Jump to content

O jaką kwotę starać sie z oc sprawcy (PZU) czy lepiej oddac warsztatu bezgotówkowo a4b8


Recommended Posts

Witam, ostatnio miałem swoja pierwszą w życiu kolizję i potrzebuje pomocy. Może ktoś z was miał podobne uszkodzenia i będzie mi w stanie powiedzieć ile warta jest mniej więcej moja szkoda?

Pacjent: A4B8 2009 sedan

Ucierpiał zderzak, lewe nadkole i materiał pod nim, lewa lampa, felga, pękniety grill, 

Czy mogą mi powiedzieć np. za lampę 200zl na nowy klosz czy powinni policzyć jak za nową?

Tak samo za felgę czy mogą mi policzyć za samą renowację przy takim mniejszym uszkodzeniu czy powinni policzyć koszt wymiany.

Dziękuje za pomoc

IMG_3900 (1).jpg

IMG_3822.jpg

IMG_3820 (1).jpg

IMG_3916 (1).jpg

IMG_3897 (1).jpg

Link to comment
Share on other sites

to na ile ci wycenią zalezy od wielu czynnikow m.in. każdy ubezpieczyciel  ma inne stawki, zależy tez od tego czy auto było całe w ori lakierze, jakie stare opony itp

Link to comment
Share on other sites

Pzu, cześci oryginalne były, opony z tego roku, felga po renowacji w te wakacje

Link to comment
Share on other sites

Najwygodniej bezgotówkowo, jak chcesz możesz pociągać się o PLN. Kwota zależy też od tego jak wyglądają plastiki pod zderzakiem, wężyki itp, lampa do wymiany, zderzak możliwe, że też udało by się wywalczyć nowy jak ten ma jakieś elementy połamane. Tanio nie będzie.

Edited by tass
Link to comment
Share on other sites

Z tego co czytałem pzu nie uznaje aso i poleca swoje warsztaty partnerskie. I jak oddaje do aso i oni wyliczaja szkode np na 15k to pzu mówi, że w ich warsztacie na tych samych częsciach wyjdzie za 12 i jak chce w aso to musze dopłacić ze swoich. Nie wiem ile w tym prawdy fajnie jakby ktoś potwierdził. I co w takiej sytuacji zrobić, straszyć sądem?

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, lukiooo napisał:

Z tego co czytałem pzu nie uznaje aso i poleca swoje warsztaty partnerskie. I jak oddaje do aso i oni wyliczaja szkode np na 15k to pzu mówi, że w ich warsztacie na tych samych częsciach wyjdzie za 12 i jak chce w aso to musze dopłacić ze swoich. Nie wiem ile w tym prawdy fajnie jakby ktoś potwierdził. I co w takiej sytuacji zrobić, straszyć sądem?

Nie musisz straszyć sądem. Oddajesz do ASO i ASO zajmuje się resztą, nic nie będziesz dopłacał, zapłacą tyle co na fakturze z ASO.

Link to comment
Share on other sites

Pytanie czy muszę zgłaszać szkodę do pzu i czekać na ich wycenę czy mogę bezpośrednio od razu do aso?

Link to comment
Share on other sites

Siostrze PZU z oc sprawcy naprawia seata w aso renault, można porozmawiać z konsultantem PZU o inny serwis jak ten nie podejdzie. Fakt jak ktoś wcześniej napisał w pierwszej kolejności serwisy partnerskie.

 

Najlepiej PZU i bierz samochód zastępczy jak potrzeba.

Edited by tass
Link to comment
Share on other sites

Straszenie nic nie da ja postraszyłem i odmówili wypłaty całkowicie i oddałem sprawę do sądu  Wziąłem do tego adwokata nie radcę tylko adwokata za pełną stawkę godzinową :) dodatkowo zrobiłem ekspertyzy takie ze jak biegli sadowi je zobaczyli to im gały wyszły i mogli tylko przytaknąć że są prawidłowo wykonane... dodatkowo 10 % kwoty na jaka  skarżyłem ubezpieczyciela jakieś inne opłaty więc zanim dostałem zwrot po 3 latach to musiałem jakieś  9-10 tysięcy wyłożyć i ze szkody za 6 tysięcy musieli zwrócić kilkadziesiąt wraz z odsetkami i kosztami bo przegrali z kretesem...

Więc jak masz kasę i czas to możesz ich straszyć sądem mają na to wywalone..

Oddaj do ASO  i się nie przejmuj i nie wychodź przed szereg...

 

Link to comment
Share on other sites

Najlepiej żeby rzeczoznawca przyjechał do ASO nie do Ciebie.. To WAŻNE

Link to comment
Share on other sites

Czyli odstawić samochód do aso i zgłosić szkodę informując ich, że samochód jest już w aso i żeby tam jechał rzeczoznawca tak? Czy wpierw zgłosić i od razu powiedzieć ze oddam do aso?

Dziękuje za wszystkie poprzednie odpowiedzi :)

Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, lukiooo napisał:

Czyli odstawić samochód do aso i zgłosić szkodę informując ich, że samochód jest już w aso i żeby tam jechał rzeczoznawca tak? Czy wpierw zgłosić i od razu powiedzieć ze oddam do aso?

Dziękuje za wszystkie poprzednie odpowiedzi :)

Na pewno na własną rękę niczego nie demontuj, to co jest teraz na zdjęciach to tylko poszycia i elementy zewnętrzne, to co potencjalnie ucierpiało pod tymi elementami to należy też zweryfikować.
Taka rada: jeśli PZU zaproponuje Ci rzeczoznawce za 2 tygodnie czy ile to zgłoś się o samochód zastępczy to ten stawi się w ciągu 48h :)
Ja robiłem szkodę bezgotówkowo, od razu w 30 minut podstawili mi samochód, to że firma której oddałem szkodę zrobiła naprawę średnio rzetelnie to inny aspekt. 
Jak oddasz do ASO, co ja bym na Twoim miejscu zrobił zbieraj na wszystko papiery, nic na tzw gębę tylko kwity, kwity i jeszcze raz kwity. Mają rozebrać to co jest uszkodzone i sprawdzić elementy sąsiednie, ja uderzyłem lewym przodem i po 2-3 miesiącach okazało się że powstał już bardzo duży luz na zwrotnicy w miejscu gdzie łączą się dwa górne wahacze..... Oczywiście wymiana tego na własny koszt i przyszło mnie to 500zł z robotą. Nie mówię o skrzywionej feldze której nikt nie raczył nawet naprawić a PZU wyceniło POLERKE na jakieś 15zł XDDD

Link to comment
Share on other sites

Zgłosić przez internet, w etapie zgłaszania potrzebne będą zdjęcia uszkodzeń i na ich podstawie dostaniesz 1 wycenę, jeśli powiesz że chcesz bezgotówkowo to poinformują Cię w jakim serwisie będzie możliwa naprawa.

Rzeczoznawca przyjeżdża jak telefonicznie nie dogadasz się z kasą, unikają kontaktów osobistych.

Link to comment
Share on other sites

To że poinformują nie znaczy że masz naprawiać w serwisie który użyje zamienników.. Bo tak będzie dadzą Ci namiar na warsztat "u pana henia za rogiem..."

Podjedź do ASO i sam się dowiesz co Ci zaproponują..

Link to comment
Share on other sites

Dużo już zostało powiedziane, ale dość chaotycznie.

Ubezpieczyciel nie ma prawa decydować, gdzie i czy w ogóle poszkodowany ma naprawiać swoje auto. Wycena szkody jest obowiązkiem ubezpieczyciela, najlepiej jednak umówić się na oględziny pojazdu w jakimś warsztacie (lub stacji diagnostycznej), gdzie można zdjąć zderzak (pod poszyciem zderzaka zwykle kryją się kolejne uszkodzenia), obejrzeć auto od spodu, sprawdzić przekładnię kierowniczą i geometrię (oberwało koło). Aby przyspieszyć ruchy ubezpieczyciela warto powiadomić ich, że korzystamy z samochodu zastępczego (ten można wynająć nawet od sąsiada, potrzebna tylko umowa najmu z określoną stawką dzienną). Podczas oględzin domagać się od rzeczoznawcy sporządzenia protokołu oględzin (nie jest obowiązkowy, ale warto go mieć, bo precyzuje zakres uszkodzeń), oraz wyceny szkody (kosztorys naprawy). Po otrzymaniu wyceny pochwalić się nią na forum (zakrywając dane personalne) - z pewnością znajdzie się ktoś, kto wychwyci wszelkie nieprawidłowości w wycenie (zaniżona stawka, zamienniki części, naliczone rabaty, czy korekty). Kolejnym etapem jest sporządzenie odwołania od wyceny ubezpieczyciela, które uzasadniamy wyliczonymi wyżej nieprawidłowościami. Można pokusić się o zlecenie sporządzenia niezależnej wyceny szkody i wraz z odwołaniem wysłać ubezpieczycielowi własną wycenę i wezwanie do zapłaty. Jeśli ktoś jest zainteresowany naprawą w ASO, to wszystkie powyższe czynności wykona warsztat, łącznie z dostarczeniem auta zastępczego.

10 godzin temu, lukiooo napisał:

ile warta jest mniej więcej moja szkoda?

Sporo powyżej 5000 zł, ale ile powyżej trudno powiedzieć, bo trzeba sprawdzić geometrię. Nie widać też co zostało uszkodzone pod poszyciem zderzaka . 

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli chodzi o sprawę to napiszę też krótko i na temat jak to zrobił hak ;) 

1) Chcesz zarobić na szkodzie i kombinować? Czekaj na rzeczoznawcę i naprawiaj najtaniej jak się da.

2) Nie chcesz zarobić a mieć zrobione na ORI częściach - oddaj na bezgotówkową naprawę do ASO. Auto jest NIEJEZDNE z tego co widać na 1 rzut oka bo może być geometria przesunięta, także należy Ci się od razu samochód zastępczy.

Zawsze w ASO możesz z doradcą serwisowym porozmawiać i zapytać ile mniej więcej wyjdą koszta tego - da Ci znać mailowo lub telefonicznie.

 

Moja szkoda w tył to naprawa w ASO prawie 3 tygodnie - brak części jak wszędzie :D Samochód zastępczy za dzień był wyceniony na 220zł brutto. Policz sobie teraz też koszta ubezpieczyciela, który pokryć musi naprawę + wynajem XD Oni się tak wkurzają, że aż miło popatrzeć :) Korzystaj z samochodu, nie ma się co czaić.

Link to comment
Share on other sites

Myślę, że spraw już się ruszyła, ale PZU woli przepłacić za naprawę bezgotówkową niż zapłacić gotówkę na naprawę. Tak było w moim przypadku i teraz siostra ma z nimi nieprzyjemność. Przetarty bok samochodu, po zgłoszeniu wycenili na start śmieszne pieniądze trochę ponad 3k pln po oględzinach rzeczoznawcy policzyli jeszcze około  -200 (siostra chciał chyba 6k, powinno starczyć na naprawę) . Samochód poszedł na naprawę bezgotówkową od miesiąca samochód zastępczy, którego koszty już są wyższe jak to co oferowali, nie mówiąc o kosztach naprawy. Tak pięknie PZU jest zarządzane, że tylko czekać na wzrost cen ubezpieczeń zgodnie z inflacją.

Link to comment
Share on other sites

Jak ja miałem szkodę to zaraz po zdarzeniu zgłosiłem szkodę telefonicznie, wariant bezgotówkowy , części orginalne , przysłali mi lawetę( tylko 40 min po zdarzeniu) i auto od razu pojechało do wskazanego przez mnie ASO audi (warsztat partnerski PZU), chciałem auto zastępcze z audi ale mieli wszystkie wydane , więc dostałem z PZU , na cały okres naprawy ( 3 tyg). Wszystko bez problemowo, bardzo sprawnie. 

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...