Pacjent Audi A4 B7 1.8T BFB 163KM 2007 rok sedan. Z racji tego, że od zawsze chciałem mieć dodatkowe wskaźniki analogowe w aucie (wiocha, burak, cwaniak cham z Audi pff... - wisi mi opinia innych) postanowiłem w końcu zrealizować swoje postanowienie mając jako takie ku temu warunki. I oczywiście szukałem w sieci informacji na temat montażu itd. ale wszystko jakieś porozrzucane więc postanowiłem to złożyć w całość dla kogoś kto by był równie chory jak ja i chciał sobie je założyć. Przedstawię to w postaci poradnika zawierając informacje potrzebne do wykonania takiej operacji jednak nie ponoszę za nią odpowiedzialności. Zakupiłem wskaźniki AutoGauge serii Smoke Peak i Warning 52mm (po co mi peak? nie wiem... ale dzięki tej opcji można skrajne wartości zaprogramować indywidualnie, które będą ostrzegały nas akustycznie i wizualnie o przekroczonych granicach, chodzi o to że mając bez tego Peak producent ustala wartość domyślnie np. doładowania - granica 1.5 bar i koniec, a tu sam możesz ustalić jaka ma być ta wartość do 0.1 bara, podobnie z temperaturą i ciśnieniem oleju). Nie upalam auta więc mi wystarczą te podstawowe parametry przy lekkich modyfikacjach. Wybór padł na: 1. Doładowanie Turbo BOOST (i tu chodziło mi po pilnowanie szczelności układu dolotowego a nie o wskazania by turbo waliło jak najwięcej. U mnie granica to 1.2bara I tak większy proces jazdy to w dolocie podciśnienie) 2. Temperatura oleju (wiem mniej więcej kiedy osiąga temp roboczą zwłaszcza z rana) 3. Ciśnienie oleju (to chyba podstawa, jakoś nauczony jestem, że to jeden z najważniejszych parametrów silnika) Wskaźniki posiadają podświetlenie w 2 trybach. W ciągu dnia są białe czerwona ramka i włączają się ze światłami dziennymi a po zmierzchu przełączają się na bursztynowe wraz z wyłączeniem się świateł dziennych. Dzięki temu też wiem że np. moduł Lepard odpowiadający za wyłączenie i włączenie świateł dziennych w moim przypadku działa poprawnie. Wraz ze wskaźnikami mamy załączone potrzebne czujniki w komplecie. Podłączenie opisze niżej. Cena za wszystkie 3 sztuki to żadna tajemnica ciśnienie oleju 399, temperatura oleju 249, doładowanie turbo 319 Mamy zatem już wskaźniki i ich instalację fabryczną. Ale potrzebujemy jeszcze masę innych rzeczy aby to wykonać prawidłowo i zgodnie ze sztuką a nie ulepić - to tylko moja wypowiedź i osoby zajmujące się profesjonalnie na co dzień tuningiem pewnie powiedzą, że ja ulepiłem a się wypowiadam... (przyjmę krytykę - uczę się) Lista zakupów które zrobiłem: (poglądowo podaję ceny wybranych rzeczy) przewód pneumatyczny tekalan 3 metry fi 6mm 22pln przewód gumowy fi 4 i fi 6 w oplocie materiałowym po około 1m (koszt wszystkich przewodów i opasek to 53pln) opaski zaciskowe skręcane 7-9mm, 10-12mm, 16-18mm no po kilka tam ja brałem na zapas do garażu też nie wiem po 4 wystarczy... trójnik mosiężny fi 12/6/12 30pln złączka wtykowa tekalan 6mm na GW 1/8 x2 17pln końcówka do węża GZ 1/8 x 4-5mm + 6mm po sztuce 23pln nypel/redukcja mosiądz 1/8 NPT x2 60pln - niepotrzebne ale wyjaśnię później słupek A potrójna obudowa zegarów 78pln Audi A4 B6 słupek A ze szrotu jako baza naukowa 45pln szpachlówka na tworzywa sztuczne BEZ WŁÓKNA (bardziej elastyczna) papiery krążki 100 120 280 600 żywica + mata szklana Plastic Primer (podkład do plastiku) spray czarny mat zmywacz do usuwania sylikonu adapter filtra oleju pod 2 czujniki 150pln filtr oleju olej usługa flokowania słupka w firmie z doświadczeniem 280pln (wraz z wysyłkami tam i z powrotem) + narzędzia, oczywiście kompresor i szlifierka pneumatyczna ułatwia wykonanie tej pracy przy słupku. Dlaczego w słupku? Zawsze robiąc coś przy aucie staram się robić to w sposób pozwalający wrócić do serii nie ponosząc dużych kosztów. A słupek A nie jest przesadnie drogi. Nie chciałem dotykać nawet kokpitu auta. Od razu zaznaczam że jeżeli ktoś chce założyć jedynie czujnik temperatury oleju zrobi to przy użyciu redukcji/adaptera M10x1-1/8 NPT w oryginalnym otworze zaślepionym fabrycznie w podstawie filtra oleju i koszt takiej operacji - adaptera to 30zł z wysyłką do domku plus wskaźnik. A oto miejsce w które należy się wkręcić czujnikiem jak również sam adapter (musimy go rozwiercić). Rozwiercamy na fi 6mm żeby swobodnie przełożyć sondę od czujnika i wkręcamy adapterek w miejsce wykręconej śrubki M10 na klucz imbusowy z podstawy oryginalnego filtra oleju. Dzięki temu bez jakiejkolwiek ingerencji mamy zamontowany czujnik temperatury. Nadmienię również, że początkowo miałem 2 wskaźniki i były one umieszczone tu. Ale te kratki z drukarki 3d to jak po wylewie są i finalnie zrezygnowałem. A kupa roboty jeszcze przy ich obrobieniu. Nie polecam. A tak wygląda to świeżo po zakupie takiej kratki. Więc żeby wyglądało to jak wyżej chociaż czeka nas docieranie pasowanie i lakierowanie. Dno. No i dobra mamy klamoty do wersji na słupku przystępujemy do rzeźbienia słupka. Oczywiście ja pierwszy słupek który miałem ze szrotu połamałem ale to nie była moja wina. Kupiłem zleżany na mrozie i słońcu plastik to nie ma się co dziwić. Pozdrawiam sprzedającego serdecznym spierd@laj za to jak chwalił że w bdb. stanie gdyż podczas schnięcia wklejonych budek złamał się sam w pół SAM leżąc na daszku położony trochę wystawał ale żeby od razu się złamać. Miałem już koncepcje więc robiłem na swoim z auta. Usuwamy oryginalny materiał z słupka. To powolny bardzo żmudny, bardzo beznadziejny proces i przede wszystkim delikatny nie dla osób niecierpliwych. Żonie trzeba zorganizować chwilę czasu (to może wiązać ze sobą dodatkowe koszty) aby nie podchodziła w czasie usuwania tego gówna i pasuje dzieciaka wywieść do mamy ewentualnie teściowej. Ogólnie polecam być sam na sam z samym słupkiem. W drodze powrotnej do domu po ogarnięciu towarzystwa można wstąpić do sklepu po piwo i działamy. Ja olałem całkowicie ten adapter fabryczny gdyż uprzednio wkleiłem cały i jak pomyślałem że mam to jeszcze ulepić żywicą, szpachlować jak na tych filmikach oglądałem to mówię nie... sami zobaczcie więc wyciąłem z niego tylko kubeczki pod wskaźniki i rozłożyłem to po swojemu na słupku jak mi pasowało. Zrobiłem mniejsze odstepy. Pasowanie motaż/demontaż. Szlifowanie wklejanie i szpachlowanie a nastepnie docieranie uzupełnianie i docieranie, otwory i szlifowanie i tak do zrzygania się. Ci od flokowania mówili że nawet jak 60 papierem będzie to będzie ok ale ma nie być nic materiału. Ja to wyprowadziłem pod P600. Same budki wklejałem od środka unikając powieększania objętości słupka a jedynie wyszpachlowałem je z zewnątrz. Na zdjęciach zobaczycie o co chodzi. Wysyłka do firmy i oczekiwanie. Ok ogarnięty słupek mamy wskaźniki kupione jest dobrze ale jednak dalej w czarnej d*pie. Jednak siła z nami. Zacznę od wskaźnika BOOST. W B7 pod nóżkami po stronie kierowcy mamy fabryczne przelotki przez ścianę grodziową. Nie szukać tego w jakiś nadkolach? bo czytałem, że jest tam jakieś sekretne ukryte mi osobiście nieznane miejsce przy wiązkach czujników ABS itp. po stronie pasażera jest tez wielkie gówno więc tu gdzie pisze tu się interesować. Pokazuje Przez te przelotki nakłuwamy je kolcem od wnętrza auta one się wywiną na zewnątrz ale się nie przejmować bo wrócą przy cofnięciu przełożonego przewodu. Przepuszczamy przewód instalacji domowej żyła 2,5mm2, może być w izolacji do której doklejamy izolacją (taśmą) przewód który chcemy przeciągnąć do komory silnika. Dlaczego przewód instalacji domowej? Bo jest sztywny, ma izolację i niczego nie uszkodzimy jak w przypadku druta bez izolacji. Tak przeciągamy przewody od wnętrza auta do komory silnika nie na odwrót. Podobnie robiłem z tekalanem (przewodem pneumatycznym) w sumie musimy przeciągnąć 2 przewody elektryczne od czujnika temp. oleju i ciśnienia i 1 przewód pneumatyczny. Ktoś zapyta może czemu nie wężyk gumowy a ja odpowiem, że tekalan jest dla mnie solidniejszy i mniej podatny na zagniecenia itp. urazy jak wężyk gumowy. Poza tym łatwiej go przełożyć przez i tak ciasne przelotki. To ten niebieski i dwa jednakowe elektryczne od czujników oleju. Przepuszczając przez przelotkę którą widzieliśmy wyjdą nam dokładnie w tym miejscu. Mając przewody wyciągnięte w okolicy obudowy komputera przepuszczamy je przez druga grodź. Ja nawierciłem w gumowej przelotce 2 otworki i przepuśściłem przewody elektryczne a pneumatyczny podałem innym miejscem co widać na zdjęciach. Ponadto warto rozebrać końcowe kostki z oryginalnych przewodów co ułatwi ich przeciąganie przez przelotki w aucie a nastepnie je ponownie założyc. Teraz obliczmy długość przewodów jakoś to ładnie układamy z uwaga na najmniejszą dolegliwość uszkodzeń i zakładamy czujniki. Mniej więcej tak. Ja dodatkowo wrzuciłem je sobie w peszel. Przewód pneumatyczny. Tu tniemy wąż od kolektora ssącego i wstawiamy trójnik ten 12/6/12 o tak. Mając przygotowane wcześniej takie adaptery wykonujemy instalacje do kokpitu jak na zdjęciach. Przerwa na piwo, spuszczamy olej i przerwa na drugie. Wracamy. Odkręcamy filtr oleju i tam sobie to pasuje przemyć i osuszyć. Bierzemy adapter filtra oleju pod czujniki i pasujemy. I ważne żeby lusterkiem najlepiej sobie sprawdzić czy montując nie zakrywamy otworu w chłodniczce. O tu pokazuję o co chodzi. Następnie dokręcamy 3/4 M16 kluczem o sile 25Nm max 30. A potem nasz filtr OP 526/6 łapkami tak jak kto może ale nie na siłę. Wystarczy. Wszystko się mieści. Zwrócę uwagę w tym miejscu na dobór adaptera. Kupiłem początkowo adepter z Fmic i o ile on pasuje i jest ok to wydawało mi się że jednak uszczelka filtra nie dolega na całej powierzchni swojego obwodu i może to powodować wyciek przy 5/6 barach ciśnienia więc zrezygnowałem i kupiłem podstawkę Depo większą. Poza tym podstawka od Fmic była okrągła co wymuszało zakup dodatkowych nylpi 1/8 GZ na 1/8 GW celem odstawienia odległości na potrzeby wkręcenia czujników. Już pokazuje. Po lewej Fmic po prawej Depo ale to mój błąd, i nie popełniajcie go. Depo pozwolił przykryć całość uszczelki filtra oleju jak również wyeliminował konieczność stosowania nypli. Teraz czujniki temp. i ciśnienia w adapter i podłączmy przewody. Czujniki mają gwinty NPT i adapter też ma gwinty NPT - to delikatne gwinty drobnozwojowe i one same się uszczelniają, dokręcać z głową nie na siłę poza tym pamiętamy że adapter filtra jest aluminiowy. Uszczelniacz? tak ja dałem teflon. Każdy czujnik ma zapotrzebowanie na masę z silnika więc jak przesadzisz i nie będzie działać to musisz dołożyć masę do jego obudowy. Owiń 2/4 razy gwint czujnika i będzie dobrze. Czujniki dokręcamy z siłą nie większą jak 10-12Nm to w zupełności wystarczy. Na zdjęciu akurat dokręcam zaślepkę z taką samą siłą. No i dobra. Mamy zamontowane już sporo, wracamy do BOOST. Wracamy do wnętrza auta. I ja u siebie czujnik wraz z filterkiem z racji nie narażania go na zmienne wysokie i niskie temp. wilgoć umieściłem tu. No i teraz wiązkę z każdego czujnika wleczemy do słupka A. Następnie zasilanie jednego zegara. W przypadku AutoGauge tej serii wystarczy bo ten jeden wskaźnik zasili już resztę. W każdym wskaźniku jest kabel sygnałowy który wpinamy w poprzedzającą nowy wskaźnik matkę. Wszystko jest pięknie opisane na instrukcji od wskaźników więc ja tylko powiem, że stały prąd wziąłem z przełącznika świateł, masę z deski, ACC z bezpiecznika 15 a sygnał włączenia i wyłącznie dziennych z MCE. Wleczemy to do słupka A wszystko. Mamy już tam 4 przewody ja przy okazji że miałem to zdjęte rzuciłem akcesoryjnie na dach na druga stronę 3 przewody puste (przyda się) i poprowadziłem przewód do wideorejestratora. Mamy też przewody łączące wskaźniki. Układamy ładnie przewody, spinamy na trytytkach i montujemy słupek przeciągając nasze przewody od wskaźników z lekkim zapasem ok 5 cm wystarczy. Następnie skręcamy/zapinamy słupek i podłączany nasze wskaźniki. Montujemy w otwory jeżeli jest luz to uzupełniamy go taśmą materiałową aby dobrze siedziały w gniazdach jeśli go nie ma wciskamy i ustawiamy pod pozycję za kierownicą. Ja ponadto zeszlifowałem sobie daszki we wskaźnikach bo z dedykowanymi daszkami wyglądały źle a bez nich jeszcze gorzej. No i finalnie tak się to prezentuje w dzień i w nocy. Dziękuję za uwagę i mam nadzieję że obraz tego jak montować dodatkowe wskaźniki trochę przybliżyłem w jednym miejscu osobą zainteresowanym będących zarazem zwykłym człowiekiem spędzającym czas w garażu dłubiąc przy samochodzie. A niekoniecznie będąc wyspecjalizowanym fachowcem w dziedzinie.