Treść opublikowana przez lutas
-
Kierowca zapłaci daninę...
Kolego, a po co iść do roboty, jak się kasę darmo dostaje - to mniej więcej tak samo jak z socjalem na zachodzie. Do czego to prowadzi - do tego co się stało w Grecji. Sam mam znajomego co ma 4 dzieci, robi na czarno i stwierdził że nie pójdzie do roboty bo jeszcze mu 500+ ograniczą Ja np. własnych dzieci jeszcze się nie dorobiłem, z tego prostego względu że sam musiałem zarobić na własne studia, mieszkanie - nie dostałem nic za darmo. Jak raz widziałem beneficjentów 500+ w kolejce sklepu, to naj sam pierw na kasie - 3 zgrzewki browca, a potem ew. jakieś drobiazgi dla dzieci . Tak to w praktyce wygląda.
-
Jaką książkę czytasz...teraz !!!
Niedawno skończyłem czytać "Chciwość. Jak nas oszukują wielkie firmy"
-
Posypał się silnik ? Pomocyyy
Nie wiem czy jest sens. Za 3 tyś kupisz jeżdżące B5 - w nieciekawym stanie wizualnym i pewnie powypadkowe, ale jeżdżące. Upieczesz dwie pieczenie na jednym ogniu - będziesz miał auto do jeżdżenia, a potem na spokojnie sobie z 2 silników zmodzisz jeden Nie widzę sensu pchania takiej kasy w starego sztrucla.
-
Wymiana końcówki drążka
O jakiej górnej śrubie ty mówisz ?
-
Dziwna sprawa z podpisaną umową OC ....
Odstąpić od umowy mógłbyś tylko gdyby była zawarta przez Internet albo telefon. Jak zawarłeś ją w siedzibie tej agencji to nie ma takiej opcji. Gdybyś umowę zawierał np. bezpośrednio w TU mógłbyś napisać i złożyć po prostu wypowiedzenie, ale teraz sprawa jest troszeczkę pokomplikowana bo nie wiadomo czy ta polisa od początku była przekrętem (a nie można wypowiedzieć w PZU nieistniejącej polisy), czy np. jeszcze spłynie to do PZU i polisa pojawi się w ich systemie. Możesz jeszcze złożyć w agencji pismo o niezgodności produktu z umową i na tej podstawie odstąpić, ale tutaj niech wypowie się praktyk. Jeśli to jawny przekręt to można ich postraszyć możliwością zawiadomienia prokuratury o przestępstwie (ale żeby to zrobić, musisz mieć pewność że to wałek - nie robi się tego ot tak dla żartu).
-
Dziwna sprawa z podpisaną umową OC ....
Moim zdaniem masz wtedy problem, bo poruszasz się autem de facto bez ważnego OC, jeśli spowodujesz u kogoś szkodę, albo uszczerbek na zdrowiu to może Cię ten ktoś pozwać i nie wybronisz się. Nikogo nie będzie wtedy interesowało że zawarłeś "lipną polisę OC". Niestety żyjemy w takim Państwie że musisz zwracać uwagę na każdy szczegół, żeby Cię ktoś w wała nie zrobił. Taaak, jasne - ta agencja może już dawno nie istnieć, albo Ci sami ludzie będą istnieć pod nowym szyldem - bez żadnych powiązań z poprzednią firmą. I możesz się wtedy co najwyżej cmoknąć. Faktycznie - lepiej jest jak już koledzy podpowiadają korzystać z polis typu Direct, dostajesz dobrą cenę, wszystko załatwione szybko i sprawnie online. Jeśli już musisz (chociaż nie wiem po co) zawierać polisę w takim TU jak PZU, to idź do nich bezpośrednio a nie korzystasz z usług wątpliwej wiarygodności pośredników. Na ten moment złóż reklamację i zażądaj wyjaśnień od firmy w której kupowałeś polisę - ale na piśmie (póki firma istnieje) . Jeśli ta firma nawaliła, to PZU póki co nie ma nic do tego.
-
Posypał się silnik ? Pomocyyy
Kolego, zanim się zabierzesz za jakiekolwiek naprawy to zorganizuj sobie jakieś podstawowe narzędzia, bo tak to będziesz co chwilę miał przestoje. Dowiedz się co będzie Ci potrzebne, poczytaj i dopiero działaj - w takiej kolejności. Samo z siebie do silnika nie wpadło, jakiś paprok się do niego wcześniej dobierał i tyle. A co to właściwie było - wyciągnąłeś to ?
-
Najlepsze teksty handlarzy ;)
A ojciec kupił to auto czy nie kupił ? W sumie to nie wiem czy na jego miejscu bym chciał potem wspominać w jakich okolicznościach nabyłem samochód
-
Wyciek z odmy
Opaskę masz jakąś z marketu ogrodniczego, załóż naj-sam-pierw jakąś porządną np. firmy Norma i porządnie dokręć. Druga kwestia - odmę masz oryginalną czy zamiennik ? Bo wygląda to trochę jak zamiennik Toprana a one są z kiepskiego tworzywa i przeważnie ciekną.
-
Zakup z salonu Audi A5
Trochę mi to przypomina zasadę kredytu odnawialnego lub działanie firm pożyczkowych, gdzie ludzie nie mając kasy na spłacenie kapitału - spłacają wyłącznie odsetki, nie zmniejszając de facto zadłużenia.
-
Rękojmia? Kupiłem grata
Moim zdaniem to sprawa już jest pozamiatana choćby z tego względu że auto oddałeś do swojego warsztatu i mechanik już przy tym grzebał. Teraz sprzedający powie że to ty zepsułeś i nie masz praktycznie żadnych szans aby udowodnić swoje racje. Tak poza tym to przychylam się do zdania przedmówców - dlaczego nie sprawdziłeś tego auta przed zakupem ? Ludzie tak lekkomyślnie podchodzą do zakupów że głowa mała. Ciuch w sklepie za 200zł potrafią przymierzać pół dnia i marudzić a auto kupują bo "ładnie wygląda" i "sprzedający zapewnia że wszystko ok" Jest jeszcze taki aspekt, że kupujący naczytali się bajek na federacji konsumentów, że konsument jest święty, że ma prawa do reklamacji itp. A tak po prawdzie to prawa owszem masz - ale tylko jeśli je sobie wywalczysz w sądzie, a wierzcie mi że nie jest to ani tanie, ani proste, a już na pewno bardzo uciążliwe i czasochłonne.
-
Czy warto zainwestować w auto z 2000r.?
To akurat może być prawda, ale z drugiej strony - czasem człowiekowi chce się coś zmienić. Gdyby tak nie było - nadal byśmy jeździli maluchami i dużymi fiatami.
-
Czy warto zainwestować w auto z 2000r.?
Moim zdaniem nie warto. Jeśli w przyszłości jednak najdzie Cię ochota sprzedać - nikt nie zwróci Ci wydanych na auto środków. A jeśli wystawisz go za kosmiczną cenę to po prostu nigdy nie sprzedasz. Druga kwestia - trochę źle nazwałeś pompowanie kasy w auto inwestycją - bo to nie jest inwestycja. Inwestycja to sposób lokowania środków, który w przyszłości daje Ci szansę zarobku z tych środków (czyli np. lokata albo inwestycja w nieruchomości itp.) a w samochód kasa idzie jak w studnię. Ty kasę wkładasz, ale prawdopodobnie nigdy jej nie odzyskasz Czasem też człowiek staje przed koniecznością zmian - niekoniecznie ze względu na woje fanaberie, ale również sytuacje życiowe, finansowe itp. i musi zmienić/sprzedać auto. A wtedy już kasy włożonej w auto nie odzyskasz.
-
Końcówka drążka kierowniczego
Z zasady lepiej wymienić i drążki i końcówki drążków - za jedną robotą. Tym bardziej że trzeba potem zbieżność ustawić. Tak poza tym to nie jest to trudna robota, jak ktoś nie ma 2 lewych rąk to sobie w zaciszu garażu spokojnie z tym poradzi (oczywiście poza ustawieniem zbieżności).
-
Końcówka drążka kierowniczego
Jeśli jest tak jak mówisz - że element 3 i 4 z foto końcówki drążka ruszają się względem siebie to końcówkę drążka masz do wymiany. Tam nie ma prawa być żadnego luzu absolutnie. Sam to wszystko kilkukrotnie rozbierałem i wymieniałem. Prawdę mówiąc to w takich już nawet ostro przeoranych końcówkach, które miały luz na sworzniu - nie miałem takiego luzu jak u Ciebie.
-
Końcówka drążka kierowniczego
Kolego, najpierw to się zacznij wyrażać precyzyjnie, bo to co pokazujesz na foto to się nazywa końcówka drążka, a nie drążek. Drążek kierowniczy i końcówka drążka to dwa osobne elementy skręcone ze sobą.
-
Końcówka drążka kierowniczego
Kolego, nie wiem czy sam to rozbierasz czy obserwujesz mechanika, ale wygląda to tak: Drążek kierowniczy jest przykręcony do listwy przekładni do oporu, tam nie ma żadnej regulacji ani miejsca na luz. Z jednej strony kluczem łapiesz listwę przekładni, a z drugiej dokręcasz do niej sam drążek odpowiednim momentem. Regulacja jest na końcówce drążka, ale tam masz z kolei przeciwnakrętkę która powinna być zakontrowana - końcówka drążka nie może swobodnie obracać się w gwincie, po regulacji się ją po prostu kontruje na sztywno. Przecież gdyby tak nie było - to moment by ci się cała zbieżność kół rozregulowała.
-
Remont, czy wymiana silnika 2.7TDI. Pomożecie ?
Przychylam się do zdania przedmówcy - jak czytam tę historię to od razu widać że te cymbały w warsztacie nie mają o tym bladego pojęcia.
-
Najlepsze teksty handlarzy ;)
1 sytuacja: robiłem oględziny Audi 80 B4, sprawdzałem blacharkę czujnikiem lakieru. Autentycznie wszędzie była szpachla, jakby całe auto było szpachlowane (chyba tylko na dachu miejscami nie było), gdy zapytałem o to sprzedającego, to stwierdził: - Panie, co Pan tutaj pajacuje z tym czujnikiem, a tak w ogóle to Audi ma w fabryce robioną szpachlę natryskową antykorozyjną na nadwoziu ... 2 sytuacja: oglądałem nawet ładne, niebite 80 B4, nawet mnie zainteresowało i postanowiłem sprawdzić szczegółowo numery VIN. Okazało się że główną tabliczkę VIN ktoś przymocował takimi nitami jak z marketu, jeden nit nawet był w innym miejscu niż oryginalnie - widać cymbały dojść nie mogli. A na wlepce w bagażniku był zupełnie inny numer VIN (debile pewnie nie wiedzieli że tam jest naklejka, bo w innym wypadku by pewnie zerwali). Jak zwróciłem sprzedającemu uwagę na te fakty, to powiedział że mam iść na Policję, żeby mi sprawdzili
-
W co kto gra ( PC&STEAM&MMO )
Pewnie że nie znikną, Steam czy inni nie odpuściliby przecież sobie możliwości dojenia milionów osób Rzecz w czym innym - mając grę na Steam jesteś przymuszony korzystać z tej platformy: nie możesz gry uruchomić bez dostępu do netu, nie możesz jej komuś odsprzedać. Stajesz się po prostu takim świadomym/albo nieświadomym niewolnikiem - a oni dyktują Ci warunki. Jak Ci coś nie pasuje - to możesz tylko zrezygnować. Dodam że na pececie to jeszcze z bardzo rzadka czasami zagram w jakąś starą przygodówkę. Polecam kapitalne Secret of the Monkey Island w wersji Special Edition - jest świetne. Bardzo fajna jest też trylogia Deponia.
-
W co kto gra ( PC&STEAM&MMO )
Ja od lat już w ogóle nie gram na pececie, zrezygnowałem odkąd gry w steam przestały być własnością, a edycje pudełkowe odeszły do lamusa. W tej chwili każda zakupiona gra (nawet w pudełku) - po wymaganej aktywacji jest "wykastrowana" - nie można jej odsprzedać, nie jesteśmy jej właścicielem - tylko ją wypożyczamy, nie możemy grać bez dostępu do netu. Osobiście nie lubię jak mnie ktoś robi w jajo i pozbawia prawa do posiadania kupionego przedmiotu. Regulamin np. Steam pozbawia nas praw do kupionego produktu (co w istocie jest niezgodne z prawem Polskim). Oczywiście odsprzedaż konta Steam też jest wg Steam nielegalna, więc kółko się zamyka. To tak, jakbym nie mógł odsprzedać kupionego Audi, który by jednocześnie nie odpalił bez komunikacji z "bazą". Gram za to na PS3 i czasem na PSP, tam mogę kupić sobie używkę, nie muszę gry aktywować, mogę ją potem odsprzedać i grać na każdym zadupiu bez dostępu do netu.
-
Materiały pomocnicze do wymiany rozrządu w A4 B6 1.9TDI
Każdy kto ma odrobinę wiedzy technicznej, a nie musi być specem od Audi - ten wie, że zużywają się łożyska, guma parcieje, materiały poprzez tarcie tracą swoje właściwości. A w rozrządzie mamy i łożyska, mamy gumę, więcej deliberować nie trzeba. Jako że nie jesteś w stanie przeprowadzić w warunkach garażowych badań materiałów - elementy te się po prostu wymienia.
-
2.5 dlaczego krąży wokół tego silnika zła opinia?
Akurat na forum Opla Omegi (swego czasu miałem 2 Omegi) silniki Steyra TD(S) są tak samo krytykowane jak tutaj 2.5 TDI, bo tam wszyscy klubowicze wiedzą że te silniki to po prostu kibel. Na forum uchodziły za możliwie najgorsze Diesle w Omegach. Różnica polegała na tym, że w BMW mają one 143 konie, a w Omedze 130. Troszkę to chyba taki eufemizm. Bo jednak w 1.9 nie wycierają się wałki, nie pada pompa oleju, że o innych cudach nie wspomnę jak niebotyczne koszty wymiany rozrządu. Do tego dochodzi jeszcze ignorancja i niewiedza mechaników którzy nie maja bladego pojęcia jak naprawiać 2.5 TDI i robi się mieszanka wybuchowa
-
Kupno laptopa - jaką markę/serię wybrać dla jakości wykonania ?
Ja ze swojej strony polecam jednak Della, najmniej miałem problemów z nimi. Nie polecam HP, Lenovo czy Asusa.
-
[B5 AHU] Wymiana napinacza paska wielorowkowego FOTOSTORY
Kolego, moim zdaniem takie drgania są akceptowalne i świadczą o tym, że napinacz dynamicznie kontroluje naciąg paska. Ja bym się nie przejmował. W starym napinaczu kiedyś dawno nie miałem w ogóle drgań, a było to spowodowane tym że napinacz się "zatarł" i trzymał pasek na sztywno. Zastanawiają mnie nieco te boczne drgania paska bezpośrednio pod alternatorem. Być może to złudzenie optyczne na filmiku. Sprawdź na wszelki wypadek sprzęgiełko alternatora, w jakim jest stanie.