Czas na aktualizację sporą 12.2016-05.2017
Tegoroczna zima obfitowała w mojej okolicy bardzo często w gołoledź. Nie raz samochód był uziemiony przy garażu, bo nawet nie byłem w stanie do niego zejść po skarpie. Trudne warunki sprzyjają za to wynalazczości - stary odkurzacz Zelmer w wersji limitowanej na zimę
Na początku grudnia zdarzyła mi się niemiła niespodzianka. Ktoś za bardzo zbliżył się do mojego zderzaka i uciekł. Nie wiem nawet konkretnie gdzie to się wydarzylo, bo sporo jeździłem samochodem tego dnia i nie oglądałem go naokoło. Monitoringi zostały sprawdzone i nic nie zauważono
Dodatkowo pojawiły się nowe, delikatne rysy spowodowane emerytami/rodzicami z dziećmi/niemyślącymi ludźmi (dowolne wybrać) parkującymi na gdańskiej Zaspie. Cała dzielnica jest zaprojektowana na standardy PRL, czyli brak odpowiedniej liczby miejsc parkingowych,wszędzie krzaki, busz i ptaszyska. Czasem jeżdżę 20 minut w kółko, żeby zaparkować wieczorem, a jak już zaparkuję to ktoś nie przytrzyma swoich drzwi i rysuje mój lakier. A jeśli nie to, to ptaki chodzą po dachach – i wcale nie najgorsze są zabrudzenia, ale rysy, które powstają gdy owe ptaszysko tańczy po dachu lub po masce jedząc bułkę, którą emeryt wyrzucił przez okno dla biednego ptaszka. Pewnego dnia po otwarciu maski zauwazyłem dziwnie wyglądający przedmiot przyczepiony do otuliny klapy - coś a'la sztywna pianka poliuretanowa. Była to obgryziona bułka, która zakleszczyła się między maską, a pokrywą silnika. Bliżej niezidentyfykowane stwory pakują się do komory silnika i wciągają swoje jedzenie. Powiesiłem 5 kostek domestosa, na razie bułka nie powróciła
Próbowałem spakować CB radio do schowka. Kupiłem przedłużkę kabla mikrofonowego, którą wyprowadziłem przy gnieździe wtyku zapalniczki. Wymieniłem cały kabel antenowy na Satec RG-58 Premium, już bez beczek, tylko w jednym kawałku. Poprowadziłem go progami, w pełni schowałem na całej długości aż do bagażnika. Lokalizacja w schowku jednak nie zdała w ogóle u mnie egzaminu. Pomimo ASC (automatyczna blokada szumów) lubię grzebać przy RF-gainie, zmieniać głośność. Sięganie do schowka było bardzo niewygodne, więc na razie radio wróciło na swoje miejsce, ale są już nowe plany. Mianowicie myślę o włożeniu konsoli 2DINowej i zainstalowaniu radia w kieszeń między radiem, a klimatronikiem. Jedynie będzie konieczne wyprowadzenie zewnętrznego głośnika. Na czas, gdy CB było w schowku, zamontowałem nieużywany głośnik Unitra Tonsil z fiata 126p i muszę przyznać, że byłem zaskoczony jego jakością Nie mogłem ustawiać za dużej głośności, ponieważ opór głośnika jest inny niż dedykowany.
W między czasie wymieniłem oba przeguby, do których jakoś miałem ostatnio pecha. Teraz już się pilnuję, żeby parkować samochód z wyprostowanymi kołami. Materiał nie będzie ulegał takim naprezeniom zginającym gdy większość czasu będie w naturalnej pozycji na wprost. Trzymam się także bliżej osi jezdni, żeby nie zgarniać brudu z pobocza, zawsze mnie tego tata uczył wbrew instruktorowi przypominającemu o ruchu prawostronnym
Powrócił moduł DRL, tyle że przezornie z wyłącznikami zarówno na stalym plusie, plusie po stacyjce i masie. Tym sposobem mogę wyłączyć go całkowicie bez obaw i zapomnieć o nim w razie potrzeby. Początkowo zamontowałem przełączniki dźwigniowe a'la w samolocie. Umieściłem je we wnęce pod regulacją wysokości świateł. Przełączniki po 2 zł okazały się strasznym szmelcem i spowodowały zwarcie, które uniemozliwiło mi wyłączenie modułu nawet wymuszając odcięcie światłami mijania. Tak więc na trasie, na poboczu rozkręcałem osłonę pod kierownicą i odłączałem moduł z pasażerami z blablacaru na pokładzie Teraz w samochodzie są solidne przełączniki kołyskowe polskiej produkcji zamontowane na nowym kokpicie, który pojawił się w miejscu cupholdera pod podłokietnikiem. Jest to zmiana odwracalna. W każdej chwili można przywrócić oryginalny element.
Masę wziąłem na miejscu, spod nakrętki, a plusy ciągnąłem spod listwy podwójnie izolowanymi przewodami pod deską rozdzielczą.
Panel okleiłem folią Oracal, która została z kierunkowskazów
Przy okazji odkryłem jaki syf mieścił się pod dźwignią hamulca ręcznego. Odnalazłem zapalniczkę elektryczną do wtyku, nawet nie wiedziałem o jej istnieniu, a poprzedni właściciele pewni byli zbyt leniwi, żeby to rozbierać. Znalazlem także kawałki szyby pasażera, która została wymieniona na nową z 2013 roku także przez moich poprzedników.
Dodatkowo umieściłem tu wyłącznik zasilania CB radia i przyszłościowo wyłącznik wideorejestratora oraz gniazda 12V, które pojawi się w schowku, gdzie będę mógł ładować telefon (nie znoszę luźnych kabli na kokpicie, ładowarek itp.)
Pod tunelem środkowym znalazłem przewód z wtyczką wyglądającą na RJ45. Podejrzewam, że to pozostałość po telefonie, jednak do dziś nie znalazłem odpowiedzi na pytanie co to jest.
Pojawiły się wyczekiwane ramiona wycieraczek z passata B5 FL oraz dedykowane do nich wycieraczki AeroTwin. Różnica jest nieporównywalna, zarówno jeśli chodzi o ich zbieranie jak i wygląd z wewnątrz
Pojawił się przycisk ASR, o którym już wspominałem. W planach jest montaż przekaźnika i wykorzystanie przycisku do innych funkcji. Na razie jedynie podłączyłem jego podświetlenie. Ze starego przycisku zawszę mogę wykorzystać zaślepkę i wyrezać z niej logo innej funkcji. W skrócie: trafił się, to wziąłem Pierwotnie miał służyć do DRL jednak przy 3 odcięciach to nie miałoby sensu. Nagminnie zostawiam włączone światło w bagażniku, więc na razie skłaniam się ku modyfikacji polegającej na wykorzystaniu go jako wyłącznika.
Przełącznik od środka:
Wiedziałem, że tylne hamulce są już w kiepskim stanie, ale czekałem na przegląd, aby usłyszeć co mi powie diagnosta. Tymczasem usłyszałem, że hamulce są OK. Więc pociągnąłem temat:
- no wie pan, na moje oko to one są do wymiany
- (diagnosta przypatruje się) no może wizualnie to i są, ale hamują jeszcze dobrze…
Były do wymiany, oto zdjęcia:
Dwa tygodnie po przeglądzie zaczęły tak mocno trzeć podczas jazdy, że myślałem że to łożysko i zaraz stracę koło. A4 dostała nowe tarcze tylne, nowe klocki i zestawy naprawcze zacisków.
Przednie tarcze zostały także wymienione, ponieważ pojawiło się spore bicie, odczuwalne aż wizualnie na desce rozdzielczej. Tarcza została wypaczona prawdopodobnie przez wjechanie w wodę przy rozgrzanym stopie.
Spore przygody miałem związane z geometrią kół Konieczna była korekcja, ponieważ jedna opona po zimie ewidentnie odbiegała na krawędzi od pozostałych. Pojechałem więc do WORDu w Łomży, gdzie starszy pan zajmuje się geometrią. A wyglądało to tak:
- eee, jakbym wiedział przez telefon, że to audi to bym się nie zgodził… jak tu dojść… no bo takie duże koło, ile to ma? 16 cali?... Bo tu jest ten wielowahacz i to jest tak u góry i ja tu nie mogę odkręcić…nie dojdę tam... tu klienci przyjeżdżają na przegląd, pan do mnie więcej nie przyjedzie, a oni tak...
Poddał się, nic nie zapłaciłem i pojechałem do innego łomżyńskiego warsztatu. Tam młoda ekipa wzięła audi na podnośnik, sprawna akcja, gotowe. Przychodzi właściciel warsztatu, żeby zabrać mnie na jazdę testową (taki standard wszystkich usług). Jedziemy, a tu samochód skręca sobie w lewo Wracamy, pracownicy dostają uwagi i podchodzą do drugiego podejścia. Po x minutach meldują, że skończyli. Jedziemy na jazdę testową, a samochód jeszcze bardziej zjeżdża w lewo :D Trzy razy robili korekcję zbieżności. Przy trzeciej jeździe próbnej wszystko było ok, a właściciel tłumaczył się, że mam bardzo szerokie opony (hmmm standardowe 205) i to tak utrudnia robotę Po tygodniu pojechałem wykonać zbieżność we Fusionie w małym warsztacie w Miastku. 20 minut, jeden starszy pan, spokojny, bez żadnych komentarzy wykonał to perfekcyjnie Teraz już wiem, gdzie jechać kolejnym razem, a które miejsca omijać.
No i czas na wisienkę na torcie, mianowicie dotknął mnie słynny błąd zwiastujący problemy z doładowaniem.
17958 – charge pressure: control deviation
P1550-3510 – Intermittent
Samochód wpadał w tryb awaryjny zazwyczaj przy 100-120 km/h. Przeładowanie o 0,4 bara. Przy delikatnym przyspieszaniu nie było żadnego problemu. Przy wyprzedzaniu nie mogłem wcisnąć gazu do podłogi, tylko delikatnie, powoli rozpędzać audi. Wymieniłem wszystkie wężyki podciśnieniowe na nowe – brak rezultatu. Zakupiłem przy okazji swój kabel diagnostyczny. Wybrałem kabel niebieski, chiński kabel od Viakena. Taki kompromis pomiędzy niewiadomym chińczykiem, a sprawdzonym kablem. Nie narzekam, kabel w pełni się sprawdza. Używam VCD-lite 1.2.
Ale wracając do turbiny - Wymieniłem zawór N75, ponieważ mój miał wyłamane mocowanie wtyczki. To jednak nic nie zmieniło. Wymieniłem filtr powietrza, sprawdziłem intercooler, wyczyściłem wszystkie połączenia przewodów gumowych ze sztywnymi, wyeliminowałem wszystko, aż byłem pewny, że pozostało nieuniknione – turbosprężarka.
Tak poruszała się sztanga przy wymuszeniu logiem
A tak wyglądała w środku
Kierownice spalin były zapieczone w sadzy. Po wyczyszczeniu samochód dostał drugie życie i zaczął wesoło pogwizdywać Ja już tego praktycznie nie słyszę, ale nowi pasażerowie rozglądają się za karetką na sygnale gdy przyspieszam Turbina nie puszcza oleju, a wirnik jest ok. W intercoolerze także nie ma oleju co mnie bardzo cieszy
https://youtu.be/mryld8gKtDc
Dodatkowo wymieniłem wszystkie wężyki podciśnieniowe na silikonowe Samco (3mm i 4mm) i usunąłem pocenie się oleju przy nakrętce pokrywy zaworów
Małej regeneracji doczekała się także tablica rejestracyjna. Zbyt często ją wycierałem i krawędzie znaków zaczęły się wycierać. Taśma izolacyjna + marker permanentny w pełni pomogły
Na wymianę czeka silnik tylnej lewej szyby. Mam całą ramę z osprzętem i szybą od innego B5, tyle tylko, że na szybie jest ..8
I zdjęcia dawcy
Ciągle waham się nad zakupem wideorejestratora. W sumie jedyny model jaki mi odpowiada to W1GH, ale za każdym razem gdy podchodzę do tematu to wkurzam się, że wydając pieniądze nadal nie mam pewności czy ktoś mnie nie oszuka wciskając model z nieoryginalną płytą główną. Z drugiej strony wszystkie są sprowadzane z Chin przez Aliexpress z niezłą marżą, na której każdy chce zarobić więc też wolałbym sam kupić z pominięciem polskiego pośrednika. Jednak nie ufam chińskim ogłoszeniom jeszcze bardziej niż polskim i tym sposobem zniechęcony ciągle nic nie kupiłem.
Na koniec aktualne zdjęcia B5tki, na razie tylko wykonane telefonem, ale już niebawem czas na letnią sesję z lustrzanką :) Wszystkie te modyfikacje są raczej niskobudżetowe, nie pojawia się tu nic szczególnego. Jednak chcę, aby ten temat był aktualny :) W nadchodzacy weekend przybędzie kolejny tysiąc na wyświetlaczu: 328