Opublikowano 10 Września 200916 l Zgodzę się, pod wyjątkiem że zmieniasz cylinder na większy, inaczej może ci się dławić. Mylisz się.. można bez zmiany cylindra.. ja mam w Aeroxie cylinder 49 i gaźnik Dellorto 22 Ragga honda nie nalezy do wygodnych samochodow. Ja w tez mam jakies niewygodne, twarde fotele. Jak pierdyknalem kiedys 600 jednym strzalem to tez kregoslup ledzwiowy mnie napierdalal Eeee...ja w A4 miałem wygodne placki..regulacja lędźwi i po przejechaniu 1200 km nie odczułem takiego wytyrania jak w Hondzienie .
Opublikowano 10 Września 200916 l siemanko mordeczki http://www.youtube.com/watch?v=8wGy9_rc8dU :polew: :polew: Dobre.. Można się pośmiać..
Opublikowano 10 Września 200916 l Ta! Te usteczka! :gwizdanie: Cudne Kiedy jedziesz na urlop? Zaopiekuje się Twoją Żonką :polew: A ty Ragga znowu z butelką? Pierwszy raz piłem Fajna świadkowa ta Ragusia żonka też niezła kreska że stać go było na wyrwanie takiej laski....hmm nie wygląda na takiego... Ma się talent nie Tylko Moskal bierze z pierwszej łapanki :polew:
Opublikowano 10 Września 200916 l Coś po wczorajszym meczu: Nasi walczyli jak Jagiełło pod Grunwaldem Interesuje mnie jedynie zwycięstwo! - grzmiał Leo Beenhakker przechadzając się w tę i z powrotem przed grupką skupionych piłkarzy. - Dobrze, powtórzę jeszcze raz. Żewłakow! Co to jest? Wywołany wyprężył się na baczność i stuknął obcasami. To znaczy próbował, lecz gumowe korki stłumiły odgłos. - To jest kura panie generale! - Gówno tam! Bosacki! Co to jest? Bartosz Bosacki przez chwilę z uwagą przyglądał się okazanemu przedmiotowi. - To nie jest kura? - zaczął asekuracyjnie. - Dobrze. To nie jest kura. A co to jest? - Nie kura, panie gene... znaczy, panie trenerze. - To już wiem. Pytałem, co to jest. - To jest... to jest piii... - Dobrze, dobrze, pi? - Pinokio? - Sam jesteś Pinokio! Dudka! Co to jest? - To jest piłka, panie trenerze! - Brawo! Świetnie! Reszta słyszała? No to wszyscy razem powtarzamy. Głośno! Żebym was słyszał! - Toooojeeeeestpiiiiiiiłkaaaaaaa. - Dobrze. Piłka do gry w piłkę nożną, zwaną też futbolem. Dlatego czasami nazywa się ją też futbolówką. Dudka! Czemu Gancarczyk się przewrócił? Dariusz Dudka podbiegł do kolegi, który zsunął się z ławki i jęczał na podłodze w pozycji "ranek na weselu". Fachowo sprawdził puls i oddech, po czym zdał relację. - Zwykłe omdlenie, panie trenerze. - Omdlenie? A to czemu? - Zwykle tak reaguje na natłok informacji. Po prostu układ nerwowy mu się wyłącza. Pan trener podał zbyt dużo informacji o piłce, kolega próbował to przyswoić i zapomniał oddychać. Niedotlenienie mózgu i omdlenie jako naturalna konsekwencja. - Ale ja tylko powiedziałem, że piłka to futbolówka! - No właśnie. Za dużo informacji na raz, proszę pana. Leo przez chwilę milczał, po czym machnął ręką. - Nieważne. Błaszczykowski! Co macie robić z piłką na meczu? - Nie dotykać rękami! - Dobrze. A do tego co? Tak, Boruc? - Ja mogę rękami, trenerze? - Możesz. Ktoś nieśmiało zaprotestował. - Dlaczego Boruc może rękami, a my nie? - Bo Boruc jest bramkarzem. - Ale to niesprawiedliwe. Dlaczego zawsze Boruc jest bramkarzem? - Bo mam rękawice, złamasie! - Sam jesteś złamasem, złamasie! - Spokój!!! - Leo włożył w ten okrzyk tyle sił, ile miał - Boruc może dotykać piłki rękami, a wy nie. Jasne? - Ale... - Jasne?!!! - Tak, trenerze. - To dobrze. Nie zazdrośćcie mu, bo on będzie musiał cały mecz stać na bramce, a wy będziecie mogli strzelać gole. Ooo... widzę że Gancarczyk doszedł do siebie. Zuch chłopak. Tak, Lewandowski? - Co to znaczy strzelać gole, trenerze? - To znaczy musicie umieścić piłkę w bramce przeciwnika. - Ale tylko Boruc może jej dotykać! - Tak, ale piłka nożna polega na kopaniu piłki nogami. Trochę to zakrawa na pleonazm, bo niby nie można kopać rękami, ale... Czemu Gancarczyk znowu leży? - Pleonazm, trenerze. Załatwił go pan tym chyba na cacy. - Ups... - Chyba trzeba będzie zadzwonić po erkę... - Dobrze, niech ktoś zadzwoni. Na czym to ja... Acha. Trzeba wkopać piłkę do bramki przeciwnika. Wśród zawodników zapanowało poruszenie. Wreszcie z ławki podniósł się Krzynówek. - Ale to bardzo trudne, trenerze. Niech pan sam spojrzy - piłka jest okrągła i bardzo trudno jest ją tak kopnąć, żeby poleciała tam gdzie się chce. O, proszę... Tu Krzynówek postawił przed sobą piłkę i spróbował kopnąć w stronę Beenhakkera. Guerreiro, trafiony centralnie w nos, dołączył stanami świadomości do Gancarczyka. Leo przeciągnął sobie wolno dłonią po twarzy. Zrobił kilka głębokich wdechów. - Nie wiem, jak tego dokonacie, ale macie wygrać. Macie ich roznieść, rozgnieść i rozgromić! Macie być jak polska husaria pod Wiedniem! Jak szwoleżerowie pod Samosierrą! Jak Jagiełło pod Grunwaldem! Zrozumiano? Brożek nieśmiało podniósł rękę. - Na pewno jak Jagiełło pod Grunwaldem? - Tak, do jasnej cholery! - A skąd trener tak dobrze zna historię Polski? - Nieważne! A teraz won! Na boisko! _-¯ Piłkarze stali przy wyjściu do szatni. Lewandowski jeszcze raz przypominał słowa trenera. - Pamiętacie, co nam powiedział? Mamy być jak Jagiełło! - A co robił Jagiełło? - spytał Guerreiro, któremu dawna historia Polski nie była jeszcze dość bliska. - Z tego co wiem, to trzeba stać na wzgórzu i po prostu patrzeć, co robią tamci... - Ale na boisku nie ma wzgórza! - No to po prostu będziemy stać i patrzeć. Trener na pewno będzie zadowolony.
Opublikowano 10 Września 200916 l Chłopy tu trzeba płakać a nie się śmiać :/ 40 milionów w narodzie a nie można wybrać jedenastu kopaczy. Szkoda nerwów!. Lepiej szachy oglądać. JaroD
Opublikowano 10 Września 200916 l Chłopy tu trzeba płakać a nie się śmiać :/ 40 milionów w narodzie a nie można wybrać jedenastu kopaczy. Szkoda nerwów!. Lepiej szachy oglądać. JaroD Dlatego ja nie oglądam - jeden nerw mniej w życiu
Opublikowano 11 Września 200916 l Tu akurat muszę Cię poprzeć.. Ja osobiście nie lubię piłki nożnej.. Przynajmniej się nie wkurzam jak przegrywamy (czyli w 98% przypadków)..
Opublikowano 11 Września 200916 l yrB <szok> A moskal gdzie?? W radiu dzisiaj mówili, że budowa Pólnocnego rusza z kopyta, więc pewnie się wziął za robotę w końcu
Opublikowano 11 Września 200916 l yrB <szok> A moskal gdzie?? W radiu dzisiaj mówili, że budowa Pólnocnego rusza z kopyta, więc pewnie się wziął za robotę w końcu Taa.. A ja wróżka chyba jestem.. Moskal i robota..
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto