[A4B5] Kupno
3 3

    61 odpowiedzi w tym temacie

    Rekomendowane odpowiedzi

    Witam,
    mój problem wygląda tak:
    jestem młodym kierowcą (żadnej polisy w której byłbym właścicielem lub współwłaścicielem pojazdu) i na razie jeżdżę Toyotą Aygo rocznik 2007 odziedziczoną po mamie. Toyota się sypie i zdecydowanie czas na zmianę samochodu. Chciałbym dieselka ponieważ studia + praca i życie codzienne dają mi jakieś 2tys km miesięcznie, a nie chcę przepłacać za paliwo. Obawiam się kupna od nieznajomej osoby, bo nie jestem mechanikiem ani niczym w tym kierunku więc samochód kupuję "pod okiem" osoby której muszę zaufać. Mam znajomego, który całą rodzinę przekabacił na Audi począwszy od 80 aż po najnowsze modele, które stoją na podwórku. Więc i mnie się udało przeciągnąć na jasną stronę mocy. 
    Trafiła mi się oferta od tegoż znajomego (a właściwie tylko mi ją przekazał, oferta jest o jedno "podanie reki" dalej) na Audi A4, rocznik 98, Quattro, 1.9TDI dość mocno doinwestowane i dbane (subiektywna opinia brata znajomego, konkretów nie znam, bo jeszce się nie interesowałem), zwłaszcza jeśli chodzi o design bo duża część wnętrza to bebechy z S-Line. 
    Przechodząc do rzeczy. Do dyspozycji mam około 10tys zł + mniej więcej 3tys marginesu w razie jakby coś się działo po kupnie. Znajomek stwierdził, że gdyby miał taki budżet jak ja to kupiłby Audi A4. Sednem jest, czy mając jakieś 2300zł na rękę miesięcznie, taki budżet obecnie i chęć jazdy Audi, warto w ogóle jechać obejrzeć ten egzemplarz? Mam na myśli, nie oceniajcie czy egzemplarz jest dobry tylko czy z takim zapleczem można utrzymać Audiczkę czy tak skromne możliwości i ogromne chęci nie wystarczą? 
    Takie czysto subiektywne opinie chciałbym usłyszeć, bo na razie znam 2. Jedna twierdzi, że powinienem iść w Audi A4, a druga, że zakopię się w kosztach OC, utrzymywania 20stolatka przy życiu, wielowahacze umrą i będę miał jeszcze więcej wydatków.
    Z góry dzięki

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Witaj. Jeżdzę A4 B5 1.9 TDI, ale nie quattro, więc nie wypowiem się jaka jest różnica. Wiem jednak, że 10 tys zł to kwota wystarczająca aby kupić poliftowe B5 w bardzo dobrym stanie, więc dobrze szukaj :) Roczniki 98 to w zasadzie przedlift i ceny takich egzemplarzy są sporo niższe względem poliftowych, więc bądź ostrożny z takimi "rodzynkami".  Z drugiej strony za taką kwotę możesz kupić młodsze auto, ale z pewnością słabiej wyposażone itd. (tu wtrącę, że w B5 nie było czegoś takiego jak S-Line, więc jeśli są takie wstawki, to z pewnością fejkowe). Co do serwisu "pozakupowego" to jest taka podstawa, czyli oleje, filtry, rozrząd i zamykasz się w kwocie 1000 zł przy niskiej cenie robocizny. Jeśli dysponujesz budżetem 2300 miesięcznie, to weź pod uwagę, że przy Twoich przebiegach i przy dzisiejszych cenach ropy to na samo paliwo pójdzie Ci minimum 600-700 zł miesięcznie. Ten diesel jest dosyć oszczędny, ale tylko w trasie, bo zimą w mieście potrafi spalić nawet 7 - 8 litrów. Koszty eksploatacji tak naprawdę zależą głównie od tego jak auto jest zadbane i jak się dba i na ile chce się auto utrzymać w dobrym stanie. Są to już stare samochody i niestety ilość potencjalnych usterek jest długa, więc jeśli zechcesz naprawiać absolutnie każdą pierdołę, to licz się ze sporymi kosztami. Nie dlatego, że to Audi, ale dlatego, że każde stare auto wymaga regularnego wkładu finansowego. Najwięcej tu kosztuje oczywiście zawieszenie (ale jak zrobisz je raz a dobrze i będziesz omijał dziury to wytrzyma Ci ono bardzo długo); wymiana dwumasy ze sprzęgłem to kwota 2000 zł, ewentualna naprawa maglownicy około 1000 zł; "nowa" regenerowana turbosprężarka to też 1000 zł. To jest parę najdroższych potencjalnych usterek. Z własnego doświadczenia powiem, że moje Audi ma za uszami parę usterek, które teoretycznie powinienem naprawić, ale prawda jest taka, że dość regularnie zdarzają się inne poważniejsze problemy, więc musiałem nauczyć się żyć z tymi drobniejszymi i tak posługiwać się autem, aby te usterki nie przeszkadzały w codziennej jeździe :) Dobrze będzie, jeśli w ciągu trzech lat nie wydasz na naprawy tyle ile warte jest całe auto. Pomiń kwestię OC, bo nawet za stare auto z silnikiem 1.5 płaci się jak za zboże. Nie ma znaczenia czy Audi czy Skoda, OC bije po kieszeni. Podsumowując, według mnie budżet 2300 pozwala na utrzymanie tego auta, ale pod warunkiem rozsądnej eksploatacji i trzeba mieć świadomość, że na niektóre naprawy trzeba będzie najpierw "przyoszczędzić". Na koniec dodam, że można trafić Audi w bardzo dobrym stanie blacharskim, które jeszcze przez kilka lat nie zacznie gnić, a o takie auto warto dbać i warto w nie inwestować. Pozdrawiam i życzę powodzenia :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Okej, okej... To już jakaś pozytywna wiadomość dla mnie, chociaż nadal mam obawy, które w sumie nie są pewnie jakieś szokujące. 

    Czyli rozumiem, że też zależy od tego jak trafię na loterii czy będę musiał z tym samochodem cały czas coś robić czy jednak będzie działać? 

    Chyba, że chodziło Ci o to, że mimo usterek typu "starość nie radość" będzie służył, ale względnie na bieżąco można je naprawiać bez utraty kontaktu ze światem? 

    Przyznam szczerze, że tego boję się najbardziej - samochód umiera i jestem w... Ekhem... Do pracy nie mam możliwości dojazdu komunikacją miejską, a na studia komunikacją jedzie się jakieś 3-4h, zamiast półtorej samochodem. 

    I wiem, że te obawy wiążą się z "kup młodszy samochód o który łatwiej zadbać", ale po prostu szukam czy jest możliwość zadowolenia nie tylko pod względem posiadania samochodu, ale jednocześnie pod względem estetycznym. Propozycje samochodów dla mnie to np. Fiat Panda, przesiadka po 3 latach jazdy Aygo na Pande to rzecz której nawet progressem nie można nazwać :P

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Chodziło mi o to, że przy zakupie auta trzeba mieć trochę szczęścia i trafić na egzemplarz, który będzie służył względnie długo bez usterek. W każdym razie nie da się przewidzieć czy i jak mocno będzie się coś psuło. Pompa wtryskowa, turbina, są to elementy, które przy takim wieku auta mogą paść w dowolnym momencie bez wyraźnych wcześniejszych objawów. Jak ktoś ma pecha to zaraz po zakupie pęknie chociażby pasek rozrządu i wtedy silnik kaput. Ale takie ryzyko jest wpisane w zakup każdego auta używanego, więc nie ma co się bać, tylko w miarę możliwości szukać jak najlepszego egzemplarza. Generalnie, A4 B5 to naprawdę solidne auta, jedne z ostatnich porządnie wykonanych, które przy rozsądnej eksploatacji potrafią odwdzięczyć się bezawaryjnością. Co do przesiadki na samochód pokroju Pandy, to nie dziwię się, że wolisz starsze Audi :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ludzie posiadający A4B5 polecają serdecznie (znam kilka takich, nie chcą mi powiedzieć złego o tym samochodzie), natomiast ci którzy nie posiadają - że umrę w kosztach i 20letni samochód nadaje się na złom. Chyba umówię się na obejrzenie tego przedlifta (chyba, że przedlifty wykluczyć?) i zobaczę co tam słychać. Pytanie kogo zabrać ze sobą... Do wyboru mam kogoś kto jest za Audi, ale zachowa obiektywność (nie poleci mi kupić syfa tylko dlatego, że ma znaczek) albo kogoś kto będzie przeciwny Audi i znajdzie wszelkie powody by mi to wybić z głowy :x
     

    Co do przesiadki, zgadza się - wolę starsze Audi lub coś jego pokroju. Prosta kalkulacja, przeżyłem to co kazali mi przeżyć - "pierwszy samochód byle jaki, pewnie będzie stłuczka, coś popsujesz, zahaczysz o coś, tani w eksploatacji i naprawach" i faktycznie Aygo spełniła te warunki. Była stłuczka mała, było zahaczanie o coś, było szturchnięcie o krawężnik kołpakiem. Ale dalej już się nie da. Ile można jeździć, cytując znajomego, "cipkowozem"? Zwłaszcza, że po 3 latach wyjeździłem o wiele więcej km niż rówieśnicy, uwielbiam jeździć samochodem i nie obawiam się już o takie rzeczy jak zniszczenie samochodu z mojej winy (typu stuknięcie o coś przy parkowaniu, krawężniki, dziury w drodze). Chyba też przeszła mi chęć "muszę mieć najszybszy samochód wśród chłopaków" i celuję w coś co pozwoli na dynamiczną jazdę (Aygo pozwalała tirom wyprzedzać mnie na autostradzie :P) i niezawodność niż w coś co pozwoli mi wyprzedzać kumpli na prostej - i jestem dumny z własnej decyzji :D

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Absolutnie nie należy słuchać porad typu "20 letni samochód nadaje się na złom". Niejednokrotnie słyszałem opinie w SKP, że nowsze auta bywają w gorszym stanie niż stare. Ja osobiście jestem bardzo zadowolony ze swojej B5, więc również polecam te auta. Co prawda jak coś się zepsuje to potrafię nakląć i nabluzgać, ale po naprawie autko znowu chodzi jak zegareczek i aż chce się jeździć :) A czy wykluczyć przedlifty, to ciężko powiedzieć. Zapoznaj się przede wszystkim ze zmianami stylistycznymi jakie nastąpiły po drugim lifcie i zastanów się, czy pod względem wizualnym dasz radę jeździć przedliftem, wiedząc że polifty są niestety znacznie ładniejsze. Z doświadczenia na tym forum wiem, że wiele osób przerabia swoje przedlifty na polifty, i jest to zrozumiałe :) Na oględziny polecam zabrać ze sobą kogoś, kto zna Audi i szczerze będzie potrafił doradzić. Nie polecam zabierać osoby, która z całej siły będzie starać się obrzydzić Ci dany egzemplarz wyszukując wszystkie nawet najdrobniejsze usterki, bo auta używane po prostu nie są idealnie sprawne. Wynajdywanie wszystkich usterek przydaje się tylko jak chcesz negocjować cenę :) Jak będziesz miał zdjęcia potencjalnego autka to możesz podrzucić tu na forum, zawsze pomożemy i postaramy się obczaić czy wizualnie auto wygląda "dobrze". Polecam zabrać ze sobą miernik lakieru aby sprawdzić jak grubo jest położona szpachla (bite Audi będzie rdzewieć) - bo szpachla w 90% gdzieś się znajdzie i nie jest to coś złego, ważne aby nie było jej na grubo. Poza tym sprawdź podstawowe elementy pod maską - czy turbosprężarka dobrze pracuje, czy nie wpada w tryb awaryjny podczas jazdy na wysokich obrotach oraz czy sprzęgło nie szarpie po symulacji jazdy w korku (to akurat z mojego doświadczenia :D ) jakbyś miał jakiekolwiek pytania o TDI lub ogólnie o A4 B5 to wal śmiało.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Jakieś zdjęcie oczywiscie się znajdzie, ale to screeny zdjęć - tak jak wspominałem narazie to tylko coś w stylu "w razie jakbyś był zainteresowany to jest taka oferta aktualna" :P

    36248263_1578385298953952_35766347372985

    36245766_1578385312287284_48628560022502

    40352511_341737786573266_756929055103228

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Jeśli chodzi o tanią eksploatację to z doświadczenia polecę silnik 1.6 + LPG. W B5 to jeszcze jakoś to jedzie, jeśli dobrze założona instalacja to eksploatacja ogranicza się jedynie do przeglądu (co 10-12 tyś. km) z wymianą filtrów - koszt 80 zł. Plus droższy o 60 zł roczny przegląd. Największym plusem jest fakt że najłatwiej znajdziesz to auto z niewielkim jak na swoje lata przebiegiem. Co do kosztów początkowych przy aucie to zawsze jest drogo. Jak zaczynałem przygodę z Audi 7 lat temu to za OC bez zniżek zapłaciłem 900 zł. Potem przegląd, rozrząd, opony i tak się zbiera ale jeśli dobrze trafisz to potem nie jest tak źle. Jeśli dobrze trafisz i nie zawiedziesz się na pierwszym Audi to nie będziesz chciał mieć innego auta. Polecam!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ogólnie to autko ze zdjęć wygląda całkiem spoko, chociaż d*py nie urywa. Jedyne co mi się rzuciło w oczy to chyba nieorginalny wydech, bo z tego co wiem, we wszystkich TDI były dwururki, a tu jest jedna. Patrząc jedynie pod względem wizualnym, ja osobiście nie dałbym za to auto więcej niż 5 - 6 tysięcy, ponieważ sprawia wrażenie niezbyt zadbanego, ale to może przez słabą jakość zdjęć lub przez to że auto stoi na stalowych felgach i jest trochę brudne :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Napisano (edytowane)

    Będę go pewnie oglądał niedługo to zobaczymy. Sprawia wrażenie brudnego to fakt, ale czy zanidbanego? 

    5-6tys... Ciekawe, posiadacz chciałby 9tys z tego co wiem 

    EDIT:
    Znalazły się jeszcze 2 fotki na alusach

    36261006_1578385662287249_3370057354505636250817_1578385818953900_76866961535381 

    Edytowane przez Sam4el

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Słuchaj glownie to przejolbym sie tym w jakim stanie jest silnik i naped..

    Ja ogladajac auto zawsze podpytuje co bylo robione przy nim i na jakich czesciach.

    Duzo mozna stwierdzic o tym jak ktos serwisowal auto w jakim jest mniej wiecej stanie.

    Fakt nie jest to 5 letnie autko ale nie wykluczaj go z listy.

    Wiadomo z czasem wyjda wszystkie bolaczki tego modelu,podejrzewam ze wlasciciel walczyl z nimi jezeli nie to auto moze byc w slabym stanie.

    Zapytaj kiedy wymienial plyn hamulcowy klocki plyn w napedzie zawieszenie itd.

    Jezeli boisz sie 20 latka to kup cos nowszego tylko musisz uwazac bo za ta cene co chcesz wyłożyć to zbyt udanego nie kupisz w tym segmencie.

    Bierz znajomego z audi niech je obluka.

    To prosty tdi,jezeli jest kumaty pomoze znaleźć jego wady i zalety.

    Pytanie tylko czy q bedzie Ci potrzebna?????????

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Jasne, to oczywiste że nie kupię samochodu klasy średniej dużo młodszego od tego za te same pieniądze. Nie łudziłbym się, w młodszych patrzę na zwykłe dupowozy typu Astra. 

    Podpytam, jak najbardziej. Natomiast powodem dla którego ta oferta mnie interesuje, choć tak mało o niej wiem, jest to że brat mojego kumpla zna tego gościa i twierdzi że dba o samochody. Oczywiście trzeba zweryfikować, a nie wierzyć na słowo, jednak wzbudziło to moje zainteresowanie.

    Tak jak pisałem wyżej, nie boję się 20sto latka na zasadzie koszty, koszty. Bo widze że części nie są tragicznie drogie. Byłbym w stanie o niego dbać, z wielką chęcią nawet. Tylko boje się żeby nie przestał jeździć. To będzie tragedia.

    Apropo Quattro... Ile osób naprawdę go potrzebuje względem tego ile osób go ma? Prowadzę walkę sam ze sobą - większe spalanie i dodatkowa część do dbania o nią vs AUDI QUATTRO. No kto nie chciałby pośmigać audi w Q :P (oczywiście nie jest to warunek konieczny, jest to dobrze, nie ma - trudno) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    8 godzin temu, Sam4el napisał:

    Apropo Quattro... Ile osób naprawdę go potrzebuje względem tego ile osób go ma?

    Tutaj zgadzam się z Tobą.

    Co do tego auta to uważam że 9 tyś. to za drogo. Jak pisał Arek8888 wydech raczej zmieniony, wiadomo auto ma 20 lat. Szkoda tylko że właściciel nie zadał sobie trudu na znalezienie wyglądem zbliżonego do OEM. Druga sprawa to na tych ostatnich zdjęciach zawieszenie wygląda jakby przód stał wyżej niż tył, chyba że to złudzenie. Niby doinwestowany ale...

    Podsumowując to napewno to lepsza opcja niż podobny rocznikiem od nieznajomego np. handlarza który nic nie wie o aucie które sprzedaje. Mimo wszystko z Twoim budżetem szukałabym wersji poliftowej bo jest dużo ładniejsza. Powodzenia!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dzięki za spostrzeżenia, na pewno podpytam o te mankamenty na które zwróciliście uwagę. Zobaczymy co tak naprawdę słychać z nim. 

    No nic, temat na razie zakończony, bo ciężko mi o więcej pytań, i tak dostałem więcej niż chciałem (uwagi w kwestii konkretnej oferty). 
    Śmiało piszcie, zwłaszcza jeśli ktoś ma zastrzeżenia/wątpliwości co do możliwości utrzymania przeze mnie tego samochodu, a ja odezwę się jak będę coś wiedział w kwestii jakiejś konkretnej oferty. Chętnie przeczytam co macie do powiedzenia ;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Nikt Ci na oko nie powie co siedzi w tym aucie...

    Masz blisko wsiadaj w te malenstwo bierz kolesia i lukajcie.

    Cena jest duza jak za przedlifta.

    Co innego jak bylby porobiony.

    Koles swojego 98 sprzedal za 13k bo byl warty tej kasy.

    Tutaj masz wsio seryjne wiec kwestia tego jak zdrowa jest ta seria..

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    17 minut temu, wesz82 napisał:

    Nikt Ci na oko nie powie co siedzi w tym aucie... 

    Absolutnie nie oczekuję że będziecie wróżkami :P Raczej mówię ogólnie o a4b5. W stylu ktoś by napisał "a moim zdaniem to za duże ryzyko, możesz nie dać rady z tym samochodem przy takich możliwościach" i miał na to argumenty, to bym się wtedy zastanowił. Teraz na przekór kilku osobom szukam audiczki i na pewno będą krzywo patrzeć, że głupi jestem że się w to pcham. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Gdybym ja poszedł za radą innych osób, to dziś bym jeździł zgniłą Felicją albo Sieną, bo to przecież tanie w eksploatacji auta. Kupując B5 masz przynajmniej dużą szansę, że jeszcze przez długi czas nie będziesz musiał robić blacharki, w przeciwieństwie do wielu nowszych aut, których nie opłaca się trzymać właśnie ze względu na rdzę. Grunt to zdrowa buda i silnik. Moim zdaniem B5 to dobry wybór i jeśli trafisz zadbany egzemplarz to będziesz zadowolony przez długi czas.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Napisano (edytowane)

    Ok, to zebranie parę dobrych rad, a teraz takie pytanie rasowego laika z małym offtopem: jak utargować duża kwotę? :P

    Nie chodzi mi o kwoty do 1000zl jak to normalnie można coś ugrać. Na tym przykładzie, gość chce 9tys, ja (wy) uważam, że nie jest tyle wart. Jak powiedzieć, że dałbym np te 6tys, w taki sposób żeby nie rozejść się w dwie strony bez transakcji? 

     

    EDIT:

    W sumie jeszcze spytam, jest jakiś przebieg którego należy się bać? W takich rocznikach 200tys to prawie norma, ale i ponad 300 widać na ofertach 

    Edytowane przez Sam4el

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Jakie 9?Za "małego lifta?Nie daj się wpuścić w maliny.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    O, jest oficjalna oferta samochodu ze zdjęć wyżej:
    https://www.olx.pl/oferta/audi-a4-b5-1-9tdi-quattro-torsen-CID5-IDx5gve.html?fbclid=IwAR3sO4vsEUFrztdpDskcXvetW1dHgzgIgeC9pvFtETRADLlVWi3s1l_qNCc
    Dokładniejsze fotki, opis wymian. Martwi mnie przebieg i brak wspomnienia o wydechu. Natomiast z zewnątrz wygląda lepiej niż na poprzednich fotkach moim zdaniem. Dywaniki dziurawe.
    Gdyby był w dobrym stanie silnik + buda jak to powiedzieliście, to wolałbym chyba ten samochód taniej, bo zostałoby więcej na jego dopieszczenie. Chyba, że lepiej odpuścić i szukać nowszego za trochę więcej?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ooo przebieg?I tak jest mały,jak na legendarne 1,9:) tyle latek.Cieszyłbym się gdyby był prawdziwy.Co do wydechy,to u mnie w 1,6 95 rok końcówka była dalej ori,a sprzedawałem go teraz we wrześniu.Za takie coś powiedzmy 7 i to tez naciągana.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Pojadę do oglądać bo bliziutko mam, to moje blachy są. Wezmę pod uwagę że max 7tys i ani grosza więcej :P

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Napisano (edytowane)

    Z ciekawostek przyrodniczych moja "zaufania osoba" przestraszyła się przebiegu i w ramach próby odciągniecia mnie od b5 ogólnie (bo staroć...) dostałem ofertę b6 za 9900. Natomiast osobiście śmierdzi mi to zbyt niską ceną jak za 2004r, drobne poprawki lakiernicze i dwa zestawy alufelg. 

    Co sądzicie, warto obadac czy to niemożliwe żeby taka oferta była warta kupna? 

    Edytowane przez Sam4el

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    A jaki silnik?.Nie czesem 2 litrowy benzynowiec???

    Jakies szczegóły???

    To cos slabo ta Twoja zaufana osoba znajaca sie na audi sie zna😉

    B6 to tylko rok mlodszy staroc od b5.

    Tyle lat to i moze nawet 500 byc na blacie.

    Pamietaj nje jezdzi sie przebiegiem lecz samochodem...

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    To nie osoba od audi niestety, nie da rady. Polecił mi zrobić jak on, rzucić samochód na stację kontroli na przegląd przy kupnie. Mam za plecami osobę która chce mi odradzić b5. 

    1,9tdi 101km. Przeraża mnie fakt że to handlarz, jedyne co gra na jego korzyść to to że to znajomy handlarz (co mnie nie pociesza wcale). 

    https://www.otomoto.pl/oferta/audi-a4-1-9-tdi-klimatronic-2-x-alu-nowe-opony-ID6BulNM.html#4b00f934bc

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Mozesz jechac na stacje ale moim zdaniem nic wyjatkowego tam nie odkryjesz.jedynie oblukasz go na spokojnie z dolu.

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Czyli zerknąć, nie odradzasz na starcie w stylu "na bank przekręcony przebieg, ktoś chce syfa opchnąć za grosze" :P

    A na co patrzyć w ogóle w samochodzie który wygląda "za dobrze jak na cenę"? Na pewno trzeba się przejechać, to wiadomo 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ale co mam doradzic??

    Zeby byc pewnym musiałbyś zmierzyc kompreche porobic logi itd.

    Patrz jak hamuje ma nie zbaczac z toru podczas hamowania.

    Jak przyspiesza tj bez drgawek i przerywania.

    Pobujaj go troche podczas jazdy na prawo i lewo moze jakies lozysko sie odezwie.

    B6 lubi gnic na blotnikach takze to nie od razu ze bity.

    Oblukaj blache czy nie ma sladow malowania itd.

    Ogolnie czy wsio dziala co jest w aucie.

    Na kanale wyciekow poszukaj i wizualnie jak to wyglada.

    Amorki wahacze obluka diagnosta.

    Pozycz od kolegi kompa jak nie ma czasu i oblukaj jakie bledy sa.

    Ogolnie nie napalaj sie bo to jest zle podejscie ale widze ze nie należysz do tego typu ludzi..

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Napisano (edytowane)

    Ja to raczej odwrotnie. Boję się tego zakupu strasznie. Pewnie bardziej niż powinienem

    I dzięki za rady, o to chodziło żebym wiedział gdzie spojrzeć przy takim zakupie 

    Edytowane przez Sam4el

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Zawsze jest jakis strach.

    Jedz oblukaj jak nie zaiskrzy to podziekuj..

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

    Zarejestruj nowe konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!

    Zarejestruj się

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

    Zaloguj się
    3 3

    • Przeglądający   0 użytkowników

      Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.