Jump to content
IGNORED

[B5 ADR] Auto adaptacja przepustnicy a sposób odpalania wozu


golab24
 Share

Recommended Posts

Witam

Po przeczytaniu paru postów utwierdziłem sie w przekonaniu iż za każdym razem gdy przekręcam kluczyki w stacyjce to następuje auto adaptacja przepustnicy objawiająca sie jednostajnym brzęczeniem spod maski przez jakieś kilkanaście sekund.

Zakładam iż jest to normalny objaw, ale nasuwa mi się pytanie.

Czy w trakcie auto adaptacji można załączyć rozrusznik czy też należy odczekać tą chwile aby adaptacja przebiegła bez zakłóceń?

Może jest to moje subiektywne odczucie ale wydaje mi się że jeżeli odczekam tą chwile, samochód nieco lepiej pracuje, lepiej się zbiera, ale to może być tylko wrażenie.

Jakie jest wasze zdanie w tej sprawie?

A może jednak jest to nienormalne zachowanie i należy się z tym do ASO wybrać?

Marcin

temat za Ciebie poprawiony !

Link to comment
Share on other sites

chyba coś w tym jest :mysli: czasami wydaje mi sie że auto lepiej sie zbiera, auto odpalam różnie, czasami czekam czasami nie, ale nigdy nie pomyślałem że może to mieć jakiś wpływ, ale z tym zbieraniem to chyba mi sie tylko zdaje, bo nie powinno to mieć znaczenia :no: ale może sie myle

Link to comment
Share on other sites

Też się zaczałem nad tym zastanawiać. U mnie to wygląda tak że np. rano przed pierwszym odpaleniem slychać to brzęcznie przepustnicy (20-30 sekund) i wtedy odpalam. Natomiast gdy wóz był już odpalany wczesniej to w dzień tego (raczej, bo czasem sie zdarza) nie mam. Generalnie to jak słysze brzęczenie to dla świetego spokoju czekam aż przestanie i wtedy odpalam. Róznicy nie zauważyłem specjalnej w osiągach bo na początku to nie zwracałem na to uwagi (jak kupiłem to myslalem ze to moze immobilizer czy coś tak brzęczy ;).

Link to comment
Share on other sites

Guest Kaziu_Wichura

a nie wiecie co producent radzi? Jest napisane w instrukcji żeby odczekać ileś tam sekund? Jak robił kurs na pandzie to zawsze się czepiali żeby odczekać aż jakieś kontrolki pogasną. Może jest jakaś głębsza filozofia w tym.

Link to comment
Share on other sites

Raz dostałem bure od mechanika, jak zobaczył, że odrazu włączam silnik. Twierdził, że samochód powinien się "uzbroić". Od tamtej pory zawsze czekam aż wsio zkaśnie na budziku, ale różnicy nie ma w osiągach, jest tak samo szybki :tongue4:

Link to comment
Share on other sites

Wczesniej jezdzilem Punto i faktycznie tam trzeba bylo chwile zaczekac-ale to jakies 5-7 sekund. Wiec w Fiatach widocznie tak jest.

Wlasnie, jakby ktos wiedzial co radzi producent odnosnie tego naszego brzeczenia przespustnicy to dajcie znać ;)

Link to comment
Share on other sites

ciekawe czy wszyscy mówicie o tym samym buczeniu czy nie, bo jak ja załączam zapłon to słysze jakieś buczenie/cykanie ale zawsze mi sie wydawało że to z za klimatronika dobiega, wydawało mi sie że silniczki nawiew ustawiają a nie przepustnica sie rusza

po co miała by to robić za każdym razem jak odpalasz samochód ?

Link to comment
Share on other sites

trzeba bedzie sprawdzic :)

Link to comment
Share on other sites

Ja np. muszę czekać,aż zgaśnie kontrolka pomarańczowa (auto-klucz).Chyba to będzie miało związek z immo,bo czasem szaleje i po uruchomieniu miga dalej i gaśnie silnik.Także zawsze czekam,aż kontrolki pogasną.Trochę wkurzające,bo mając poprzednie auta w dieslu na ciepłym się tyle nie czekało. :wink4:

Link to comment
Share on other sites

Myślę że kontrolki i adaptacja to dwie inne rzeczy ( świadczy o tym sam fakt, że kontrolki się świecą kilka sekund a przepustnica się adaptuje kilkadziesiąt) Jak wszystko jest w porządku to nie powinno mieć znaczenia czy poczekasz aż się zaadaptuje czy nie. Jeśli jednak coś jest nie tak wówczas warto poczekać ( miałem taką sytuację po odłączeniu akumulatora)

Link to comment
Share on other sites

Witam.Odniosę sie do tematu.Adaptacje przepustnicy powinno sie robić w serwisie wtedy ci wszystko ustawia jak należy.Po przekreceniu stacyjki rzeczywiście słychać cyknięcie ale nie wiem skąd to jest dokładnie,i nie trwa to 30sek. jest to chwilka nawet kontrolki nie zdażą zgasnąć.Podjedz na serwis koszt w Poznaniu to niecałe 200zł a bedziesz mieć problem z głowy.

Link to comment
Share on other sites

Witam.Odniosę sie do tematu.Adaptacje przepustnicy powinno sie robić w serwisie wtedy ci wszystko ustawia jak należy.Po przekreceniu stacyjki rzeczywiście słychać cyknięcie ale nie wiem skąd to jest dokładnie,i nie trwa to 30sek. jest to chwilka nawet kontrolki nie zdażą zgasnąć.Podjedz na serwis koszt w Poznaniu to niecałe 200zł a bedziesz mieć problem z głowy.

a czym sie rozni adaptacja w serwisie od tej,jaka mozesz przeprowadzic sam,Vagiem,czy autoadaptacja przez ECU w silniku?
Link to comment
Share on other sites

Jak zrobisz sam to bezcenne a jak w ASO to 200. Proste :tongue4::wink4:

Link to comment
Share on other sites

Adapatacje powinno sie robic po odłaczeniu zasilania lub odpieciu przepustnicy, czyszczeniu przepustnicy w celu dopasowania ustawień do nowych warunków. Po zaadapotowaniu ECU zapamietuje ustawienia i przy kazdym kolejnym odpalaniu nie ma potrzeby adapatcji. Nawet przy braku adaptacji i odpalaniu z czasem ECU sam sie nauczy ustawień i obroty przestana falowac.

Link to comment
Share on other sites

jak zrobisz w aso to masz pewność ze bedzie ok chyba ze dla kogoś(BUBA) 200zł to majątek i go nie stać ale to wtedy zawsze może kupić malucha też będzię bezcenne

jarek-bez urazy-zrobie to samo vagiem,co serwis-nie wymyslili czegos innego...adaptacja jest po to,zeby ECU wykryl i ustawil przepustnice do ustawien fabrycznych-jesli jest brak zasilania,czy zabrudzenia-wplywa to na poprawne dzialanie-odlaczajac ja,czyszczac-podpinajac z powrotem,jest to samo,co zrobi serwis,przy tej czynnosci-nic innego nie da rady z tym zrobic... :wink4:
Link to comment
Share on other sites

jak zrobisz w aso to masz pewność ze bedzie ok chyba ze dla kogoś(BUBA) 200zł to majątek i go nie stać ale to wtedy zawsze może kupić malucha też będzię bezcenne

W przeciwieństwie do Ciebie dzięki takim jak BUBA to forum istnieje. 200zł to nie majątek ale wydane gdy można to zrobić samemu to 200zł wyrzucone w błoto( za te pieniądze masz olej + filtr). Masz 15 letnie auto( z czasem nie będzie coraz młodsze) jak ze wszystkim będziesz jeździł do aso to powodzenia. Jeśli jesteś kompletnym laikiem w mechanice i się boisz sam grzebnąć to Twoja sprawa ale nie twierdź że ci co starają się wiele rzeczy robić we własnym zakresie powinni jeździć maluchami.

Link to comment
Share on other sites

jak zrobisz w aso to masz pewność ze bedzie ok chyba ze dla kogoś(BUBA) 200zł to majątek i go nie stać ale to wtedy zawsze może kupić malucha też będzię bezcenne

Jak jestes taki bogaty to po co sie rejesturujesz i wydajesz glupie komentarze na forum ktore z zalozenia jest po to zeby nie placic kosmicznych pieniedzy w autoryzowanym serwisie za cos co mozna zrobic za darmo.

Jedz do aso i zapytaj ile kosztuje wymiana oleju w skrzyni. W warszawie trzeba zaplacic 1000zl+oliwa. Tez pojedziesz i zaplacisz jak mozna to zrobic za 40zl?

Ciekawe czy tez bedziesz taki madry jak ci cos padnie w aucie i zaplacisz za roboczogodzine w aso a oni powiedza ze nie da sie naprawic tylko wymiana albo ze nie wiedza co sie dzieje...

Zarejestuj sie na pudelku i tam pisz.

200 zl to nie jest majatek ale wole je wydac np na swietna kolace ze swoja kobieta a nie nieudolnym mechanikom w ASO...

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...