[ALL B5] Grzanie się koła
0

    31 odpowiedzi w tym temacie

    Rekomendowane odpowiedzi

    alcompany    0

    Po wymianie klocków hamulcowych i przetoczeniu tarczy lewe koło od kierowcy sie grzeje dlaczego?odpowietrzałem wszystkie koła i nie tylko w silniku też,przy prawym kole musiałem wymienic cały werzyk i wszystko ok znikła kontrolka czerwona bo swieciła czerwona kontrolka i miałem pusty zbiorniczek płynu hamulcowego a koło było mokre,a po lewej stronie miałem tez ze mi reczny nie działał wyczysciłem gumki zmieniłem wszystki teraz poprawnie idzie ale niewiem dlaczego dalej grzeje mi sie koło niewiem co robic???

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    hornet    0

    może klocek nie odbija ?

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    hornet    0

    Jak klocek moze nie odbijac jak przetoczyłem tarcze a klocki nowe to napewno nie to:-(

    Jakby nic nie tarło to nie grzałoby się koło..... bo i od czego.... zerknij dobrze.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Jak klocek moze nie odbijac jak przetoczyłem tarcze a klocki nowe to napewno nie to:-(

    A stan tłoczków był sprawdzony?? :cool1:

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    kalik    0

    Po wymianie klocków hamulcowych i przetoczeniu tarczy lewe koło od kierowcy sie grzeje dlaczego?odpowietrzałem wszystkie koła i nie tylko w silniku też,przy prawym kole musiałem wymienic cały werzyk i wszystko ok znikła kontrolka czerwona bo swieciła czerwona kontrolka i miałem pusty zbiorniczek płynu hamulcowego a koło było mokre,a po lewej stronie miałem tez ze mi reczny nie działał wyczysciłem gumki zmieniłem wszystki teraz poprawnie idzie ale niewiem dlaczego dalej grzeje mi sie koło niewiem co robic???

    Przepraszam, ale tego bełkotu nie da się czytać i nie wiele zrozumiałem z Twojego pytania. Zacznij od poprawnego napisania postu. Potem może uda nam się dojść do jakiegoś rozwiązania Twojego problemu.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    songo    0

    tłoczki muszą nie odbijać prawidłowo albo twoja tarcza po przetoczeniu nie jest zbyt prosta i teraz ociera no a co za tym idzie koło grzać sie musi

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    spetsnaz    0

    Po wymianie klocków hamulcowych i przetoczeniu tarczy lewe koło od kierowcy sie grzeje dlaczego?odpowietrzałem wszystkie koła i nie tylko w silniku też,przy prawym kole musiałem wymienic cały werzyk i wszystko ok znikła kontrolka czerwona bo swieciła czerwona kontrolka i miałem pusty zbiorniczek płynu hamulcowego a koło było mokre,a po lewej stronie miałem tez ze mi reczny nie działał wyczysciłem gumki zmieniłem wszystki teraz poprawnie idzie ale niewiem dlaczego dalej grzeje mi sie koło niewiem co robic???

    nie kumam co napisałeś? INTERPUNKCJA

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Kamyk    2

    kolego, popraw błędy (i to bez VAGa) i zamieść post jeszcze raz ...

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    supi9    0

    Słuchaj a zobacz czy klocki nie blokują się w wycięciach w jarzmach zacisku i czy prowadnice w jarzmie nie są zapieczone.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    hornet    0

    Przecież to oczywiste że coś musi trzeć...... :gwizdanie:

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Kamyk    2

    Przecież to oczywiste że coś musi trzeć...... :gwizdanie:

    :good:

    tak się jakoś dziwnie składa, że wzrost temperatury jest najczęściej wywołany tarciem się dwóch części :decayed:

    nie może być inaczej

    alcompany poszukaj co się za bardzo do siebie przytuliło

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    lukjust    0

    Miałem podobny przypadek z tylnym prawym kołem przyczyna była taka ze tłoczek się wysuwał lecz prawie nie chował.

    Naprawiłem tan problem przez zestaw naprawczy do zacisków kilka gumek koszt jak dobrze pamiętam 20zł na przód też mieli zestawy naprawcze jeśli chcesz mogę się spytać i jak coś bym ci wysłał taki zestawik gdybyś nigdzie u siebie nie znalazł.

    Może być też tak jak koledzy wcześniej pisali źle przetoczona tarcza, byłeś może przy obróbce tej tarczy ustawiali ją ? mam możliwość sprawdzania bicia tarczy i regeneracji ich tak wiec mogę również pomóc.

    pozdrawiam :hi:

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    djbojus    0

    kolego miałem ten sam grało mi sie lewe tylne kolo po wymianie klocków odpowietrz jeszcze raz i powinno być dobrze u mnie ten problem ustal po 100 km pozdrawiam

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    red0n    0

    odświeżę temat. mam podobny problem jak kolega, tzn grzeje mi się lewe koło od kierowcy. szukam kolejnej możliwej opcji bo:

    - tarcze oraz klocki mam nowe

    - przewody były wszystkie wymieniane.

    - z tego co dobrze pamiętam, rok temu łożysko było wymieniane

    czytam tutaj o jakichś jażmach, to to w czym klocki są umieszczone? co jeszcze może być przyczyną? nie chce, żeby znowu mnie moi czarodzieje namawiali na "niezbędne" naprawy. pomóżcie:)

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    SZYNKAR    0

    W maluchu przetaczali mi bębny - zrobili to mało precyzyjnie, skończyło się frustracją i zakupem nowych (za toczenie nie oddali), tylko czasu poświęconego na kilkakrotną wymianę i ogląd żal. Od tej pory kupuję nowe elementy. Objawy to szarpanie kierownicą i drgania podczas hamowania zależne od obrotu koła. Jedziesz wolno "puka wolno" szybko- puka(szarpie) szybciej

    W Golfie miałem podobnie, tarcze w czasie jazdy gorące bez hamowania potem się dotarło. Od tej pory sprawdzam cylinderki przy wymianie(cylinderki pchają klocek w stronę tarczy podczas hamowania).

    Sprawdzenie (w Golfie) polega na wciśnięciu ich np. kluczem, trzonkiem młotka. Cylinderek zapieczony - potrzebna większa siła, albo nie da się wcisnąć. UWAGA: wciskanie cylinderków powoduje wzbieranie płynu hamulcowego, czasem trzeba go odessać ze zbiorniczka żeby się nie wylał.

    Nowe klocki są grubsze i aby się zmieściły cylinderki muszą się cofnąć żeby zrobić miejsce. Czasem cylinderki trą o coś i nie chcą się cofać, wtedy tarcza się grzeje i rośnie zużycie paliwa

    Ja podważałem dwoma śrubokrętami (z boków, za metalową płytkę) okładzinę i starałem się uzyskać szczelinę wystarczającą żeby kartka papieru się zmieściła pomiędzy klocek a tarczę. Trzeba zabezpieczyć tarczę np patyczkami od lodów żeby jej nie porysować bo zadzior wyskrobie dziurę w klocku. Po tym było lepiej.

    Teraz jadę na wymianę do warsztatu.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    zibol48    0

    Mnie też się grzeje jedno tylne koło ale niewiele bardziej od tego drugiego. Jest tam jednak jakiś niezidentyfikowany jeszcze problem bo:

    - po podniesieniu samochodu na podnośniku (przy innej naprawie) w warsztacie wyrażnie to koło ciężej się obraca ale nie słychać tarcia,

    - przy dłuższej jeździe na autostradzie 140 coś huczy z tyłu, po zwolnieniu do 110 przestaje. Ostatnio przestało huczeć, może chwilowo?.

    Nie wiem czego się spodziewać i jakie części przygotować bo chciałbym sam to naprawić przy

    okazji zmiany kół na zimowe.

    Podejrzewam łożyska, hamulec ręczny, tłoczek lub prowadnice klocków - niekoniecznie w tej kolejności.

    Może ktoś zna numery łożysk kół tylnych?, nie mogę nigdzie znaleźć a chciałbym kupić u sprzedawcy łożysk.

    Pozdrawiam

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    SZYNKAR    0

    Kiedyś miałem podobnie (poza tym 140/h :wink4:) w Maluchu, linka ręcznego z jednej strony się blokowała i jedno koło było ciągle przyhamowane. Palił 1 litr/100km więcej.

    Nie było tego furcenia - a furcenie to może być łożysko i ono się ekstra grzeje, widziałem kulki od maszyn stopione albo przebarwione na fiolet.

    Najprościej podnieść koło i poszarpać na obwodzie góra dół, jak łożysko ma luzy to będzie luz i stuki.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    zibol48    0

    Jutro pewnie sprawdzę to koło aby wyeliminować łożysko - lub potwierdzić bo sprawdziłem tylko jak się obraca a nie sprawdziłem szarpaniem na boki.

    Pozostał by jeszcze tłoczek i prowadnice oraz najgorsza linka hamulca, bo za nią zupełnie nie wiem jak się zabrać.[br]Dopisany: 18 Wrzesień 2011, 23:46_________________________________________________Koło sprawdzone wg zaleceń kol. Szynkar - brak luzów. Prowadnice przeczyszczone. Tłoczek się wysuwa ale prawdopodobnie on jest winien bo nie odbija. Trzeba zabrać się za wymianę tłoczka - chyba, że podrzucicie jakąś podpowiedż... Nie wiem jaki kupić.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    Dev    2

    musisz wymienic uszczelnienia a nie tłoczek

    no chyba że ma juz wżery

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    seves    0

    Kolego jak wszystko posprawdzales to ostatecznoscia moze byc... serwo..

    mialem tak w poprzednim b6.. wszystko posprawdzane kilka razy czyszczone okazalo sie ze winne bylo serwo .. po kilkukrotnym uzyciu hamulca blokowalo ktores przednie kolo (ale to chyba nie ma znaczenia ktore) i grzalo sie dosc mocno.. raz mocniej raz slabiej ale odczuwalne bylo bardzo przy wolnym dojezdzaniu do swiatel bez hamulca- samochod w ostatnim momencie doslownie stawal a nie zatrzymywal sie plynnie.. po wymianie serwa wszystko ustalo i samochod idealnie smigal i nic nie hamowalo :decayed:

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    zibol48    0

    Kolego jak wszystko posprawdzales to ostatecznoscia moze byc... serwo..

    mialem tak w poprzednim b6.. wszystko posprawdzane kilka razy czyszczone okazalo sie ze winne bylo serwo .. po kilkukrotnym uzyciu hamulca blokowalo ktores przednie kolo (ale to chyba nie ma znaczenia ktore) i grzalo sie dosc mocno.. raz mocniej raz slabiej ale odczuwalne bylo bardzo przy wolnym dojezdzaniu do swiatel bez hamulca- samochod w ostatnim momencie doslownie stawal a nie zatrzymywal sie plynnie.. po wymianie serwa wszystko ustalo i samochod idealnie smigal i nic nie hamowalo :decayed:

    U mnie aż tak drastycznie to nie wygląda. Jutro wymieniam uszczelnienia wg podpowiedzi kol. Devastation i jak nic nie pomoże, to muszę szukać dalej. Przy okazji tych manewrów lekko zapowietrzył mi się hamulec ale mam nadzieję, że to tylko jedno koło. To gdzie majstrowałem przy tłoczku.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    SZYNKAR    0

    Zdejmij koło, za tarczą zobaczysz linkę ręcznego(o ile w audi jest linka), RYZYKO ŚMIERCI zwolnij ręczny: auto spadnie z podnośnika o ile nie zabezpieczyłeś dokładnie kół klinami (nie cegły!), zalecam 4 szt i podłożyć zdjęte koło I COŚ MOCNEGO pod próg tak żeby auto nie mogło opaść.

    Niech znajomy zwalnia i zaciąga ręczny, linka w okolicy zacisku powinna poruszać dźwignią(jakąś), jeśli linka dźwignia pozostaje nieruchoma to tam szukaj przyczyny. Porównaj z drugą stroną.

    Ten znajomy jak się będzie szarpał to też zrzuci auto z podnośnika...

    WERSJA KOWALSKA (dla golfa 2)

    Zdemontuj koło, tarczę i okładziny z zacisku zablokowanego tłoczka (nie dotykać części trących).

    Sprawdź czy cały zacisk przesuwa się na tulejach (jak zatarte to będzie tarło ze strony przeciwnej do tłoczka)

    Wbij tłoczek 3-5mm (ja to zrobiłem środkiem trzonka młotka trzymając na końcach), jak się uda wbić to ze znajomym leciutko ręką naciśnij hamulec na wyłączonym silniku aż znajomy da znać że tłoczek się wysunie kilka milimetrów. Wbij ponownie, po paru powtórzeniach zauważysz czy się przetarło czy dalej zakleszczone. Jak chodzi lżej, wbij zmontuj i sprawdź czy ustąpiło nagrzewanie.(U mnie już był sukces)

    UWAGA: Sprawdzić czy nie wycieka płyn hamulcowy z tego zacisku. W czasie jazdy często obserwować poziom płynu hamulcowego. Wbijanie może uszkodzić uszczelki.

    Jeśli zakleszczony to przygotuj coś na toksyczny płyn hamulcowy, depnij na hamulec a cylinderek sam wyskoczy a płyn zacznie się lać DO NACZYNIA, spisz go na straty. Obejrzyj stan komory cylinderka i samego cylinderka, oczyść osady czymś delikatnym co nie rysuje ircha, bawełna (papier ścierny zabroniony) Z cylinderkiem do sklepu po uszczelki i nowy płyn hamulcowy. Stary z zanieczyszczeniami oddać do utylizacji.

    Zmontować, odpowietrzyć.

    A może do warsztatu?

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    seves    0

    (...) RYZYKO ŚMIERCI zwolnij ręczny: auto spadnie z podnośnika o ile nie zabezpieczyłeś dokładnie kół

    (...)Ten znajomy jak się będzie szarpał to też zrzuci auto z podnośnika...

    (...) Stary z zanieczyszczeniami oddać do utylizacji.

    (...)

    :good:

    dawno nie czytałem tak profesjonalnego i dokładnego tutoriala :decayed:

    i sorry za OT :gwizdanie:

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    zibol48    0

    Zdejmij koło, za tarczą zobaczysz linkę ręcznego(o ile w audi jest linka), RYZYKO ŚMIERCI zwolnij ręczny: auto spadnie z podnośnika o ile nie zabezpieczyłeś dokładnie kół klinami (nie cegły!), zalecam 4 szt i podłożyć zdjęte koło I COŚ MOCNEGO pod próg tak żeby auto nie mogło opaść.

    Niech znajomy zwalnia i zaciąga ręczny, linka w okolicy zacisku powinna poruszać dźwignią(jakąś), jeśli linka dźwignia pozostaje nieruchoma to tam szukaj przyczyny. Porównaj z drugą stroną.

    Ten znajomy jak się będzie szarpał to też zrzuci auto z podnośnika...

    WERSJA KOWALSKA (dla golfa 2)

    Zdemontuj koło, tarczę i okładziny z zacisku zablokowanego tłoczka (nie dotykać części trących).

    Sprawdź czy cały zacisk przesuwa się na tulejach (jak zatarte to będzie tarło ze strony przeciwnej do tłoczka)

    Wbij tłoczek 3-5mm (ja to zrobiłem środkiem trzonka młotka trzymając na końcach), jak się uda wbić to ze znajomym leciutko ręką naciśnij hamulec na wyłączonym silniku aż znajomy da znać że tłoczek się wysunie kilka milimetrów. Wbij ponownie, po paru powtórzeniach zauważysz czy się przetarło czy dalej zakleszczone. Jak chodzi lżej, wbij zmontuj i sprawdź czy ustąpiło nagrzewanie.(U mnie już był sukces)

    UWAGA: Sprawdzić czy nie wycieka płyn hamulcowy z tego zacisku. W czasie jazdy często obserwować poziom płynu hamulcowego. Wbijanie może uszkodzić uszczelki.

    Jeśli zakleszczony to przygotuj coś na toksyczny płyn hamulcowy, depnij na hamulec a cylinderek sam wyskoczy a płyn zacznie się lać DO NACZYNIA, spisz go na straty. Obejrzyj stan komory cylinderka i samego cylinderka, oczyść osady czymś delikatnym co nie rysuje ircha, bawełna (papier ścierny zabroniony) Z cylinderkiem do sklepu po uszczelki i nowy płyn hamulcowy. Stary z zanieczyszczeniami oddać do utylizacji.

    Zmontować, odpowietrzyć.

    A może do warsztatu?

    Wymieniłem uszczelnienia i klocki hamulcowe. Jest "prawie dobrze" bo już minimalnie ociera tarcza. Pewnie bym zostawił, jak odpowietrzę, tylko zastanawia mnie ta podpowiedż o dżwigni ręcznego. Wstępnie zauważyłem różnice między prawym i lewym kołem. Linka jest jak gdyby bardziej naprężona po tej stronie gdzie wymieniałem uszczelnienia i klocki. Przy okazji: klocki były nie tylko starte ale jakieś powykruszane na brzegach, podczas gdy drugie koło ma klocki "jak nowe". Stąd moje przypuszcenie że kol. Seves może mieć rację z tą linką od ręcznego. Muszę jeszcze sprawdzić gdzie to ustrojstwo się zlużnia - o ile wogóle można jedną stronę wyregulować osobno. Reszta uwag raczej nie ma zastosowania u mnie.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    SZYNKAR    0

    0!) Po wymianie cylinderka odpowietrzenie jest absolutnie niezbędne. Dopiero potem p.1

    1)Różnica napięcia linki hamulca ręcznego może być naturalna. Unieś podejrzane koło, zaciągnij mocno ręczny i zwolnij (Patrz ryzyko śmierci). Zakręć kołem, po kilku obrotach powinno się lekko obracać (porównaj z drugim). W maluchu linka zacierała się stopniowo, w końcu nie mogłem ruszyć bo gasł mi silnik. Podejrzewam że mój obecny silnik nie da się zatrzymać tylnym kołem. Próbowałem smarować i reanimować linkę ale skończyło się na całościowej jej wymianie z pancerzami. Widoczne elementy linki natarłem świeczką (metoda kolarska).

    2)Popękane klocki: podczas siłowego montażu/demontażu lub przypalone od długotrwałego hamowania. Czy tarcza ma przebarwienia od temperatury? Lub inne ślady "obróbki cieplnej"?

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    zibol48    0

    2)Popękane klocki: podczas siłowego montażu/demontażu lub przypalone od długotrwałego hamowania. Czy tarcza ma przebarwienia od temperatury? Lub inne ślady "obróbki cieplnej"?

    Klocki nie wyglądały na "zmęczone" przy wymianie, raczej na przegrzane bo nawet farba na nich się nie zachowała i brzegi jak wspomniałem miały powykruszane. Grubości nie mierzyłem ale miały grubość mniej niż połowę tych z drugiego koła.

    Tarcza też ma ślady podwyższonej temperatury ale tylko ta jedna. Korozja ma taki bardziej czerwony kolor. Na tej powierzchni stykowej z klockami raczej niepokojących śladów nie widać.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    devon00    0

    Szynkar sory ale jestes z moich rejonow przestan uzywac okreslen i pomagac na zasadzie malucha czytam i az mi sie wlos na glowie jezy...masz doczynienia z audi a nie z fiatem do cholery

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach
    zibol48    0

    Różnice Maluch-Audi bardzo wyrażne ale każda podpowiedż się liczy jak są problemy do rozwiązania.

    Przy okazji koło już się kręci dobrze. Zacisk rozbierany dwa razy, bo za pierwszym razem nie miałem pasty do tłoczków. Teraz już wszystko nasmarowane. Dżwignia od ręcznego przy zacisku rozruszana. Już próbowałem wymontować i nasmarować linkę ale wszędzie były chyba inne typy linek opisane. U mnie mimo demontażu tunelu i podłokietnika nie udało się jej wyciągnąć ani dojść do nakrętki, czy zabezpieczenia do początkowej regulacji. Jest prawdopodobnie pod spodem i pewnie trzeba zdjąć osłonę termiczną. Poddałem się więc i tylko wpompowałem do pancerza troczę penetrantu z smarem, skoro koło zaczęło się normalnie obracać. Nie wiem na ile to wszystko wystarczy. Dzięki wszystkim za podpowiedzi.

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

    Zarejestruj nowe konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!

    Zarejestruj się

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

    Zaloguj się

    0

    • Przeglądający   0 użytkowników

      Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

    • Latest Registered Members