Treść opublikowana przez Radek321
-
Paliwo (jakie i gdzie)
Ja zwsze tankuje 95 oktanową benzyne w BP zawsze na tej samej stacji z tego samego dystrybutora nr5.
-
Strefa Śmiechu
http://www.youtube.com/watch?v=XiPLFPZie-M
-
Czy macie sygnał niezgaszonych świateł??
Nie jestempewien ale wydaje misie ze ten brzeczek powinien znajdować się gdzieś w okolicyskrzynkibezpieczników może tam troche głębiejjak śą przekaźniki ale to są tylko moje domysły :???:
-
Czy macie sygnał niezgaszonych świateł??
Mam takie pytanie a jak otwierasz drzwi to zapala sie ci lampka w potsufitce oczywiście wtedy gdy jest przelącznikw odpowiednim polozeniu bo jesli nie to może jest to coś z tym włącznikiem masowym w drzwiach
-
Czy macie sygnał niezgaszonych świateł??
Ja mam sygnał niewylączonych swiateł i sądze że w twoim roczniku tym bardziej powinien być. Może jest coś z instalacją nie tak i nie działa :?:
-
Strefa Śmiechu
Przedszkole. Jasio zaczyna zwalać na podłogę wszystkie zabawki z półek. Pani go pyta: - Co robisz Jasiu? - Bawię się. - W co? - W "cholera, gdzie są klucze do samochodu" [ Dodano: 2006-09-26, 21:48 ] Pani w szkole nakazała dzieciom napisać wypracowanie, które miało by się kończyć zdaniem: "Matka jest tylko jedna". Na drugi dzień pani pyta się dzieci. - No dzieci przeczytajcie co napisaliście - może zaczniemy od Małgosi. - Mama jest kochająca przytula nas, układa do snu. Matka jest tylko jedna. - Gosiu 5 siadaj. Teraz Pawełek - Mam wyprowadza nas na spacery kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna. - Pawełku 5 siadaj. Wreszcie Pani przepytała prawie całą klasę. Pozostał tylko Jasiu. - Jasiu a ty, co napisałeś? - W domu balanga,a wódka leje się litrami, goście rzygają na dywan. Nagle wódka się skończyła, więc matka do mnie: Jasiek skocz do lodówki przynieś dwie wódki. Idę do kuchni, otwieram lodówkę i drę się z kuchni: Matka! Jest tylko jedna!
-
Strefa Śmiechu
Ciekawe czy jest w nim mechanizm rożnicowy bo mi się wydaje ze niema jesli jest tak jak mi się wydaje to tym wynalazkiem nie za bardzo da się skręcac.
-
Czy można jeszcze odblkować radio??
Dokładnie tak jak kolega ci napisał trzeba zostawić auto z włączonym zaplonem na godzinke lub pojeździc sobie troszeczke
-
Strefa Śmiechu
Na spacerniaku we więźniu w Białołęce rozmawia dwóch osadzonych: - Stefan, ależ u was w pawilonie wczoraj wrzaski były. Kuźwa, kto się tak darł? - Otóż, Klaudiuszu, zrobili my wczoraj taki skecz. Wzięli my jednego nowego, zdjęli my mu majtasy. Potem nagięli my łacno gostka i przystawili my jego d*pę do celi homosiów-gwałcicieli. Drzwi leciutko uchylone... - I co, młody się tak darł? - Nie... Istotą skeczu jest szybkie zamknięcie w drzwi w odpowiednim momencie. [ Dodano: 2006-09-25, 19:42 ] Sędzia do skazanego: - Za co pana aresztowali? - Za konkurencję. - Przecież za to się nie karze - Tak, ale ja robiłem takie same banknoty jak mennica państwowa. [ Dodano: 2006-09-25, 19:43 ] Pewien facet pierwszy raz miał trafić za kratki i miał wielkiego stracha przed więziennym życiem i obyczajami. Poradził się więc adwokata, jak ma się zachować w kiciu. Adwokat doradza: - Wejdziesz śmiało do celi, popatrzysz odważnie i powiesz: "Kopsnij szluga dla pasera, bo cię paser sponiewiera". Wtedy od razu wszyscy nabiorą respektu i będą wiedzieli, że jesteś gość. Facet postanowił posłuchać adwokata, bo co innego mu pozostało. Wchodzi do celi, strażnik rygluje drzwi, a na pryczach banda oprychów patrzy na niego groźnym wzrokiem. Na to facet rzuca tekst: - Kopsnąć szluga dla pasera, bo was paser sponiewiera! Chwila napięcia, po chwili ze wszystkich prycz wyciągają się łapska, a w każdej paczka fajek. Tylko w kącie siedzi jakaś postać i nie zwraca na nowego lokatora celi uwagi. Na to facet już pewny siebie i rozluźniony ciągnie dalej: - A ty gnojku nie częstujesz? Coś ci nie pasuje?! - Ja nie częstuję, bo ja tutaj jestem cwelem. - Taaa?! To zapamiętaj sobie cwaniaczku - od dzisiaj JA tutaj jestem cwelem!
-
Strefa Śmiechu
- kontrolka air bagu ciagle swieci..
Podepnij pod Vaga i wszystko bedzie jasne- Strefa Śmiechu
W statystycznym pokoju jest 1242 obiektów, które mogą posłużyć Chuckowi Norrisowi do zabicia ciebie, wliczając w to pokój. [ Dodano: 2006-09-24, 10:26 ] Lew zwołał naradę: - Zebraliśmy się tu wszyscy... A żaba przedrzeźnia: - Zieplaliśmy siem tu fsiyscy. LEW: Khm, khm, Zebraliśmy się tu... Żaba: Zieplaliśmy siem tu.. LEW: ZIELONE, Z WYŁUPIASTYMI OCZAMI WOOOOOOON Z LASU!!! Żaba: KROKODYL, SPIER.....!!!- Audi A4 Avant 1,8T 2003
Gratuluje auta fajne felgi- Strefa Śmiechu
Komendant Straży Pożarnej przychodzi do dyżurki, zapala papierosa i robi sobie kawę. Następnie zwraca się do strażaków: - Chłopy, caaaałkiem powoli się zbieramy. Urząd Skarbowy się pali... [ Dodano: 2006-09-23, 19:49 ] W zimowy wieczór gajowy złapał w lesie złodzieja, który kradł ścięte drzewo. - Co, kradniemy drzewo? - Panie gajowy, ja tylko zbieram paszę dla królików! - Chcesz mi wmówić draniu, że króliki jedzą drewno? - Jeśli nie będą chciały jeść, to napalę nim w piecu... [ Dodano: 2006-09-23, 19:51 ] Wania złowił złotą rybkę. - Rybka: puść mnie spełnię twoje życzenie - Ok - Willę chcesz? - Nie - Mercedesa chcesz? - Nie - Medal za męstwo chcesz? - Tak jasne. Huknęło, j...ęło i Wania znalazł się prosto na polu bitwy z dwoma granatami w ręku. Patrzy a na niego nap...dala 10 czołgów. Wania wkurzony przez zaciśnięte zęby: - K...wa, pośmiertny mi dała!!!- Trójkąt?
Poszukaj u ludzi którzy ściagaja auta z anglii na części- Strefa Śmiechu
Policjant zatrzymuje przechodnia. - Proszę się wylegimi... wylemigi... wyligi... A zresztą, niech pan idzie do domu, mam dziś dobry humor!- Opony zimowe - rozmiar fabryczny 185 czy 195 ?
Przeciez rozmiar 185/65R15 jest zalecany przez firme audi mozna to sprawdzic na naklejce na klapce wlewu paliwa- [B5 1.6] A4, typ B5 , 95r. -> MOJE AUDI A4
ardzo ladnie sie prezentuje- Strefa Śmiechu
- A gdzie w Wąchocku jest kryta pływalnia? - Pod mostem. [ Dodano: 2006-09-20, 17:53 ] Stoją dwie krowy na lace i gadają: - Słyszałaś o tej chorobie? - Słyszałam! - Szaleją krowy co? - Szaleją jak jasna cholera! - Dobrze, ze nam pingwinom to nie grozi! [ Dodano: 2006-09-20, 17:55 ] Powinniśmy być dumni z Polski, bo jesteśmy jedynym krajem na świecie, który ma kopię zapasową prezydenta- Trójkąt?
dokładnie tak w sedanie w miejsce na klapie zmieści się tylko fabryczny trójkąt- Strefa Śmiechu
Baca z gaździną jadą w pole: - Słuchojcie no baco - zagaduje gaździna - coś mi się wydaje, ze nasa Maryś jest w ciązy.... tylko jak to mozliwe? Chłopaka ni mo, na potancówki nie chodzi, w nocy śpi z nomi... - A bo z womi tak zowse - zdenerwował się baca - w nocy się porozkrywata, d*py powypinata i po ciemku poznaj która cyja...- CZY MOZNA USZKODZIC KOMPA podczas spawania
To jest prawda gdyż do spawania uzywa sie pradu o duzym natężeniu.- Fotki AUDI A4 by HARY !
Bardzo ładnie się prezentuje. Fajne wnetrze- Foto A4 Kulczasa
Nie nabijac się z kolegi ja tez mam 1.6 i jechalem nim maksymalnie 215. I wielu użytkowników 1.6 potwierdzi to ze da się tyle tym autkiem pojechac. [ Dodano: 2006-09-18, 21:17 ] PS ja nie posiadam żadnych magnetyzerów ani innych smiesznych wynalazkow :mrgreen:- Strefa Śmiechu
Policjant wraca z pracy i już od progu woła: - Kochanie, dostałem bilety i wieczorem idziemy na "Jezioro łabędzie". Po obiedzie widzi, ze żona starannie zmiata okruszki chleba i pakuje w torebkę. - Po co to? - No jak to, idziemy na "Jezioro łabędzie", to dla ptaków. - Oj ty głupia, to taki balet, tancerki znaczy się tańczą. - Patrzcie go, jaki mądry się znalazł. A jak szlimy na "Wesele" Wyspiańskiego, to kto wziął pół litra? [ Dodano: 2006-09-18, 21:03 ] Doktor do pacjenta: - Jak zadziałało lekarstwo ? - O wspaniale, mojemu synowi przeszedł kaszel , mnie zniknął ból pleców, a tym co zostało żona odetkała zlew [ Dodano: 2006-09-18, 21:06 ] Polak, Niemiec i Rosjanin idą przez pustynię. Dawno już wyczerpały im sie zapasy wody i czują, że daleko nie zajdą i wkrótce wszyscy umrą z pragnienia. W pewnym momencie spotykają otoczoną murem oazę. Podchodzą do bramy i stukają w nią. Drzwi otwiera młoda zakonnica. - Czy mogłaby nam siostra dać coś do picia ? Od wielu dni nie mieliśmy wody w ustach. - Możemy was przyjąć bracia i dać wam wodę, ale pod jednym warunkiem. W zamian za schronienie i napój, każdemu z was utniemy ptaszka. Na to Polak i Rosjanin krzyknęli "Nie ! Nigdy! Wolimy zginąć!" Niemiec był troche słabszy psychicznie, nie mógł jużwytrzymaa z pragnienia, wiec sie zgodził. Wszedł do środka, drzwi sie za nim zamknęły, a po chwili Polak z Rosjaninem usłyszeli krótki, przeraźliwy krzyk. Potem zapadła cisza... Stoją obydwaj przed bramą. Z pragnienia są tak słabi, że nie mają już sił, by iść dalej. Mijają kolejne minuty i godziny, aż w końcu Rosjanin załamuje sie. Wali w bramę i krzyczy "Dobrze, dobrze. Zgadzam sie na wszystko, tylko dajcie mi wody!" Po chwili brama otwiera się, wychodzi ta sama zakonnica i wpuszcza Rosjanina. Oczywiście Polak nadal twardo unosi sie honorem i woli zostać na zewnątrz. Brama zamyka się, a po chwili Polak słyszy długie, głośne i przeciągłe wycie. Wycie po jakimś czasie cichnie i Polak zostaje sam w ciszy. Mijają kolejene godziny na słoncu aż wreszcie Polak czuje, że niedługo umrze i nic już mu nie pomoże. Ostatkiem sił stuka w brame... - A wiec jednak synu zdecydowałeś sie wejść ? - Tak, juz i tak umrę, ale przed śmiercią chciałbym chociaż jeszcze raz skosztować wody. - Ale chyba wiesz co cie czeka ? - Tak siostro, tylko męczy mnie ciekawość w jednej sprawie. Chciałbym dowiedzieć się, czemu pierwszy krzyknął krótko i zamilkł, a ten drugi wył tyle czasu ? - No bo to jest tak synu, że to, jak to robimy zależy od zawodu delikwenta. Niemic był rzeźnikiem, wiec zrobiłysmy to tasakiem, a Rosjanin pracował na tokarce, no wiec sam rozumiesz ... Na to Polak zaczyna sie strasznie śmiać. Zdziwiona jego zachowaniem w takiej chwili zakonnica pyta się: - Co cie tak rozbawiło synu ? - A bo wie siostra, ja całe życie pracowałem w fabryce lizaków ... [ Dodano: 2006-09-18, 21:07 ] Odbywają się międzynarodowe zawody w rozpoznawaniu krajowego trunku. Bierze w nich udział Francuz, Niemiec i Polak. Jako pierwszy startuje Francuz. Podali mu wino. Zawodnik kosztuje i mówi: - Merlot, wytrawne, rocznik 1987, z lekką nutą czarnych jagód i wiśni. Prowadzący: - Brawo. Punkt dla Francuza. Następny w kolejce jest Niemiec. Podają mu piwo, na co ten rzecze: - Mmm piwo z północnej Bawarii, palone, ze specjalnej odmiany chmielu. Z dodatkiem imbiru. Prowadzący: - Brawo. Punkt dla Niemca. Przyszedł czas na Polaka. A że jurorzy chcieli sobie z niego zbite zrobić, dali mu bimber. Polak bierze jeden łyk #–# i myśli. I drugi łyk #–# i dalej myśli. W końcu stawia sprawę jasno: - Żytnia! Prowadzący na to: - No przykro nam, niestety się Pan pomylił. Odpada Pan z gry. - Zaraz, zaraz #–# wtrąca się Polak #–# ja jeszcze nie skończyłem: Żytnia 12 mieszkanie 8. - kontrolka air bagu ciagle swieci..