[B5 AFN] AFN zgasł na światłach i nie odpalił
0

    1 post w tym temacie

    Witam!

    Postanowiłem opisać moją ostatnią przygodę ponieważ jest dość pouczająca a niejednego może uratować przed zawałem:)

    Było tak, wsiadam do auta po tygodniowej przerwie i auto jak nigdy dłuugo mieliło zanim zapaliło, troszkę mnie to zdziwiło no ale dobra, jedzie to ważne. następnego dnia odpalam już bez problemu, dojeżdżam do świateł i auto gaśnie.. mimo wszelkich prób nie pali.. holowanie do znajomego mechanika. Na następny dzień po wstępnych oględzinach i podpięciu kompa diagnoza, pompa wtryskowa lub brak kompresji... Mechanik jednak nie mógł do końca stwierdzić co naprawdę. Po ponad tygodniu, sprawdzeniu całego silnika, pompy, wtrysków, rozrządu itd okazało się że przyczyną jest... kuna lub szczur :gwizdanie: Otóż okazało się że jest niewielka dziura w układzie paliwowym stworzona przez ząbki jakiegoś sprytnego stwora i silnik pobiera za dużo powietrza :) także z katastrofy wyszła niewielka awaria. Piszę to ponieważ takie przypadki są dość częste zwłaszcza jak parkuje się pod chmurą, więc jak ktoś spotka się z taką sytuacją niech zacznie od najprostszych i najtańszych rzeczy zamiast martwić się że zajechał silnik a jego wypłatę diabli wzięli :) Pozdrawiam

    Udostępnij tego posta


    Odnośnik do posta
    Udostępnij na innych stronach

    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

    Dodaj konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!


    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


    Zaloguj się teraz
    0

    • Przeglądający   0 użytkowników

      Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

    • Latest Registered Members