Wymiana płynu do wspomagania A4 B6 B7
28 28

    540 odpowiedzi w tym temacie

    Rekomendowane odpowiedzi

    Wczoraj zabrałem się za wymianę płynu w układzie wspomagania.
    Powodem wymiany była dość głośna praca oraz niski poziom płynu w zbiorniczku, a że nie wiedziałem co tam było wlane to wymieniłem.
    Jest już na forum kilkanaści/kilkadziesiąt podobnych postów ale nie znalazłem takiego żeby było opisane wszystko od początku do końca.
    Może nie jest to wielka filozofia ale sporo osób zadaje pytania jak odpowietrzyć, jaki wlać, co odkręcić.

    Zacznijmy od początku.
    Potrzebne rzeczy.
    -Płyn minimum 2L.
    -Szczykawka z gumowym wężykiem (żeby dalej sięgnąc w zbiorniczku)
    -Dodatkowy przewód gumowy
    -Druga osoba
    -Klucze, śrubokręty, szmatki
    -Chęci
    Płyn jakim zalałem to Febi 6162 (zielony) mineralny. (na korku pod maską pisze jakim zalać)
    Na początek wyciągamy szczykawką lub pipetą płyn jaki znajduje się w zbiorniczku (będzie on zdecydowanie się różnił od tego nowego kolorem i konsystencją też)
    Później odkręcamy jeden przewód który dochodzi do zbiorniczka ( ja odkręciłem ten bliżej kabiny, zrobiłem to nie przy zbiorniczku tylko od spodu samochodu, jest łatwiejszy dostęp.

    1.jpg

    Jest to ten przewód wyżej w takiej plecionce. Uwaga wyleci z niego trochę płynu.
    Po rozłączeniu przewodu na metalowy koniec który zostanie zakładamy jakiś wężyk aby łatwiej trafić do pojemnika na stary płyn i spuścić resztę z układu.
    W celu spuszczenia reszty płynu sadzamy kogoś do samochodu aby nam kręcił kierownicą w prawo do oporu i lewo do oporu aż do momenty kiedy już nic nie będzie leciało. Dobrze jest gdy samochód podniesiemy do góry i postawimy go na podpórkach, wtedy łatwiej kierownicą kręcić.
    Teraz skręcamy układ zalewamy nowym płynem pół zbiorniczka a druga osoba kręci w tym czasie kierownicą, my obserwujemy płyn i uzupełniamy jego stan aż do momenty kiedy przestaną bąbelki lecieć.
    I znów spuszczamy ten pyłn w celu przepłukania układu. Płukanie możemy powtórzyć jeszcze raz, ja już tego nie robiłem bo płyn wylatywał w miarę czysty.
    Skręcamy cały układ i zalewamy go płynem.
    Spuszczanie płynu z układu odbywa się na ZGASZONYM SILNIKU
    Odpowietrzanie układu jest opisane powyżej , czyli zalewamy do połowy zbiorniczek , druga osoba kręci kierownicą a my dolewamy płynu aż do przestania bulgotania. odpalamy silnik i obserwujemy płyn w zbiorniczku jak się nie pieni to jest OK.
    Gasimy silnik, wchodzimy pod samochód, patrzymy czy są jakieś wycieki, jeśli wszędzie sucho to zakładamy wszystkie osłony zamykamy maskę i cieszymy się cichą pracą wspomagania.
    Mam nadziej, że za bardzo nie zagmatwałem, w razie co służę radą. :>



    O tym jaki płyn do wspomagania zastosować, można poczytać tutaj:
    http://www.a4-klub.pl/smf/index.php?topic=766.0

    Edytowane przez tomek533

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Febi 6162 to płyn G004000 a u mnie na zbiorniczku pisze G002000. Czym to się różni??? :gwizdanie:

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    do czego Ci tam 2l plynu?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    do wypłukania i wymiany spokojnie wystarczy 1 litr

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    do wypłukania i wymiany spokojnie wystarczy 1 litr

    raczej nie wystarczy, 1,5 litra by wystarczyło ale w połówkach chyba nie ma :decayed:

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Febi 6162 to płyn G004000 a u mnie na zbiorniczku pisze G002000. Czym to się różni??? :gwizdanie:

    Z tego co mi wiadomo to dawniej była norma G002000 ... only mineral fluid.....co można przeczytać na zbiorniczku/nakrętce.... tej normy obecnie już nie ma (została zmieniona) i jest G004000M2. Płyny G002000 i G004000M2 mieszają się ze sobą dlatego można spokojnie dolewać. Namawiam do kupowania oryginalnego płynu w ASO (koszt ok 50zł za 1litr). :wink4:

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    plyn od wspomagania max dwa lata w układzie?? jestem troche zdziwiony...potwierdzi to ktos bo mi sie wydaje ze jesli nie ma ubytkow i kolo kiery kreci sie tak jak powinno to nie ma sensu zmieniac

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    płyn jest mineralny

    wymiana co 2 lata lub 60 000 km

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    G004000 jest syntetykiem,a G002000 mineralnym.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ja proponuję wymianę w taki sposób ( silnik cały czas unieruchomiony ! ) :

    1. Podnieść samochód i ustawić na "koziołkach"

    2. Strzykawką wyciągnąć maksymalnie ile się da płynu ze zbiorniczka

    3. Zdjąć przewód powrotny - ten cieńszy (idzie od chłodnicy płynu wspomagania a potem maglownicy)

    4. Zaślepić czymś powstałą "dziurę" na krućcu w zbiorniczku

    5. Włożyć końcówkę przewodu który zdjęliśmy ze zbiorniczka do jakiejś pustej butelki

    6. Teraz jedna osoba dolewa do zbiorniczka nowy płyn a druga kręci kierownicą w lewo-prawo, pamiętać o uzupełnianiu płynu na bieżąco !

    7. Tak "przepuścić" ok. 1.5 litra płynu

    8. Kręcić kierownicą aż zbiorniczek będzie pusty i wtedy zdjąć zaślepkę i nałożyć przewód "powrotny" z powrotem na swoje miejsce

    9. Dolać do max. płynu i uruchomić silnik , pokręcić jeszcze kierownicą lewo-prawo kilka razy, uzupełnić płyn jeżeli poziom jeszcze nieznacznie spadnie

    Po dokonanej wymianie płynu wspomagania w wyżej opisany sposób układ na pewno nie zapowietrzy się, nowy płyn przeciska zużyty do butelki (podobnie wygląda to z wymianą płynu hamulcowego)

    Może i dla niektórych z Was niezrozumiale to opisałem ale myślę że może komuś się przyda taki opis

    :hi:

    Płyn proponuję zakupić w ASO ~ 40 zł za litr

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Czy tak samo mogę postąpić przy wymianie płynu w B7 ?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    tak samo

    warto tez wyciagnac zbiorniczek i przeplukac go benzyna ekstrakcyjna

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Panowie mam pytania odnośnie wymiany w celu zrozumienia; 1). czy podczas wyciskania płynu (przez kręcenie kierownicą na zgaszonym silniku)wypuszcza się płyn także z pompy i przewodu ssącego? Chyba tylko z przekładni ,chłodnicy i przewodu powrotnego,bo przecież pompa nie pracuje? 2). Czy stary płyn wypchniemy z pompy i przewodu ssącego po zalaniu nowym płynem i kręcąc kierownicą jeżeli silnik nie pracuje(bo wtedy nie chodzi pompa) ? Czy nie musi pompa pracować żeby płyn się przez nią przecisnął?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach


    Febi 6162 to płyn G004000 a u mnie na zbiorniczku pisze G002000. Czym to się różni??? :gwizdanie:



    Z tego co mi wiadomo to dawniej była norma G002000 ... only mineral fluid.....co można przeczytać na zbiorniczku/nakrętce.... tej normy obecnie już nie ma (została zmieniona) i jest G004000M2. Płyny G002000 i G004000M2 mieszają się ze sobą dlatego można spokojnie dolewać. Namawiam do kupowania oryginalnego płynu w ASO (koszt ok 50zł za 1litr). :wink4:

    Proszę nie wprowadzać zamieszania a poczytać trochę na forum.
    Odnośnie jaki płyn do wspomagania zastosować (czym różni się FEBI 6161 i 6162 a to jest istotne) można poczytać tutaj:
    http://a4-klub.pl/index.php?/topic/746-synchronizacja-pilota-od-alarmu-i-centralnego/

    Wg zawartych tam informacji wynika, że autor "porady" użył niewłaściwego oleju zamiast FEBI 6162 powinien być FEBI 6161

    i proszę już tą kwestią nie zaśmiecać tematu

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    witam czy do Audi A4 B5 1995r 1.8T można zalać olej febi 06162 ? proszę o odpowiedz bo jutro jadę po olej i nie jestem pewien, korek jest koloru zielonego i na zbiorniczku jest napisane G002000 pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    ja go zalewalem i jest gitara :good:

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    dzięki OK :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    co ile powinno się wymieniać płyn do wspomagania?

    najlepiej co dwa lata

    wyżej w poście już ktoś napisał

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    co ile powinno się wymieniać płyn do wspomagania?

    najlepiej co dwa lata

    wyżej w poście już ktoś napisał

    no tak przeoczyłem :doh: ale dzięki

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Przymierzam się do samodzielnej wymiany oleju w układzie wspomagania w mojej A4 B5 AJM.

    Powody:

    1) nie wiem, kiedy ostatnio olej ten był wymieniany i co konkretnie jest tam wlane;

    2) ilość płynu w zbiorniku ledwo sięga minimum;

    3) kolor płynu w zbiorniku wskazuje na mocne jego przepracowanie i wygląda tak:

    brnatny.jpg

    podczas gdy nowy FEBI 6162 wygląda tak:

    zielony.jpg

    oto różnica:

    porownanie.jpg

    4) zbiorniczek uległ zabrudzeniu i nagromadziło się w nim trochę nagarów, wyglądających tak:

    nagary.jpg

    nagary3.jpg

    Mam do Was kilka pytań.

    1. Czy lepiej zastosować metodę wymiany zaproponowaną w pierwszym poście przez autora wątku (tomek533) - w której krew z układu krążenia zostaje całkowicie upuszczona, a potem uzupełniona od nowa dwukrotnie czy też lepsza będzie metoda zaproponowana w poście jedenastym przez ROBERT'a - polegająca na przetoczeniu krwi w układzie krążenia? :cheesy: Jakie są plusy i minusy jednej i drugiej? Osobiście bardziej chyba skłaniam się ku tej drugiej, wydaje mi się bardziej bezpieczna - mniejsze ryzyko zapowietrzenia układu.

    2. Kolega devastation podpowiada, że "warto tez wyciagnac zbiorniczek i przeplukac go benzyna ekstrakcyjna". Chciałbym się dowiedzieć, czy do wypięcia zbiorniczka wystarczy odkręcić tylko te dwie śruby, na których on się trzyma i czy wcisk, na jaki jest on wetknięty od dołu do ramy ciężko będzie wyciągnąć? Chciałbym to wiedzieć wcześniej, żeby czegoś nie uszkodzić, bo może jest jakaś specjalna metoda żeby to bez uszczerbku wyciągnąć? No i wreszcie powstaje pytanie, czy benzyna ekstrakcyjna będzie dobrym, wskazanym czyściwem do tego.

    3. Na króćcach wychodzących ze zbiorniczka płynu do wspomagania zamontowane są węże, które uciskają takie metalowe opaski:

    krocce4.jpg

    Nie wiem jak ten rodzaj zapięcia się dokładnie nazywa, on ma swoją nazwę, ale to o co mi chodzi, to prośba o podanie linka do aukcji z takim specjalnym kluczem, szczypcami, czy też ekstra przyrządem, którym takie opaski się otwiera i zamyka o wiele wygodniej, niż zwykłymi kombinerkami. Przyda mi się o też w innych partiach silnika, gdzie trzeba będzie zdjąć taką opaskę z węża, nawet dużo grubszego.

    4. Organoleptycznie zbadałem dokąd prowadzą węże wychodzące ze zbiorniczka. Pierwszy, ten cieńszy (umieszczony bliżej kabiny) zapindala na dół i znajduje koniec gdzieś przy chłodnicy. Drugi, ten grubszy (umieszczony bliżej zderzaka) jest krótszy i kończy się w tym miejscu:

    koniec.jpg

    Który jest wężem wyjściowym, a który powrotnym? Innymi słowy, który z tych dwóch węży należy umieścić w plastikowej butelce, żeby tam ściekł stary, ubrudzony płyn przeciskany nowym, czyściutkim?

    5. Czy lepiej, jak auto podczas operacji jest uniesione na podnośniku (albo chociaż przód auta), czy może wystarczy, by przednimi kołami wjechać np. na piasek, żeby nie kręcić nimi w prawo i w lewo na betonie czy polbruku.

    6. W jaki sposób najlepiej zaślepić krócieć, z którego wyciągnę wąż?

    Pozdrawiam! :beer:

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    rozkrec co sie da, wypłucz zbiorniczek benzyna ekstrakcyjną

    zalej świezym, zapal silnik na kilka minut, kierownicą pokrec kilka razy od oporu do oporu

    najlepiej jak auto bedzie podniesione, spusc płyn znowu wypłucz zbiornik i zalej swiezym

    jak bedziesz miec dalej syf to płucz do skutku

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Robota została wykonana i opowiem jak poszło.

    A. POTRZEBNY SPRZĘT I MATERIAŁY

    1. Dwa litry oleju mineralnego do układów wspomagania - ja użyłem FEBI 6162

    2. Szczypce do opasek (ew. można zdjąć opaski kombinerkami, ale będzie to mniej wygodne)

    image.jpg

    3. Dwie puste butelki po Coca Coli 2L

    4. Następujący zestaw strzykawek i wężyków

    20130512_140122.jpg

    Mała strzykawka przyda się na końcu do kontroli rezultatu przeprowadzonej wymiany.

    5. Suche szmaty

    6. 100 ml benzyny ekstrakcyjnej

    7. Klucz grzechotka 10 (lub 12..., względnie nasadkowy)

    8. Jakieś 30-45min czasu, na spokojnie

    B. CZYNNOŚCI

    1. Auto postawiłem na płaskim, polbrukowym podłożu najeżdżając przednimi kołami na podarty katalog wykonany ze śliśkiego papieru:

    20130511_153527.jpg

    Pomysł ten zdał egzamin bardzo dobrze, kręcenie kołami przychodzi w ten sposób bardzo lekko. Dzięki temu nie trzeba było unosić auta, czego oczywiście nikomu nie odradzam, jak są do tego warunki.

    2. W pierwszej kolejności strzykawką z węzykiem wyciągnąłem ze zbiorniczka całą zawartość mętnej, wręcz czarnej cieczy - do sucha.

    3. Następnie odkręciłem dwie śrubki (bodajże 10) trzymające zbiorniczek i wyciągnąłem zbiorniczek z ramy (jest on w nią wciśnięty - wystarczy mocniej pociągnąć, po chwili oporu powinien wyjść bez problemu).

    4. Mając luźno wiszący zbiorniczek wymanewrowałem go ze swojego miejsca wraz z kablami (wężami) na wierzch, tak żeby dostęp do węży był jak najlepszy.

    5. W dogodnym miejscu (znalazłem takie po środku w komorze silnika) umieściłem pustą butelkę po coli. Trzeba zadbać, żeby stała stabilnie i się nie przewróciła.

    6. Następnie przy pomocy szczypców zdjąłem opaski z węży. Przy ściąganiu opasek zwrócić szczególną uwagę by żadna nie spadła, bo jej wyciągnięcie z dołu może być bardzo utrudnione. Mi jedna (ta większa) spadła na dół, na szczęście znalazłem ją, zatrzymała się na osłonie silnika.

    7. Najpierw zdjąłem z króćca ten chuszy wąż. Uwaga - poleci niemało oleju... Szmatka powinna być w pogotowiu, a najlepiej podłożona pod zbiorniczkiem co by nie obryzgać za bardzo elementów w komorze silnika.

    8. Jak już zleci co ma zlecieć z króćca zbiorniczka i z końcówki małego węża skierować mały wąż do otworu przygotowanej butelki, co by stary płyn mógł tam swobodnie ściekać.

    9. Następnie zdjąłem z króćca ten grubszy wąż. Uwaga - poleci olej, ale już nie tak obficie jak z pierwszego. Szmatka powinna być w pogotowiu, a najlepiej podłożona pod zbiorniczkiem.

    10. Jak już zleci co ma zlecieć z króćca zbiorniczka i z końcówki dużego węża odłożyć duży wąż skierowany ku górze gdzieś w dogodnym miejscu, a miejsca takiego jest akurat pod dostatkiem.

    11. Tym sposobem mamy wyjęty zbiorniczek na płyn do wspomagania. Będzie on na pewno wypełniony nagarami, syfami itd. Wyczyściłem to użwywając zaczepionej na śrubokręcie szmaty nasączonej benzyną ekstrakcyjnej. Dałem sobie czasu i dokładnie wyczyściłem cały zbiorniczek. Oto efekt:

    Pojemnik.jpg

    poj.jpg

    12. Na mniejszym króćcu wyczyszczonego zbiorniczka zainstalowałem wężyk fi 8 (pasuje idalnie). Wężyk zgiąć w połowie i owinąć taśmą klejącą - wszystko po to by, zakorkować zaślepić ten krócieć.

    13. Zainstalowałem gruby przewód na króćcu zbiorniczka, zacisnąłem opaską i odstawiłem zbiorniczek na swoje miejsce.

    14. Chwyciłem pierwszy litr oleju, kolegę posadziłem za kółko co by nim kręcił do oporu w prawo i w lewo i sukcesywnie dolewając płynu przepuściłem przez układ całą pierwszą butelkę. Do butelki po coca coli ściekała czana ciecz, pod koniec 1 litra zaczęła się robić jaśniejsza.

    15. Z drugiego litra oleju przepuściłem w ten sposób kolejne 500 ml i już wtedy do butelki leciał czysty olej.

    16. Zdjąłem zabezpieczenie z małego króćca, założyłem na niego mały wąż, dolałem płynu do MAX i odpaliłem samochód. Pokręciłem kierownicą z 10x w tą i z powrotem. Poziom płynu w zbiorniczku spadł do MIN. Zgasić samochód.

    17. Znów zdjąłem mały wąż z króćca i tym razem trzymając już tylko palcem zatknięty otwór przepuściłem przez układ kolejne 400 ml płynu. Teraz już leciał 100% czystozielony.

    18. Podłączyłem mały wąż na krócieć, zacisnąłem opaskę, zakręciłem zbiorniczek na śrubki i dolałem płynu do wartości MAX.

    19. Odpaliłem auto, pokręciłem kierownicą. Poziom płynu w zbiorniczku spadł z MAX do MIN. Zgasiłem auto.

    20. Wyrównałem poziom w zbiorniczku do MAX i zakręciłem korek.

    THE END

    C. UWAGI

    1. Sama czynność wymiany jest bardzo prosta i nienależy bać się jej przeprowadzić samodzielnie. Po wykonaniu zabiegu jest pełen komfort, nowy świeży płyn w układzie, nie ma żadnego bulgotania w zbiorniczku, wszystko cacy.

    2. Uważam, że trzeba koniecznie wyjąć zbiornik i wyczyścić go benzyną ekstrakcyjną. Ale przy pomocy szmatki, a nie poprzez płukanie, bo nigdy nie wiadomo, jak zareguje na to filtr znajdujący się wewnątrz zbiorniczka. Niewykonanie tego moim zdaniem mija się z celem, bo w zbiorniku jest pełno nagarów, syfów i to dalej będzie zalegać w układzie, a przecież nie o to nam chodzi.

    3. Przed wykonaniem zadania pytałem się, czego można spodziewać się przy wyciąganiu zbiorniczka ze swojego miejsca i czy wystarczy tylko odkręcić dwie śrubki na ktorych on się trzyma. Otóż jest on też od spodu wciskany w stalową ramę i tam jest oparty na takiej poduszeczce niwelującej drgania. Przy próbie założenia zbiorniczka z powrotem nie dochowałem uwagi i zamiast najpierw założyć poduszeczkę na bolec wcisnąłem bolec w luźno trzymającą się poduszeczkę i wpadła ona do środka otworu... do miejsca, z którego nie ma wyjscia i nie udało mi się jej wyciągnąć takimi specjalnyi szczypcami (wyciągaczką). Powstaje pytanie jak to się fachowo nazywa i jaki numer katalogowy nosi to zabezpieczenie (poduszka), co bym mogł pojdjechać to kupić do ASO? To musi być, bo bez tego cały zbiorniczek drży podczas jazdy.

    20130511_145908.jpg

    20130511_1459084.jpg

    4. Za pół roku skontroluję kolor płynu w układzie i wkleję zdjęcie.

    Pozdrawiam,

    Sławek

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    też dokonałem tego "wyczynu"w piątek :decayed:

    płynu poszło mi 1,5l spuściłem stary płyn, zalałem nowy, zrobiłem płukanie, spuściłem i zalałem raz jeszcze - efekt jest taki, że nie nic nie mruczy przy kręceniu kierownicą :kox:

    ---------- Post dopisany at 17:21 ---------- Poprzedni post napisany at 17:15 ----------

    jeszcze może od siebie dodam, że zapomniałem o tej strzykawce i wężyku, a już miałem auto w garażu i nie chciało mi się do apteki jechać więc wykręciłem "psikacz" ze zwykłego płynu do mycia szyb

    https://www.google.pl/search?q=clean&hl=pl&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=R7OPUdD3N82Uswa2q4CoDA&ved=0CAcQ_AUoAQ&biw=1024&bih=605#hl=pl&tbm=isch&sa=1&q=mr+muscle&oq=mr+muscle&gs_l=img.3..0j0i24l9.9859.11731.0.12235.9.7.0.2.2.0.111.642.6j1.7.0...0.0...1c.1.12.img.GsLnIDKeg_g&bav=on.2,or.r_qf.&bvm=bv.46340616,d.Yms&fp=fa85bb18b790c815&biw=1024&bih=605

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Kojarzy ktos nazwę albo numer katalogowy zgubionej części?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Kojarzy ktos nazwę albo numer katalogowy zgubionej części?

    nazywa się to tuleja , numer 431 129 669 12,37zł w ASO

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dzięki Marian. Przez chwilę nieuwagi straciłem 4 piwa... :doh:

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    ja wymieniłem płyn z "między wymianą" .. odsysałem i dolewałem i jechałem do pracy i do domu ;)

    i po kilku razach spuściłem całość wężem powrotnym - potrzebny wężyk o średnicy 8mm

    ja czyściłem dolot/cooler to wywlokłem lampę i

    https://lh6.googleusercontent.com/-soGvSrFVOUA/UbMvbF9wnHI/AAAAAAAAA6U/2FzQ8t45dDU/w374-h498-no/20130608_112626.jpg

    zborniczek wymyty

    https://lh5.googleusercontent.com/-X7TJMrBbSRE/UbMvYCv28LI/AAAAAAAAA58/Q1E1ytosGZ8/w640-h480-no/20130608_104050.jpg

    też zgubiłem tulejkę od zbiorniczka, ale zrobiłem workaround z gumy i już kupiłem oryginał ;)

    TULEJA , ZBIORNIK PŁYNU WSPOMAGANIA 431 129 669

    ---------- Post dopisany at 20:26 ---------- Poprzedni post napisany at 20:24 ----------

    e nie zauważyłem że już jest numer części bo jest 2go strona wątku ;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Witam,

    ostatnio temat wspomagania mnie zainteresował, bo to tu, to tam słyszałem: "...wymieniłem..", "...wymieniłem...". A jak doczytałem, że co dwa lata, to zaraz mnie zelektryzowało, bo mam auto od lat czterech i nigdy nie był zmieniany płyn. W sobotę nadszedł czas i oto moje doświadczenia. Płyn był czarny jak smoła, więc syfu w nim co niemiara. Jak obejrzałem sobie węże idące do zbiorniczka, to zonk. Waż zasilania( grubszy idący do pompy jest zdecydowanie za krótki, żeby wyciągnąć zbiorniczek do góry, bo idzie pod blachą na której zaczepione są złączki od przedniej wiązki komory silnika. Waż powrotu pewnie by i wydał na długość, ale nie ma szans, żeby wyciągnąć zbiorniczek do góry. Za przykładem Pepina wymontowałem reflektor, potem rozpiąłem te dwie złaczki i końce poszły na boki w przeciwne strony i wtedy po wykręceniu śrub zbiorniczka dało się go pięknie wysunąć w miejsce reflektora z idealnym dostępem do złączek przewodów. Do ściskania złączek węży używam czegoś takiego: KNIPEX - The Pliers Company. - Produkty. Zdecydowanie bardziej uniwersalne narzędzie, niż typowe szczypce do złączek , a ze względu na wygięte szczęki można dotrzeć do spinki, którą ktoś wcześniej źle założył i końcówki są z boku (tak się też zdarza). Reszta w zasadzie podobnie jak u innych, tylko jeszcze w kwestii tej tulei gumowej od dolnego mocowania zbiorniczka. Przestrzeżony przez innych chciałem ją wyjąc i założyć na bolec od zbiorniczka, ale u mnie siedziała jak przyklejona i nie było szans jej wyjąć, ani żeby spadła do środka. Aaa, coś jeszcze, żeby się koła lepiej kręciły bez wspomagania, podłożyłem pod nie dwa kawałki pleksy, kupione w markecie budowlanym. Działa wybornie. Wielkiej różnicy w działaniu wspomagania nie widzę, ale sumienie czyste :wink:

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

    Zarejestruj nowe konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!

    Zarejestruj się

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

    Zaloguj się
    28 28

    • Przeglądający   0 użytkowników

      Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Nowi użytkownicy