Jump to content

[ALL] Odpryski na masce + rdza na nadkolu - co z tym zrobić?


piter8500
 Share

Recommended Posts

niestety na nadkolu pojawiło się trochę rdzy :( poza tym na masce i na dachu jest spodo odprysków. co mozna z tym zrobić? czy da się to tak zamalować żeby nie było widać różnic w kolorze lakieru? czy może konieczne jest malowanie całej maski/nadkola? ile kosztują tego typu usługi?

Tt310.jpg

1aAAJi.jpg

1t8Nrr.jpg

Link to comment
Share on other sites

Ja bym to oddał to w ręce fachowca. Koszt nie wielki a dobry lakiernik da radę.

Link to comment
Share on other sites

jak najszybciej polakierować[br]Dopisany: 15 Listopad 2009, 10:59_________________________________________________po zimie może być jeszcze gorzej

Link to comment
Share on other sites

Pomalowac blotnik i cała maske to jest min 600 zł bo trzeba cieniowanie zrobic:)Ja bym to na Twojim miejscu dobrze wyczyscił i zapraweczka w pedzeleczku zrobił koszt 30 zl ale wybor nalezy do Ciebie:) Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Pomalowac blotnik i cała maske to jest min 600 zł bo trzeba cieniowanie zrobic:)Ja bym to na Twojim miejscu dobrze wyczyscił i zapraweczka w pedzeleczku zrobił koszt 30 zl ale wybor nalezy do Ciebie:) Pozdrawiam

profi lakiernik nie będzie z tego powodu malował całej maski kolego Mafia56 :gwizdanie:, a zrobi taką zaprawkę że nie będzie widać iż coś było robione :)
Link to comment
Share on other sites

maska to tak i dach zaprawki zrobic ...a blotnik trzeba prysnac bo widze ze cos bylo zle malniete wczesniej :cool1:

oddaj do jakiego dobrego lakiernika (nie garazowego :gwizdanie:)

Link to comment
Share on other sites

Kolego Mcm00 Ja znajmuje sie takim sprawami i napewno lakiernik niepomlauje poł maski zeby dwa pryszcze zlikwidowac!!!! Bo to tyle samo roboty jak cała pomalowac a jak po zdjeciach było widac ze maska i błotnik były juz lakierowane wczesniej wiec napewno kolor nie wyjdzie!!!! w Poł maski!!!

Link to comment
Share on other sites

no to jesteś "miszcz" jak z powodu jednej takiej kropki całą maskę byś pomalował :good::evil:[br]Dopisany: 15 Listopad 2009, 19:24_________________________________________________pogratulować fachu :gwizdanie:

Link to comment
Share on other sites

Podłącze sie chyba do tematu.

Cos sie ostatnio na tych naszych myjniach porąbało.

Co wyjade z myjni to jakies minimalne odpryski mam-to na dachu, to na masce...

ZAkupiłem w ASO zaprawke pod moj lakier...ale cos sie mnie wydaje ze najlepiej oddac to komus kto zawodowo zajmuje sie "lakiernictwem"

Jest wtedy pewność ze calosc bedzie wykonana w 100% rzetelnie i o to w tym wszystkim chyba chodzi.

Moze przy tzw okazji jakies polerowanko sie wykona...????

Link to comment
Share on other sites

najlepiej kolor z klapki wlewu paliwa komputerowo dobrać :)

Link to comment
Share on other sites

Zaprawki nic nie dadzą. Raczej wymiana tych elementów jezeli cchesz sie tego pozbyc. Jak zaprawki to trzeba to ekstremalnie dobrze wyczyscic ale dziwne ze tak łatwo sie rdza pojawia....

Link to comment
Share on other sites

Ja bym ci radził zrobić zaprawki na dachu i na masce,oczyścić korozję do blachy nanieść pędzelkiem farbę podkładową a następnie po wyschnięciu kolor czyli bazę bez rozpuszczalnika (bo z tego co widzę to metalik) a następnie lakier bezbarwny.A błotnik niestety będziesz musiał lakierować bo tam cudów nie narobi,najprawdopodobniej będzie trzeba go zdemontować bo pod nadkolem plastikowym w zakamarkach błotnika na 100% też będzie korozja.Z identycznym przypadkiem miałem ostatnio styczność.Najlepiej zlecić to dobremu profesjonaliście bo jak zrobi to partacz to za jakiś czas korozja wróci.

Link to comment
Share on other sites

kolego co do doboru lakieru to tak jak spomniał kolega wcześniej,najlepiej z klapki wlewu paliwa dobiorą ci komputerowo i z głowy zas co do samego malowania to napewno nie całe elementy bo na to co u ciebie widać to głupota zwłaszcza że 1 element to kwota 300-350zł co do maski raczej samemu proponuje zamazać pędzelkiem natomiast dadkole to tylko wpylić się do najbliższego załamania i masz po sprawie i po kosztach

Link to comment
Share on other sites

Z tym doborem koloru to uważaj, bo poprzedni właściciel mógł maznąć auto innym kolorem niż jest na klapce wlewu paliwa czy w bagażniku :gwizdanie:. Ja miałem u siebie taki przypadek kiedy trzeba było malować błotnik z tego samego powodu co u ciebie, okazało się że lakier to samorób z domieszką perły itd.

Link to comment
Share on other sites

przeanalizuj ile chcesz tym autkiem jeszcze jezdzić czy je robić. nie maluje sie zaprawek tak że nie bedzie nic widać. ewentualnie można sprawe przemyśleć z dachem tam można porzeźbić i każdy lakiernik ci tak powie. reszta do gruntowego malowania - ostra polerka miejsc zerdzewiałych do gołej blachy. wydaje mi sie tak jak wspomnieli koledzy że autko było już pryskane i z tąd ta rdza odwalone było pod sprzedaż.

dodam że jak zrobisz zaprawki wyjdzie z innej strony i tak w koło nie zdązysz tego robić. pomaluj i zakonserwuj raz wydana wieksza kasa i świety spokuj nawet jak bedziesz musiał malować pól auta czego nie zycze :tongue4:

Link to comment
Share on other sites

Co wy z tym dorabianiem komputerowym lakieru,to nie żaden komputer tylko waga bardzo czuła.Człowiek który dorabia kolor ma gotową recepturę danego numeru lakieru do auta i nalewa do puszki tyle gram takiego koloru +tyle następnego itd:i tak powstaje kolor który chcemy mieć,klapka wlewu paliw ma mu służyć do porównania tego co otrzymał,nie zawsze kolor wychodzi z receptury którą posiada mieszalnia,wtedy dorabiający kolor musi go do kolorować według własnego doświadczenia czym ono jest większe tym lepiej będziemy mieli nie odróżniający się odcień.A więc zawiść klapkę do mieszalni i z głowy,gorzej jak "komputerowi"odcień nie wyjdzie.Dlatego lakiernik musi zrobić TZW:natrysk próbny jeżeli pasuje to lakierować jeżeli nie to znowu do mieszalni.Wiele widzi się aut które jeżdżą tak pomalowane

Link to comment
Share on other sites

Jak kupiłem samochód to po pierwszej zimie miałem kilka takich miejsc. Usunąłem wszędzie farbę gdzie była korozja + ok 1 mm wokół, kupiłem podkład do metalu, pozaprawiałem wacikami do uszów zamoczonymi w podkładzie, poczekałem aż wyschnie, zaprawiłem farbką (pod kolor lakieru) którą kupiłem na allegro za 30 zł. Widać delikatnie te kropki ale można je jeszcze lepiej zrobić. Kupujesz papier 1500 + woda i delikatnie owalnymi ruchami równasz nierówności. Później pasta polerska i po problemie. Jak dobrze się zrobi to nie rzuca się tak w oczy. Ważne tylko, żeby przed zimą i po niej sprawdzać czy nie doszły nowe i tak samo je usuwać. Nadkola proponuje ściągnąć, kupić środek do konserwacji podwozia i pojechać grubą warstwę. Przy tym stanie inaczej długo nie pojeździsz

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...