Dodatkowe światła do jazdy dziennej
W skrócie opiszę jedno z możliwych rozwiązań podłączenia dodatkowych świateł dziennych DRL (Daytime Running Lights) w 8E5.
Opracowując rozwiązanie przyjęto, że ma spełniać założenia:
(1) Być zgodne z obowiązującymi przepisami
(2) Ingerować w minimalny sposów w istniejącą instalację elektryczną
(3) Nie wpływać na sposób działania oryginalnych świateł/urządzeń w samochodzie
(4) Minimalizować ilość nowych przewodów
(5) DRL nie będą działać łącznie z światłami pozycyjnymi (cel:brak podświetlenia deski przy jeździe na DRL).
1.Wprowadzenie
Światła do jazdy dziennej(zwane dalej DRL) zamontowałem na początku czerwca br. Natomiast "po fakcie" okazało się, że od dnia 2009-06-20 wchodzą w życie nowe przepisy "w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia". Na szczęście zmiana przepisów odnośnie świateł do jazdy dziennej dotyczy "pojazdów rejestrowanych po raz pierwszy po dniu 31 grudnia 2009 r.".
Tak więc w moim przypadku ważne pozostały dotychczasowe regulacje w sprawie świateł do jazdy dziennej, tj.:
W pojazdach zarejestrowanych do dnia 31 grudnia 2009 r.:
- Liczba świateł: 2
- Barwa: biała
- Sygnał kontrolny włączenia: dopuszcza się
- Sygnał kontrolny działania: -
- Połączenia elektryczne:
1. Połączenie elektryczne może być takie, aby nie można było ich włączyć,
jeśli nie są jednocześnie włączone tylne światła pozycyjne;
2. Powinny wyłączać się automatycznie po włączeniu przednich świateł mijania,
drogowych lub przeciwmgłowych, z wyjątkiem sytuacji, gdy światła te wykorzystywane są
do wysyłania przerywanych sygnałów świetlnych w krótkich odstępach czasu.
źródło: Dziennik Ustaw z 20 maja 2009 Nr 75 poz. 639
O rozmieszczeniu świateł na pojeździe poczytajcie sami. Na pewno trzeba uważać na dwa parametry:
- min. odległość między światłami: 600mm,
- min. wysokość nad poziomem jezdni: 250mm.
Powyższe wymiary minimalne są spełnione, przy montażu jak na zdjęciu:
Można odnotować fakt, że proponowane rozwiązanie spełnia również jedno z wymagań odnośnie DRL dla noworejestrowanych pojazdów:
"powinny się automatycznie włączać, kiedy urządzenie włączające lub wyłączające silnik
znajduje się w położeniu umożliwiającym pracę silnika"
2.Spis materiałów
Czyli, czego użyto:
[1]Komplet światełek LED niemieckiej firmy Dectane, model LGX05. Światła są zakrzywione - jeden z nielicznych modeli, który "w miarę" pasuje w kratki zderzaka B6. Oczywiście z homologacją europejską E i oznaczeniem RL.
250zł
[2]Sterownik świateł DRL - postawiłem na rodzimą myśl techniczną. Sterownik AWSM-D Spółdzielni Inprodus spełniał wymagania, jakie potrzebowałem od sterownika: spełnia Polskie Normy, ma 2 wyjścia prądowe, ma funkcję 3-5 sekundowego opóźnienia załączenia po sygnale sterującym(+), możliwość blokowania pracy zarówno "plusem" (+12V), jak i "minusem" (masa), potwierdzony przez producenta zakres temperatur pracy -40° do 85°C.
23zł.
[3]Konektorki - firmy 3M, różne rodzaje, w zależności od grubości przewodu. Pozwalające podłączyć się do istniejącej instalacji bez przerywania ciągłości przewodów.
ok.5zł
[4]Diody prostownicze 3A, 4szt., do kupienia w każdym sklepie elektronicznym.
[5]Dodatkowy przekaźnik elektroniczny Panasonic AQY211EHAJ.
10zł
[6]Dodatkowy przekaźnik elektromagnetyczny, samochodowy. Normalnie zamknięty (zwarty, połączony - jak zwał tak zwał).
10zł
[7]Obudowa bezpiecznika z przewodem.
1,50zł
[8]Przewód instalacyjny 1-żyłowy, 0,5mm, 2kolory po 4 metry.
ok.4zł
[9]Przełącznik kołyskowy. Jak go nie widać, może być nawet duży i nieładny. Albo przeciwnie, bardzo ładny, zgrabny i bardzo widoczny;)
4zł
Plus jakieś materiały montażowe, razem ok. 315zł.
3.Do rzeczy
Na początek polecam zerknięcie na schemat(na końcu posta). Może okazać się, że lektura tekstu wogóle nie jest wam potrzebna.
Mając na uwadze założenia (4) oraz fakt, że przekaźniki "nie lubią" wilgoci, umieszczono sterownik w kabinie. W okolicy przekaźników, nad modułem sterowania zasilaniem (Power Supply Control Unit)[10].
Sterownik[2] po zamontowaniu:
a) Zasilanie +12/14V do układu (sterownik + światła) pobierane jest za bezpiecznikiem nr36 (spryskiwacz+wycieraczki). Ma to swoje uzasadnienie. Po pierwsze, napięcie podawane jest "po stacyjce". Światła DRL nie będą działać na postoju, kierowca nie zapomni ich wyłączyć i nie musi pamiętać o ich włączeniu.
Po drugie, urządzenia na bezpieczniku 36 są odłączane na czas rozruchu silnika. Co za tym idzie, dodatkowe światła nie będą obciążać akumulatora przy rozruchu. Ponadto Bezpiecznik 36 ma dużą wartość: 30A, stąd obciążenie wprowadzane przez DRL będzie bezpieczne. Przewiduję max obciążenie: 1A(światła DRL i pozycyjne tył) + 150mA(sterownik) + 150mA(dodatk. przekaźnik), czyli "z górką" 1,5A nie powinno być problemem. Dodatkowo kwestia bezpieczeństwa i wymagania (3): nawet jak układ spowoduje przeciążenie bezpiecznika/zwarcie (pomimo zastosowania dodatkowego bezpiecznika 5A), to przestaną pracować wycieraczki, co rzadko niesie niebezpieczne konsekwencje przy słonecznej pogodzie.
Podłączenie do "plusa" wykonano bezpośrednio w skrzynce bezpiecznikowej, za pomocą obudowy bezpiecznika[7].
Masa pobierana jest z jednego miejsca - punkt masy w kabinie w okolicy dźwigni otwarcia maski.
Podłącznie DRL
Od sterownika[2] do światełek DRL idą 2 przewody (plus, masa). Możnaby zastosować tylko jeden przewód (plus), a masę pobrać w jakiegoś punktu w komorze silnika. Zdecydowano się jednak pobierać masę z jednego miejsca. Nie jestem elektrykiem, ale wydaje się to bardziej "eleganckie".
Przewody z kabiny do komory silnika przechodzą gumowym przepustem w podszybiu z lewej strony obudowy komputera (patrząc od strony komory silnika). W tej okolicy do kabiny wchodzi też grubym czerwonym przewodem "+" od akumulatora.
Od strony wnętrza należy "zanurkować" i spojrzeć w okolicę gdzie przechodzi kolumna kierownicy. Zależnie od ilości wyposażenia elektrycznego auta będzie więcej/mniej wolnych gumowych przepustów, ale zawsze jakiś wolny się znajdzie. Uwaga! przepusty bardziej z lewej strony (od kolumny kierownicy, patrząc z wnętrza)nie wychodzą w podszybiu, lecz w nadkolu, więc raczej się nie przydadzą.
W komorze silnika, ścieżką według upodobań, ciągniemy kabelki do zderzaka i tam rozwidlamy się na 4 przewody: 2 do lewego i 2 do prawego światełka.
W kabinie przewód "+" podłączamy do Wy1 - wyjścia prądowego sterownika, masę do masy.
c) Podłącznie tylnych pozycyjnych[12]
Teraz najgorszy moment, zafundowany nam przez naszych wspaniałomyślnych ustawodawców. Jakby w pełnym słońcu tylne świeczki pozycyjne miały jakikolwiek wpływ na bezpieczeństwo.
Uwaga! Opis dotyczy posiadanej wersji B6 (Avant 2003, odddzielna instalacja dla prawych/lewych świateł pozycyjnych). Nie daję głowy, że w każdej kombinacji rocznik/nadwozie/pakiety wyposażenia, przewody są identyczne.
Odnajdujemy przewody dla tylnych świateł pozycyjnych[12]. Są w szarej, 32-kontaktowej złączce z charakterystycznym "językiem"/zatrzaskiem w module sterowania zasilaniem[10].
Z wiązki wybieramy cieńki (0,35mm) przewód szary z czarnym paskiem (pozycyjne lewy tył) i cieńki (0,35mm) przewód szary z czerwonym paskiem (pozycyjne prawy tył).
Możliwość pomyłki! Dwa grubsze (0,50mm) przewody w identycznych kolorach (szary-czarny, szary-czerwony) idą do świateł pozycyjnych z przodu.
Są to jedyne przewody które musimy rozciąć podczas instalacji (2). W miejscu rozłączenia, zgodnie ze schematem podłączamy diody prostownicze[4] i przewody ze sterownika[2]. Zasilanie żarówek "+" ciągniemy ze sterownika z drugiego wyjścia prądowego Wy2. Masa do masy. Źródło schematu podłączenia diodek pochodzi ze strony: DADRL PL.
Diody zabezpieczają elektronikę auta przed uszkodzeniem/niepoprawną pracą (w optymistycznym przypadku).
W ten sposób po zapłonie są załączane tylne światła pozycyjne równocześnie z DRL, co jest w pełni zgodne z przepisami (1).
d) Sterowanie
Należy jeszcze spełnić przepis
"powinny wyłączać się automatycznie po włączeniu przednich świateł mijania,
drogowych lub przeciwmgłowych, z wyjątkiem sytuacji,
gdy światła te wykorzystywane są do wysyłania przerywanych
sygnałów świetlnych w krótkich odstępach czasu."
Świateł przeciwmgłowych i drogowych nie włączymy, gdy nie są włączone światła mijania, więc nie trzeba zapewniać tego dodatkowo. Na podstawie założenia (6) przyjęto, że DRL będą się wyłączać już po zapaleniu świateł pozycyjnych, co nie jest sprzeczne z przepisami - przy zapaleniu świateł mijania, DRL będą wyłączone.
Jak spowodować wyłączenie DRL przy załączeniu świateł pozycyjnych? W pierwszym podejściu chciałem zastosować napięcie z podświetlenia deski. Można je znaleźć w kilku miejscach. Wybrałem łatwo dostępne - na wyłączniku świateł[11] - przewodzik szary z niebieskim paskiem.
Uwaga! Opis dotyczy wyłącznika świateł bez pozycji "auto" (dokładnie wyłącznik z końcówką "A") (tylko pozycje 0, 1, 2). Dla wyłączników z pozycją "auto", fioletowy przewód działa inaczej. (2012-10-26) Dziś zmieniłem wyłącznik na ten z kocówką "D" (z B7) i jednak działa
Niestety pierwsze podejście okazało się nieudane. Napięcie podświetlenia zmienia się w zależności od czujnika światła i oscyluje w granicach 2V(noc) do 13V(słońce). 2V to za mało by wysterować wejście blokowania "plusem" w sterowniku DRL[2].
Można wykorzystać przewód żółty z wyłącznika świateł[11] - od świateł mijania (pozycja 2 przełącznika). Jednak nie ma na nim napięcia przy włączonych światłach pozycyjnych (pozycja 1 przełącznika) - dla tego przypadku napięcie pojawia się na przewodzie szarym wyłącznika świateł[11]. Do blokowania DRL na pozycjach 1 i 2 przełącznika[11] trzeba by więc "sumować" napięcie z tych 2 przewodów.
Ostatecznie jednak nie trzeba nic sumować. Za sprawą przewodu na którym NIE pojawia się napięcie na pozycji 1, a także na pozycji 2 wyłącznika świateł[11]. Jest to przewód fioletowy. Napięcie +14V jest na nim tylko w pozycji 0. Idealnie, by sterować wyłączaniem DRL.
Wejście blokujące sterownika DRL[2] działa na napięcie "+", a na wspomnianym przewodzie po włączeniu świateł pozycyjnych/mijania mamy akurat brak napięcia (przewód "wiszący", masy tam nie ma). Ponadto przewód ten idzie bezpośrednio do modułu sterowania[10] i nie znam jego parametrów elektrycznych. Dlatego zgodnie z założeniami (2), (3) nie chciałem obciążać go dodatkowym prądem cewki przekaźnika. Zastosowano więc przekaźnik elektroniczny Panasonic AQY211EHAJ[5]. Pobiera on niezauważalny, jak na warunki "samochodowe," prąd sterowania (3mA). Powoduje on załączenie drugiego, mechanicznego przekaźnika[6] NZ (normalnie zamknięty), który podaje napięcie na wejście blokujące "+" sterownika DRL[2].
Gdy włącznik świateł jest w pozycji "0" - napięcie +14V jest podawane na przekaźnik elektroniczny[5], ten załącza przekaźnik elektromechaniczny[6] i powoduje, że na jego wyjściu nie ma napięcia - brak napięcia na wejściu "blok +" sterownika[2]. DRL świecą.
Po przekręceniu włącznika świateł na pozyję "1" lub "2" na przekaźnik elektroniczny[5] nie jest podawane napięcie, co powoduje pojawienie się na wyjściu przekaźnika elektromech.[6] napięcia "+". Napięcie podawane jest na wejście "blok +". Sterownik[2] wyłącza wtedy światełka DRL.
Do wejścia "blok -" sterownika[2] podłączono przełącznik kołyskowy[9], zwierający wejście do masy. Za jego pomocą można całkowicie wyłączyć działanie świateł DRL, w razie potrzeby.
Na koniec gwóźdź programu, czyli schemacik: