leoncjo Opublikowano 2 Stycznia 2009 Opublikowano 2 Stycznia 2009 Witam. Od momentu pojawienia się mrozów mój audik odpala nieco ospale....w poprzednim sezonie palił od przysłowiowego strzała, teraz jest gorzej. Rok temu wymieniałem świece okazało się, że sprawna była tylko 1 z 4 i przy minus 12 odpalał ale chodził nierówno. Teraz jest podobnie z tym, że z pomiarów bez wyciągania niby świece są O.K. Na forum piszą, że aby na 100% sprawdzić świeczki należy je wymontować i teraz pytanko czy lepiej zrobić to na rozgrzanym motorze czy na zimnym, nie chcę niczego ukręcić.
grzes1150 Opublikowano 3 Stycznia 2009 Opublikowano 3 Stycznia 2009 Poczytaj tutaj : http://www.a4-klub.pl/smf/b5_ajm_wymiana_swiec_zarowych_prosze_o_pomoc_co_i_jak-t58869.0.html
romulus697 Opublikowano 3 Stycznia 2009 Opublikowano 3 Stycznia 2009 nie zawsze są kłopoty przy wymianie świec. odpal silnik na 10 min. na początku odkręcania jest opór a dalej to gładko .gdyby były kłopoty( WD40) odkręcac pryskac na gwint i wkręcac.
leoncjo Opublikowano 3 Stycznia 2009 Autor Opublikowano 3 Stycznia 2009 Dzięki za odpowiedzi, zabieram się za odkręcanie. Pozdrawiam.
nike21 Opublikowano 3 Stycznia 2009 Opublikowano 3 Stycznia 2009 ja swoje zapsikalem WD-40 i tak pojezdzilem jeszcze przez weekend... pozniej odkrecaly sie idealnie na zimnym motorze
Patrox Opublikowano 3 Stycznia 2009 Opublikowano 3 Stycznia 2009 Dzięki za odpowiedzi, zabieram się za odkręcanie. Pozdrawiam. Tak jak koledzy napisali spróbuj zapsikać Wd40. I potem delikatnie spróbuj dokręcić śróbę a potem dopiero odkręcaj. Unikniesz zerwania gwintów.
piotrsob1 Opublikowano 3 Stycznia 2009 Opublikowano 3 Stycznia 2009 Kolego jak nie chcesz mieć problemu z gwintem w głowicy to nie próbuj tego robić na gorącym silniku. A jeżeli chodzi o sprawdzenie świeczek to można to zrobić w bardzo prosty sposób, odpinamy kabelki zasilające , bierzemy kawałek przewodu odizolowanego na końcach, jeden dotykamy do + akumulatora a drugim pocieramy o końcówki przyłączeniowe świec,na tych sprawnych powinno dosyć mocno iskrzyć , jak nie iskrzy to na stówę do wymiany. :!: WAŻNE !!!!!!!!!!!!! :!: Zachować szczególną ostrożność aby nie zrobić zwarcia , bo może się to skończyć opaleniem izolacji z tego kabelka którym sprawdzamy świeczki a co za tym idzie i skóry z paluszków którymi go trzymamy,w lepszym przypadku może to być np. wypalona dziura w przewodzie paliwowym wysokiego ciśnienia doprowadzającym paliwo do wtryskiwaczy. Sprawdzenie należy przeprowadzać po dłuższej przerwie w jezdzie, jak akumulator jest "odgazowany" bo zaiskrzenie na klemie plusowej może doprowadzić do niekontrolowanego, wybuchowego oddzielenia wieczka od aku i spowodować urazy mechaniczne i oparzenia (w środku jest dość stężony kwas siarkowy) twarzoczaszki i oczu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! P.S. Quattro the best
grzes1150 Opublikowano 3 Stycznia 2009 Opublikowano 3 Stycznia 2009 Kolego jak nie chcesz mieć problemu z gwintem w głowicy to nie próbuj tego robić na gorącym silniku. A jeżeli chodzi o sprawdzenie świeczek to można to zrobić w bardzo prosty sposób, odpinamy kabelki zasilające , bierzemy kawałek przewodu odizolowanego na końcach, jeden dotykamy do + akumulatora a drugim pocieramy o końcówki przyłączeniowe świec,na tych sprawnych powinno dosyć mocno iskrzyć , jak nie iskrzy to na stówę do wymiany. :!: WAŻNE !!!!!!!!!!!!! :!: Zachować szczególną ostrożność aby nie zrobić zwarcia , bo może się to skończyć opaleniem izolacji z tego kabelka którym sprawdzamy świeczki a co za tym idzie i skóry z paluszków którymi go trzymamy,w lepszym przypadku może to być np. wypalona dziura w przewodzie paliwowym wysokiego ciśnienia doprowadzającym paliwo do wtryskiwaczy. Sprawdzenie należy przeprowadzać po dłuższej przerwie w jezdzie, jak akumulator jest "odgazowany" bo zaiskrzenie na klemie plusowej może doprowadzić do niekontrolowanego, wybuchowego oddzielenia wieczka od aku i spowodować urazy mechaniczne i oparzenia (w środku jest dość stężony kwas siarkowy) twarzoczaszki i oczu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Co do sprawdzania to troche bzdur i niejasności tu jest!!! Świece mogą mieć obwód i iskrzyć będzie, można je wykręcić i będą się rozgrzewać do czerwoności ale wcale to nie świadczy że są dobre!!! U mnie były świece NGK i obwód był , grzały ale nie nagrzewały się równo i silnikiem trzęsło po odpaleniu na mrozie. Zmieniłem wszyskie na newki BERU i po kłopocie. Stare świece po wykręceniu podpinałem na ostro i nie dość że rozgrzewały się zbyt długo to jedna z nich rogrzewała się do takiego stopnia jak trzy pozostałe dwa razy dłużej.
piotrsob1 Opublikowano 3 Stycznia 2009 Opublikowano 3 Stycznia 2009 Kolego po prostu ktoś ci wkręcił świece nie od tego auta, wyglądające tak samo mogą się różnić szybkością rozgrzewania (oznaczenie kolorem izolatora),także w miarę zużywania zmienia się ich moc, niemniej niema to większego znaczenia a w przypadku twardego zwarcia w świecy wywala bezpiecznik zabezpieczający obwód i świeci się kontrolka świec.Dysponując amperomierzem o zakresie ok 50A można ją policzyć w/g wzoru P=U x I. Oczywiście nie licząc się z kosztami najlepiej wymienić komplet, ale nie jest to uzasadnione od strony technicznej jeżeli rozrzut mocy nie przekracza 15%. P.S. Bardzo niezdrowe jest dla świec "odpalanie z pod prostownika" gdyż zasilane są wtedy dużo większym napięciem niż normalnie, nawet po jednej takiej próbie poprzedzonej kilkukrotnym przekręcaniem kluczyka w stacyjce aż do zgaśnięcia kontrolki przed uruchomieniem rozrusznika można się pożegnać z całym kompletem.
grzes1150 Opublikowano 3 Stycznia 2009 Opublikowano 3 Stycznia 2009 Kolego po prostu ktoś ci wkręcił świece nie od tego auta, wyglądające tak samo mogą się różnić szybkością rozgrzewania (oznaczenie kolorem izolatora),także w miarę zużywania zmienia się ich moc, niemniej niema to większego znaczenia a w przypadku twardego zwarcia w świecy wywala bezpiecznik zabezpieczający obwód i świeci się kontrolka świec.Dysponując amperomierzem o zakresie ok 50A można ją policzyć w/g wzoru P=U x I. Oczywiście nie licząc się z kosztami najlepiej wymienić komplet, ale nie jest to uzasadnione od strony technicznej jeżeli rozrzut mocy nie przekracza 15%. P.S. Bardzo niezdrowe jest dla świec "odpalanie z pod prostownika" gdyż zasilane są wtedy dużo większym napięciem niż normalnie, nawet po jednej takiej próbie poprzedzonej kilkukrotnym przekręcaniem kluczyka w stacyjce aż do zgaśnięcia kontrolki przed uruchomieniem rozrusznika można się pożegnać z całym kompletem. bzdura!!! Świece były na 100% do tego silnika i na dodatek 4szt. takie same
piotrsob1 Opublikowano 3 Stycznia 2009 Opublikowano 3 Stycznia 2009 No to u Ciebie chyba był taki pierwszy przypadek jak ja się tym zajmuję ?
Darkiew Opublikowano 3 Stycznia 2009 Opublikowano 3 Stycznia 2009 Witam,u mnie w audi silnik AhU swiece były dobre ale okazało sie ze uszkodzony był czujnik temperatury i nie dawało napiecia na swiece ,wskazywał ze jest ciepło i swiece wtedy sie nie załaczały do grzania .Pozdrawiam
leoncjo Opublikowano 3 Stycznia 2009 Autor Opublikowano 3 Stycznia 2009 Niezła wojna się rozpętała.... . Już sprawdzone. Na rozgrzanym silniku psik WD-40 na każdą świeczkę i poszły jak masełko, odkręcenie zajęło może 2 minutki, potem gruby kabelek i po podłączeniu każdej do aku wynik w 100% pozytywny, po 2 może 3 sekundach zrobiły się czerwone....działąją . Przed wykręceniem każdą sprawdziłem omomierzem i niby dobre ale pewność miałem dopiero po wykręceniu. Dzięki za wszelkie info .
marjon Opublikowano 4 Stycznia 2009 Opublikowano 4 Stycznia 2009 najlepiej rozgrzac silnik bo wtedy kapturki sa bardziej elastyczne i nie ma ryzyka ze popekaja. mi popekaly bo nie wiedzialem...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się