Jump to content
IGNORED

Koliza Audi A4 B7


Recommended Posts

Witam, miałem kolizję z nie mojej winy. Czekam na rzeczoznawcę, dlatego chciałbym się dopytać ile mniej więcej kosztowałaby naprawa tak uszkodzonego auta. Wgl, czy  będzie się opłacać to robić, może ktoś coś doradzi, podpowie?

 

 

 

 

Edited by saper8
Nieaktualne
Link to comment
Share on other sites

Jaki przebieg, jakie wyposażenie?

Wygląda jakby słupek B też oberwał?

Edited by Muskel1
Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Muskel1 napisał:

Jaki przebieg, jakie wyposażenie?

280 tyś. Wyposażenie standard

Link to comment
Share on other sites

Słupek B też oberwał?

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Muskel1 napisał:

Słupek B też oberwał?

Tak, jest uszkodzony 

Link to comment
Share on other sites

Oj to chyba będzie szkoda całkowita. 

Link to comment
Share on other sites

Wrzuć kosztorys jak już będziesz miał to będzie więcej widać.

Link to comment
Share on other sites

Poduchy odpalone?

Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Muskel1 napisał:

Poduchy odpalone?

Nie poduszek nie wywaliło, w sumie to dziwne, bo raczej powinno

Link to comment
Share on other sites

Najwidoczniej uderzenie nie było na tyle silne aby odpalić.

Link to comment
Share on other sites

@hak64 temat dla Ciebie :hi:

Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, saper8 napisał:

ile mniej więcej kosztowałaby naprawa tak uszkodzonego auta.

Trudno tu o jednoznaczną odpowiedź. Do wymiany masz oba błotniki, dwoje drzwi, próg i słupek "B", a to już daje kwotę około 10 tys za same części. Podobnie wyjdzie za robociznę i lakierowanie. Po uszkodzeniu tylnego błotnika wnioskuję, że oberwało także tylne koło, a to może skutkować przestawieniem geometrii tylnej osi. 

Co Ci mogę doradzić. Ano wskazane jest abyś umówił się z rzeczoznawcą na oględziny w jakimś warsztacie, gdzie można obejrzeć auto od spodu i sprawdzić geometrię. Obecność fachowca ma i tę zaletę, że rzeczoznawca nie będzie mógł pozwolić sobie na zbytnią nonszalancję w ocenie uszkodzeń, czy pominięcie jakichś czynności naprawczych.

Jak już będziesz miał wycenę to się nią pochwal - zobaczymy czy jest rzetelna. 

Link to comment
Share on other sites

6 minut temu, hak64 napisał:

Trudno tu o jednoznaczną odpowiedź. Do wymiany masz oba błotniki, dwoje drzwi, próg i słupek "B", a to już daje kwotę około 10 tys za same części. Podobnie wyjdzie za robociznę i lakierowanie. Po uszkodzeniu tylnego błotnika wnioskuję, że oberwało także tylne koło, a to może skutkować przestawieniem geometrii tylnej osi. 

Co Ci mogę doradzić. Ano wskazane jest abyś umówił się z rzeczoznawcą na oględziny w jakimś warsztacie, gdzie można obejrzeć auto od spodu i sprawdzić geometrię. Obecność fachowca ma i tę zaletę, że rzeczoznawca nie będzie mógł pozwolić sobie na zbytnią nonszalancję w ocenie uszkodzeń, czy pominięcie jakichś czynności naprawczych.

Jak już będziesz miał wycenę to się nią pochwal - zobaczymy czy jest rzetelna. 

Ok, wielkie dzięki za pomoc, jak tylko będę miał wycenę to ją tu wrzucę.

Link to comment
Share on other sites

Rzeczoznawca stwierdził, że jest to szkoda całkowita, czekam teraz tylko na kosztorys...

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, saper8 napisał:

Rzeczoznawca stwierdził, że jest to szkoda całkowita, czekam teraz tylko na kosztorys...

Przerabiałem ten temat (na własnym przykładzie) pod koniec kwietnia. Facet w mercu postanowił wyprzedzić TiRa ma rondzie i tak się na tym skupił, że nie zauważył mojej A6. Dostała przed przednim kołem, ale zderzak, maska, reflektory, halogeny, wspornik zamka, oba błotniki i co najważniejsze podłużnice poszły w lewo o cal. Wiedziałem, ze będzie szkoda całkowita, zatem się przygotowałem. Już zgłaszając szkodę poinformowałem, że korzystam z auta zastępczego, że poniosłem koszt holowania i zabezpieczenia uszkodzonego auta, że płacę za parking strzeżony i że tymi kosztami obciążę ubezpieczyciela. Rzeczoznawca był już następnego dnia rano, a wycenę szkody dostałem wieczorem - "całka". Wartość auta ustalono na kwotę wyższą o trzy tys niż cena zakupu ( używane auta podrożały). A gdy po tygodniu oczekiwania nie dostałem kasy na konto wysłałem maila z zapytaniem, co z kwotą bezsporną. W odpowiedzi znalazłem informację, że wysłali do sprawcy pismo i czekają na potwierdzenie udziału i okoliczności zdarzenia. Odpisałem, że na oświadczeniu o winie mają nawet jego nr telefonu, a auto jest leasingowane i zapewne mają u siebie zgłoszenie szkody likwidowanej z AC pojazdu, gdzie znajdą także oświadczenie i opis okoliczności zdarzenia. Pomogło, po trzech dniach (był weekend) miałem kasę na koncie. dorzuciłem jeszcze wezwanie do zapłaty za holowanie, parkowanie i zabezpieczenie pojazdu, za najem samochodu zastępczego i znów po trzech dniach kasa przeszła na konto. W sumie jestem piątkę do przodu, bo auto zastępcze miałem od brata za free, ale koszt najmu udokumentowałem umową z osobą prywatną.         

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 22.06.2022 o 14:30, hak64 napisał:

Przerabiałem ten temat (na własnym przykładzie) pod koniec kwietnia. Facet w mercu postanowił wyprzedzić TiRa ma rondzie i tak się na tym skupił, że nie zauważył mojej A6. Dostała przed przednim kołem, ale zderzak, maska, reflektory, halogeny, wspornik zamka, oba błotniki i co najważniejsze podłużnice poszły w lewo o cal. Wiedziałem, ze będzie szkoda całkowita, zatem się przygotowałem. Już zgłaszając szkodę poinformowałem, że korzystam z auta zastępczego, że poniosłem koszt holowania i zabezpieczenia uszkodzonego auta, że płacę za parking strzeżony i że tymi kosztami obciążę ubezpieczyciela. Rzeczoznawca był już następnego dnia rano, a wycenę szkody dostałem wieczorem - "całka". Wartość auta ustalono na kwotę wyższą o trzy tys niż cena zakupu ( używane auta podrożały). A gdy po tygodniu oczekiwania nie dostałem kasy na konto wysłałem maila z zapytaniem, co z kwotą bezsporną. W odpowiedzi znalazłem informację, że wysłali do sprawcy pismo i czekają na potwierdzenie udziału i okoliczności zdarzenia. Odpisałem, że na oświadczeniu o winie mają nawet jego nr telefonu, a auto jest leasingowane i zapewne mają u siebie zgłoszenie szkody likwidowanej z AC pojazdu, gdzie znajdą także oświadczenie i opis okoliczności zdarzenia. Pomogło, po trzech dniach (był weekend) miałem kasę na koncie. dorzuciłem jeszcze wezwanie do zapłaty za holowanie, parkowanie i zabezpieczenie pojazdu, za najem samochodu zastępczego i znów po trzech dniach kasa przeszła na konto. W sumie jestem piątkę do przodu, bo auto zastępcze miałem od brata za free, ale koszt najmu udokumentowałem umową z osobą prywatną.         

Dostałem odp od ubezpieczyciela, w skrócie wygląda to tak: 

Odszkodowanie ustaliliśmy w kwocie odpowiadającej wartości pojazdu przed wypadkiem, pomniejszonej o jego wartość po wypadku tj.:

wartość pojazdu w stanie nieuszkodzonym (Brutto) - 18088.00 PLN

wartość pojazdu w stanie uszkodzonym (Brutto) - 6957.50 PLN

wysokość odszkodowania (Brutto) - 11130.50 PLN

Wydaję mi się, że zaniżyli wartość rynkową pojazdu sprzed wypadku...Za same alufelgi zapłaciłem 1900 zł, rok temu wymieniałem dwumas ze sprzęgłem, zapłaciłem ponad 2000 zł (mam na to paragony) poza tym była to niezawodna jednostka napędowa 1.9 TDI... Autko naprawdę dobrze utrzymywane i w bardzo dobrym stanie technicznym..

Warto pisać odwołanie do PZU Twoim zdaniem?

Link to comment
Share on other sites

Felg i dwumasy nie wliczaj w cenę pojazdu. Nigdy nie dostaniesz pieniędzy za to co dołożyłeś do auta. Jak chcesz aby cena felg Ci się (częściowo) zwróciła to podmień koła na inne a te felgi sprzedaj osobno. Rok produkcji, przebieg i wyposażenie decydują o wartości rynkowej i tutaj moim zdaniem cena odzwierciedla stan faktyczny.

Edited by Muskel1
Link to comment
Share on other sites

Ok, a co z wrakiem mam dzwonić do ubezpieczyciela, żeby go wystawili na licytacje? I wtedy dostanę tyle na ile wyliczyli wrak? Wtedy jak podmienię na feligi nie będa się czepiali, że je podmieniłem? 

Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, Muskel1 napisał:

Felg i dwumasy nie wliczaj w cenę pojazdu. Nigdy nie dostaniesz pieniędzy za to co dołożyłeś do auta.

Mylisz się kolego. O ile napraw, czynności serwisowych, wymian płynów, czy dwumasy nie wlicza się do podniesienia wartości auta (jest to część podlegająca zużyciu w trakcie normalnej eksploatacji) , to wszelkie dodatkowe doposażenie pojazdu ma wpływ na tę wartość. Jeśli zatem w standardowym modelu były zwykłe fotele, a ja wstawiłem skórzane, ogrzewane i z funkcją masażu, to wycena szkody musi to uwzględniać.Aby podnieść wartość pojazdu przed szkodą trzeba jednak udokumentować poniesione nakłady na tuning, doposażenie, lub wymianę całych podzespołów. Przerabiałem kiedyś temat tuningowanego Golfa II, którego ubezpieczyciel wycenił na 4,5 tys zł, podczas gdy sama klatka bezpieczeństwa kosztowała blisko dychę. Auto miało też hamulce z Porsche i zakuty silnik o mocy ponad 280 KM, wydajniejszy układ chłodzenia i doładowania. Nie pamiętam dokładnie kwoty jaką ubezpieczyciel wypłacił, ale było to sporo powyżej 20 tys i to w drodze ugody, bo klient nie zdecydował się na pozew sądowy.

Pozdrawiam.    

Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, saper8 napisał:

Ok, a co z wrakiem mam dzwonić do ubezpieczyciela, żeby go wystawili na licytacje?

A w wycenie szkody nie masz informacji jakiej metody użyli do określenia wartości auta przed szkodą? Jeśli nie ustalili tej wartości na podstawie oferty z licytacji, to wszelkie inne metody są tak miarodajne, jak wróżby cyganki.

Link to comment
Share on other sites

16 minut temu, hak64 napisał:

Mylisz się kolego. O ile napraw, czynności serwisowych, wymian płynów, czy dwumasy nie wlicza się do podniesienia wartości auta (jest to część podlegająca zużyciu w trakcie normalnej eksploatacji) , to wszelkie dodatkowe doposażenie pojazdu ma wpływ na tę wartość. Jeśli zatem w standardowym modelu były zwykłe fotele, a ja wstawiłem skórzane, ogrzewane i z funkcją masażu, to wycena szkody musi to uwzględniać.Aby podnieść wartość pojazdu przed szkodą trzeba jednak udokumentować poniesione nakłady na tuning, doposażenie, lub wymianę całych podzespołów. Przerabiałem kiedyś temat tuningowanego Golfa II, którego ubezpieczyciel wycenił na 4,5 tys zł, podczas gdy sama klatka bezpieczeństwa kosztowała blisko dychę. Auto miało też hamulce z Porsche i zakuty silnik o mocy ponad 280 KM, wydajniejszy układ chłodzenia i doładowania. Nie pamiętam dokładnie kwoty jaką ubezpieczyciel wypłacił, ale było to sporo powyżej 20 tys i to w drodze ugody, bo klient nie zdecydował się na pozew sądowy.

Pozdrawiam.    

Zgadza sie ale przy felgach może to być trochę i naczej, bo nie są to jakieś nadzwyczajne felgi za 5000 zł. czy klatka, która jest specjalnym wyposażeniem. Myślę, że felgi aluminiowe zostały już uwzględnione przy wycenie. Mając rachunek na nie,  możnaby użyć argumentu, że są  świeże/nowe i  może tak jak piszesz zostanie to  uwzględnione. Ty się lepiej na tym znasz więc możesz ocenić czy jest szansa:wink:

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, hak64 napisał:

A w wycenie szkody nie masz informacji jakiej metody użyli do określenia wartości auta przed szkodą? Jeśli nie ustalili tej wartości na podstawie oferty z licytacji, to wszelkie inne metody są tak miarodajne, jak wróżby cyganki.

Napisałem do Cb na priv.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...