Skocz do zawartości

Arek8888

Pasjonat
  • Liczba zawartości

    869
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Komentarze sprzedającego

  • 0
  • 0
  • 0

Reputacja

16

1 obserwujący

O Arek8888

Informacje

  • Imię
    Arkadiusz
  • Lokalizacja
    Białystok

Auto

  • Model
    A4 B5
  • Nadwozie
    Sedan
  • Rocznik
    1997
  • Silnik
    1.9 TDI
  • Kod silnika
    AFN
  • Napęd
    FWD
  • Skrzynia
    Manual
  • Paliwo
    ON

Ostatnie wizyty

1030 wyświetleń profilu
  1. Glinka generalnie rysuje, taka jej "uroda". Możesz zminimalizować zarysowania stosując ją zgodnie z zasadami, lub oczywiście nie stosując w ogóle. Zamienników nie znam, aczkolwiek podobno ręcznik glinkowy jest delikatniejszy dla lakieru, ale jest mniej efektywny. Glinkę trzeba najpierw porządnie przygotować, czyli dobrze wygnieść w palcach mocząc w ciepłej wodzie aby zmiękła i czyścić nią lakier bez dodatkowego nacisku z dużą ilością wody z szamponem. Musisz też co chwila sprawdzać czy zbiera zanieczyszczenia i jeśli tak to zagniatać je do środka. Jeśli upadnie na ziemię to wywalasz od razu do kosza. Natomiast wiadomo, że jeśli auto nigdy nie przechodziło takiej "operacji" i na dodatek od zawsze było myte jedynie na bezdotyku to lakier może być mocno zanieczyszczony i wtedy wręcz wypada je wyglinkować. Dzięki temu wosk dużo łatwiej się dotrze, będzie trwalszy i będzie lepsza hydrofobowość. Glinka jest obowiązkowa przed polerowaniem, które i tak usunie ślady po niej. Natomiast przed woskowaniem ostatecznie możesz go nie robić. Zawsze lepiej nawoskować bez glinkowania niż nie woskować w ogóle
  2. Generalnie kolejność jak najbardziej prawidłowa, aczkolwiek warto to uszczegółowić 1) Oprysk drzwi i błotników preparatem typu Tar&Glue remover (np. ADBL Tar and Glue Remover) 2) Oprysk maski i zderzaka przedniego preparatem od owadów (np. ADBL Beetle Juice) 3) Oprysk felg deironizerem (np. ADBL Vampire), następnie pędzelkowanie ich celem usunięcia osadów z klocków hamulcowych 4) Dać parę minut preparatom na działanie 5) Oprysk całego auta aktywną pianą 6) Dokładne spłukanie wodą pod ciśnieniem 7) Mycie ręczne metodą na dwa wiadra 8 ) Ponowne spłukanie 9) Osuszenie auta ręcznikiem mikrofibrowym 10) Oprysk całej karoserii deironizerem (np. ADBL Vamipre) 11) Dać kilka minut czasu na działanie deironizera, w tym czasie pojawi się "krew" na lakierze 12) Po kilku minutach dokładnie spłukać wodą 13) Glinkowanie 14) Spłukiwanie 15) Osuszenie ręcznikiem 16) Odtłuszczenie IPĄ 16) Cleaner (np. Soft99 Micro Liquid Compound) 17) Wosk (np. Soft99 Fusso Coat) Co do preparatów to podałem tylko przykładowe. Wosk, który zaproponowałem jest bardzo trwały i daje niezły look, ale jeśli chcesz to możesz na niego nałożyć dodatkowy wosk, który będzie dawał jeszcze większy połysk. Polecam kupić tester wosku, wychodzi nie raz taniej a wystarcza na kilka woskowań.
  3. To jest dobry argument przemawiający za tradycyjną glinką. Dzięki
  4. Ja myślę, że zarówno glinka jak i ręcznik zawsze trochę rysują lakier, ale planuję nieco agresywniejszą polerkę, więc w moim przypadku nie powinno mieć to znaczenia. Chcę tylko oczyścić lakier. Będę pracował padami NATa i pastą Menzerna HCC400 i FF3000 i mam nadzieję, że po takiej kombinacji większość drobnych rys zniknie nie nastawiam się na usuwanie grubasów, bo lakier Audi jest jednak twardy, a nie chciałbym go męczyć futrem, bo to i tak nie jest show car
  5. Dzięki wielkie, zawsze można liczyć na fachowe porady z Twojej strony Nie ukrywam, że przede wszystkim stawiam na chemiczną dekontaminację, aby usunąć jak najwięcej zanieczyszczeń metodą bezinwazyjną, a poza tym lakier dwa lata temu przechodził polerkę one step, więc mam nadzieję, że nie będę potrzebował agresywnej glinki. Zgodnie z Twoją radą zdecyduję się na glinkę Valetpro, ale w wersji medium, aby nie narobić za dużego bałaganu na lakierze i ja też glinkował będę na wodzie z szamponem.
  6. Panowie, jaką glinkę polecacie przed polerowaniem? czy może lepiej zainwestować w ręcznik glinkowy, dużo przyspiesza on pracę?
  7. Chyba nie można stwierdzić, że jakikolwiek wosk jest trudny w aplikacji. Jedyny ewentualny problem może stworzyć odpowiednie jego dotarcie, jeśli zbyt długo poleży na lakierze i zaschnie, choć to też zależy od wosku. Jeśli auto jest po korekcie to lakier jest naturalnie śliski i czysty, dzięki czemu aplikator z woskiem porusza się po nim jak po maśle i jeśli dotrze się go w odpowiednim momencie to cały proces jest bajecznie prosty i przyjemny, bo widać efekt w postaci połysku i hydrofobowości. Wosk po korekcie to taka wisienka na torcie Nie ma też potrzeby nakładania jego maszynowo, aczkolwiek oczywiście można. Ja ze swojej strony polecam wosk Soft99 Fusso Coat, bo jest bardzo trwały jeśli odpowiednio się o niego dba. Psikane woski, tak zwane quick waxy raczej stosowałbym jako uzupełnienie już zabezpieczonego lakieru, bo one nie grzeszą trwałością. Co do odporności na uderzenia i grubsze zarysowania to takową może dać chyba jedynie folia. Poza tym polecam obejrzeć na youtube filmy szkoleniowe MX Nowicki. To skarbnica wiedzy przedstawiona w profesjonalny sposób
  8. Witajcie. Obecnie posiadam woltomierz wpinany do gniazda zapalniczki, ale chcę zamontować sobie na stałe (w zabudowie) aby włączał się po zapłonie. Mam do wyboru jeden z poniższych: https://allegro.pl/oferta/woltomierz-voltomierz-samochodowy-0-100v-czerwony-7788550320 lub: https://allegro.pl/oferta/woltomierz-miernik-cyfrowy-led-12v-24v-6-30v-czerw-7153117289 Proszę o poradę, w którym miejscu deski najlepiej byłoby go wkomponować oraz gdzie podpiąć aby był zasilany po zapłonie?
  9. Jeśli jesteś pewien, że usunąłeś cały klej to może została odcinka na lakierze po jego wcześniejszym polerowaniu bez demontażu emblematu. Wtedy pomoże jedynie ponowne przepolerowanie lakieru. Natomiast jeśli są to pozostałości kleju to spróbuj jakiegoś Tar&Glue Remover na przykład Concept Chu-Sol lub gumowy krążek do usuwania resztek kleju.
  10. 5 miesięcy temu (w październiku) nałożyłem dwie warstwy Soft99 Fusso Coat 12 months (druga warstwa tylko dla przyjemności) i kropelkowanie nadal się utrzymuje, choć trzeba przyznać, że widać już osłabienie wosku. Nie miałem najmniejszych problemów z docieraniem wosku, ale to dlatego że aplikowałem go najcieniej jak się dało
  11. To nie dlatego, że nie masz do tego ręki, tylko dlatego, że robota pędzelkiem taka już jest. To tak jak z polskimi drogami po łataniu - niby dziury nie ma, ale za to jest górka. Zaprawka musi być naprawdę niewielka aby była niewidoczna i to dopiero z pewnej odległości.
  12. Co do zaprawek to polecam obejrzeć odcinek na ten temat u MX Nowicki na youtube, dużo bardziej profesjonalnie pokazana robota niż u M4k, a koszt też niewielki.
  13. Jednoetapowa korekta od kilkuset złotych. Ja płaciłem 900 razem z aplikacją wosku. Pełna korekta to już może być koszt dwukrotnie wyższy, ale specjaliści nie zalecają takich agresywnych korekt na autach, które służą do codziennego użytku bo efekt za długo się nie utrzyma. Wiem po swoim lakierze, gdzie chucham i dmucham na niego z całej siły i dbam jak tylko mogę, ale niestety codzienna eksploatacja robi swoje - odśnieżanie, pył, piasek spod kół na autostradzie, jeszcze trafi się życzliwy sąsiad z gwoździem albo parkingowy obijacz drzwi i można pożegnać się z wycyckanym lakierem. Teraz zakupiłem własną polerkę i będę próbował sam działać, nawet dla własnej zabawy i nabycia umiejętności.
  14. Dokładnie tak jest jak pisze Sebalbn. Ja ze swojej strony polecam wosk Soft99 Fusso Coat. Aplikowałem go na koniec września, a nadal się utrzymuje na lakierze. Polecam dawać jak najcieńsze warstwy ledwo widoczne dla oka, dzięki temu docieranie staje się dziecięcą zabawą. Drugą warstwę można położyć na przykład na drugi dzień jak ręka odpocznie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...