Opublikowano 5 Lutego 20179 l Po likwidacji wałków jeżdżę już siódmy rok. Gdybym zdecydował się na regenerację to już na pewno zdążył bym zatrzeć silnik albo musiał bym regenerację powtórzyć. Nie wspomnę o stresie jazdy na zużytym imbusiku. Nie wiem co niektórych tak trzepie w tych autach po likwidacji wałków, chyba tylko wyobraźnia, bo piszą, że decydują się na regeneracje. Zlikwidowałem i już więcej nie zdejmowałem miski. Trzęsienie autem to mit lobbystów i przewrażliwionych. Uważam, że jest tu zbyt dużo straszenia likwidacją a mało wpisów tych którzy to już zrobili.
Opublikowano 5 Lutego 20179 l 14 godzin temu, gajes666 napisał: Gdybym zdecydował się na regenerację to już na pewno zdążył bym zatrzeć silnik Ciekawa teoria
Opublikowano 5 Lutego 20179 l Jak dbasz tak masz - jeśli naprawa jest wykonywana fachowo wytrzymać powinna dłużej niż oryginał. Pytanie ile mają oryginalnie auta na forum, bo odsetek aut z na prawdę prawdziwym przebiegiem jest minimalny. Co do drgań - jeśli ktoś miał wcześniej auto z wałkami i przesiada się do auta bez nich czuć różnicę (ja czuję). Nie jest to kwestia przewrażliwienia - raczej moim zadaniem jeśli ktoś się przesiada z "traktora" to mu to różnicy nie zrobi. Ja obcując z wieloma autami uważam, że wałki dają sporo i zdania nie zmienię. Kolejna sprawa - nawet w aucie z zwykłą pompą warto sprawdzać ciśnienie oleju, bo i taka pompa może paść (lub smok się zatkać).
Opublikowano 5 Lutego 20179 l a czy ktos z was wie gdzie na slasku mozna przeprowadzic taka operacje tzn regeneracja pompy ? bo firme ktora swap na 1.9 zrobi to mam ale regenerowac nie chce
Opublikowano 6 Lutego 20179 l w sumie to kazdy warsztrat, zrzuca miche, wyjmuje modul i wysyla do regeneracji np. futurum, tmaserwis i wiele innych w kraju. zdaje sie 600 regeneracja plus wyjecie i zamontowanie + olej..
Opublikowano 6 Lutego 20179 l Witam. Mam pytanie do bardziej doświadczonych forumowiczów, właścicieli silników BLB lub mechaników którzy już mieli do czynienia a może nawet nie raz z uszkodzeniem pompy oleju lub jej napędu. Stało się to co miało stać, pękł łańcuszek napędu pompy oleju, rozwalił dekiel/obudowę, zrobił w niej dziurę - narazei wiadomo tylko tyle. Stało się to jakieś 300 - 500 metrów od domu przy małej prędkości na zimnym jeszcze silniku, nie było żadnego alarmu/kontrolki ciśnienia oleju wcześniej. Po prostu podczas jazdy 30-40km/h coś huknęło i silnik wyłączył się a auto potoczyło się na luzie na sprzęgle kilkanaście metrów i stanęło. Rozrusznik nie kręci bo nie może ruszyć silnikiem, coś go blokuje, łańcuszek wypadł całkiem ostatecznie na kanale po wstępnych oględzinach. Teraz pytanie, jak bardzo prawdopodobne jest, że zatarł się silnik, turbo, korbowód, panewki czy co tam jeszcze może się zatrzeć w takiej sytuacji ? Czy da się to jakoś sprawdzić dokładniej co jest do zrobienia niewielkim nakładem pracy i pieniędzy żeby podjąć decyzję czy reanimować ten silnik czy wkładać drugi ? Mechanik mówi że to od groma roboty i dużo będzie kosztowało a i tak nie wiadomo czy silnik jest ok poza tą pompą. Najgorzej boli to, że niecały rok temu wymieniony dwumas/sprzęgło , potem rozrząd i oleje, potem intercooler a za jakiś czas miała być ta pompa oleju i zmiana napędu bo hajsu nie starczyło :/ Z góry dzięki za pomoc i wskazówki.
Opublikowano 6 Lutego 20179 l 3 godziny temu, sepol80 napisał: Witam. Mam pytanie do bardziej doświadczonych forumowiczów, właścicieli silników BLB lub mechaników którzy już mieli do czynienia a może nawet nie raz z uszkodzeniem pompy oleju lub jej napędu. Stało się to co miało stać, pękł łańcuszek napędu pompy oleju, rozwalił dekiel/obudowę, zrobił w niej dziurę - narazei wiadomo tylko tyle. Stało się to jakieś 300 - 500 metrów od domu przy małej prędkości na zimnym jeszcze silniku, nie było żadnego alarmu/kontrolki ciśnienia oleju wcześniej. Po prostu podczas jazdy 30-40km/h coś huknęło i silnik wyłączył się a auto potoczyło się na luzie na sprzęgle kilkanaście metrów i stanęło. Rozrusznik nie kręci bo nie może ruszyć silnikiem, coś go blokuje, łańcuszek wypadł całkiem ostatecznie na kanale po wstępnych oględzinach. Teraz pytanie, jak bardzo prawdopodobne jest, że zatarł się silnik, turbo, korbowód, panewki czy co tam jeszcze może się zatrzeć w takiej sytuacji ? Czy da się to jakoś sprawdzić dokładniej co jest do zrobienia niewielkim nakładem pracy i pieniędzy żeby podjąć decyzję czy reanimować ten silnik czy wkładać drugi ? Mechanik mówi że to od groma roboty i dużo będzie kosztowało a i tak nie wiadomo czy silnik jest ok poza tą pompą. Najgorzej boli to, że niecały rok temu wymieniony dwumas/sprzęgło , potem rozrząd i oleje, potem intercooler a za jakiś czas miała być ta pompa oleju i zmiana napędu bo hajsu nie starczyło :/ Z góry dzięki za pomoc i wskazówki. współczuje sam nie posiadam jeszcze slynnego 2.0 tdi ale przymierzam sie do kupna i pierwsze co zrobie to wlasnie naped pompy. Pozdrawiam i życzę powodzenia
Opublikowano 7 Lutego 20179 l Dnia 6.02.2017 o 22:18, lukaseq1 napisał: współczuje sam nie posiadam jeszcze slynnego 2.0 tdi ale przymierzam sie do kupna i pierwsze co zrobie to wlasnie naped pompy. Pozdrawiam i życzę powodzenia to sie nazywa porada w dziale technicznym Zawartość dodana 5 minutes later Dnia 6.02.2017 o 18:42, sepol80 napisał: Teraz pytanie, jak bardzo prawdopodobne jest, że zatarł się silnik, turbo, korbowód, panewki czy co tam jeszcze może się zatrzeć w takiej sytuacji ? Czy da się to jakoś sprawdzić dokładniej co jest do zrobienia niewielkim nakładem pracy i pieniędzy żeby podjąć decyzję czy reanimować ten silnik czy wkładać drugi ? Mechanik mówi że to od groma roboty i dużo będzie kosztowało a i tak nie wiadomo czy silnik jest ok poza tą pompą. Najgorzej boli to, że niecały rok temu wymieniony dwumas/sprzęgło , potem rozrząd i oleje, potem intercooler a za jakiś czas miała być ta pompa oleju i zmiana napędu bo hajsu nie starczyło :/ możliwe że łańcuch zwyczajnie zatrzymał silnik i tyle. stąd stanął dęba. a być może pęknięty łańcuch to również ofiara braku smarowania. niech mechanik nie gada głupot zanim zdążył rozebrać silnik - sugeruję poszukanie innego zawczasu, bo to może ten typ. wiadomo będzie gdy zostanie zdemontowana miska, ew. zajrzy w panewki. jeżeli silnik zatarty, nie ma rady w zasadzie jedna szukać innego używanego. remont drogi i bywa nieskuteczny.
Opublikowano 8 Lutego 20179 l Dnia 5.02.2017 o 22:52, lukaseq1 napisał: a czy ktos z was wie gdzie na slasku mozna przeprowadzic taka operacje tzn regeneracja pompy ? bo firme ktora swap na 1.9 zrobi to mam ale regenerowac nie chce Przyjedź do Kraka to zrobimy. Co masz 1 godzinę jazdy. W sam raz olej się dobrze nagrzeje.
Opublikowano 8 Lutego 20179 l Witam. Mam pytanie do bardziej doświadczonych forumowiczów, właścicieli silników BLB lub mechaników którzy już mieli do czynienia a może nawet nie raz z uszkodzeniem pompy oleju lub jej napędu. Stało się to co miało stać, pękł łańcuszek napędu pompy oleju, rozwalił dekiel/obudowę, zrobił w niej dziurę - narazei wiadomo tylko tyle. Stało się to jakieś 300 - 500 metrów od domu przy małej prędkości na zimnym jeszcze silniku, nie było żadnego alarmu/kontrolki ciśnienia oleju wcześniej. Po prostu podczas jazdy 30-40km/h coś huknęło i silnik wyłączył się a auto potoczyło się na luzie na sprzęgle kilkanaście metrów i stanęło. Rozrusznik nie kręci bo nie może ruszyć silnikiem, coś go blokuje, łańcuszek wypadł całkiem ostatecznie na kanale po wstępnych oględzinach. Teraz pytanie, jak bardzo prawdopodobne jest, że zatarł się silnik, turbo, korbowód, panewki czy co tam jeszcze może się zatrzeć w takiej sytuacji ? Czy da się to jakoś sprawdzić dokładniej co jest do zrobienia niewielkim nakładem pracy i pieniędzy żeby podjąć decyzję czy reanimować ten silnik czy wkładać drugi ? Mechanik mówi że to od groma roboty i dużo będzie kosztowało a i tak nie wiadomo czy silnik jest ok poza tą pompą. Najgorzej boli to, że niecały rok temu wymieniony dwumas/sprzęgło , potem rozrząd i oleje, potem intercooler a za jakiś czas miała być ta pompa oleju i zmiana napędu bo hajsu nie starczyło :/ Z góry dzięki za pomoc i wskazówki. Bardzo możliwe jak kolega napisał. Sam łańcuszek mógł zatrzymać silnik. Zwalaj michę i kluczem spróbuj najpierw obrócić wałem. Jak się kręci to kontrola panewek jak nie przetarte to pompą di roboty oliwa i wio. Oby tak było. Ja miałem gorzej. Pompa już na zębatkach ale ołówek się wystrugał, wał dostał luzów przytarło dwa tłoku i silnik dostał kopa z ramy. Kupiłem ( podrubę Bpw czyli Awx) o czym sprzedawca mnie nie poinformował a oznaczenie było przebite, i dopiero się zaczęło i w sumie jeszcze nie skończyło. Na dniach znowu silnik wyjazd na stół, inwentaryzacja i kompletowanie na nowo. Tylko dzięki kolegom z forum już wiem co z czym i do czego. Wysłane z mojego HTC Desire 825 przy użyciu Tapatalka
Opublikowano 13 Lutego 20179 l Dnia 9.02.2017 o 00:40, ecobuda napisał: Teraz pytanie, jak bardzo prawdopodobne jest, że zatarł się silnik, turbo, korbowód, panewki czy co tam jeszcze może się zatrzeć w takiej sytuacji ? Jeśli nie jechałeś to nic z silnikiem nie będzie..Jedynie opiłki wskoczyły do pompki więc to wszystko idzie na złom...
Opublikowano 13 Lutego 20179 l 6 godzin temu, FUTURUM napisał: Jeśli nie jechałeś to nic z silnikiem nie będzie..Jedynie opiłki wskoczyły do pompki więc to wszystko idzie na złom... niby w jaki sposób miał jechać, skoro silnik dęba stanął
Opublikowano 15 Lutego 20179 l Dęba stanął to znaczy-zatarty.Połowa użytkowników twierdzi, że natychmiast wyłączony jest motor-ale od słowa do słowa wychodzi cyt:-"no mechanik się jeszcze przejechał","na lawetę wjechał samochód","dojechałem tylko do domu"... W tym przypadku nie ma mowy o zatarciu silnika-ponieważ się zblokował...mogę założyć się o dobrą "wodę"...
Opublikowano 15 Lutego 20179 l Godzinę temu, FUTURUM napisał: Dęba stanął to znaczy-zatarty.Połowa użytkowników twierdzi, że natychmiast wyłączony jest motor-ale od słowa do słowa wychodzi cyt:-"no mechanik się jeszcze przejechał","na lawetę wjechał samochód","dojechałem tylko do domu"... W tym przypadku nie ma mowy o zatarciu silnika-ponieważ się zblokował...mogę założyć się o dobrą "wodę"... Panowie, dzięki za podpowiedzi techniczne i wsparcie duchowe W takim razie szukam mechanika który rozbierze to i sprawdzi co tam się porobiło pod miską zanim spiszę go na straty W wolnej chwili dam znać jaki był efekt końcowy. Jeśli macie kogoś godnego polecenia do takiej roboty w okolicy Nowego Dworu Mazowieckiego +/- do 50 km to poproszę o jakieś namiary. Pozdr.
Opublikowano 16 Lutego 20179 l 18 godzin temu, FUTURUM napisał: Dęba stanął to znaczy-zatarty.Połowa użytkowników twierdzi, że natychmiast wyłączony jest motor-ale od słowa do słowa wychodzi cyt:-"no mechanik się jeszcze przejechał","na lawetę wjechał samochód","dojechałem tylko do domu"... W tym przypadku nie ma mowy o zatarciu silnika-ponieważ się zblokował...mogę założyć się o dobrą "wodę"... Dorota, dęba tzn. że coś go zatrzymało innego niż brak zasilania lub sterowania. coś jak kij w szprychy.
Opublikowano 16 Lutego 20179 l Dęba-brak możliwości obrócenia wałem :)... chyba wiesz co się dzieje z panewkami... Zamykamy naszą przepychankę w miłej atmosferze
Opublikowano 16 Lutego 20179 l Nie zawsze problem z obróceniem wału jest spowodowany zatarciem, nie zawsze zatarcie wiąże się z zatarciem na panewkach głównych czy korbowych. ( może być zatarty tłok/pierścienie w cyl) Zdarza się np., że rozleci się dwumas i zablokuje jednostkę. Określenie " dęba" w mechanice nie istnieje, więc należy je odnieść do jego rzeczywistego znaczenia. A na forum, zawsze jest miła atmosfera. Po to jest aby dyskutować.
Opublikowano 16 Lutego 20179 l Czyli trzeba rozebrać minimum dół silnika czyli miskę i zobaczyć co się porobiło. Po co te dywagacje. Zdejmujesz miskę i wszystko widać.
Opublikowano 2 Marca 20179 l Witam. Kolego Rabbi pompa oleju padła przy około 280 kkm ale to podobno nie reguła bo jak wyczytałem na forum padały też wcześniej. Poza tym wieści są stosunkowo dobre ponieważ silnik nie zatarł się. Zablokował się i nie chciał ruszyć przez zakleszczony kawałek łańcucha w napędzie pompy oleju. Po oględzinach mechanik mówi że silnik jest ok ale Turbinę przydałoby się zregenerować no i oczywiście wymienić Pompę oleju. Jak sądzicie czy 4 900 zł za taką robotę to dużo ? + rozebranie i oględziny silnika, ustalenie przyczyny awarii, + regeneracja turbosprężarki, + wymiana pompy oleju z łańcuszkiem i napędem tego mechanizmu (po staremu z łancuchem), + wymiana paska rozrządu (sam pasek, reszta zostaje bo wymieniane było niedawno około 7 kkm temu), + robocizna (złożenie tego do kupy i uruchomienie). Pozdr. Edytowane 2 Marca 20179 l przez sepol80
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto