Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum Audi A4 Klub Polska

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

mily

Pasjonat
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez mily

  1. To albo mają naprawdę lipne te magnesówki albo trochę tych procentów dołozyłeś bo u nas tych powrotów do stałych jakoś nie zauważyłem No chyba że piszesz o autach ciężarowych gdzie montuje sie prawie wszystko na stałe. Tak czy inaczej klient nasz Pan, podczas uzytkowania sam ocenia co dla niego lepsze ale w dzisiejszych czasach przewagę maja magnesówki,przynajmniej jesli chodzi o auta osobowe. A montujesz czy sprzedajesz CB??
  2. Nie, wszystko robią ok. Ja u siebie też tak mam. Nie wiem dlaczego tak jest (jeszcze tego nie rozgryzłem), my musimy mieć jeszcze jakieś dodatkowe ciulstwo. Przy krańcówkach pojawiają się bardzo dziwne sygnały. Ja przez to nie mogłem podłączyć drzwi do alarmu, bo system widzi cały czas otwarte. Jak będzie cieplej rozbiorę to wszystko i spróbuje znaleźć ten moduł. Próbowałem podłączyć alarm za pomocą diód ale też lipa. Tam się u nas pojawiają napięcia 7V i 12V z tego co pamiętam, a u Was pewnie 12 V i 0 V przy otwieraniu i zamykaniu drzwi.
  3. Odp: 1. To nie jest parę metrów tylko parę kilometrów, dziurę można zabezpieczyć przed korozją, w A4 jest przewidziany otwór przez Audi na antenę prętową do radia , więc raczej w tym miejscu blacha jest wzmocniona (chyba), 2 i 4. To nie jest problem, anteny na stałe są montowane za pomocą motylków i w każdym momencie można ją odkręcić, a CB można tak u mnieścić żeby można było łatwo wyjąć, w weekend zamieszczę mój montaż pod podłokietnikiem, 3. Tu plus dla magnesówki, Dla mnie jest tylko jeden plus że można przełożyć do innego auta, ale zauważyłem że nikogo nie przekonam jeżli ktoś sobie nie porówna użytkowania jednego rozwiązania i drugiego, widzę to po moich klientach, którzy później wracają żeby im założyć na stałę, a wraca ok 70-80%.
  4. A ja się przyznam, że lubie szaleć autem po śniegu (bo na suchym asfalcie mi szkoda auta). Szukam jakiegoś placu i frajda jest niesamowita. Jedni uważają to za kretyństwo, ale to kretyństwo już nie raz uratowało mnie od niespodzianek na drodze. Raz bym potrącił pieszego na pasach, ominąłem go prz prędkości 80 km/h w odległości ok 5 cm. Jechałem środkowym pasem (3 pasy były), po prawej stronie przedemna jechało auto (zasłaniając mi prawą stronę chodnika) i nagle pieszy, jak mnie zobaczył to stanął mi centralnie na środku jezdni. Tylko dzięki temu że nie wcisnąłem hamulca ten człowiek żyje. Niestety bo ostrym odbiciu w lewo auto zaczęło mi jeździć od prawej do lewej i tu podziękowania dla kierowców że zrobili mi 3 pasy wolne więc nic się nie stało, udało mi się utrzymać auto, ale było ciężko. Więc mówcie co chcecie, ale ja nadal jak spadnie śnieg będę szukał placu zaśnierzonego i szalał.[br]Dopisany: 27 Luty 2009, 11:52_________________________________________________ Ja bym z chęcią pochodził sobie na coś takiego. Albo żeby w moim okolicach był palac wysmarowany tym specyfikiem śliskim co przyczepności nie trzyma. Kiedyś chciałem wjechać sobie na Bemowo, żeby poszaleć, nie wpuścili mnie, to gdzie ja moge sobie poszaleć?? Zostają drogi publiczne i parkingi supermarketów.
  5. Myślę, że niektórzy się troszkę pogubili. Wiem 14 lat może za mały (przesadziłem) ale od 16 uważam, że jest ok. Ja to widzę tak: 1. W wieku 16 lat pociecha może iść na kurs i zdawać prawko, ale nie wolno jej jeździć po drogach publicznych samemu 2. W wieku 18 lat zdaje sam egzamin po raz drugi i od tej pory może jeździć samo. Zalety: - rodzic może przez te 2 lata obserwować jak zachowuje się jego pociecha na drodze, on odpowiada za kolizję, - w wieku 18 lat auto ma już opanowane w lepszym stopniu i posiada większe doświadczenie na drodze niż 18 latek po samym kurcie, - myślę, że nawet chęć popisania się przed kolegami odejdzie w niepamięć, ale tego to nikt nie jest w stanie przewidzieć, kiedy zacznie się popisywać. W każdym razie jak zacznie lepiej żeby czuł ten samochód i wiedział czego może się spodziewać, jest trochę mniejsze prawdopodobieństwo że nic się nie stanie. - to rodzic decyduje czy jego pociecha ma kierować czy nie. Tam ktoś napisał że nie dał by swojemu synowi prowadzić przez całą Polskę (nikt Cie nie zmusza, jeżeli uważasz, że sobie nie poradzi to nie dajesz). Ktoś napisał ze w Anglii się ścigają (no ale jak dasz auto 18 latkowi po kursie to myślisz, że nie będzie go korciło??, a z Tobą u boku w wieku 16 lat to chyba nie dasz mu się ścigać??) Wady: - ja osobiście nie widze żadnych. I tak dostanie w wieku 18 lat i tak. A praktyka pod okiem rodzica dwuletnia raczej nie zaszkodzi. - a widze jedna, jaką są rodzice, którzy by nie zabiegali o to, żeby nauczyć pociechę jeździć skoro prawo by im na to zezwalało, niektórzy rodzicę robią to wbrew prawu.
  6. To nieprawda co napisałeś, chyba że masz na myśli samo radio. Ale temat jest odnośnie anteny. Antena na stałe kosztuje ok 70 zl (krótka) i masz dużo lepszą jakość niż na magnesie za 70 zł. Nie wiem co ludzie widzą w tych magnesówkach, są droższe i gorsze, rysują podstawą blachę, potrafią się przewrócić podczas jazdy, a jeszcze podczas zakładania nie idzie tego zestroić. Dopiero się przekonują jak założą antenę na stałe, a dopóki mają magnes nie dadzą sobie wytłumaczyć. Żeby zamontować antenę na stałe to niestety troszkę trzeba ingerencji w blachę, ale to jest do zabezpieczenia, żeby rdza nie atakowała, no i nie ma rysowania lakieru magnesem.
  7. Ja miałem na myśli spirytus salicylowy, co się czyści skórę po zastrzyku. Już robiłem to z milion razy i napędy działają do dnia dzisiejszego, więc chyba nie szkodzą, ale nie mam testów chemicznych, także nie wiem. Jeżeli ktoś twierdzi że szkodzą to się nie sprzeczam, ja nie miałem przypadku uszkodzenia lasera.
  8. A ja nie wiem czy czasami tym wzmacniaczem nie trzeba sterować, czyli czy radio czasami nie podaje skali basu itp. Standardowe radia nie mają takiej opcji, chyba że mają pełne sterowanie wzmacniaczem, ale to radio co zakupiłeś to nie ma. Mogę się mylić z tym sterowaniem, ale tak mi się wydaje że głośniki teraz grają na minimum skali basu i trebli, bo do wzmacniacza jeszcze powinny iść sygnały sterujące.
  9. OO następny kolega który tak samo sie uczył jeździć tak jak ja, i ja w tym okresie też nie miałem kolizji Popieram Jak by była taka ustawa podpisuje się pod nia bez zastanawiania.
  10. OO mam takie samo zdanie, jak spadnie trochę śniegu ja tam się sieszę jak dziecko (bo tylko wtedy mogę sobie poszaleć, w lecie szkoda auta), białe szaleństwo na 4 kółkach, a inni twierdzą że kataklizm, bo 10 cm śniegu spadło. Widocznie nie czują się na siłach, żeby wyjechać na miasto, a pojeździli by sobie po placu i wyczuli auto jak się zachowuje w poślizgu, jaką ma drogę hamowania to by się tak nie rozbijali.
  11. Kolego to coś ze zdjęcia to wydaje mi się że to jest rozdzielacz sygnału i jednocześnie wzmacniacz. Np tą drugą antenę niepodłączoną możesz wykorzystać do telefonu, GPS itp. ja bym zamiast tego zamontował normalny wzmacniacz nawet nie ori tylko jakiś tańszy, koszt ok 20-30 zl. To pudełko powinno być podłączone pod zasilanie z radia, standardowo jest to niebieski przewód oznaczany jako zasilanie anteny, lub wzmacniacza.
  12. Dystrybutory oszukują?? Hmy, a to może dlatego mi wyszło spalanie 5,8l. Bo ostatnio zatankowałem 58 litrów za jednym zamachem, zdążyła się zapalić kontrolka od paliwa (jak zrobiłem 10 km od momentu zapalenia się kontrolki to wszystko). Ile zostaje w baku po zapaleniu się kontrolki?? Ja sobie wyliczyłem że ok 5 litrów, bo 62-58=4, a bak ma chyba 62, no ale ten litr może się gdzieś tam upchnie, więc 5 litrów na rezerwę.
  13. EEeee tam, na wsi się nic nie zmieniło heheh[br]Dopisany: 26 Luty 2009, 16:41_________________________________________________Ale Wy wszystko widzicie w ciemnych barwach. Ja tam jestem optymistą i nie przewiduje wypadku jak wsiadam za kierownicę, nawet kiedyś mówiłem do pasażera w żartach jak zapinał pas: "Po co go zapinasz przecież nie będziemy się rozbijać" A w momencie wypadku odpowiada rodzic, a mały będzie wiedział czym grozi nieostrożna jazda. A pozatym jak napisałeś w większości wypadków będzie to tylko kolizja (zbyt małe szybkości, przy zachowaniu ograniczeń szybkości), więc lepiej żeby się rozbił delikatnie niż później w nieświadomości łamiąc przepisy rozwalił się gdzieś na drzewie. Taka kolizja już zostanie mu w pamięci i zanim zacznie szaleć zastanowi się dwa razy.
  14. i dlatego jednak powinno być od tych 18 lat minimum wtedy człowiek ma juz co nieco wiedzy i wie co to jest odpowiedzialnosć za drugiego człowieka a taki 14-16 latek myslisz wie co to jest odpowiedzialność bo ja mysle że wie w małym stopniu bo go to nie interesuje zbytnio :gwizdanie: To już zależy od człowieka, już w wieku 12 lat niektórzy wiedzą co to odpowiedzialność, bo ich życie do tego zmusza. Mam bliski kontakt z dzieciakami z domu dziecka, i zdziwiłbyś się jak rodzeństwo starsze dba o młodsze, bo mają tylko siebie. Nawet w wieku 18 lat dużo młodzieży jest nieodpowiedzialna, a prawka dostają, jeszcze dotego bogaty tatuś kupi najnowsze BMW i szaleństwo na maksa. Dlatego jestem za tym żeby to rodzic decydował czy warto swojemu dziecku już dać własne auto czy nie. A taka dwu-letnia szkoła wydaje mi się dobrym pomysłem.
  15. O i o to chodzi, ja musiałem sie z tatą po lasach chować, zeby sobie pojeździć, a jazda sprawia mi do dnia dzisiejszego dużą radość.[br]Dopisany: 26 Luty 2009, 16:25_________________________________________________ Np, rodzica który dojeżdża cocziennie do pracy już od 30 lat Moim zdaniem wystarczy.[br]Dopisany: 26 Luty 2009, 16:26_________________________________________________EEee tam statystyki, według nich to najlepszymi kierowcami są kierowcy zawodowi PKS-ów. No bo trudno spowodować wypadek jak te zabytkie nie chcą jechać więcej jak 40 km/h, a to że reszta musi wykonać manewr uważany za najbardziej niebezpieczy to już nie ważne (mam na myśli wyprzedzanie).
  16. A odnośnie tego że rodzice się nie interesują to trudno, nie będzie jeździł do 18 lat i dla niego się nic nie zmieni. Chodzi o to żeby dać szansę na to żeby rodzic mógł nauczyć swoją pociechę jak należy jeździc a jak nie. Np moja osoba no i chłokaków przez siatkę, oni cofają 40 tonowymi potworami bez najmniejszego wysiłku. Taka osobówka to dla nich pryszcz. Ale nie mogą się kształcić na drodze pod okiem rodzica, bo im prawo zabrania.
  17. A jak zdasz prawko w wieku 18 tak, wyjeździsz całe 20 godzin, i co już też nie ma nikogo obok z pedałami. Zero doświadczenia, brak przewidywania co się może stać, jeszcze do tego dochodzi nie umiejętne czytanie znaków, bo każdy na początku nie potrafi jednocześnie jechać i czytać znaki. A jak byś tak wyjeździł te 20 godzin w wieku 16 lat, a później tylko z ojcem przez 2 lata to w wieku 18 lat już jakieś niewielkie doświadczenia masz, co się może stać na drodze. W wieku 18 latek jeszcze raz niech pokaże swoje umiejętności tylko na mieście przed egzaminatorem i już. Liczba samochodów nie wzrośnie jakoś drastycznie, bo jak np. rodzina jedzie do marketu sobie w niedziele po zakupu to tak czy inaczej jedzie i nie ma znaczenia kto prowadzi i tak zajmuje jedno miejsce na parkingu. Albo na imieniny do rodzinki, też może młody pokierować sobie oficjalnie. Żeby liczna aut wzrosła trzeba je najpierw kupić, a po co kupować jak i tak nie może jechać sam. A co do wypadków to myślę że nie było by tak źle, jedziesz w końcu pod presją ojca, spokojnie i według przepisów.[br]Dopisany: 26 Luty 2009, 16:15_________________________________________________ No właśnie moim zdaniem problem polega na tym że on może wsiąść do auta bez nadzoru rodzica w wieku 18 lat. A jak się koledzy pojawią to jest szaleństwo.
  18. Ale zawodowym kierowcą też się zdaża pomylić pasy (w korporacji u mojego taty, kierowca który jeździł zawodowo już 30 lat, popieprzyły się mu pasy, myślał że jest w angli i delikatnie zdeżył się czołowo z drugim TIR-em, ale na szczęście nić się nikomu nie stało, wyhamowali prawie na na czas). Człowiek jest omylny i wypadki były i będą, nawet jak ktoś bardzo dobrze jeździ może się pomylić, np J. Kulig. Na drodze moim zdaniem liczy się przewidywanie pewnych sytuacji, a te przychodzą wraz z doświadczeniem oraz odpowiedzialność na drodze. Na początku jeździłem tylko z tatą i to on mnie nauczył jak należy jeździć, dlatego zaproponowałem obniżenie wieku i jazdę z rodzicami (na własnym przykładzie). Przez 8 lat narazie nie miałem żadnego wypadku (nie licząc zwierzaków pod kołami ale tego nie da się przewidzieć), a jeżdżę ok 2000 tys km miesięcznie, więc trochę już przejechałem.[br]Dopisany: 26 Luty 2009, 16:00_________________________________________________ Podzielam, może od 14 to przesadziłem, 2 lata przy boku kogoś doświadczonego powinny wystarczyć. A te testy u nas robią dość rygorystycznie. Pewnie zależy od lekarza, który bierze drugą wypłatę pod stołem, a który nie.
  19. A apropo jeszcze wieku mój wójek były policjant z działu kryminalnego ma 62 lata a rozłoży nie jednego 25 latka. Zresztą sytuacja z przed pół roku, zaatakował taki młody typ 24 lata, wójek niewiele myśląc go obezwładnił rzucając go na maskę własnego auta. Trochę go kosztowała naprawa maski, ale koleś już drugi raz nie podskoczy.
  20. To też jest dobre tylko w drugą stronę. Właśnie mi chodzi o to doświadczenie, żeby nabyć je jeżdżąc z rodzicem. A na te skutery to małolaty musza mieć kartę rowerową, czy juz to znieśli?? Ja jak jeździłem motorynką będąc gówniarzem to musiałem mieć. A co do tego żeby w wieku 60 lat zabierać prawka to się nie zgodze, mój tato ma 58 lat i jeździ TIR-em. Nie nosi okularów, a refleks w prowadzeniu auta ma lepszy odemnie. Powinny być testy zdrowotne jakie przechodzą kierowcy ciężarówek dla każdego kierowcy (a nie tylko dla zawodowego) robone częściej po 60 roku życia, ale nie powinno się im zabierać prawek, bo skończyli 60 lat. Ja jak zdawałem prawko to mnie lekaż nawet nie zbadał, zapytał czy palę piję i czy miałem omdlenia i poprosił o 50 zl. A tato przechodzi chyba co 5 lat(ale nie jestem pewien, na karetce miał co roku) testy na szybkość reakcji i wogóle takie kondycyjne. I te testy powinny być robione co roku dla kierowcy zawodowego a dla normalnego co 5 lat. One powinny decydować czy prawko należy zabrać czy nie.
  21. Jezdzi sie z instruktorem wiec nabywa sie doswiadczenie,Wyobraz sobie dziewczynke lat 14+osoba dorosła mama obie jezdza jak to kkobiety i spotkaj sie z takim duetem na drodze Jak sobie wyobrazasz kurs na prawo jazdy w wieku 14lat??Instruktorzy by chyba na zawal padli Te kilka godzin z instruktorem nazywasz doświadczeniem?? Ale fakt dwie kobitki za kierownicą to może być lipa.
  22. Ale pod okiem rodzica do 18 roku życia. Teraz jest tak, że w wieku 18 lat wsiadasz za kierownicę nie mając żadnego kompletnie doświadczenia.
  23. Witam !!! Wydaje mi się, że będzie to ciekawy temat, może nie raz ostry. Moje zdanie jest takie, że prawko powini dawać od 14 lat, ale taki łepek nie może prowadzić auta do 18 roku życia bez drugiego kierowcy, najlepiej rodzica. Ja wychowałem się na wsi zwanej Giżyce, mój tato był kierowcą pogotowia (obecnie jeździ Volwo FH16), a mama nauczycielką w domu dziecka. Z samochodem miałem już do czynienia (jak każdy na wsi) od 10 roku życia (wtedy jeżdziłem na kolanach taty polonezem). A poźniej jak już wiedziałem o co chodzi to rwałem się do mycia poloneza bo przy okazji najeździłem się wokoło domu Teraz tak sobie obserwuje sąsiada, on ma dwóch chłopaków 15 i 17 lat i śmigają, aż tylko po podwórku renówkami magnum z naczepami, a nie tam jakąś osobówką. Jak miałem tak 14 lat, już umiałem jeździć i jechaliśmy na imprezkę do rodziny to prowadziłem po polnych drogach, ale na jezdnie nie mogłem wyjechać bo przepisy mi zabraniały Uważam że by było bezpieczniej na drodze gdyby wprowadzono takie przepisy. Żeby dobrze jeździć trzeba zdobyć doświadczenie i wyczuć auto, im wcześniej tym lepiej. A co do szaleństw na drodze to uważam że wiek nie jest ważny bo ostatnio widziałem klienta 40 lat, który kopcił gumy na zielonym świetle, nie bardzo wiem po co, bo tamował tylko ruch i narobił tylko dymu. Podobnie jest z młodymi jeden niewyżyty będzie szalał (głównie chodzi o to żeby się popisać przed kolegami, a oni przeważnie podpuszczają a później za plecami mówią jaki to idiota) a drugi będzie jeździł spokojnie (bo ma w gdzieś to że go podpuszczają).
  24. Hehe, spokojnie jak odchodzę to zamykam z pilota. A jak ktoś by rozbił szybę i chciał odjechać to mu się nie uda, posiadam na pilocie przycisk unieruchamiający auto, mało tego jak auto traci zasięg z pilotem samo się blokuje. Troche to kosztowało, ale i tak mniej niż AC.
  25. 1,9TDI 75KM, moc podniesiona na 90KM 1000km na jednym baku (58 litrów zatankowałem). Średnie spalanie 5,8l/100km. Ja jeżdzę w tygodniu 200 km trasa i 100 km miasto. Wydaje mi się że on za dużo pali o jakiś litr, ale podejrzewam że to przez te 15 KM więcej, dziś kupiłem filtr powietrza i wymienie może on blokuje. Aha dodam tylko że nie wyłączam auta na 5-10 minut wolę jak sobie parkocze, np jak ide do sklepu to zostawiam go uruchomionego.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.