Jump to content

[ALL] Jak to jest z tym chłodzeniem turbiny po jeździe ??


author0928
 Share

Recommended Posts

Więc jak w temacie, zastanawia mnie coś takiego że wracając zawsze do domu, ostatnie 200m. mam drogę kamienistą po której jadę na jedynce powoli żółwim tempem z max. 1500 obr/min... Czy przy takich obrotach turbawka się kręci szybciej i normalnie schładzać ją po dojechaniu do domu czy poprostu od razu można gasić silnik ??? Zawsze schładzałem ale tak pytam bo jak patrzę na ceny paliwa to każda kropla ropy teraz jest na wagę złota :disgust:

Link to comment
Share on other sites

Więc jak w temacie, zastanawia mnie coś takiego że wracając zawsze do domu, ostatnie 200m. mam drogę kamienistą po której jadę na jedynce powoli żółwim tempem z max. 1500 obr/min... Czy przy takich obrotach turbawka się kręci szybciej i normalnie schładzać ją po dojechaniu do domu czy poprostu od razu można gasić silnik ??? Zawsze schładzałem ale tak pytam bo jak patrzę na ceny paliwa to każda kropla ropy teraz jest na wagę złota :disgust:

nie musisz w tym przypadku :decayed:
Link to comment
Share on other sites

Więc jak w temacie, zastanawia mnie coś takiego że wracając zawsze do domu, ostatnie 200m. mam drogę kamienistą po której jadę na jedynce powoli żółwim tempem z max. 1500 obr/min... Czy przy takich obrotach turbawka się kręci szybciej i normalnie schładzać ją po dojechaniu do domu czy poprostu od razu można gasić silnik ??? Zawsze schładzałem ale tak pytam bo jak patrzę na ceny paliwa to każda kropla ropy teraz jest na wagę złota :disgust:

Juz nie przesadzaj kolego ;) ile spali Tobie samochod w ciagu 30sek do 1min wolnych obrotów :wallbash: Lepiej zawsze zostawic silnik niech sobie pochodzi, bo jak trzasnie turbinka to oszczednosci paliwowe beda smieszne w porownaniu z turbo.

Link to comment
Share on other sites

Jak lecisz autostradą z dużą prędkością zatrzymasz się i od razu zgasisz wtedy turbinie na dobre to nie wychodzi. Ale jak sobie jeździsz normalnie a potem jak mówisz jedziesz sobie na 1 biegu powoli dojedziesz pod dom to nie widzę sensu siedzieć i parkotać nie wiadomo ile, niech pochodzi jeszcze z 5sekund i wsio. Chyba że przed dojazdem do domu dajesz mocno w ogień to wskazane jest żeby sobie chwile parkotał. Generalnie co ma się zepsuć to co byś nie robił a i tak szlak to trafi :>

Link to comment
Share on other sites

tu masz podobny temat :wink4:http://www.a4-klub.pl/smf/index.php?topic=55917.15

Ja osobiśćie zawsze po ostrej jeździe, ostatnie 1-2 kilometry jade nie przekraczając 1800 obr/min.

Ogólnie tak mi już wpadło w nawyk, że przed wyłączeniem silnika zawsze te 30sek. zostawiam żeby sobie pochodził :wink4:

Link to comment
Share on other sites

Po takiej jezdzie nie musisz go chłodzić bo i tak nic nie schłodzisz to bez sensu :gwizdanie:

Link to comment
Share on other sites

nie masz chlodzić tylko masz dać turbine zeby przesmarowała się olejem to jest tak jak ty bys chodzil przez 40 dni na pustyni bez picia daj jej odpocząć chodzież przez te 40 sekund chociaż w sumie to przy takich obrotach jak jedziesz to juz jest ok w zaleznosci od tego jak petujesz auto musisz dbać o swoje turbo po konkretnym petowaniu auta zalecam poczekac na biegu jałowym do 2 minut a jezli jedziesz ten kawalem z takimi obrotami mozesz po chwili juz wyłączyć auto a co do cen to pamiętaj zaoszczędzisz 2 zł a mozesz stracić koszt regeneracji turbo :naughty::a4fan: poZdrawiam i zyczę miłego użytkowania :)

Link to comment
Share on other sites

moim zdaniem co do trasy to się zgodzę :) niech sobie pochodzi z 2 minutki czy jak kto woli .. ale przy normalnej miejscowej jeździe to nie konieczne ;):hi:

Link to comment
Share on other sites

dokładnie jak spokojnie sie smiga nie trzeba niewiadomo ile czekać i niby studzić

Link to comment
Share on other sites

mam pojęcie ile kosztuje regeneracja turbo :polew: u mnie już po i teraz wolę poczekać tak na wszelki wypadek :polew:

Link to comment
Share on other sites

bo to ponoć rozchodzi się o łożysko w turbosprężarce ? czy jak to jest ? ma ktoś o Tym większe pojęcie ?

Kategorycznie zabronione jest wyłączanie silnika natychmiast po zatrzymaniu po dynamicznej, szybkiej jeździe. Sens w tym, że natychmiast po zatrzymaniu silnika zatrzymuje się obieg czynnika chłodzącego turbinę, jakim jest olej silnikowy. Temperatura turbiny i otaczającego powietrza sięgają setek stopni - prowadzi to do powstania olbrzymiej różnicy pomiędzy zewnętrznymi i wewnętrznymi warstwami materiału, z którego zbudowana jest turbina. Powstające przy tym wewnętrzne naprężenia mogą doprowadzić do znacznej zmiany strukturalnej metalu, a nawet do jej rozerwania włącznie. Oprócz tego, przy niedostatecznym schłodzeniu uszkodzeniu ulegają łożyska turbiny, co może doprowadzić do zaklinowania wirnika przy powtórnym rozruchu silnika. Dlatego tak ważne jest stosowanie olejów odpowiedniej klasy oraz fakt niewyłączania silnika natychmiast po zakończeniu jazdy. Należy przetrzymać go włączonym na wolnych obrotach przez pewien czas (1-5 minut). W tym czasie olej zdąży ochłodzić turbinę do odpowiedniej, bezpiecznej temperatury.

Link to comment
Share on other sites

mnie ostatnio "Misiaczki" złapały na 50ce i podchodzi i mowi prosze zgasik silnik :good:, a ja na to ze niemoge bo turbo mi sie zepsuje musze odczekac min 30sek a on takie oczy na mnie :polew: :polew: :polew:

Link to comment
Share on other sites

mnie ostatnio "Misiaczki" złapały na 50ce i podchodzi i mowi prosze zgasik silnik :good:, a ja na to ze niemoge bo turbo mi sie zepsuje musze odczekac min 30sek a on takie oczy na mnie :polew: :polew: :polew:

Mnie na DK-17 zatrzymali i też nie gasiłem. Podchodzi policjant i mówi "Silnika pan nie gasi bo szkoda turbiny" w dalszej rozmowie wyszło, że też jeździ TDI i jest świeżo po wymianie, ale mimo tak miłej i przyjaznej atmosfery bez mandatu się nie obyło.

Link to comment
Share on other sites

mnie ostatnio "Misiaczki" złapały na 50ce i podchodzi i mowi prosze zgasik silnik :good:, a ja na to ze niemoge bo turbo mi sie zepsuje musze odczekac min 30sek a on takie oczy na mnie :polew: :polew: :polew:

masz przykład douczeńców k....a mać! siadałem w radiowóz za kierownice Ceed'a, patrzę na drzwi kierowcy siedząc za sterami a tam naklejka żółta: Uwaga - samochód wyposażony w turbo sprężarkę. Nie wolno osiągać dużych obrotów tuż po rozruchu silnika do osiągnięcia temp. roboczej oraz nie gasić silnika od razu po jeździe.... itp.

Mi jak by powiedział , że mam zgasić to bym go wyśmiał najpierw, albo bym mu kazał skończyć tą szkołę co ja.

Link to comment
Share on other sites

Po zwykłej miejskiej jeździe wystarczy 30 sek na schłodzenie - u mnie np. wygląda to tak że dojeżdżam do domu, skręcam w drogę gruntową (żwirową) po której mam ze 100 metrów, staję , otwieram bramę, wjeżdzam autem, zamykam bramę (nie mam pilota więc cała operacja schodzi ok. 40-60 sekund w zależoności od tego jak bardzo mi się (nie) chce i dopiero wyłączam silnik (a często jeszcze wjeżdzam do garażu i trzeba otworzyć wjazd (tu już pilotem), wjechac i zgasić.

Po trasie jak koledzy pisali, ostatnie 2-3 km jade na obrotach poniżej 2000 + opisana wyżej procedura wjazdu "do doma" i po 50.000 km jakie tym autem zrobiłem nie ma żadnych problemów z turbo.

tzn. turbinę wyczyściłem profilaktycznie 2 miesiące temu, ale to dlatego że auto miało już ponad 350.000 km a zamierzam mu nieco powiększyć stadko kucy :> a miałem chwilę wolnego czasu (zaległy urlop) ale w sumie nie było wiele syfu w środku a turbo nie było ruszane od nowości

Link to comment
Share on other sites

Każdym autem z turbinka ta chwile powinno sie odczekać do wyłączenia zapłonu.

Link to comment
Share on other sites

Każdym autem z turbinka ta chwile powinno sie odczekać do wyłączenia zapłonu.

troszke wkurzajace jest te czekanie, szczegolnie jak sie ktos gdzies spieszy :cool1:

Link to comment
Share on other sites

Każdym autem z turbinka ta chwile powinno sie odczekać do wyłączenia zapłonu.

troszke wkurzajace jest te czekanie, szczegolnie jak sie ktos gdzies spieszy :cool1:

Turbotimer i po kłopocie.

Link to comment
Share on other sites

owszem zgadzam się, że wkurzające może być troche to czekanie szczególnie w sytuacji jak sie człowiek bardzo śpieszy albo jedzie z pasażerami...wszyscy wychodzą a ja nadal siedze w aucie jak taki beduin i czekam aż schłodzę turbo :tongue4: ale wtedy obracam to w żart i mówie:

- Spokojnie, ja mam diesla! :) i wszyscy śmiech ale zarazem powaga - kurde chyba coś w tym musi być, chyba sie coś tam zna :>

jak kolego się spóźniasz gdzies i poczekasz 1min dłużej w aucie by schłodzić turbawke to zapewne ta jedna minutka nie zbawi Cie np. przed wylaniem z roboty hehe :tongue4: a jak zabulisz za nową to kopara opadnie zapewne :kox:

Link to comment
Share on other sites

eeee nie prawda :polew: zap...asz żeby mieć czas wystudzić turbo :polew:

Link to comment
Share on other sites

przy gnojowozach nie jest tak istotne chłodzenie turbiny jak przy benzyniakach , temperatury spalin są o wiele nizsze :wink4:

założyć TT i po problemie :good:

Link to comment
Share on other sites

przy gnojowozach nie jest tak istotne chłodzenie turbiny jak przy benzyniakach , temperatury spalin są o wiele nizsze :wink4:

założyć TT i po problemie :good:

ile ten Turbotimer kosztuje :wink4:?

Link to comment
Share on other sites

Zamykam bo robi się OT

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...