Opublikowano 1 Października 200817 l jak zlikwidowac glod i bezrobocie? -kazac glodnym zjesc bezrobotnych.
Opublikowano 2 Października 200817 l http://poboczem.pl/news/gumy-z-niespodzianka,1186144 Łysa opona ktos sobie zrobil jaja,ale dobre jaja
Opublikowano 2 Października 200817 l http://www.policyjni.pl/Policyjni/1,91152,5739434,Podal_Strazy_Granicznej_paszport_z_marihuana.html :doh1:
Opublikowano 2 Października 200817 l no co pewnie kasy przy sobie nie miał, i za łapówke to zielsko dał, lecz strażnik pewnie wolal koke no i łepek d*pa :polew:
Opublikowano 2 Października 200817 l http://www.streetracing.pl/forum/Lancuch-rozrzadu-w-30-TDI-t58670.html Norbi się popisał "Uderz do urzytkownika Ono"
Opublikowano 3 Października 200817 l Wpisy z narzekalnia.pl: Ogólnie jestem bardzo spokojnym człowiekiem, nie okazuję zbytnich emocji. Zbieram je wręcz w sobie i czasem jest tak, że jak się tego dużo uzbiera, to wszystko zaczyna mnie wk***iać. Pewnie każdy to zna. Oto kilka przykładów: 1. Gołębie. Nie dość że mam cały obsrany balkon i parapet, to jeszcze się zagnieździły gdzieś pod dachem i od 5.00 rano napierdalają gruchu...gruchu... k**wa GRUCHU! Ja pier**le wkoło tyle za***istych lasów, łąk c**j wie czego a one muszą mi napierdalać od rana nad uchem. Szykuję proso z arszenikiem. 2. Kolejka w kebabie. Kiedy k**wa nie pójdę na kebab to jest tam od c**ja ludzi. Jak przechodzę po prostu obok- pusto. Ale gdy się już wybiorę, zawsze kolejka aż na zewnątrz. k**wa. Dzisiaj myślę sobie. Zrobię ich w c**ja, pójdę o 13.00. Ludzie są w pracy, dzieci w szkołach menele jeszcze śpią... Idę a tam już daleka widzę 15 metrową kolejkę. Akurat maturzyści byli po egzaminie... 3. Służba zdrowia. Wypierdoliłem się o krawężnik jak byłem najebany. Fakt- moja wina, trzeba było nie chlać. Rano wstaje, patrzę- lewa gira 2 razy większa. Myślę nie ma co trzeba iść do lekarza. Oczywiście nie mogę iść od razu do chirurga bo muszę mieć j**ane skierowanie. Żeby dostać skierowanie, trzeba się zarejestrować, jak nie- trzeba czekać . k**wa czekałem 3 godziny. Alleluja mam skierowanie. Idę cały zadowolony do chirurga, wchodzę, patrzę- w poczekalni mafia geriatryczna- 15 moherów. Myślę nie ma c**ja czekałem 3 godziny, poczekam i dłużej. Czekałem ponad 2... Prawdziwe wkurwienie ogarnęło mnie jednak dopiero gdy usiadłem przy drzwiach gabinetu i usłyszałem jak wygląda wizyta mohera u lekarza. - Panie doktorze a moja córka to w stanach jest... - Panie doktorze a mojemu Władkowi w uszach szumi (u chirurga) - Panie doktorze jaka ładna pogoda... - Panie doktorze pomyślałabym k**wa o ludziach którzy czekają w kolejce i nie pier**liła przez pół godziny o d*pie maryni. A totalnie mnie wkurwiło jak po 7 godzinach czekania (razem licząc) dostałem UWAGA... okład z Altacetu... Poczułem się jak ktoś naprawdę wyjątkowy 4. Menele w autobusach. Niby taki bamber też człowiek, może jeździć autobusem... Ale mógłby k**wa chociaż raz do roku umyć d*pę. Ja rozumiem ZIMA. Piździ, wieje, nie ma gdzie się umyć. Ale na wiosnę mógłby chociaż zamoczyć d*pę w jeziorze, stawie, fontannie.... k**wa gdziekolwiek. Ludzi od sk***ysyna, ścisk taki że nie ma jak oddychać a tu wpierdala się śmierdzący żul z reklamówką i staje obok Ciebie jak gdyby nigdy nic... Ja pier**lę trochę samokrytyki. 5. Katar sienny. Jak ktoś wie co to, to nie muszę komentować. 3 dni już mnie męczą fluki. Wiecznie mi k**wa cieknie z nosa. Jem i mi gile ciekną. Uczę się- gile. Sram- gile. Nie dość że muszę wycierać d*pę to jednocześnie nos. Jakbym wiedział co to pyli, to bym wy***ał te drzewa w c**j. Chociaż kto wie... Może to te wyżej wymienione gołębie... 6. Biochemia. Ja pier**le to chyba główny powód mojej wypowiedzi. Wiecznie przez nią chodzę wkurwiony. Studiuję kierunek medyczny i rozumiem- biochemia jest potrzebna. Ale ja pier**le na c**j wkuwać całą książkę na pamięć? 800 stron popierdolonych wzorów, zjebanych cykli i pojebanych nazw? Jeszcze żeby tam była jakaś logika. Żebym po nazwie mógł wywnioskować jak to "coś" narysować. Ale co Wam mówi nazwa: 5-amino-4-karbamoiloimidazolorybozylo-5'-fosforan?? Rozumiem może niektórzy z od razu mają przed oczami ten wzór. Ja niestety k**wa nie.
Opublikowano 3 Października 200817 l http://www.prawiczek25.pl/ http://www.prawiczek25.pl/ Klikajcie na ten link trzeba gościowi pomóc
Opublikowano 3 Października 200817 l http://www.prawiczek25.pl/ http://www.prawiczek25.pl/ Klikajcie na ten link trzeba gościowi pomóc sie klika, ale d*pą z to ładną sie założył
Opublikowano 3 Października 200817 l http://www.prawiczek25.pl/ http://www.prawiczek25.pl/ Klikajcie na ten link trzeba gościowi pomóc sie klika, ale d*pą z to ładną sie założył gdyby była brzydka nie miał by takiej motywacji
Opublikowano 3 Października 200817 l http://www.prawiczek25.pl/ http://www.prawiczek25.pl/ Klikajcie na ten link trzeba gościowi pomóc sie klika' date=' ale d*pą z to ładną sie założył [/quote'] gdyby była brzydka nie miał by takiej motywacji też fakt
Opublikowano 3 Października 200817 l chyba się nie uda..i koleś wstąpi do klasztoru.. może z zakonnicami wyjdzie mu lepiej :> :>
Opublikowano 3 Października 200817 l uu chyba się nie uda..i koleś wstąpi do klasztoru.. może z zakonnicami wyjdzie mu lepiej :> :> uupss nie sądze :bicz3:
Opublikowano 3 Października 200817 l http://moto.allegro.pl/item444687213_seat_ibiza_1_4mpi_krajowy_5drzwi_okazja.html ta ibiza skurczyla sie od uderzenia... :gwizdanie:
Opublikowano 3 Października 200817 l Nie wiem czy było ale bardzo ciekawa aukcja szczegolnie 1 zdjecie na niej http://allegro.pl/item438151459_blaupunkt_valencia_mp36.html
Opublikowano 3 Października 200817 l No to macie: Wczoraj namówiłam wreszcie swojego męża żeby kupić abażur z kryształów (to co wisi z lampami na suficie), baaardzo drogi (pół roku zbieraliśmy). Pojechaliśmy do sklepu, kupiliśmy abażur, na skrzydełkach szczęścia popędziliśmy do domu, po drodze kupiliśmy butelkę koniaku (trzeba nowy zakup ..tego tamtego, no obmyć). Siedliśmy przy stole, najpierw strzeliliśmy po 50, potem powtórzyliśmy, no i mówię do swojego męża: a może powiesimy od razu ten abażur? No i mąż, lub z powodu koniaku, lub widząc moje szczęście zgodził się. Postawiliśmy krzesło, na krzesło taboret mały, mój mąż wspiął się na tą piramidę, a mi kazał go zabezpieczać. Stoję taka szczęśliwa, obserwuję jak mój orzeł pod sufitem majstruje (a on był, nie wiem po co w szerokie bokserki ubrany), przenoszę wzrok niżej, i co ja widzę z tych sympatycznych bokserek wypadło mu jedno jajeczko, no i ja taka rozczulona tym widokiem biorę i tak lekko pstryknęłam paluszkami po tym jajeczku. Mój tygrys w tej sekundzie jak poleciał w dół z tej estakady wraz z abażurem, który rozbił się całkowicie na małe kawałki, wstaje szybko i z ostatkami abażuru w rękach podskakuje do mnie...myślałam, że zabije mnie, a on mówi - Kurde, ale mnie prądem pierdolnęło, aż do jąder doszło, dobrze, że nie na śmierć !
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto