Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Czy na prawdę kupiliście "nie wymagające wkladu"?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ciekawi mnie co zepsulo sie w waszych autach niedlugo po zakupie. Ja kupilem auto z forum, bo wydawalo mi sie ze bedzie zadbane. W ciagu pol roku od kupna padla turbina, wtryski, wlacznik awaryjnych, manetka dlugich, 2 razy gumowy waz od chlodnicy, auto zaczelo podczas jazdy nagle gasnac (chyba cos z kompem albo ele.), xenon przestal swiecic, padla pompa wspomagania i cos tam jeszcze. Bylo to AFN B5. Chcialbym sie dowiedziec czy to normalne ze w kilkunastoletnim aucie trzeba cos wymieniac co jakis czas czy jednak nie bylo tak zadbane. To bylo moje 1 auto wiec pytam ;) Pozdrawiam

Opublikowano

Jeśli ktoś jeździł samochodem ponad 10-letnim i mówił przy sprzedaży że perełka i że nic nie musiał do niego dokładać to jest duże prawdopodobieństwo że to Ty właśnie do niego sporo dołożysz

Opublikowano

Ciekawi mnie co zepsulo sie w waszych autach niedlugo po zakupie. Ja kupilem auto z forum, bo wydawalo mi sie ze bedzie zadbane. W ciagu pol roku od kupna padla turbina, wtryski, wlacznik awaryjnych, manetka dlugich, 2 razy gumowy waz od chlodnicy, auto zaczelo podczas jazdy nagle gasnac (chyba cos z kompem albo ele.), xenon przestal swiecic, padla pompa wspomagania i cos tam jeszcze. Bylo to AFN B5. Chcialbym sie dowiedziec czy to normalne ze w kilkunastoletnim aucie trzeba cos wymieniac co jakis czas czy jednak nie bylo tak zadbane. To bylo moje 1 auto wiec pytam ;) Pozdrawiam

duzo km zorbiles wciagu pol roku?

wedlug mnie troche duzo sie popsulo :chytry:

Opublikowano

wlasnie malo zrobilem z 6000 moze troszke wiecej. tez mi sie zdaje ze troche sporo sie popsulo ale myslalem ze jak klubowy to zadbany na takiego wygladal..

Opublikowano

od klubowicza nie zawsze znaczy dobrze bo na forum sa rozni ludzie...

Opublikowano

Ja z konieczności wymieniłem tylko odme poza tym była perełka . a jeżdze nim juz 2 lata

Opublikowano

ja kupiłem 2,5 roku temu od znajomego handlarza, od tego czasu tylko wahacze, rozrząd, klocki, płyny, opony :good:

jedyne z czym mnie zrobił to z jego przeszłością, bo na pewno miał zderzenie z przodu, raczej nic wielkiego ale zawsze coś

a z rzeczy niezależnych to zaczął mi wychodzić rudy na drzwiach od tych zje*anych listew i jest tego sporo :kwasny:

poza tym to być może w tym roku zostanie zmieniona turbina, bo stara już się chyba wysłużyła :mysli:

Opublikowano

jak kupiłem miał 205 tyś km :kox: i przez 2 lata zrobiłem 80tyś km

przez ten czas wymieniłem:

- klocki hamulcowe

- napinacz + pasek od alternatora

- gume pomiedzy kolektorem ssącym a turbiną

- rozrząd

- padł amortyzator tył to zmieniłem całość(sprężyny 1BE + amorki od 1BA)

- krocieć plastikowy (koszt ok 30 zł)

- termostat

- felunek na 17'

i chyba to wszystko ... auto było z Francji a co za tym idzie malowana cala lewa strona + prawy przedni błotnik lekko dostał już w Polsce. Ogólnie jestem mega za***iście zadowolony, bo gdzie tylko muszę to śmigam i mnie jeszcze nigdy nie zawiodła "suka" :decayed:

w najbliższym czasie czeka na mnie:

- kat out

- program "by spanky"

- możliwe że sprzęgło bo coraz ciężej wchodzi 1 i R

- i wymiana listew bo sytuacja ma się jak u Tzieland'a

i zobaczymy co jeszcze przy magicznych 300tyś wyskoczy... audiczce leci 12 rok więc tak czy siak trzeba coś w nią włożyć kaski :good:

Opublikowano

W ciagu pol roku od kupna padla turbina, wtryski, wlacznik awaryjnych, manetka dlugich, 2 razy gumowy waz od chlodnicy, auto zaczelo podczas jazdy nagle gasnac (chyba cos z kompem albo ele.), xenon przestal swiecic, padla pompa wspomagania i cos tam jeszcze.

wlasnie malo zrobilem z 6000

spoko, przy tych ogromnych przebiegach rzędu 1000 km miesięcznie pojeździsz z 5-10 lat i zwróci się zakup diesla :decayed:

Opublikowano

Jeśli ktoś jeździł samochodem ponad 10-letnim i mówił przy sprzedaży że perełka i że nic nie musiał do niego dokładać to jest duże prawdopodobieństwo że to Ty właśnie do niego sporo dołożysz

Dokładnie. Nie ma aut idealnych..ale ludzie lubią kupować dobrze, tanio i bez wkładu więc dzieje się tak nie inaczej :decayed:

Opublikowano

ja na dziendobry 4k dolozylem zaraz po kupnie (rozrzad, hamulce przód tył, elastyczne przewody hamulcowe, reaktywcja tylnej wycieraczki) - z tym ze wiedzialem ze bedzie sporo rzeczy do roboty wiec i cena zakupu byla nieco nizsza. z rzeczy "pozaplanowych" jakie przez 4 lata zrobilem to przeplywomierz, uszczelnienie pompy wtryskowej i wymiana plastikowego króćca w układzie chlodzenia bo pękł i troche ciekło... wiec z tego co napisales wynika ze albo miales pech a albo ktos cie zrobil w bambuko :wink4:

Opublikowano

Po pół roku wymieniłem silnik i reanimowałem klimę, w niedługim czasie po tym skrzynia biegów. W ostatnie lato pękł wąż od klimy. Pyzatym wahacze (orginalne) do wymiany co jakiś czas, klocki z przodu. Na czyszczenie czeka nastawnik, i na wymianę prawy tylny zacisk, bo cieknie.

Opublikowano

Przez 2 lata od zakupy padł tylko zawór na pompie N109, reszta to płyny, filtry i nic więcej. Niedawno zrobiłem serwis i na razie nie planuję żadnych awarii :naughty:

I tak jak ktoś wyżej wspominał, wsiadam i wiem że dojadę, trasa po 1500 km bez zająknięcia :kox:

Opublikowano

no i zesrało się sprzęgło :decayed::kox: + chyba zużył się oring na czujniku temp. cieczy co wchodzi do kroćca plastikowego - bo mam kałuże pod samochodem :evil:

Opublikowano

Panowie, jak można nie dokładać do nastoletniego samochodu? Nie ma takiej możliwości.

Pewne rzeczy muszą się popsuć, tylko zależy na kogo trafi akurat.

Ja kupiłem 8 latka. Na dzień dobry zrobiłe rozrząd, jakąś tam uszczelkę w silniku i coś tam jeszcze.

Przez 2 lata miałem totalny spokój, ale po 2 latach i jakiś 60 tysiącach się zaczęło - mniej więcej przez rok:

wahacze, amory (założyłem niższe sprężyny), sparciałe wężyki paliwowe, alternator, akumulator, klocki, tarcze, łożyska z tyłu i jeszcze chyba kilka rzeczy.

I wszystko co ściągałem, było ori. Z wyglądu wychodziło, że był to pierwszy montaż.

Jeżeli ktoś liczy, że 10 letnim samochodzie nie będzie nic robił, to się srogo zawiedzie.

Aaaa, chyba że kupi japończyka i będzie robił 5 000 km rocznie - tak jak mój drugi samochód. Obecnie 15 letni - po zakupie zmieniłem tylko kable, świece i klocki z przodu. Poza tym tylko olej raz w roku. I tak przez 3 lata.

Gość -makaveli-
Opublikowano

czyli wychodzi na to ze jednak japonce takie bezawaryjne?

kumpel ma Honde Civic sedan 1999r.kupił w salonie i jak narazie do tej pory to wymienił te standardowe rzeczy przy użytkowaniu.i tam coś w zawieszeniu wymieniał.ale o większych awariach nie ma mowy.

auto jeżdzone normalnie na codzień do pracy itd

silnik 1.4 90KM bez lpg

ale blacha slaba :gwizdanie:

Opublikowano

wiadomo rozrzad klocki oleje filtry to tego nawet nie liczylem. czyli wychodzi na to ze jednak japonce takie bezawaryjne?

jeśli kupisz w benzynie to tak, oprócz regulacji zaworów co 40 tyś. km (ze względu na V-TEC) za 50zł w ASO to się nie robi nic oprocz wymiany olejów i filtrów, rozrząd na łańcuchu więc wymiana pasków/rolek odpada

Opublikowano

no wlasnie ale ta blacha.. kiedys mialem czolowke z cviciem V gen. to w mojej audiczce lekko wgniotl sie grill i odpadla tablica a hania cala zmiazdzona az szyberdach odpadl przodu nie bylo wcale :decayed:

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...