Kto robi modele żaglowców w butelkach?
Emerytowani ginekolodzy.
--------------------------------------------------------------------------------
Na wykładach, starszy już profesor mówi do studentów:
- Za moich czasów nieobecność na zajęciach mogła być usprawiedliwiona tylko w dwóch przypadkach:
1) gdy umarł ktoś z rodziny lub
2) choroba udokumentowana zwolnieniem lekarskim.
Z końca sali dobiega głos:
- Panie profesorze, a jeżeli ktoś jest skrajnie wyczerpany seksem?!
Cała sala wybucha śmiechem, a profesor po krótkim namyśle mówi:
- W twoim przypadku, to możesz po prostu pisać druga ręką.
--------------------------------------------------------------------------------
Przyjaciółka zwierza się przyjaciółce:
- Wiesz, ja nie mam takich wygórowanych wymagań w stosunku do mężczyzn. Wystarczy, żeby był dobry, wrażliwy, czuły... Jak myślisz, są jeszcze tacy milionerzy?
--------------------------------------------------------------------------------
- Panie doktorze, a jak szybko po operacji będę mogła uprawiać sex?
- [zaskoczenie] Wie pani, pierwszy raz słyszę takie pytanie przed operacją migdałków...
--------------------------------------------------------------------------------
Wchodzi murzyn w Moskwie do baru i nie wie co zamówić. Wpada rasowy rusek z budowy i zamawia szklankę spirytusu. Barman otwiera lodówkę, wyjmuje zamrożoną butelkę i nalewa do szklanki. Rusek wypija robi "huuu" i nic. Murzyn krzyczy:
- Dla mnie to samo.
Barman nalewa, murzyn wypija, zaczyna sie skręcać, wymiotować, kaszleć, łzy mu ciekną, a rusek klepie go po plecach i pyta:
- Co murzyn za zimne?
--------------------------------------------------------------------------------
Mąż z żoną śpią głębokim snem. Nagle dzwonek do drzwi. Żona zrywa się i woła:
- O Jezu - mąż wraca!
W tym momencie zbudzony mąż wskakuje pod łóżko. Po chwili otrzeźwiał i mówi do żony:
- Oj oboje mamy nadszarpnięte nerwy.
--------------------------------------------------------------------------------
Kobieta w kwiecie wieku staje przed lustrem i mówi do męża.
- Ech... Przybylo mi zmarszczek, utyłam, te włosy takie jakieś nijakie... Zbrzydłam. Powiedz mi, kochanie, cos miłego.
- Wzrok masz dalej dobry!
--------------------------------------------------------------------------------
Tata (informatyk) siedzi przed kompem, drapie sie po nieogolonej brodzie. podchodzi syn i mówi:
- cześć tato, juz wróciłem.
- A gdzie byłeś ?
- W wojsku, tato.
--------------------------------------------------------------------------------
Przychodzi gość do pani doktor i mówi:
- Mogłaby pani mi coś dać bo mam erekcje 24 godziny na dobę.
- Mogę panu dać spanie, jedzenie i tysiąc złotych miesięcznie.
--------------------------------------------------------------------------------
Mąż wchodzi na wagę łazienkową i z całej siły wciąga brzuch. Żona patrzy na to z politowaniem i pyta:
- Myślisz jałopie, że ci to pomoże?
- Oczywiście, że pomoże. Tylko w ten sposób mogę zobaczyć ile ważę.
--------------------------------------------------------------------------------
Bandyta wpada do tramwaju i krzyczy:
- Nie ruszać się, to jest napad!!
Jakiś pasażer z ulgą:
- Ku**a, aleś mnie pan wystraszył, już myślałem że to kanary...
--------------------------------------------------------------------------------
Przychodzi 6 letni Jasiu do taty i pyta:
- jak ja się znalazłem na świecie?
Tata myśli, myśli co mu powiedzieć - w końcu :
- Jasiu, bocian cię przyniósł.
Jasiu:
- tato, czemu ty jesteś taki głupi?
Tata:
- Jasiu, jak ty synku do mnie mówisz?
Jasiu:
- bo my mamy taką fajną mamę a ty pieprzysz bociany?
--------------------------------------------------------------------------------
W pubie o bardzo ciemnym wnętrzu siedzi przy barze znudzony facet i popija drinka.. Czuje ze obok tez ktos siedzi i zagaduje:
- Eee, opowiedzieć ci dowcip o blondynce?
Na to glos (kobiecy):
- No możesz.. Ale musisz wiedzieć, ze jestem blondynka 1,80 wzrostu i 70 kg wagi i jestem naprawdę silna. A obok mnie siedzi tez blondynka 1,90 wzrostu, 80 kg wagi i podnosi na co dzień ciężary. A jeszcze dalej przy barze siedzi tez blondynka, 2 metry wzrostu, mistrzyni w kick-boxingu.. Dalej chcesz opowiedzieć ten dowcip?
Facet pociąga powoli ze szklanki, myśli i mówi:
- Nie, juz nie.. Pieprze to - nie będę go trzy razy tłumaczył..
--------------------------------------------------------------------------------
Kobieta wchodzi do pokoju, patrzy, a tu mąż pakuje walizki.
- Co robisz? - pyta.
- Jest taka mała wyspa, pełna kobiet. Tam za jeden "numerek" kobiety płacą
mężczyznom 20 dolarów! - odpowiada mąż.
Żona lekko się uśmiechnęła i mówi:
- Jak ty przeżyjesz cały miesiąc za 20 dolarów ..
--------------------------------------------------------------------------------
Kowalscy postanowili pójść do opery. Kiedyś w końcu trzeba... Ubrali
się odświętnie w garnitur i suknię wieczorową. Ustawili się po
bilety w kolejce pod kasą. Przed nimi gość zamawia:
- Tristan i Izolda. Dwa poproszę...
Kowalski jest następny:
- Zygmunt i Regina. Dla nas też dwa.
--------------------------------------------------------------------------------
Żona widzi jak mąż kroi viagrę.
- Czemu ją kroisz na 4 części? - pyta
- Dziś chciałem cię tylko pocałować.
Â
Jeszcze więcej humorów:
Dusza trafia przed oblicze św. Piotra.
- Zawód?
- Lekarz.
- To wchodź wejściem dla dostawców.
_____________________________________
 Â
Do lekarza przychodzi nastolatek i drżącym głosem zaczyna:
- Panie doktorze, mój przyjaciel przespał się z panienką i teraz boi się, że zaraził się jakąś chorobą weneryczną...
- To niech pan ściągnie spodnie - mówi lekarz - i pokaże mi tego przyjaciela.
______________________________________
 Â
List do NFZ:
Nasz dziadek miał ostry atak kolki nerkowej, więc wezwaliśmy pogotowie.
Przyjechał zalany w trupa lekarz.
Nasikał do szafy, zrobił zastrzyk w wersalkę, posłał wszystkich w trzy diabły i pojechał.
A dziadek tak się śmiał, że kolka mu przeszła.
Dziękujemy!
____________________________________________
 Â
- Panie doktorze, mój rozrusznik serca - ma chyba defekt!
- Po czym pan tak sądzi?
- Jak kaszlnę to mi się kanały przełączają w telewizorze.
______________________________________________________________
 Â
- Siostro! Po co mówiliście pacjentowi z siódemki, że chcemy mu nogi uciąć?!
- A co, uciekł?
- Tak!
- A pan doktor mówił, że ten jego paraliż to jest nieuleczalny ...
_________________________________________________________________
Â
- Ból w pana lewym kolanie to kwestia wieku - wyjaśnia pacjentowi lekarz.
- Bujda - denerwuje się pacjent - drugie kolano tak samo jest stare, a nie boli...
____________________________________________________________
Â
Mamusiu, czy to prawda, że dziadek był najsławniejszym przed wojną proktologiem (choroby jelita grubego i odbytnicy)?
- Tak synku, szczera prawda.
- A czy to prawda, że tatuś był jeszcze lepszym proktologiem od dziadka?
- Oczywiście, synku - był lepszy.
- A ja kiedy dorosnę...
- Będziesz jeszcze lepszym proktologiem!
- Ale ja chcę być mechanikiem samochodowym...
- Jeszcze czego!
Całe życie w smarach grzebać...
__________________________________________________
Â
Ordynator przechodzi korytarzem szpitalnym i nagle słyszy
dobiegające z dyżurki pielęgniarek odgłosy libacji.
Zaciekawiony zagląda do środka i widzi
obłoki dymu papierosowego, kieliszki i rozbawiony personel.
- Co to ma znaczyć! Pijaństwo w pracy?!
- Jest powód panie profesorze, jest powód
- odpowiada jeden z asystentów.
- Siostra Krysia nie jest w ciąży...
- Aaaaa to i ja się napiję...
_________________________________________________
W gabinecie rentgenologicznym Szpitala Wojskowego, dwóch techników ogląda, wykonane przed trzema zaledwie minutami, zdjęcie klatki piersiowej nałogowego palacza.
- Kazik - pyta jeden, co to za małe szkieleciki - stojące jakby w
szeregu na całym lewym płucu tego gościa?!
Kazik przygląda się dłuższą chwilę, podnosi się, otwiera drzwi, wystawia glosę na zewnątrz, potem podchodzi do konsolety sterującej
"aparatem" i mówi:
- Nastawiliśmy trochę za dużą moc promieni.
To dzieci z przedszkola przyszły na szczepienie do gabinetu obok i czekają na
korytarzu.