Treść opublikowana przez wiktorsam
-
[B5 AHU] Ciężko odpala po długim postoju.
Witam. Mam problem z moim autkiem, a mianowicie ciężko odpala w te mrozy. Do tej pory byłem przekonany że to wina świec, bo nie wymieniłem ich jeszcze i podejrzewam, że Niemiec też ich nie ruszał, ale to jednak chyba nie to. Do wniosku tego doszedłem dzisiaj, bo miałem spore problemy z odpaleniem - musiałem kręcić z 10 sekund, a jak odpalił to przez 2 sekundy strasznie kulawo chodził. Zastanowiło mnie co się zmieniło podczas dzisiejszego odpalania, a odpalania poprzedniego dnia gdy temperatura była taka sama, a autko odpaliło po krótszym kręceniu - 2-3 sekundy i jedyną różnicą był czas w postoju autka bez jazdy. Wróciłem wczoraj o 19, a odpalałem dzisiaj dopiero około 12. Normalnie autkiem jadę ostatni raz około 20, a odpalam o 6 rano, więc dzisiaj autko stało niejeżdżone dwa razy dłużej. Skojarzyłem sobie też, że jak wyjeżdżam z pracy po 8 godzinach, to auto odpala lepiej niż rano, czasami wręcz normalnie, a po 4-5 godzinnym postoju pali na dotyk, a chyba przy -10 stopniach przez 5 godzin silnik spokojnie się zdąży wychłodzić. Podejrzewam więc że coś jest nie tak z układem zasilania w paliwko, może się zapowietrza, więc mam pytanie od czego sprawdzania zacząć, żeby się nie zrujnować . Czy stary filtr paliwa może być tego przyczyną ? Niestety nie wymieniłem go przy zmianie oleju, rozrządu płynów itd. Czy może winny jest zawór zwrotny ? A może coś zupełnie innego ? VAG-a nie mam, zakupię niedługo, więc chwilowo muszę się obyć bez niego .
-
[B5 1Z] Padła pompa wody 1.9Tdi Jaką wybrać taraz?
Pompy hepu są niezłe, ja taką zastosowałem. Ruville z tego co czytałem bardzo dużo części tylko wkłada w swoje opakowania a kupuje od innych wykonawców (na pewno rolki i napinacze), dlatego tez podchodziłbym ostrożnie do tego czy akurat pompa którą dostaniemy jest taka jak na pierwszym montażu
-
[ALL] Diesel a zima(rozgrzewanie silnika)
Tak jak wszyscy odrapuję i jadę, jak nie ma co drapać to czekam może z 30-60 sekund i jadę . Ruszanie od razu to raczej zły pomysł, olej nie wszędzie się zdąży rozprowadzić, nie zawsze zdążą się wykasować luzy zaworowe. Sama jazda - kręcę do 2500, przy 50 km/h po mieście jadę na 3 biegu - mam wtedy około 2000 obrotów.
-
[B5 1Z] Zapach spalin
U mnie nie śmierdzi praktycznie w ogóle, przed wymianą rozrządu ciężko palił i wtedy naprawdę dym był gryzący, więc pewnie miałem ustawiony źle kąt wtrysku. Teraz pali lepiej w mrozy (choć nie idealnie ale świeczki pewnie mam popalone) i nie puszcza już takiego bąka. Przy skrobaniu w ogóle nie czuję zapachu a spaliny są przezroczyste. W czasie jazdy jak jest zimno lekko dymi na biało - pewnie para wodna, ale jak już się nagrzeje to nie zostawiam za sobą żadnego dymka. Dlatego rzeczywiście może być to kwestia kąta wtrysku.
-
[B5 AHU] Coś stuka na ciepłym silniku
Dzięki za odpowiedź. No właśnie nie miałem nigdy diesla, a jeździłem wcześniej tylko 1.6d i 1.6 td w golfie II i tam to w ogóle silniki dawały czadu , dlatego taka "orkiestra" to dla mnie nowość
-
[B5 AHU] Coś stuka na ciepłym silniku
Panowie mam taki problem z moim 1.9 tdi AHU. Jest to mój pierwszy diesel i trochę martwi mnie jego praca. Na ciepłym silniku coś klekocze/stuka, najbardziej słychać to od strony pasażera w okolicach tyłu silnika/za turbo. Trochę jakby szklanka popychacza, ale zastanawia mnie to bo na zimnym silniku nie słychać tego dźwięku, a silniczek pracuje bardzo miękko. Szklanki odzywają się po nocy przez pierwsze kilka sekund po odpaleniu a potem jest cisza. Dźwięk ten nie jest słyszalny w środku auta podczas jazdy. Jak zaczynam delikatnie dodawać gazu dźwięk przyśpiesza razem z silnikiem, jednak na wyższych obrotach albo go nie słyszę albo praca silnika go zagłusza. Po odpuszczeniu gazu przestaje stukać, aż do momentu jak silnik znowu zacznie pracować na wolnych obrotach. Dźwięk nie jest jednostajny, zresztą nagrałem go więc będzie najlepiej słychać. Trochę szukałem i niby w starych tdi może klekotać zawór n75 - czy to może być to ? A może EGR ? Czy jednak szklanka ? A może po prostu tak te stare diesle chodzą ? Niestety nie wiem jak silnik pracował wcześniej gdyż auto jest niedawno zakupione, wcześniej dźwięk zagłuszała wyrobiona rolka i pasek wieloklinowy które powodowały stukanie napinacza który wszystko zagłuszał . Więc tak to słychać (tzn tu jest wersja extreme - stoję w miejscu gdzie się to najlepiej niesie, normalnie aż tak tego nie słychać): 1.9 tdi ahu klekot Przeglądałem trochę youtube i wydaje się że wszystkie te stare 1.9 tdi podobnie pracują do mojego- np te dwa filmiki: Aha - auto jest po wymianie oleju na motul x-cess 8100, po wymianie rozrządu, pasków płynów filtrów itp itd.
-
[B5 AFN] Oryginalność paska i napinacza.
Nie wiem czym się tu przejmować . Chodzi Ci o tą dużą rolkę ? Jak tak to ona dostaje mniej w d*pę właśnie przez wielkość samego łożyska od tej malutkiej, i u mnie przy wymianie rozrządu łożysko pracowało bardzo dobrze i nie miało luzów czego o tej mniejszej nie mogłem powiedzieć, dlatego czy to SKF czy NSK ta rolka raczej na pewno wytrzyma od wymiany do wymiany rozrządu .
-
Polecane opony zimowe
Mnie tylko wkurza bezmyślne powtarzanie stereotypów, co więcej powtarzanie przez osoby które nigdy nie jeździły na takich oponach. (oczywiście zaraz się znajdzie milion pieniaczy którzy jeździli ale były do d*py ) Tak samo jak z rozszczelnianiem się silnika na oleju syntetycznym jeżeli wcześniej był używany na mineralu, co doskonale widać na tym forum gdzie co druga osoba powtarza tą zasłyszana "prawdę"... Ja już w drugim aucie śmigam na navigatorach 2 i zimą nigdy nie miałem problemów. Jak już miałbym się do czegoś na siłę przyczepić to zachowanie tych opon latem w deszczu na szybko pokonywanych ciasnych zakrętach gdzie auto miało tendencję do podsterowności, ale to też nie do końca wina opon a samego auta które już taką naturę miało, choć może na jakichś super letnich było by to mniej zauważalne ...
-
Polecane opony zimowe
Tak się składa że ja jeżdżę na wielosezonówkach dębica navigator 2 aka goodyear vector 3 aka sava adapto (to te same opony). I to co tutaj piszą osoby które NIGDY nie jeździły na takich oponach jest trochę śmieszne. Po pierwsze producenci rezygnują z produkcji całorocznych bo nie jest to im na rękę, lepiej sprzedać dwa komplety niż jeden, a zimówki o czym dobitnie świadczy rynek używanych prędzej się starzeją niż zużywają. Zresztą producenci od dawna lansowali tezę że na zimę zimówki na lato letnie. Druga sprawa, widzę że większość ma słabe pojęcie o oponach, a o całorocznych to już w ogóle. Na błocie, deszczu, nawet jak temperatury są w okolicach 0 zimówka nie ma szans w porównaniu z oponą letnią ! Wystarczy czytać uważnie testy. Co więcej z dobrą całoroczną (a dębica navigator2 jest dobra oponą) również na błocie i deszczu zimówka nie wygra. Dobra zimówka ma przewagę nad całoroczną tylko na śniegu i lodzie, ale są to małe różnice ! W niemieckim teście Auto bilda http://www.autobild.de/mmg/mm_bildergalerie_979372.html?bid=591690&m=na&e=reifen;startseite&i=AUB-REIFE, sava adapto (dębica navigator2) na śniegu miała tylko o 40 cm dłuższą drogę hamowania od typowej zimówki. Wygrała konkurencję ruszania na śniegu. Większe różnice są jeżeli porównywać oponę całoroczną do letniej na korzyść tej drugiej, a nie w porównaniu do zimówki. Ale każdy kto zdecyduje się na oponki całoroczne chyba zdaje sobie z tego sprawę... Pod tym adresem znajdziecie polską "kopię" tego testu: http://www.autoporadnik.pl/opony/test-opon-calorocznych-jeden-komplet-opon-na-cztery-pory-roku/artykul?page=0,3 Oczywiście wolałbym dwa komplety - na lato dobre letnie na wypaśnych felgach, a na zimę super zimówki, ale nie każdego stać żeby wybulić odrazu tyle kasy na dwa komplety kół, a używanych opon nie będę kupował.
-
[B5 AEB] Zmiana Oleju z 15W na 10W
kaczmar13 Jak już koledzy pisali woda z mineralnego robi się jak osiąga on wysoką temperaturę jaka panuje w silniku. Jest on gęstszy od syntetyka tylko w temperaturze "pokojowej" .
-
[B6 AVF] Czy zasłonić wlot powietrza?
Po pierwsze chyba niektórzy nie rozumieją zasady działania układu chłodzenia. Do puki płyn chłodniczy nie osiągnie temperatury 87 stopni, krąży w małym obiegu, czyli tylko w bloku silnika i nagrzewnicy. Nagrzewnica działa wtedy jak chłodnica, i przy takich temperaturach jak dzisiaj skutecznie spowalnia nagrzewanie się silnika. Dlatego do czasu osiągnięcia 87 stopni, żadne tekturki nic nie dadzą bo termostat jest zamknięty i płyn nie dostaje się do chłodnicy. Jedyne co może pomóc to wyłączenie ogrzewania które zadziała jak tekturka na nagrzewnicy ale przecież nie o to chodzi. Co innego gdy mamy niesprawny termostat i woda od momentu uruchomienia krąży w dużym obiegu (lub jej część gdy termostat jest lekko uchylony) czyli w chłodnicy również, wtedy tekturka ograniczy wychładzanie chłodnicy i szybciej układ się nagrzeje. Dlatego osoby które piszą że tekturka pomaga powinni się zastanowić czy ich termostaty są sprawne. Przy sprawnym termostacie nie ma prawa być różnicy w nagrzewaniu się auta. Piszecie o owiewaniu silnika, zapewniam że nawet montując tekturkę zimne powietrze będzie miało się skąd dostać. Ja u siebie ustawiam nawiew na szyby (klimy nie mam), na max temperaturę, ale za to na pierwszy bieg, i w takich warunkach przy -12 gdy najpierw skrobię szyby i odśnieżam uruchomione auto, silnik osiąga 90 stopni po około 5 km. Gdy wsiadam bez skrobania i od razu jadę temperaturę 90 stopni osiąga po około 7 km. Również nie trzymanie temperatury podczas jazdy, moim zdaniem oznacza niepoprawnie pracujący termostat. Każdy kto widział jak on pracuje powinien się ze mną zgodzić. Termostat nie działa jak zawór który jest albo zamknięty, albo otwarty. Po osiągnięciu 87 stopni otwiera się stopniowo, tak samo po spadku temperatury poniżej 87 stopni stopniowo się zamyka ograniczając obieg cieczy w dużym obiegu co powinno zapewnić utrzymanie stałej temperatury. Jeżeli ktoś ma spadki temperatury podczas jazdy znaczy że taka praca termostatu jest zaburzona, że po spadku temperatury poniżej 87 stopni nie zamyka się on płynnie.
-
[B5 1Z] A4 TDi
Ten wosk to turtle wax extra gloss ? Ja po takim miałem ten sam efekt
-
[ALL B6] Rozrząd w ASO czy nie
Paski conti napinacze INA to bardzo dobry zestaw. Najwyżej bym wymienił następnym razem wcześniej niż oryginał, i co jakiś czas kontrolował stan paska.
-
[ALL B5] Miga rezerwa - ile litrów ropy zostało ?
U mnie jak zapaliła się lampka to od razu pojechałem na stację i weszło 55 litrów.
-
[B6 AWX] Gaśnięcie silnika przy ruszaniu
E tam . Ja zawsze byłem przeciwny dieslom, ale nie mogę powiedzieć że jak już mam swojego to jakoś źle się nim jeździ . Ruszanie nigdy nie miałem problemów, zresztą po przesiadce do jakiego kolwiek auta nigdy mi nie gaśnie. Elastyczność - nie mogę się zgodzić - pod tym względem diesel jednak wygrywa, jadąc po mieście na 3cim biegu, nieważne czy 30 czy 50 km/h jak jakiś cwaniak chce mi się wciąć to tylko dociskam gaz i juz się nie mieści W benzyniaku, jak jechałem 30 to żeby szybko zareagować na cwaniaka musiałem zrobić redukcję na 2 bieg Jeżeli zaś chodzi o typowo sportową jazdę to mimo wszystko wolę benzynkę i kręcenie jej na wysokich obrotach w zakresie od 4000 do odcinki , no i ten dźwięk silnika - tego żaden dieselek nie da A no i diesel ma jeszcze jedną wadę - długo się nagrzewa, więc długo go nie mogę butować (ehh to turbo), najczęściej butować mogę go teraz na ostatniej prostej przed domem hehe, ale wtedy to szkoda turbinkę grzać
-
[B5 AGB] Problem po wymianie oleju
Poprzedni filtr nie był mocno zakręcony, tylko się "zassał" . Tzn zawsze dokręca ręką a przy odkręcaniu trzeba się posiłkować specjalnym kluczem. Po kolei bym sprawdzał ciśnienie na biegu jałowym, niestety nie wiem jakie . Podejrzewam czujnik ciśnienia oleju, bo na wywalone panewki chyba za wczesnie
-
[B6 AWX] Pytanie w sprawie rozrządu
Sprzęgło altka to jak daje jakieś objawy zużycia. Jak dobre ja bym nie wymieniał
-
[B6 AWX] Pytanie w sprawie rozrządu
Co do przebiegu to nie wnikam, zresztą jeżeli auto jest w dobrym stanie to przebieg nie ma znaczenia. Ale oszczędzanie na rozrządzie to moim zdaniem lekka głupota, bez urazy. Ja też parę dni temu wymieniłem kompletny rozrząd, zrobiłem to na paskach contitech, rolkach ina i pompie wody hepu. Taki zestaw mogę też polecić. Oczywiście poza rozrządem polecam wymienić filtry, oleje i płyny eksploatacyjne. A jeżeli nadal upierasz się przy oszczędnościach, poczytaj na forum co się może stać gdy strzeli pasek, ja osobiście nawet dla spokojnego snu bym wszystko wymienił.
-
Fiat Brava
Rodzice jeżdżą fiaciorem brava 1.2 16v 1999. Aktualnie ma 160 tyś i naprawdę nie można się przyczepić. Spalanie w mieście jak jeździ moja matka nie przekracza 7,5 na 100 (jak ja jeździłem to 8-8,5). Mocy jak na 1.2 ma naprawdę sporo, każdy kto się przejechał myślał że to minimum 1.6. Auto praktycznie bezawaryjne. Co było zrobione to wymieniona chłodnica (rozszczelniła się przy -30), wymienione sprzęgło przy około 150 tyś (oryginał valeo komplet 180 zł ), dwa razy wymieniona końcówka drążka, raz wymieniony silniczek krokowy, i ostatnio wymieniony silnik wentylatora chłodnicy (100 zł). Więcej kompletnie nic się nie psuje, więc jak na fiata i 160 tyś napraw było naprawdę niewiele, a części tanie jak barszcz. Reszta to wiadomo części eksploatacyjne. Co do silnika 1.4 to chyba najgorszy silnik fiatowski z tamtych czasów. Problem z zacieraniem się wałków, duży apetyt na paliwo i słabsze osiągi od 1.2 16v który teoretycznie ma taką samą moc
-
[B5 AFN] Temperatura silnika 60-70*C - po długim czasie dopiero 90*C
Ok ja dołożę swoje dwa grosze . Więc przy temperaturze takiej jak teraz (-3) mój ahu łapie 90 stopni po przejechaniu dokładnie 5,5 km po mieście z włączonym nawiewem na 1 lub 2 bieg, ogrzewanie na szyby, bez butowania, obroty do około 2800. Jak już taką temp załapie to nie ma bata żeby spadła, chyba że wyłączę silnik . Dlatego jak jest inaczej to wydaje mi się że termostat mimo wszystko nie domaga.
-
[B5 AKN] Opiłek w filtrze oleju, powód do niepokoju?
Było trzeba zaglądać ? Na serio może to być powód do niepokoju, a może i się okazać że ten opiłek był już w filtrze od nowości. Nie ma się co martwić na zapas tylko jeździć .
-
Wasze przebiegi w dieslach 1.9 TDI
12.96 i 157 tyś Ale Jasna tapicerka stan idealny, nakładki na pedały niepowycierane, na masce maleńko odprysków, to samo szkła reflektorów (refy oryginalne), dla porównania w fiacie brava przy prawdziwych 160 tyś (od nowości w rodzinie) szkła reflektorów to masakra. Zawiasy drzwi chodzą jak nowe. Felgi wpisane w brief, nieoryginalne, ale wyglądają jak nowe. Jedyna skaza na tym wizerunku to kierownica wygląda na dużo więcej, ale jest to ten szajs piankowy bez skóry, i podejrzewam że mógł się powycierać od obrączek, pierścionków,bo powycierana jest tylko na samej górze (w bravie przy 160 tyś świeci się jak psu jajca), lewarek jak i osłona lewarka idealne. Dwóch naprawdę starych właścicieli w DE, pierwszy kobieta i ona serwisowała autko - wg książki serwisowej w 06.2004 ostatni przegląd i nalatane 84 tyś. Książka na pewno nie jest podrobiona - oryginalna nalepka z vinem i kodami wyposażenia, wydrukowana w 2006. Wpisy też widać autentyczne, różne pieczątki, różne charaktery pisma, widać że w tych robionych czarnym długopisem ze starości się tusz rozlał po kartce, tzn nie wyglądają jak świeżynki tylko jak naprawdę robione dawno temu, przy niektórych jakieś adnotacje serwisantów z Niemiec. Kobieta widać po wpisach, że pod koniec malutko jeździła, około 5000 km rocznie, auto nowy właściciel kupił w połowie 2005 roku, więc szacuję że wtedy miało około 90 000 km. Więc od połowy 2005 roku niby nalatane zostało 70 tyś, (około 17 tyś rocznie) choć tego to już nikt nie wie . Mam nadzieję że fakt że autko bez klimy, jest jakimś plusem, bo chyba ktoś nastawiający się na częste i długie trasy by nie kupił auta bez klimatyzacji . Podejrzewam że może mieć nawet i 300 nalatane, ale stan idealny i raczej nie wskazuje na to. Lakier to po prostu miód malina, na pewno nie malowany, nawet nie polerowany przez handlarza (są wszędzie takie normalne ryski z używania które po polerce by na pewno zeszły) a pomimo tego świeci się jak psu jajca. Sam handlarz ściąga tych aut masę, większość sprzedaje szybko, przy mnie pogonił jeszcze a3 wystawione dzień wcześniej na allegro. Z tego co mówił ma rodzinę w Niemczech, i to oni mu skupują po ogłoszeniach godne auta tam na miejscu, załatwiają formalności, a on odpala im za to kasę i tylko je zwozi do Polski. Się rozpisałem Generalnie możliwe że ma nawet i 300 tyś, ale jeżeli będzie bezawaryjnie pomykała to jest to wszystko nieważne Edit: Więc przebieg w książce na 99% oryginalny. Popatrzyłem na pieczątki i na początku (pierwsze 3 lata) kobieta serwisowała w ASO oddalonym o kilkadziesiąt km od jej miejscowości (jakieś zadupie), po 3 latach serwisowała już u siebie w swojej mieścinie w jakimś prywatnym zakładzie aż do sprzedaży auta . Przy 81 tyś wymieniła pasek rozrządu (adnotacja), ciekawe czy kolejny właściciel wymieniał
-
[B5 AHU] Sambabraun perleffekt - idą skromne mody.
Panowie, mam jedno pytanie, dzisiaj odkodowałem sobie wszystkie kody wyposażenia mojej audiczki z książki serwisowej, wszystko się zgadza, ale zastanowił mnie ten kod: 8RN = 8 speakers (active) To jakiś wypas czy wszystkie miały w standardzie , gra całkiem fajnie, ale nie miałem czasu obadać czy rzeczywiście jest 8 głośników i czy jest gdzieś wzmacniacz
-
[B5 AHU] Sambabraun perleffekt - idą skromne mody.
Powytykałem i zbiłem trochę cenę . Generalnie koleś naściemniał ile się dało w opisie, licząc chyba, że albo ktoś jest ślepy, albo przyjedzie z daleka i urzeknie go stan .
-
[B5 AHU] Sambabraun perleffekt - idą skromne mody.
No wcześniej miałem okazję pomykać almerką z klimą, i nie odczuwałem jakoś jej działania na krótkich trasach miejskich gdzie jechałem np 3 km, stawiałem auto na słońcu, potem znowu 3 km i tak cały czas . Na trasie nie zaprzeczę - bajka . Ja nie odpalam auta na takie 3km Znaczek taki już niestety był, nie będę odrywał bo może jakiś virusik kiedyś zagości. Ja też na ogół nie - tylko pomykam na rowerze , ale czasami jak się jedzie gdzieś np po sklepach na zakupy, albo do klientów to się takie "trasy" robi . Jak już pisałem klimkę bym chciał, ale jak się nie ma co się lubi ...