risk, NO FUN"
KiniaJ Opublikowano 26 Marca 2009 Autor Opublikowano 26 Marca 2009 dzieki za opinie, kazda rozna chyba oleje temat, ale korci mnie zeby tam pojsc :> jak sie wybiore to zrelacjonuje przebieg wydarzen
Gość TrueOgre Opublikowano 26 Marca 2009 Opublikowano 26 Marca 2009 ja jak studiował to przez 3 lata zebrałem ok. 15 żadnego nie zapłaciłem of korse i nic nie przyszło :gwizdanie:
KiniaJ Opublikowano 26 Marca 2009 Autor Opublikowano 26 Marca 2009 na "studentke" to mi tez udzodzily wszystkie wykroczenia płazem:) albo biedny student albo nie ma z czego sciagac mandatu bo nic nie ma :polew:to byly czasy.... :gwizdanie:
Flyer Opublikowano 26 Marca 2009 Opublikowano 26 Marca 2009 Pamietam jak jakies 3 lata temu wjechalem sobie do Kuznic [nie wiedziac, ze jest tam zakaz wjazdu od 30 lat ] i poszlismy zdobywac Giewont... Wrocilem za pare h i podobna karteczke mialem za szyba [bo nie dosc, ze zakaz wjazdu, to jeszcze zaparkowalem za blisko postoju taxi - górol kazal ladnie zlozyc i zutylizowac w pobliskim koszu. Od tamtej pory spokoj
KiniaJ Opublikowano 26 Marca 2009 Autor Opublikowano 26 Marca 2009 Pamietam jak jakies 3 lata temu wjechalem sobie do Kuznic [nie wiedziac, ze jest tam zakaz wjazdu od 30 lat ] i poszlismy zdobywac Giewont... Wrocilem za pare h i podobna karteczke mialem za szyba [bo nie dosc, ze zakaz wjazdu, to jeszcze zaparkowalem za blisko postoju taxi - górol kazal ladnie zlozyc i zutylizowac w pobliskim koszu. Od tamtej pory spokoj hehe no ja jakies 2tyg temu zrobilam podobny manewr, wjechalam do kuznic na ten zapyzdzialy maly parking (widzialam zakaz ale moj men mowi ze to nie dotyczy ze spoko mozna jechac juz ktoryś raz mnie tak pilotuje ze mandaty bym zbierala), a na parkingu straz miejska spisywala jednego cepra, to moj men podszedl do nich i sie pyta "gdzie tu mozna zaparkowac?" :polew:a ja mu krzycze zebysmy spdali bo ja na ceperskich blachach wiec mandat jak nic :gwizdanie: a on "Panie za to ze Pan tu wjechal to 600zl, 300zl podobno za kazdy zlekzewazony znak zakazu wjazdu", a byly dwa , zagaił po góralsku i odjechalismy bez konsekwencji, jeszcze nam wskazali miejsce gdzie mozna zaprkowac:)
Kolkov Opublikowano 27 Marca 2009 Opublikowano 27 Marca 2009 na "studentke" to mi tez udzodzily wszystkie wykroczenia płazem:) albo biedny student albo nie ma z czego sciagac mandatu bo nic nie ma :polew:to byly czasy.... :gwizdanie: biedny student w B6
krzyniek Opublikowano 27 Marca 2009 Opublikowano 27 Marca 2009 na "studentke" to mi tez udzodzily wszystkie wykroczenia płazem:) albo biedny student albo nie ma z czego sciagac mandatu bo nic nie ma :polew:to byly czasy.... :gwizdanie: biedny student w B6 habilitację może robi
soolek Opublikowano 27 Marca 2009 Opublikowano 27 Marca 2009 na "studentke" to mi tez udzodzily wszystkie wykroczenia płazem:) albo biedny student albo nie ma z czego sciagac mandatu bo nic nie ma :polew:to byly czasy.... :gwizdanie: biedny student w B6 habilitację może robi Chyba raczej rehabilitację
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się