Opublikowano 26 Lipca 20169 l pioteros: Co innego konstrukcje obliczone i przebadane wielokrotnie przez producenta, który posiada na wszystko stosowne papiery (homologacje, atesty itp.) a co innego samoróbka robiona na oko! Jako, że pochodzę ze wsi, to nieobce mi były widoki wzmacniania ram przyczep transportowych... niby wszystko super, poprawianie fabryki (która rzekomo oszczędziła na materiale) i w ogóle... a to, że naprężenia i inne siły już się nie rozkładały po całej konstrukcji tak jak przewidział to konstruktor to już średnio kogo obchodziło... ważne, że więcej ton zboża można dzięki temu przewieźć na raz. Można to porównać do kolosa na glinianych nogach. Albo do łańcucha w którym gdzieś jest słabsze ogniwo... Żeby nie było - oryginalnie przyczepa i jej rama była wyliczona na konkretną przewożoną masę. Dopóki się jej nie przekraczało było wszystko OK Ale każdy robi co uważa... chociaż, nie do końca, bo sami po drogach nie jeżdżą. W końcu to są drogi publiczne. Mnie to w każdym razie nie przekonuje. Jestem odpowiedzialny za osoby które wożę i nie darowałbym sobie gdyby powodem wypadku było niesprawne auto. A w szczególności tego typu przeróbki (węże bez atestów, dorabiane na oko dystanse etc.)
Opublikowano 26 Lipca 20169 l mi wystarczy ze podobne "rzezby" robi sie w sportach motorowychwole spotykac ludzi ktorzy z glowa robia hamulce nawet w ten sposob w swoich autach niz tych ktorzy w ogole do nich nei zagladaja i nie wiedza z czym to sie jewszystko jest dla ludzi jesli robi sie to z głową i z dobrego materiału nie plastelinya atest, to można mieć, w atestowanych produktach tez zdarzają się buble, bo zwykle sprawdza się na lini produkcyjnej jedną sztukę na tysiąc w masowego produkcji, i tez nigdy nie ma się tej gwarancji że trafiło się w dobry towar, mowa o tarczach, klockach, zawieszeniu, itp itd
Opublikowano 26 Lipca 20169 l Zakład w którym pracuję bez stosownych świstków nie sprzedałby ani jednego swojego produktu. To urządzenia o klasie jakości industrial-grade, gdzie przepisy są równie restrykcyjne co w obszarze automotive. I uczciwie powiem, że KAŻDY produkt jest drobiazgowo sprawdzany, z dokładnie tę samą procedurą - absolutnie nie ma tu miejsca na przymykanie oka czy wyrywkową kontrolę. Nawet jeśli błąd w produkcji zdarza się raz na tysiąc. Zresztą jestem za to odpowiedzialny Mam też bezpośrednią styczność z działem projektowym i tam nie ma miejsca na robienie czegokolwiek na oko! Symulacje, wielokrotne testy, optymalizacje, finalne testy, niejednokrotnie w specjalistycznych ośrodkach (jeśli nie mamy na wyposażeniu atestowanego i skalibrowanego sprzętu pomiarowego). Tu nie ma miejsca na widzimisię czy inne pi razy drzwi, a więc i branie z tego tytułu osobistej odpowiedzialności za ew. bubel powielony w tysiącach egzemplarzy Zastanawiam się też który ze specjalistów z motor-sportu wziąłby odpowiedzialność za tragedię spowodowaną przez pęknięty przewód hamulcowy w miejscu jego zakucia. Żaden. Mając atest zasłania się stosownym dokumentem, że wszystko odbyło się zgodnie z procedurą... i, że prawdopodobnie inny czynnik spowodował fatalną w skutkach usterkę. Czyli proste, zostajesz przy serii i nie zawracasz gitary ? Zostaję przy częściach pasujących P&P w miejsce stockowych. Wyprodukowanych przez producentów z papierami. Proste
Opublikowano 27 Lipca 20169 l papierami to sie d... podciera zrobiłem setki przeróbek nie tylko jarzm ale tłoczków trzpieni i innych dupereli jezeli ktoś ma właciwa wiedzę to zrobi podzespół lepszy od fabryki, która idzie zawsze po najniższej lini oporu i kosztów elementy które dorabiałem a któych nie mozna było nabyc badz były za drogie do dzisiaj jezdza w samochodach i nic sie nie dziej mozna zrobic i druciarstwo ale to lepiej testowac na sobie a nie na innych co nieraz jest widoczne na tym forum
Opublikowano 27 Lipca 20169 l Cześć,Udało mi się zainstalować wszystko więc postanowiłem, że się pochwalę efektami.Klocki i tarcze przed modem nadawały się już tylko do wyrzucenia dlatego postanowiłem zmienić zaciski na 320 i 288.Do wymiany poszły zaciski, klocki, tarcze, przewody (na oplot) i płyn hamulcowy.Zdjęcia przed modem: I zdjęcia po modzie: Samochodem przejechałem dla testu około 10km. Siły hamowania i poprawy funkcjonowania układu nie będę jeszcze oceniał. Po dotarciu zestawu pochwalę się wrażeniami.Niestety przy wymianie napotkałem się z dwoma problemami (o ile można je nazwać problemami):1. Pedał hamulca nawet po 2-krotnym odpowietrzeniu układu jest bardzo miękki (oceniam względem serii). Może to kwestia tego, że cały układ musi się jeszcze "ułożyć". Jeśli ktoś miał podobny problem to proszę o informację.2. Niestety okazało się, że nowy zacisk jest bardzo szeroki, a moje 19" niestety nie wchodzą. Jedynym rozwiązaniem na ten moment jest założenie dystansów 20mm. Okazało się jednak, że koło wystaje poza obrys samochodu. Czy ktoś może mi powiedzieć jak wygląda sprawa z frezowaniem takiego zacisku chociaż minimalnie ?. Gdyby zastosować dystans 10mm byłoby w miarę ok.Pozdrawiam i polecam wszystkim tego moda. Jednym słowem warto.
Opublikowano 27 Lipca 20169 l to nie wina zaciskow, bo one sa bardzo ulozone tak aby kazda felga weszla, tylko felgi masz do kitu pod wzgledem montowania wiekszych hebli, maja duzy rant, i sa bardzo wklesle - albo felga z rantem albo dobry hebelsfrezowac go mozesz nie powinno nic sie stac jesli niewiele brakuje - alej a predzej zmienilbym koloco do miekkiego pedalu, to po czesci tak, calosc sie nie ulozyla i nie hamuje cala powierzchnia, dlatego hebel jest slaby, ale na wszelki wypadek odpowietrz jeszcze raz solidnie opukujac w miedzy czasie kazdy zacisk gumowym mlotkiem
Opublikowano 27 Lipca 20169 l to nie wina zaciskow, bo one sa bardzo ulozone tak aby kazda felga weszla, tylko felgi masz do kitu pod wzgledem montowania wiekszych hebli, maja duzy rant, i sa bardzo wklesle - albo felga z rantem albo dobry hebel sfrezowac go mozesz nie powinno nic sie stac jesli niewiele brakuje - alej a predzej zmienilbym kolo co do miekkiego pedalu, to po czesci tak, calosc sie nie ulozyla i nie hamuje cala powierzchnia, dlatego hebel jest slaby, ale na wszelki wypadek odpowietrz jeszcze raz solidnie opukujac w miedzy czasie kazdy zacisk gumowym mlotkiem Z tymi felgami to mnie zmartwiłeś. Ale rzeczywiście, przecież te heble do największych nie należą. Muszę w takim razie pomyśleć poważnie nad zmianą na inne. Spróbuję przejechać jeszcze trochę kilometrów a potem profilaktycznie odpowietrzę raz jeszcze. Dzięki za odp.
Opublikowano 27 Lipca 20169 l Przednie zaciski można przefrezowac na równo. Tylne zaciski masz zapowietrzone.
Opublikowano 27 Lipca 20169 l Przednie zaciski można przefrezowac na równo. Tylne zaciski masz zapowietrzone. Pewniak że to wina tyłu ? Chce zrobić jeszcze pare kilometrów i dopiero odpowietrzyć całość. Edytowane 27 Lipca 20169 l przez aspirynC
Opublikowano 27 Lipca 20169 l Tylnych zacisków nie odpowietrzysz na jarzmie tylko w rękach. Edytowane 27 Lipca 20169 l przez Dev
Opublikowano 27 Lipca 20169 l słuchaj Dev-a ,masz powietrze z tyłu i nic się nie ułoży ,przerabiałem to,jak pozbyłem się powietrza od razu był dobry hebel
Opublikowano 27 Lipca 20169 l słuchaj Dev-a ,masz powietrze z tyłu i nic się nie ułoży ,przerabiałem to,jak pozbyłem się powietrza od razu był dobry hebel Ok, jutro rano się za to biorę. Dzięki Panowie.
Opublikowano 28 Lipca 20169 l papierami to sie d... podcierazrobiłem setki przeróbek nie tylko jarzm ale tłoczków trzpieni i innych dupereli Dev, Tobie to jeszcze można by zaufać w kwestii solidności... ale wiedz, że jakbyś chciał stawać ze swoimi wyrobami do publicznych przetargów to byś płakał, że jedynym papierem jakim dysponujesz na warsztacie to zrolowana celuloza postawiona obok sedesu w wychodku. Papieru z okazji ukończenia szkoły/uczelni niestety nikt nie bierze wtedy pod uwagę. Ale dość już tej jałowej dyskusji
Opublikowano 28 Lipca 20169 l apier i papierbeyer, a jaka masz gwarancje na przyklad ze kupujesz auto z niemiec, i ma on wymieniony zacisk tylny, i ze ten zacisk jest ori ? zadnej nei masz gwarancji, moze to byc chinski odlew i bedziesz jezdzil zadowolony i nieswiadomyna kazda czesc jaka masz w aucie masz wystawiony papier ?
Opublikowano 28 Lipca 20169 l Każde nowe auto ma homologację, to wystarczy. Daje to z automatu gwarancję na każdą część, nawet najmniejszą śrubkę znajdującą się w pojeździe. A to, że ktoś coś babrał w nim w międzyczasie to już nie jest brocha producenta! To na kupującym używkę spoczywa odpowiedzialność za ewentualne niedopatrzenie bubla. Zgodnie z powiedzeniem - widziały gały co brały W ogóle to często się zdarza by w używanych autach ładowano chińskie hamulce (zaciski)? Naprawdę? Jak dla mnie to muszą być wybitnie jednostkowe przypadki... tym bardziej, że zaciski (traktowane z szacunkiem) należą do relatywnie bardzo trwałych podzespołów w aucie.
Opublikowano 28 Lipca 20169 l Panowie dajcie już spokój z tym tematem. Hebel z eSy B6/B7 i tak nie ma homologacji (jak się mi zdaje) w innych wersjach silnikowych mimo,że buda ta sama. Zostaje "seria" i tyle, a odważniejsi mogą zakładac coś większego
Opublikowano 31 Lipca 20169 l Panowie czy kompletne zaciski i jarzma pod tarcze 345 z audi a4 b8 podejdą do a4 b7 obecnie mam 288 mm i jest kupa szukam czegoś dobrego ...
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto