Jump to content

Czy na prawdę kupiliście "nie wymagające wkladu"?


pajakleon97
 Share

Recommended Posts

Ciekawi mnie co zepsulo sie w waszych autach niedlugo po zakupie. Ja kupilem auto z forum, bo wydawalo mi sie ze bedzie zadbane. W ciagu pol roku od kupna padla turbina, wtryski, wlacznik awaryjnych, manetka dlugich, 2 razy gumowy waz od chlodnicy, auto zaczelo podczas jazdy nagle gasnac (chyba cos z kompem albo ele.), xenon przestal swiecic, padla pompa wspomagania i cos tam jeszcze. Bylo to AFN B5. Chcialbym sie dowiedziec czy to normalne ze w kilkunastoletnim aucie trzeba cos wymieniac co jakis czas czy jednak nie bylo tak zadbane. To bylo moje 1 auto wiec pytam ;) Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Jeśli ktoś jeździł samochodem ponad 10-letnim i mówił przy sprzedaży że perełka i że nic nie musiał do niego dokładać to jest duże prawdopodobieństwo że to Ty właśnie do niego sporo dołożysz

Link to comment
Share on other sites

Ciekawi mnie co zepsulo sie w waszych autach niedlugo po zakupie. Ja kupilem auto z forum, bo wydawalo mi sie ze bedzie zadbane. W ciagu pol roku od kupna padla turbina, wtryski, wlacznik awaryjnych, manetka dlugich, 2 razy gumowy waz od chlodnicy, auto zaczelo podczas jazdy nagle gasnac (chyba cos z kompem albo ele.), xenon przestal swiecic, padla pompa wspomagania i cos tam jeszcze. Bylo to AFN B5. Chcialbym sie dowiedziec czy to normalne ze w kilkunastoletnim aucie trzeba cos wymieniac co jakis czas czy jednak nie bylo tak zadbane. To bylo moje 1 auto wiec pytam ;) Pozdrawiam

duzo km zorbiles wciagu pol roku?

wedlug mnie troche duzo sie popsulo :chytry:

Link to comment
Share on other sites

od klubowicza nie zawsze znaczy dobrze bo na forum sa rozni ludzie...

Link to comment
Share on other sites

Ja z konieczności wymieniłem tylko odme poza tym była perełka . a jeżdze nim juz 2 lata

Link to comment
Share on other sites

ja kupiłem 2,5 roku temu od znajomego handlarza, od tego czasu tylko wahacze, rozrząd, klocki, płyny, opony :good:

jedyne z czym mnie zrobił to z jego przeszłością, bo na pewno miał zderzenie z przodu, raczej nic wielkiego ale zawsze coś

a z rzeczy niezależnych to zaczął mi wychodzić rudy na drzwiach od tych zje*anych listew i jest tego sporo :kwasny:

poza tym to być może w tym roku zostanie zmieniona turbina, bo stara już się chyba wysłużyła :mysli:

Link to comment
Share on other sites

jak kupiłem miał 205 tyś km :kox: i przez 2 lata zrobiłem 80tyś km

przez ten czas wymieniłem:

- klocki hamulcowe

- napinacz + pasek od alternatora

- gume pomiedzy kolektorem ssącym a turbiną

- rozrząd

- padł amortyzator tył to zmieniłem całość(sprężyny 1BE + amorki od 1BA)

- krocieć plastikowy (koszt ok 30 zł)

- termostat

- felunek na 17'

i chyba to wszystko ... auto było z Francji a co za tym idzie malowana cala lewa strona + prawy przedni błotnik lekko dostał już w Polsce. Ogólnie jestem mega za***iście zadowolony, bo gdzie tylko muszę to śmigam i mnie jeszcze nigdy nie zawiodła "suka" :decayed:

w najbliższym czasie czeka na mnie:

- kat out

- program "by spanky"

- możliwe że sprzęgło bo coraz ciężej wchodzi 1 i R

- i wymiana listew bo sytuacja ma się jak u Tzieland'a

i zobaczymy co jeszcze przy magicznych 300tyś wyskoczy... audiczce leci 12 rok więc tak czy siak trzeba coś w nią włożyć kaski :good:

Link to comment
Share on other sites

W ciagu pol roku od kupna padla turbina, wtryski, wlacznik awaryjnych, manetka dlugich, 2 razy gumowy waz od chlodnicy, auto zaczelo podczas jazdy nagle gasnac (chyba cos z kompem albo ele.), xenon przestal swiecic, padla pompa wspomagania i cos tam jeszcze.

wlasnie malo zrobilem z 6000

spoko, przy tych ogromnych przebiegach rzędu 1000 km miesięcznie pojeździsz z 5-10 lat i zwróci się zakup diesla :decayed:

Link to comment
Share on other sites

Jeśli ktoś jeździł samochodem ponad 10-letnim i mówił przy sprzedaży że perełka i że nic nie musiał do niego dokładać to jest duże prawdopodobieństwo że to Ty właśnie do niego sporo dołożysz

Dokładnie. Nie ma aut idealnych..ale ludzie lubią kupować dobrze, tanio i bez wkładu więc dzieje się tak nie inaczej :decayed:

Link to comment
Share on other sites

ja na dziendobry 4k dolozylem zaraz po kupnie (rozrzad, hamulce przód tył, elastyczne przewody hamulcowe, reaktywcja tylnej wycieraczki) - z tym ze wiedzialem ze bedzie sporo rzeczy do roboty wiec i cena zakupu byla nieco nizsza. z rzeczy "pozaplanowych" jakie przez 4 lata zrobilem to przeplywomierz, uszczelnienie pompy wtryskowej i wymiana plastikowego króćca w układzie chlodzenia bo pękł i troche ciekło... wiec z tego co napisales wynika ze albo miales pech a albo ktos cie zrobil w bambuko :wink4:

Link to comment
Share on other sites

Po pół roku wymieniłem silnik i reanimowałem klimę, w niedługim czasie po tym skrzynia biegów. W ostatnie lato pękł wąż od klimy. Pyzatym wahacze (orginalne) do wymiany co jakiś czas, klocki z przodu. Na czyszczenie czeka nastawnik, i na wymianę prawy tylny zacisk, bo cieknie.

Link to comment
Share on other sites

Przez 2 lata od zakupy padł tylko zawór na pompie N109, reszta to płyny, filtry i nic więcej. Niedawno zrobiłem serwis i na razie nie planuję żadnych awarii :naughty:

I tak jak ktoś wyżej wspominał, wsiadam i wiem że dojadę, trasa po 1500 km bez zająknięcia :kox:

Link to comment
Share on other sites

no i zesrało się sprzęgło :decayed::kox: + chyba zużył się oring na czujniku temp. cieczy co wchodzi do kroćca plastikowego - bo mam kałuże pod samochodem :evil:

Link to comment
Share on other sites

Panowie, jak można nie dokładać do nastoletniego samochodu? Nie ma takiej możliwości.

Pewne rzeczy muszą się popsuć, tylko zależy na kogo trafi akurat.

Ja kupiłem 8 latka. Na dzień dobry zrobiłe rozrząd, jakąś tam uszczelkę w silniku i coś tam jeszcze.

Przez 2 lata miałem totalny spokój, ale po 2 latach i jakiś 60 tysiącach się zaczęło - mniej więcej przez rok:

wahacze, amory (założyłem niższe sprężyny), sparciałe wężyki paliwowe, alternator, akumulator, klocki, tarcze, łożyska z tyłu i jeszcze chyba kilka rzeczy.

I wszystko co ściągałem, było ori. Z wyglądu wychodziło, że był to pierwszy montaż.

Jeżeli ktoś liczy, że 10 letnim samochodzie nie będzie nic robił, to się srogo zawiedzie.

Aaaa, chyba że kupi japończyka i będzie robił 5 000 km rocznie - tak jak mój drugi samochód. Obecnie 15 letni - po zakupie zmieniłem tylko kable, świece i klocki z przodu. Poza tym tylko olej raz w roku. I tak przez 3 lata.

Link to comment
Share on other sites

Guest -makaveli-

czyli wychodzi na to ze jednak japonce takie bezawaryjne?

kumpel ma Honde Civic sedan 1999r.kupił w salonie i jak narazie do tej pory to wymienił te standardowe rzeczy przy użytkowaniu.i tam coś w zawieszeniu wymieniał.ale o większych awariach nie ma mowy.

auto jeżdzone normalnie na codzień do pracy itd

silnik 1.4 90KM bez lpg

ale blacha slaba :gwizdanie:

Link to comment
Share on other sites

wiadomo rozrzad klocki oleje filtry to tego nawet nie liczylem. czyli wychodzi na to ze jednak japonce takie bezawaryjne?

jeśli kupisz w benzynie to tak, oprócz regulacji zaworów co 40 tyś. km (ze względu na V-TEC) za 50zł w ASO to się nie robi nic oprocz wymiany olejów i filtrów, rozrząd na łańcuchu więc wymiana pasków/rolek odpada

Link to comment
Share on other sites

no wlasnie ale ta blacha.. kiedys mialem czolowke z cviciem V gen. to w mojej audiczce lekko wgniotl sie grill i odpadla tablica a hania cala zmiazdzona az szyberdach odpadl przodu nie bylo wcale :decayed:

Link to comment
Share on other sites

A ja powiem tak ... po zakupie swojego traktora niestety włożyłem około 5 tysi ( opony, rozrząd, płyny eksploatacyjne ,filtry, hamulce .... reszty nie pamiętam ) bo jak bym ufał sprzedającemu mimo małego przebiegu , to bym dziś miał kupę problemów :thumbdown: więc nie ma co mówić o tym ze coś się nam wysrało ( czytaj zepsuło ) jak się na początku nie zainwestowało w wymianę standardowych rzeczy :tongue4:

Acha , nie mówcie mi ze mam auto z 2004 r itd. ..... wcześniej śmigałem Vectra b z 1998r i wszystko chodziło jak zegarek ( bo zaraz po zakupie wymieniłem kupę rzeczy ) .Jak kupujemy auto to musimy się liczyć z dodatkowym wydatkiem na wymianę pewnych części , w przeciwnym razie sami jesteśmy takimi samymi właścicielami jak poprzednik :thumbdown:

Wiem , wiem kupić TANIO to podstawa , a i jeszcze nie dołożyć to już szczyt :polew:

Dobrze mieć kogoś znajomego ( obeznanego z tematem VAG-a i sprawdzić to i tamto przed zakupem ) nie wspominając o np. lakierniku .... a nie kupować auto bo pasuje cena i chyba jest Ok , mając póżniej problemy .

Pozdrawiam :hi:

Link to comment
Share on other sites

Nie ma igiełek,a jak japończyki mają nie być chwalone jak się je kupuje jako auto na niedzielę i robi 5k rocznie i przed sąsiadem się chwali ,że to audi to co róż coś ma zepsute (goni cały tydzień do pracy ),a w japońcu nic się nie psuje(przecież tam nie ma kiedy się zepsuć jak całymi miesiącami w garażu stoi)

Moje A4 mam 2 lata ,w międzyczasie zrobiłem generalny remont skrzyni (prawie 9k),układu hamulcowego(nowe przewody,zaciski) nie wspomnę o tarczach i klockach bo to normalna rzecz,zawieszenie też normalka,czasem trzeba dłubnąć :wink4:,zawieszenie tylne (nie wiem czemu wszyscy narzekają ,że przednie jest drogie :shocked::no:, tylne przy Q nie jest tanie :naughty::wink4:.

I tak człowiek zrobi sobie rachunek raz w roku i wyjdzie ,że przez ostatnie 2 lata dołożył drugie autko w pierwsze .Robię koło 50k rocznie więc koszty muszą być ,czy to dużo ,czy mało nie wiem ale wolę nie myśleć ,że dużo bo sprzedam i...................................... kupię młodszą A4 :decayed::wink4:.

Link to comment
Share on other sites

Jak to na początku olej, płyny, filtry, rozrząd normalna eksploatacja, bo pomimo niskiego przebiegu (prawdziwy :decayed:) wolałem sam wiedzieć na czym się stoi. Potem klima mi padła i sterowanie szybą kierowcy się wysrało. Potem długo długo nic i wymiana wszystkich wahaczy, klocki+ tarcze przód i tył, ale to też w sumie normalna eksploatacja. Później czyszczenie turbo (łapał notlaufy), długo nic i niedawno czujnik stopu oraz czujnik cieczy chłodzącej bodajże.

Tak to już jest ze starszymi autami, martwi się ten co kupi 4 latka, bo z reguły wtedy zaczyna się wkładać w auto :wink4:.

Link to comment
Share on other sites

Ja po kupnie jakiś czas jeździłem nic nie robiąc. Później były koła, rozrząd, awaria sprzęgiełka alternatora.

Jakieś 20 tyś później turbo -> brd (stare się cieło), kat out,

Teraz 70 tyś później zawias zaczyna prosić o wymianę, wyłazi rudy na nadkolach :wallbash: i jakieś duperelki czasem wyskoczą.

W międzyczasie wymieniałem hamulce tył przód ale to naturalne zużycie.

Generalnie jestem zadowolony, miał być idealny samochód i taki był, bo nic nieprzewidzianego nie wyskoczyło w pierwszych dwóch latach użytkowania.

Link to comment
Share on other sites

Kupiłem swoją audike rok temu prawie tzn. 20 czerwca 2010r. Auto kupiłem z przebiegiem 183k :wallbash::polew: Rzecz jasna pewnie ma ze 2x tyle :blink: aktualnie jest około 196tys. Czyli w rok zrobiłem 13tysięcy..w sumie niewiele :)

Obecnie wymienione zostały:

-Opony letnie

-Opony zimowe

-Akumulator

-2 przednie przeguby

- Tył łożyska, tarcze klocki.

-Przód już 2x zmieniałem klocki do tego niedawno tarcze i łożyska

-Niedługo trzeba zająć się rozrząd em i zawieszeniem z przodu

-Wycieraczki :decayed:

-Olej to wiadomo na początku.

-Płyn hamulcowy

-Żarówki z przodu bo się poprzepalały

-Od jakiegoś czasu terkocze mi coś pod silnikiem pewnie to popychacze, niedługo i tym trzeba się zająć :naughty:

-Żaróweczki pod licznkiem :gwizdanie:

No to chyba na tyle z tego co pamiętam.. :rolleyes:[br]Dopisany: 05 Maj 2011, 10:32_________________________________________________Apropo Japońca zaczynam chorować na wysokoobrotowe silniki :tongue4: ale sprzedać teraz ADR bez LPG...pzy cenie u nas 5.24 za litr Vervy 95 to chyba krzyż na drogę :chytry:

Link to comment
Share on other sites

ja na dziendobry 4k dolozylem zaraz po kupnie (rozrzad, hamulce przód tył, elastyczne przewody hamulcowe, reaktywcja tylnej wycieraczki)

To co wymieniłeś nie jest warte więcej jak 2k :rolleyes:

No chyba że tą tylną wycieraczkę to razem z klapą wymieniałeś + malowanie, ale to i tak tyle nie wyjdzie :mysli:

Link to comment
Share on other sites

W a4 z silnikiem 1,9TDI AFF 75KM (2 latka u mnie):

- wymiana zawieszenie przód na MS,

- wymiana tylnego zawieszenia też komplet razem z odbojami,

- wymiana pompy wtryskowej,

- wymiana rozrządu i napinacza,

- wymiana świec żarowych,

No i reszta czyli wymiana klocków, filtrów, płynów itp.

A6 1,9TDI 110KM (6 miesięcy):

- wymiana przedniego zawieszenia

- wymiana zaworu odcinającego paliwo na pompie wtryskowej

No i reszta czyli wymiana klocków, filtrów, płynów itp.

I tak uważam że są to autka długodystansowe, raz się wymienia i na 2-3 lata spokój. Przynajmniej tak jest u mnie, średnio rok w rok ładuje w autko ok 300-400 zł razem z planowanymi zabiegami takimi jak filtry oleje itp.

Link to comment
Share on other sites

Na MS przejechałem 40 tys i narazie jest ok. W A6 też wstawiłem MS tylko tam byłem już nauczony doświadczeniem i oddałem do mechanika żeby podbił gwarancję. Ale narazie jestem zadowolony, reklamacji nie musiałem składać. Aha wymieniałem bez końcówek drążków no i cały komplet.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...