Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum Audi A4 Klub Polska

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

Sprzedawać Audi czy nie sprzedawać ? o to jest pytanie

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To zrozumiałe ze każdy chciałby jak najmniej ładować kasy w naprawy ale mimo wszystko wydaje mi sie że lepiej doprowadzić auto do porządku i cieszyć sie z jazdy... jedno sprzedasz po cenie złomu a i tak nie bedziesz wiedział czy kupujac drugie trafisz na cos lepszego... mi osobiście też siadła turbina i nie wiem czy to był po prostu pech czy sprzedajacy wiedzial doskonale co robi... ale cóż... zregenerowałem i jade dalej teraz mam pewność przynajmniej co mam

Wysłane z mojego SM-G530FZ przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Ja Wam powiem... moze zaboli, pewnie zostane zjechany,ale taka prawda... Kupic auto to jedno. A utrzymac to drugie. Was poprostu nie stac na audi.

Jak mozna marudzic, ze wymienilo sie czesci eksploatacyjne? Ze do wymiany rozrzad czy ze trzeba zaplacic oc :facepalm:

Ja się nie zgodzę. Po prostu kupno auta w którym do wymiany jest wszystko to po prostu kiepski zakup.

Jeśli kupujemy auto o które nikt przed nami nie dbał i nie wymieniał tego co powinno być wymienione spada to na nas i robi się tak zwana mina. Nie mówię o rozrządzie czy ubezpieczeniu oczywiście.

Z czego wynika tak kiepski zakup? Z napalenia się na auto, z nieznajomości tematu, z braku obok kogoś doświadczonego i z wielu innych przyczyn.

Jeśli kupujemy auto, które puka, stuka, falują obroty, kiepsko odpala i nie ma mocy to prosimy się o kłopoty na własne życzenie.

Opublikowano

Ja Wam powiem... moze zaboli, pewnie zostane zjechany,ale taka prawda... Kupic auto to jedno. A utrzymac to drugie. Was poprostu nie stac na audi.

Jak mozna marudzic, ze wymienilo sie czesci eksploatacyjne? Ze do wymiany rozrzad czy ze trzeba zaplacic oc :facepalm:

Ja się nie zgodzę. Po prostu kupno auta w którym do wymiany jest wszystko to po prostu kiepski zakup.

Jeśli kupujemy auto o które nikt przed nami nie dbał i nie wymieniał tego co powinno być wymienione spada to na nas i robi się tak zwana mina. Nie mówię o rozrządzie czy ubezpieczeniu oczywiście.

Z czego wynika tak kiepski zakup? Z napalenia się na auto, z nieznajomości tematu, z braku obok kogoś doświadczonego i z wielu innych przyczyn.

Jeśli kupujemy auto, które puka, stuka, falują obroty, kiepsko odpala i nie ma mocy to prosimy się o kłopoty na własne życzenie.

W PL połowa 10-15 latków to takie miny, a może więcej niż połowa.

Ponadto myślę, że duża część ludzi która kupuje aktualnie B6 wchodzi na podobne pole minowe... tylko zwykle o tym nie mówi i zaciska pas doprowadzając auto do ładu lub pcha dalej.

To nie Honda, że wszystko jest proste, idiotoodporne i praktycznie bezawaryjne.

Opublikowano

To zrozumiałe ze każdy chciałby jak najmniej ładować kasy w naprawy ale mimo wszystko wydaje mi sie że lepiej doprowadzić auto do porządku i cieszyć sie z jazdy... jedno sprzedasz po cenie złomu a i tak nie bedziesz wiedział czy kupujac drugie trafisz na cos lepszego... mi osobiście też siadła turbina i nie wiem czy to był po prostu pech czy sprzedajacy wiedzial doskonale co robi... ale cóż... zregenerowałem i jade dalej teraz mam pewność przynajmniej co mam

Wysłane z mojego SM-G530FZ przy użyciu Tapatalka

Pewnych rzeczy nie sprawdzisz ani nie przewidzisz.

Jedna padająca rzecz (choćby droga) nie dyskwalifikuje auta, ale czytając listę wymienianych rzeczy w autach w tym wątku zadaję sobie pytanie jak można kupić tak zapuszczone auto...

Dla równowagi, żeby nie było że robię się na jakiegoś znawcę:

Kilka lat temu kupiłem fokę TDCI (zachciało mi się diesla), ładny czarny, rwał jak głupi.

Po 3 tygodniach padły dwa wtryski, okazało się że komp był dłubany i trzeba go doprowadzić do pionu (koszt całej operacji razem z lawetą 2000 tys), potem za jakiś czas padła pompa wysokiego ciśnienia (używka 950 zł) po kolejnych dwóch latach od nowa wtryski (komplet 1600 zł), kilka pomniejszych rzeczy za kolejny tysiąc i zrobiła się skarbonka na którą nie mogłem patrzeć.

Audi było po nim, kupiłem od kumpla, któremu ufam i jak na razie po ponad 30 tysiącach bilans kosztów to klocki tył, przód i wzmacniacz zapłonu.

po focusie to mega miła odmiana... nie myślę o jego sprzedaży absolutnie...

Ja Wam powiem... moze zaboli, pewnie zostane zjechany,ale taka prawda... Kupic auto to jedno. A utrzymac to drugie. Was poprostu nie stac na audi.

Jak mozna marudzic, ze wymienilo sie czesci eksploatacyjne? Ze do wymiany rozrzad czy ze trzeba zaplacic oc :facepalm:

Ja się nie zgodzę. Po prostu kupno auta w którym do wymiany jest wszystko to po prostu kiepski zakup.

Jeśli kupujemy auto o które nikt przed nami nie dbał i nie wymieniał tego co powinno być wymienione spada to na nas i robi się tak zwana mina. Nie mówię o rozrządzie czy ubezpieczeniu oczywiście.

Z czego wynika tak kiepski zakup? Z napalenia się na auto, z nieznajomości tematu, z braku obok kogoś doświadczonego i z wielu innych przyczyn.

Jeśli kupujemy auto, które puka, stuka, falują obroty, kiepsko odpala i nie ma mocy to prosimy się o kłopoty na własne życzenie.

W PL połowa 10-15 latków to takie miny, a może więcej niż połowa.

Ponadto myślę, że duża część ludzi która kupuje aktualnie B6 wchodzi na podobne pole minowe... tylko zwykle o tym nie mówi i zaciska pas doprowadzając auto do ładu lub pcha dalej.

To nie Honda, że wszystko jest proste, idiotoodporne i praktycznie bezawaryjne.

Tylko czemu wszyscy myślą, że 10-15 letnie auta będą bezproblemowe od momentu zakupu...

A honda jeśli chodzi o awaryjność zgoda, ale znajdź w dobrym blacharskim stanie. To też wymagało od właścicieli sporo wkładu.

Opublikowano

Poprostu kupując auto zawsze trzeba mieć drugą osobe które bez napalenia patrzy na stan i wrazie potrzeby sprowadza nas na ziemie. Ja jestem zdania ze taniej wychodzi kupić zadbany egzemplarz niz trupa i wymieniać wszystko. Wszystko zależy tez od kupującego i jego wymagań.

Jest takie piękne przysłowie "Jeden lubi czekolade drugi jak mu nogi śmierdzą" :wink:

Edytowane przez lukaszooo

Opublikowano

Poprostu kupując auto zawsze trzeba mieć drugą osobe które bez napalenia patrzy na stan i wrazie potrzeby sprowadza nas na ziemie. Ja jestem zdania ze taniej wychodzi kupić zadbany egzemplarz niz trupa i wymieniać wszystko. Wszystko zależy tez od kupującego i jego wymagań.

Jest takie piękne przysłowie "Jeden lubi czekolade drugi jak mu nogi śmierdzą" :wink:

Tylko zakup trupa w cenie lalki śmierdzi zawsze i każdemu ;)

Opublikowano

I od tego masz drugą osobe która trzeźwym okiem patrzy i twardo sprowadza na ziemie. Jak jest się napalonym to gówno w sreberku też wygląda jak cukierek :D

Opublikowano
  • Autor

Spoko, po takiej inwestycji nie ma sensu sprzedawac bo nie dosc ze wladowales sie na mine to jeszcze bys komus prezent zrobil sprzedajac samochod w ktory juz tyle zainwestowales, naprawic do konca i cieszyc sie jazda.

Jak juz powiedziales A z naprawami to trzeba powiedzec B i to skonczyc.

Też tak właśnie myślę. Brat teraz lata i próbuje coś zrobić. Jest szansa, że dwu mas jest cały , a sprzęgło kosztuje niecałe 400 zł , więc :)

Nie będę ukrywał, że napaliłem się. Silnik chodził gładko po odpaleniu, zawieszenie jest w dobrym stanie. No nic postanowione, że będę je robił i oby mi długo służyło. Nie sprzedam go za grosze, a dwa nie będę kłamał co do jego stanu, więc wolę zrobić i pokazać innej osobie co kupuje, ale to długa droga :)

Edytowane przez Sedrak Dan

Opublikowano

Popieram przedmówców. Wyprowadz auto na prostą i jest duża szansa, że będziesz się nim długo cieszyć. Jak teraz sprzedasz, to i tak będzie w plecy.

Zakupiłem we wtorek naprawdę zadbane A6 C6 z 2008r. ale przed ostateczną decyzją podjechałem do warsztatu na kontrolę i wyszło, że koszty zakupu auta i naprawy wyniosą:

- zakup OC/AC w opcji warsztat plus bez amortyzacji części (nie mam zniżek, bo auto służbowe od 8 lat) - 3 300,

- podatek - pewnie z 800,

- montaż systemu antykradzieżowego zeder - 1 500,

- regeneracja zbieraka od pompy oleju w Rumii - całość się zamknie pewnie w kwocie 1300-1400,

- ręczne przeczyszczenie DPF-a (w czasie kontroli komputer pokazał, że jest w nim około 53g sadzy) oraz rzucenie okiem na pocące się turbo (przebieg rzeczywisty auta 133 000km) - koszt jeszcze nie znany, czekam na info od kolegi rodzyn889,

- montaż zamka kierowcy, bo z pilota się nie otwierają drzwi kierowcy i trzeba ręcznie z kluczyka - kwota pewnie około 500 zł za używkę oryginalną już z wymianą,

- tarcze z klockami tył, wahacza 2 przód, 2 łączniki przód - pod 2 000,

- wymiana płynów eksploatacyjnych i filtrów - pewnie pod 1000,

- wymiana oleju w skrzyni biegów - multitronic - koszt jeszcze nie znany,

- wymiana przednich lamp na ledowe - liczę do 2 000 za całość.

W niedalekiej przyszłości (max. 2 sezony) zakup 5 felg (1 do zapasu) + 2 komplety opon (letnie, zimowe), parktronic i może webasto.

Jak podliczę to wszystko, to wychodzi grubo ponad 10 000. Nie da się kupić fajnego niemieckiego auta i nic w nim nie robić/nie inwestować.

Wyjaśnię jedną rzecz - wyprowadzić na prostą, czyli zrobić wszystko, co możliwe. Liczyłem się z wydatkami, znałem ich poziom, ale wychodzę z założenia, że to auto ma mi służyć przez ładnych kilka lat, więc warto w nie zainwestować. To tak na pocieszenie :)

Powodzenia i wytrwałości

Edytowane przez bananowiec

Opublikowano

Ja Wam powiem... moze zaboli, pewnie zostane zjechany,ale taka prawda... Kupic auto to jedno. A utrzymac to drugie. Was poprostu nie stac na audi.

Jak mozna marudzic, ze wymienilo sie czesci eksploatacyjne? Ze do wymiany rozrzad czy ze trzeba zaplacic oc :facepalm:

Tu sie zgodze... kazdy z nas musi wymieniać czesci eksploatacyjne to jest urok każdego auta. Trzeba było kupić jakieś małe wozidło o pojemności jednego litra z niższej półki markowej to i oc bedzie tańsze i rozrząd w cenie średniej jakości oleju...

Wysłane z mojego SM-G530FZ przy użyciu Tapatalka

+1

Polskie podejście - kupić i najlepiej nic nie włożyć. Tylko CPN i heja.

Dzieee tam CPN.... od Pana Czesia z opałówki :D albo Henia z kopary prosto :D :D

Opublikowano
  • Autor

Ja Wam powiem... moze zaboli, pewnie zostane zjechany,ale taka prawda... Kupic auto to jedno. A utrzymac to drugie. Was poprostu nie stac na audi.

Jak mozna marudzic, ze wymienilo sie czesci eksploatacyjne? Ze do wymiany rozrzad czy ze trzeba zaplacic oc :facepalm:

Tu sie zgodze... kazdy z nas musi wymieniać czesci eksploatacyjne to jest urok każdego auta. Trzeba było kupić jakieś małe wozidło o pojemności jednego litra z niższej półki markowej to i oc bedzie tańsze i rozrząd w cenie średniej jakości oleju...

Wysłane z mojego SM-G530FZ przy użyciu Tapatalka

+1

Polskie podejście - kupić i najlepiej nic nie włożyć. Tylko CPN i heja.

Dzieee tam CPN.... od Pana Czesia z opałówki :D albo Henia z kopary prosto :D :D

Do Skody SDI to się lało co popadło i było git :)

Opublikowano

Mój AVF przez cztery lata jeździł na gnojowce i pompki jak nowe wiec jest to mit.

Opublikowano

Doprowadzaj autko do dobrego stanu, a jak złapiesz bakcyla na modzenie to dopiero zobaczysz jak kasę szybko się wydaje.

I nie martw się że musisz wsadzić na start z 3-4 klocki bo spora cześć ludzi tu tyle wydała :)

Opublikowano

Wcześniej jeździłem zajechaną Octavia w 1.9 SDI i co chwile się coś psuło. Nienawidziłem w nią inwestować , bo to szajs


Do Skody SDI to się lało co popadło i było git :)

I widzisz a ja mam golfa IV SDI leje shell v-power i przy przebiegu 500tyś.. auto chodzi jak marzenie, silnik ledwie zdążę dotknąć kluczyk już cyka jak nowy... wymieniam tylko elementy które się zużywają i latam, nie miałem problemów z pompa podzespołami silnika itp...

i chyba tu jest ta różnica co się leje :D

Opublikowano

bananowiec - tarcze, klocki. płyny, wahacze to przecież normalne wymiany eksploatacyjne.

Nowych felg, pięciu, a tym bardziej lamp ledowych nie musisz kupować - nie można tego liczyć jako napraw.

Opublikowano
  • Autor

Wcześniej jeździłem zajechaną Octavia w 1.9 SDI i co chwile się coś psuło. Nienawidziłem w nią inwestować , bo to szajs

Do Skody SDI to się lało co popadło i było git :)

I widzisz a ja mam golfa IV SDI leje shell v-power i przy przebiegu 500tyś.. auto chodzi jak marzenie, silnik ledwie zdążę dotknąć kluczyk już cyka jak nowy... wymieniam tylko elementy które się zużywają i latam, nie miałem problemów z pompa podzespołami silnika itp...

i chyba tu jest ta różnica co się leje :D

Ja w SDI miałem dziurawy blok silnika i kilka dni tak jeźdżiłem nie wiedząc nawet :) auto też miało koło 500 tysięcy . Prędkościomierz wraz z licznikiem kilometrów nie działał mi przez dwa lata, więc ciężko powiedzieć ile dokładnie było. Auto też odpalało za kopem tylk od razu obroty leciały na 2 tysiące :) Cudowne wspomnienia

Bardziej mi chodziło, że SDI były tak zrobione (bez pompowtrysków), że jeżdżiły na wszystkim .

Opublikowano

Sedrak, jak chcesz kabel do B6 to flaszka i do mnie. Został mi się Viaken po mojej ex B6.

Opublikowano

bananowiec - tarcze, klocki. płyny, wahacze to przecież normalne wymiany eksploatacyjne.

Nowych felg, pięciu, a tym bardziej lamp ledowych nie musisz kupować - nie można tego liczyć jako napraw.

Oczywiście, że nie wliczam tego jako naprawy. Moim zamierzeniem było wskazanie, z jakimi nakładami należy się liczyć przy zakupie używanego Audi.

Naturalnie może być inne podejście:

- robić tylko to, co trzeba, bo padło lub wpływa na bezpieczeństwo.

Jednak moim zdaniem jest to gorsze podejście, które suma sumarum się zemści. W mojej ocenie lepiej przeciwdziałać, niż po fakcie walczyć z ofektami zaniedbań.

Pozdrawiam

Opublikowano
  • Autor

Sedrak, jak chcesz kabel do B6 to flaszka i do mnie. Został mi się Viaken po mojej ex B6.

No to rewelka :) Kiedy mogę zajechać i gdzie ?

Opublikowano

Zostawiaj nie ma co sprzedawać.

Ja w swoją b6 juz tez lekko z 4 tys wsadzilem a nic się nie psuje.

Zachciało się podwójnych wydechow itp i nalatuje.

Będziesz miał przynajmniej pewne auto.

A tak kupisz drugie i tez trzeba będzie kasę pchać, a to Rozrząd, oleje klocki itp.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.